Ashton Kutcher będzie obecny przy żonie podczas porodu?

3-R1 3-R1

Poród rodzinny nadal budzi wiele kontrowersji. Podobno Kanye West nie opuścił na krok Kim Kardashian, gdy ta rodziła ich córeczkę. Za to Kourtney Kardashian rodziła w towarzystwie Scotta Disicka i kamer.

Teraz media skupiają się na ciąży Mili Kunis, która urodzi dziewczynę.

Wiadomo już, że aktorka chciałby porodu naturalnego. A czy Ashton Kutcher będzie przy nim obecny?

Dwie osoby będą obecne przy moim prodzie – mój lekarz i moja druga połówka. On zostanie do końca. Będziemy głowa w głowę. Nie będzie mi patrzył na waginę. Najwyżej, że będzie chciał zaryzykować. Jednak patrzenie na to, jak jesteś rozrywany to wątpliwa przyjemność. Zawsze dochodzi do rozerwania na kawałki, kwestia tylko, jak bardzo – mówi Mila.

Trzymamy kciuki za Milę i Ashtona…

Ashton Kutcher będzie obecny przy żonie podczas porodu?

Ashton Kutcher będzie obecny przy żonie podczas porodu?

Ashton Kutcher będzie obecny przy żonie podczas porodu?

   
59 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Pewnie kozaczek uważa ze jak juz jest ona w ciąży to odrazu musi być jego żoną, bo to polska i wszystko musi byc po katolicku

przecież Kunis nie jest jego żoną, tylko dziewczyną…

Prymitywna suka,powinna sie wyskrobac.

[b]gość, 14-06-14, 21:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-06-14, 14:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-06-14, 13:09 napisał(a):[/b]A ja bym nie chciała, by mój mąż oglądał mnie w takim stanie. Stresowalabym się jeszcze bardziej chyba.Personel medyczny w Polsce jest, jaki jest. Ty, rodząca bezbronna kobietka zdana na ich łaskę i niełaskę, łatwo możesz paść ofiarą konowałów, chamskich tekstów i ogólnie brzydkiego zachowania. Obecność partnera bardzo ich hamuje i osobiście polecam poród rodzinny.[/quote]Ja rodzilam w Warszawie w praskim super opieka najpierw maz byl przy mnie pozniej go pognalam bo stwierdzilam ze skupie sie na parciu znieczulenia nie bralam bo sam lekarz mi doradzil ze lepiej bez bo czuje sie skurcze I wtedy trzeba przec I tak zrobilam I nie krzyczalam tak sobie postanowilam niech boli dam rade I poszlo szybko I ok a dziewczyna rodzila w nocy darla sie cala noc ze oka nie zmrozylam jak wychodzilam ze szpitala to ta co sie tak darla zajela pokuj po mnie I mowila mi ze lekarz bardzo krzyczal na nia zeby sie uspokojila I zaczela rodzic[/quote]Słyszałaś o czymś takim jak kropki i przecinki?

Jedne Rozewie mniej drugie wiecej a jeszcze inne wcale. A dla nich życzę Happy enduuu

ma rację dziewczyna nie ma na co patrzeć hehe ;))

Jak można brać faceta na porodówke i niech ci patrzy w krocze, przecież to horror a potem baby sie dziwią ze faceci je zostawiają po takim beztresowym porodzie rodzinnym

Ciekawe co na to demi lol

A ja rodzilam dwa razu I jakos niczego mi nie rozerwalo ! Ani jednego szwa! 😀

i ona byla uznana za najpiekniejsza kobiete świata? zwykła dziewucha o wiejskiej kartoflanej urodzie

Oni nie sa małżeństwem Kozaku!!!!!!!!!

Żona? kiedy i gdzie

[b]gość, 14-06-14, 14:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-06-14, 13:09 napisał(a):[/b]A ja bym nie chciała, by mój mąż oglądał mnie w takim stanie. Stresowalabym się jeszcze bardziej chyba.Personel medyczny w Polsce jest, jaki jest. Ty, rodząca bezbronna kobietka zdana na ich łaskę i niełaskę, łatwo możesz paść ofiarą konowałów, chamskich tekstów i ogólnie brzydkiego zachowania. Obecność partnera bardzo ich hamuje i osobiście polecam poród rodzinny.[/quote]Ja rodzilam w Warszawie w praskim super opieka najpierw maz byl przy mnie pozniej go pognalam bo stwierdzilam ze skupie sie na parciu znieczulenia nie bralam bo sam lekarz mi doradzil ze lepiej bez bo czuje sie skurcze I wtedy trzeba przec I tak zrobilam I nie krzyczalam tak sobie postanowilam niech boli dam rade I poszlo szybko I ok a dziewczyna rodzila w nocy darla sie cala noc ze oka nie zmrozylam jak wychodzilam ze szpitala to ta co sie tak darla zajela pokuj po mnie I mowila mi ze lekarz bardzo krzyczal na nia zeby sie uspokojila I zaczela rodzic

Jesu!! A podpisy oczywiscie nie na temat ;(

Ona ma coś nie tak pod kopułą…

[b]gość, 14-06-14, 21:04 napisał(a):[/b]Same stare mężatki widzę siedzą na kozaku;A dlaczego od razu stare?

Szpital Wojewodzki w Elblagu to żeźnia. Przyszłe mamy omijajcie go z daleka jeśli chcecie urodzić zdrowe dziecko w cywilizowanych warunkach.

[b]gość, 14-06-14, 16:41 napisał(a):[/b]najlepiej nie mieć dzieci i problem z głowyTo będziesz miała inne, spokojna twoja rozczochrana.

Mój też był przy porodzie i gdyby nie on to pewnie poszło by co prawda nieco szybciej ale za to czułam się bezpiecznie 😉 a tatusiowie powinni być przy tym zrobić to było komu a rodzic to już radz sobie sama 😉

Mój też był przy porodzie i gdyby nie on to pewnie poszło by co prawda nieco szybciej ale za to czułam się bezpiecznie 😉 a tatusiowie powinni być przy tym zrobić to było komu a rodzic to już radz sobie sama 😉

Same stare mężatki widzę siedzą na kozaku;

Nie bedzie przy zonie bo ONI NIE SA MALZENSTWEM!

Ależ ona ma wielki łeb ;o

Sądząc po rodzicach, dzieciątko za piękne nie będzie, oooojjej ;(

[b]gość, 14-06-14, 13:05 napisał(a):[/b]Porod rodzinny budzi kontrowersje??? Chyba tylko w Polsce!Moj byl przy mnie kiedy rodzilam I w ostatniej chwili go pognalam pomyslalam im mniej osob wokol mnie tym lepiej skupilam sie tylko na parciu I niecala godzina I dzidzius byl juz na swiecie a maz ma teraz cale zycie na zajmowanie sie dzieckiem

[b]gość, 14-06-14, 15:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-06-14, 14:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-06-14, 14:37 napisał(a):[/b]Ona jest brzydka.Mówienie o sobie w trzeciej osobie brzmi prostacko.[/quote]Może to miało brzmieć śmiesznie ale wyszło idiotycznie. Ta forma bardziej ci się podoba?[/quote]Nie wiem, skąd przyszło ci do głowy, że to miał być dowcip. Chętnie zobaczyłabym twoją minę po przeczytaniu czegoś takiego o sobie.

[b]gość, 14-06-14, 14:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-06-14, 13:09 napisał(a):[/b]A ja bym nie chciała, by mój mąż oglądał mnie w takim stanie. Stresowalabym się jeszcze bardziej chyba.Personel medyczny w Polsce jest, jaki jest. Ty, rodząca bezbronna kobietka zdana na ich łaskę i niełaskę, łatwo możesz paść ofiarą konowałów, chamskich tekstów i ogólnie brzydkiego zachowania. Obecność partnera bardzo ich hamuje i osobiście polecam poród rodzinny.[/quote]mój mąż był przy porodzie i to bardzo pomaga psychicznie,stał oczywiście pod koniec za moją głową .

mój mąż był przy porodzie od początku do samego końca, ktos bliski daje duze poczucie bezpieczenstwa. jak zajechałam na porodówke to jeszcze jego nie było bolalo jak cholera a ja łzy dusiłam w sobie bo w kolo sami obcy gdy po chwili zobaczyłam jego wiedzialam ze mam sie komu w rękam wypłakać, nawet nie wiecie jak mi to pomogło. a zreszto dla czeko mialby nie uczestniczyc w porodzie, do robienia on byl potrzebny, do rodzenia tez.

[b]gość, 14-06-14, 14:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-06-14, 14:37 napisał(a):[/b]Ona jest brzydka.Mówienie o sobie w trzeciej osobie brzmi prostacko.[/quote]Może to miało brzmieć śmiesznie ale wyszło idiotycznie. Ta forma bardziej ci się podoba?

[b]gość, 14-06-14, 13:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-06-14, 12:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-06-14, 12:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-06-14, 11:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-06-14, 11:36 napisał(a):[/b]Rozwala mnie to spuszczanie się kobiet nad facetami. Trafione w samo sedno. Robienie cierpietnikow z facetów podczas porodu jest śmieszne.[/quote]Nie chodzi o to, że on tego nie przeżyje. [/quote]Rozumiem. A kobiecie z czym się penis kojarzy? Z czymć, co powoduje w konsekwencji ból i cierpienie, morze krwi i rozrywanie pochwy czy z czymś, co daje przyjemność? Bo jeśli kobieta może to przeżyć i dalej uprawiać seks to i z faceta nie ma co robić biednego chłoptasia, którego psychikę może zniszczyć poród. Rozumiesz czy nie?[/quote]jestes tak glupia, ze sama nie wiesz co piszesz. i nie, kobieto penis sie nie kojarzyc tak, jak opisalas ani nie maja szans ogladac go w takim stanie, w jakim sa cipki podczas porodu.[/quote]Jeśli kobiecie penis kojarzy się z morzem krwi (!) i rozrywaniem pochwy, do powiedzcie mi, z jakiego powodu wiek inicjacji seksualnej dziewcząt sukcesywnie ulega obniżeniu?! Masochistki same rosną w tym kraju, czy wręcz dewiantki?

Uj z nimi, i tak nie będą razem, w koncu się rozejda, więc co za roznica jak on to zniesie, niech se chlopok popatrzy.

Tu już nie chodzi o to, czy mój facet boi się porodu, bo zdecydowanie tak nie jest. To mnie to przeraża i nie wiem czy chciałabym, by mnie taką oglądał. Ale wszystko jeszcze przed nami…

Czyja żona będzie rodzić i dla czego Kuther będzie przy jej porodzie?

najlepiej nie mieć dzieci i problem z głowy

[b]gość, 14-06-14, 13:09 napisał(a):[/b]A ja bym nie chciała, by mój mąż oglądał mnie w takim stanie. Stresowalabym się jeszcze bardziej chyba.Personel medyczny w Polsce jest, jaki jest. Ty, rodząca bezbronna kobietka zdana na ich łaskę i niełaskę, łatwo możesz paść ofiarą konowałów, chamskich tekstów i ogólnie brzydkiego zachowania. Obecność partnera bardzo ich hamuje i osobiście polecam poród rodzinny.

Ona jest brzydka.

[b]gość, 14-06-14, 14:37 napisał(a):[/b]Ona jest brzydka.Mówienie o sobie w trzeciej osobie brzmi prostacko.

Jesli kobieta moze sie meczyc przez lata kuracji hormonalnych (jak to jest w wielu przypadkach), ciezkich 9 miesiacach ktorymi jest ciaza, bolesnym porodem, a poznie jeszcze ze skutkami porodu, a jej facet “boi” sie porodu, to kiestety, ale wybrala nieodpowiedniego faceta. Dorosly i dojrzaly mezczyzna bedzie przy porodzie, nie dlatego, ze to jest “modne”, ale po to by sie “byc tam” i wspierac psychicznie i fizycznie ta kobiete ktora rodzi mu dziecko. Moj maz byl przy dwoch porodach i mimo tego, ze nie jest to przyjemne patrzec jak twoja ukochana cierpi to widzial, ze to ze trzymajac mnie za reke przy najgorszych skurczach pomagalo mi je przetrwac sprawilo, ze czul sie potrzebny i ze mogl mi jakos pomoc to przetrwac.

Moj tez był obecny tylko ze umowę mieliśmy ze będzie siedział przy mojej głowie. Ale chyba tak sie wzruszył przy porodzie ze nawet pępowinę przecinał ( a mówił ze nie będzie)

[b]gość, 14-06-14, 12:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-06-14, 12:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-06-14, 11:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-06-14, 11:36 napisał(a):[/b]Rozwala mnie to spuszczanie się kobiet nad facetami. Kobieta męczy się 9 miesięcy, cierpi później w trakcie porodu oraz jeszcze wiele tygodni po porodzie. Niektóre dolegliwości jak popuszczanie moczu czy hemoroidy zostają na całe życie. A facet biedny boi się uczestniczyć w ogóle w porodzie. A to stwierdzanie, że facet nie powinien patrzeć w waginę bo może go to zniszczyć to już szczyt wszystkiego 😀 Ja rozumiem, że nie ma sensu się zmuszać ani nikogo zmuszać do tego, ale nie róbmy z facetów jakichś biedaczków bo to kobieta najbardziej cierpi podczas tej krwawej masakry.Trafione w samo sedno. Robienie cierpietnikow z facetów podczas porodu jest śmieszne.[/quote]Nie chodzi o to, że on tego nie przeżyje. Chodzi o to, że niszczy się w oczach faceta pewna seksualność kobiety. Oni waginę kojarzą z czymś milutkim a nie z wielgaśną, zakrwawioną dziurą i główką w środku. Jeśli facet nie chce tego tam oglądać, może stać przy głowie partnerki lub czekać na korytarzu. Nie wiem w jakim wieku jesteście, ale nie zmuszajcie swoich facetów do patrzenia jak wychodzi dzidziuś, bo przestaniecie być obiektem seksualnym. Zostaniecie kochaną kobietą, mamą. Zresztą niech faceci się wypowiedzą ;)[/quote]Rozumiem. A kobiecie z czym się penis kojarzy? Z czymć, co powoduje w konsekwencji ból i cierpienie, morze krwi i rozrywanie pochwy czy z czymś, co daje przyjemność? Bo jeśli kobieta może to przeżyć i dalej uprawiać seks to i z faceta nie ma co robić biednego chłoptasia, którego psychikę może zniszczyć poród. Rozumiesz czy nie?[/quote]jestes tak glupia, ze sama nie wiesz co piszesz. i nie, kobieto penis sie nie kojarzyc tak, jak opisalas ani nie maja szans ogladac go w takim stanie, w jakim sa cipki podczas porodu.

moj maz byl obecny do samego końca i byl przy porodzie ponieważ przede wszystkim on tego chcial i byl w tym momencie dla mnie największą podpora. nie wyobrażam sobie żeby w tym czasie nie było go przy. dziś kiedy nasza córka skonczyla 5 lat nie żałujemy swojej decyzji a wręcz przeciwnie moj maz jest chętny aby być i przy kolejnym porodzie o ile będę w ciąży.

a ja sproboje zalatwic sobie cc, sn się boje i nic tego nie zmieni

Jesli facet jest inteligetny i dojrzaly to nie zmieni nastawienia do swojej ukochanej przez to, ze byl przy porodzie. Moj byl przy dwoch porodach, a po kazdym z nich nie mogl sie doczekac kiedy bede juz mogla uprawiac seks. To czego moje cialo dokonalo rodzac dwojke dzieci sprawilo, ze poczulam sie bardziej seksowna, a tym samym bardziej pociagajaca w oczach mojego meza. Nasze zycie seksuaone nigdy nie mialo sie lepiej (poza tym, ze nie zawsze sie da przy dwojce malych dzieci ;-)).

[b]gość, 14-06-14, 11:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-06-14, 11:36 napisał(a):[/b]Rozwala mnie to spuszczanie się kobiet nad facetami. Kobieta męczy się 9 miesięcy, cierpi później w trakcie porodu oraz jeszcze wiele tygodni po porodzie. Niektóre dolegliwości jak popuszczanie moczu czy hemoroidy zostają na całe życie. A facet biedny boi się uczestniczyć w ogóle w porodzie. A to stwierdzanie, że facet nie powinien patrzeć w waginę bo może go to zniszczyć to już szczyt wszystkiego 😀 Ja rozumiem, że nie ma sensu się zmuszać ani nikogo zmuszać do tego, ale nie róbmy z facetów jakichś biedaczków bo to kobieta najbardziej cierpi podczas tej krwawej masakry.Trafione w samo sedno. Robienie cierpietnikow z facetów podczas porodu jest śmieszne.[/quote]Nie chodzi o to, że on tego nie przeżyje. Chodzi o to, że niszczy się w oczach faceta pewna seksualność kobiety. Oni waginę kojarzą z czymś milutkim a nie z wielgaśną, zakrwawioną dziurą i główką w środku. Jeśli facet nie chce tego tam oglądać, może stać przy głowie partnerki lub czekać na korytarzu. Nie wiem w jakim wieku jesteście, ale nie zmuszajcie swoich facetów do patrzenia jak wychodzi dzidziuś, bo przestaniecie być obiektem seksualnym. Zostaniecie kochaną kobietą, mamą. Zresztą niech faceci się wypowiedzą 😉

[b]gość, 14-06-14, 12:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-06-14, 12:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-06-14, 11:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-06-14, 11:36 napisał(a):[/b]Rozwala mnie to spuszczanie się kobiet nad facetami. Kobieta męczy się 9 miesięcy, cierpi później w trakcie porodu oraz jeszcze wiele tygodni po porodzie. Niektóre dolegliwości jak popuszczanie moczu czy hemoroidy zostają na całe życie. A facet biedny boi się uczestniczyć w ogóle w porodzie. A to stwierdzanie, że facet nie powinien patrzeć w waginę bo może go to zniszczyć to już szczyt wszystkiego 😀 Ja rozumiem, że nie ma sensu się zmuszać ani nikogo zmuszać do tego, ale nie róbmy z facetów jakichś biedaczków bo to kobieta najbardziej cierpi podczas tej krwawej masakry.Trafione w samo sedno. Robienie cierpietnikow z facetów podczas porodu jest śmieszne.[/quote]Nie chodzi o to, że on tego nie przeżyje. Chodzi o to, że niszczy się w oczach faceta pewna seksualność kobiety. Oni waginę kojarzą z czymś milutkim a nie z wielgaśną, zakrwawioną dziurą i główką w środku. Jeśli facet nie chce tego tam oglądać, może stać przy głowie partnerki lub czekać na korytarzu. Nie wiem w jakim wieku jesteście, ale nie zmuszajcie swoich facetów do patrzenia jak wychodzi dzidziuś, bo przestaniecie być obiektem seksualnym. Zostaniecie kochaną kobietą, mamą. Zresztą niech faceci się wypowiedzą ;)[/quote]Niektóre baby są takie upośledzone. A potem wielkie zdziwienie, że facet odszedł. Jprdl -,-[/quote]dokładnie, nie wiem ile macie lat, ale często wspólny poród zamiast zbliżać, to oddala partnerów od siebie. nie uważam, że facet powinien być zawsze przy porodzie jeśli kobieta tego chce. on nie może się zmuszać. c*pka jest dla faceta czymś, co go podnieca i chyba lepiej, żeby tak zostało. jest takie powiedzenie, że jeśli wstydzicie sie puszczać przy sobie bąki, to wspólny poród nie jest dla was

Porod rodzinny budzi kontrowersje??? Chyba tylko w Polsce!

OD KIEDY TO ZYD MOZE UCZESTNICZYC W PORODZIE?

[b]gość, 14-06-14, 12:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-06-14, 11:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-06-14, 11:36 napisał(a):[/b]Rozwala mnie to spuszczanie się kobiet nad facetami. Kobieta męczy się 9 miesięcy, cierpi później w trakcie porodu oraz jeszcze wiele tygodni po porodzie. Niektóre dolegliwości jak popuszczanie moczu czy hemoroidy zostają na całe życie. A facet biedny boi się uczestniczyć w ogóle w porodzie. A to stwierdzanie, że facet nie powinien patrzeć w waginę bo może go to zniszczyć to już szczyt wszystkiego 😀 Ja rozumiem, że nie ma sensu się zmuszać ani nikogo zmuszać do tego, ale nie róbmy z facetów jakichś biedaczków bo to kobieta najbardziej cierpi podczas tej krwawej masakry.Trafione w samo sedno. Robienie cierpietnikow z facetów podczas porodu jest śmieszne.[/quote]Nie chodzi o to, że on tego nie przeżyje. Chodzi o to, że niszczy się w oczach faceta pewna seksualność kobiety. Oni waginę kojarzą z czymś milutkim a nie z wielgaśną, zakrwawioną dziurą i główką w środku. Jeśli facet nie chce tego tam oglądać, może stać przy głowie partnerki lub czekać na korytarzu. Nie wiem w jakim wieku jesteście, ale nie zmuszajcie swoich facetów do patrzenia jak wychodzi dzidziuś, bo przestaniecie być obiektem seksualnym. Zostaniecie kochaną kobietą, mamą. Zresztą niech faceci się wypowiedzą ;)[/quote]Rozumiem. A kobiecie z czym się penis kojarzy? Z czymć, co powoduje w konsekwencji ból i cierpienie, morze krwi i rozrywanie pochwy czy z czymś, co daje przyjemność? Bo jeśli kobieta może to przeżyć i dalej uprawiać seks to i z faceta nie ma co robić biednego chłoptasia, którego psychikę może zniszczyć poród. Rozumiesz czy nie?

A ja bym nie chciała, by mój mąż oglądał mnie w takim stanie. Stresowalabym się jeszcze bardziej chyba.

[b]gość, 14-06-14, 12:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-06-14, 11:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-06-14, 11:36 napisał(a):[/b]Rozwala mnie to spuszczanie się kobiet nad facetami. Kobieta męczy się 9 miesięcy, cierpi później w trakcie porodu oraz jeszcze wiele tygodni po porodzie. Niektóre dolegliwości jak popuszczanie moczu czy hemoroidy zostają na całe życie. A facet biedny boi się uczestniczyć w ogóle w porodzie. A to stwierdzanie, że facet nie powinien patrzeć w waginę bo może go to zniszczyć to już szczyt wszystkiego 😀 Ja rozumiem, że nie ma sensu się zmuszać ani nikogo zmuszać do tego, ale nie róbmy z facetów jakichś biedaczków bo to kobieta najbardziej cierpi podczas tej krwawej masakry.Trafione w samo sedno. Robienie cierpietnikow z facetów podczas porodu jest śmieszne.[/quote]Nie chodzi o to, że on tego nie przeżyje. Chodzi o to, że niszczy się w oczach faceta pewna seksualność kobiety. Oni waginę kojarzą z czymś milutkim a nie z wielgaśną, zakrwawioną dziurą i główką w środku. Jeśli facet nie chce tego tam oglądać, może stać przy głowie partnerki lub czekać na korytarzu. Nie wiem w jakim wieku jesteście, ale nie zmuszajcie swoich facetów do patrzenia jak wychodzi dzidziuś, bo przestaniecie być obiektem seksualnym. Zostaniecie kochaną kobietą, mamą. Zresztą niech faceci się wypowiedzą ;)[/quote]Niektóre baby są takie upośledzone. A potem wielkie zdziwienie, że facet odszedł. Jprdl -,-