Annę Muchę dopadła jesienna depresja?
Ciąża to z pewnością niełatwy czas dla kobiety. Bywa tak, że dolegliwości fizyczne i psychiczne potrafią być naprawdę uciążliwe. Jeśli doda się do tego konieczność przebywania w czterech ścianach spowodowaną na przykład przeziębieniem, wówczas obniżenie nastroju mamy jak na zawołanie.
Właśnie takie ciążowo-jesienne przesilenie dopadło ostatnio Annę Muchę, która poinformowała czytelników swojego bloga, że z powodu choroby spędza czas w łóżku zajadając czosnek i pijąc sok malinowy.
Zamówiła przy tym aż 10 książek kucharskich, co skwitowała (oryginalna pisownia):
Zastanawiam się czy to nie jest jakiś objaw depresji
lub jesiennego przesilenia
Mamy nadzieję, że to tylko chwilowy spadek formy.



Ten stary, niezgrabny kloc może lezeć, przecież utrzymuje pomoc domową w postaci męża
gość, 05-10-13, 07:02 napisał(a):gość, 05-10-13, 04:50 napisał(a):Biedna, tez chcialbym moc sobie poprawic humor zakupem dziesieciu ksiazek. Albo filmow. Albo plyt. Niestety, nie wszystkich na to stac.. Trzeba ruszyc dupsko do roboty bez pracy nie ma kolaczy a nie narzekac wiecznienie każdy potrafi udawać aktorkę jak mucha a jedynie grać w dennym serialiku a zarabiać na ciążach dzieciach i chorobach
ooo czyli teraz będzie zarabianie na depresji, sprytnie muszyco
depresja niech zdzira nie obraza chorych ludzi chodzi w tych kieckach z odslonieta dupa wielka mi aktorka to cichopem ma lepsza mimike twarzy a mucha niewiem z kim sie rucha ale juz by ja mogli zdjac z ekrany bo patrzec na nia nie idzie
kto czyta tego jej pustego bloga idiotka z niej taka niech sie zacznie leczyc na leb bo juz dawno jej siadlo
Ble , ble ble ble i ble
niech wiecej z gola dupa lata to napweno wyzdrowieje
pisze o takim luksusie w czasie choroby,jakby nie byłą matką małej dziewczynki:) A co maja powiedziec kobiety ,ktore chore musza biegac wokół swoich dzieci i chociaz tak bardzo by chciały nie moga sobie pozwolic na luksus pochorowania w łózeczku. I ona narzeka na jesienne depresje:) właśnie moja kolezanka,ktora tez jest w ciąży jest chora, małę dziecko także, mąż całymi dniami w pracy a ona musi to wszystko ogarnąć.Tym kobietom moze byc naprawdeźle:( ale Tobie Aniu. Zanim cos napiszesz pomysl,no chyba ze kokietujesz
a może wolałaby jelitówkę ?
A może warto by było wydać pieniądze na jakiś poradnik uczący niecierpliwości? Wiem, to kąśliwe, ale naprawdę po co wydawać tyle na nadmiar i nawet się jeszcze tego nie dostało (a jeszcze pewnie więcej niż połowa trafi w kąt), nawet jeśli się ma dużo kasy, życie byłoby wtedy prostsze, a tak samo ciekawe.
Przesilenia są jedynie letnie i zimowe. Jesienna to może być co najwyżej równonoc TĘPA MUCHO!!!!!
lata nierob i beztalecie od gazety do gazety
Każde nasze działanie powinno być poprzedzone pytaniem “po co”, czyli w jakim celu coś robię. Najlepiej wszystkie rzeczy podzielić na te, które się przydają i pełnią jakąś funkcję, a te, które nie mają żadnego zastosowania. Powiem szczerze, że nie chodzi tu o purytanizm, że nic nie wolno. Przecież np. założenie nowej bluzki, kolczyków itp. ma sens, bo jest inspiracją dla innych, bo kształtuje czyjś styl. Nie musi być tylko chwilową przyjemnością, bo przecież jest tylko rzeczą, a rzecz jest trwała, ludzkie uczucia zaś nie.
Kupowac ksiazki to kazdy chce tylko robic nie ma komu.
gość, 05-10-13, 04:50 napisał(a):Biedna, tez chcialbym moc sobie poprawic humor zakupem dziesieciu ksiazek. Albo filmow. Albo plyt. Niestety, nie wszystkich na to stac.. Trzeba ruszyc dupsko do roboty bez pracy nie ma kolaczy a nie narzekac wiecznie
Biedna, tez chcialbym moc sobie poprawic humor zakupem dziesieciu ksiazek. Albo filmow. Albo plyt. Niestety, nie wszystkich na to stac.