Ashton Kutcher ZDRADZIŁ Milę Kunis?
Historia lubi się powtarzać, albo redaktorom amerykańskich tabloidów kończą się pomysły. Pamiętacie, jak kilka miesięcy temu pisano o zostaniu Taylor Swift i Calvina Harrisa? DJ miał zdradzić ukochaną w… salonie masażu ze szczęśliwym zakończeniem. Skończyło się na oburzeniu Calvina i zapowiedzi wysłania pozwu.
Teraz magazyn InTouch bohaterami podobnej historii uczynił Ashtona Kutchera (37 l.) i Milę Kunis (32 l.).
Aktor miał ostatnio odwiedzić (bez obrączki) przybytek rozkoszy ukryty pod nazwą “salon masażu”.
Nigdy nie widziałem, żeby wchodziła tam kobieta. To salon dla mężczyzn “ze szczęśliwym zakończeniem”. Wiecie, co mam na myśli… – zdradził informator.
W tej sprawie jest już komentarz agenta aktora. Co jest prawdą? Owszem, Kutcher odwiedził salon masażu, ale “nie zaszło tam nic nieodpowiedniego i żadna niemoralna oferta nie została złożona”.



[b]gość, 07-01-16, 15:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 15:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 15:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 12:55 napisał(a):[/b]Zdrada jest obrzydliwa. Ale wolałabym żeby partner zdradził mnie z jakąś masażystką czy prostytutką do której nic nie czuje, a wynikałoby to z potrzeby fizjologicznej. Natomiast nigdy nie wybaczyłabym gdybym wiedziała ,że mój facet zauroczył się jakąś inną kobietą i o niej myślał. Tego bym nie zniosła.TRUE![/quote]A ja bym żadnej zdrady nie wybaczyła. Co to za różnica, czy zrobił to z uczuciem, czy z bez? Zdradził, w rezultacie i tak nie liczył się z Tobą, Twoimi uczuciami i krzywdą, jaką Ci wyrządza a myślał tylko o własnym spuście. Jakby mnie ktoś zdradził to nawet detale by mnie nie obchodziły, do widzenia i tyle, jest masa mężczyzn na świecie.[/quote]Dokładnie. Poza tym korzystanie z prostytutek oznacza, że facet traktuje kobiety jak przedmioty. Nie mówiąc o tym, że od prostytutki można zarazić się chorobami wenerycznymi i HIV. Później przychodzi taki do domu i zaraża żonę. Trzeba nie mieć szacunku do siebie, żeby wybaczyć takie coś.[/quote]Jak pójdzie do dobrego burdelu nic nie złapie, tam są laski badane, do tego zawsze gumka. Prędzej złapie od przypadkowej typiary pozwanej w klubie. I mówię tylko o chorobach tutaj, nie tłumacze żadnych zdrad, bo to obrzydliwe. Tak dla jasności..
Dokładnie, nigdy nie będzie idealnie i zawsze będą problemy prędzej czy później. Można udawać, zachwalac i odstawiać szopkę ale w związkach nigdy nie ma “idealnie” jakby co niektórym mogło się wydawaćNie mowie, ze jest idealnie i nigdy nie ma problemow ale przez to, ze tak dobrze sie znamy i rozumiemy, rozwiazujemy nasze problemy bardzo sprawnie i bez glupich klotni
[b]gość, 07-01-16, 21:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 20:05 napisał(a):[/b]mam wrazenie ze tu wiekszosc babek komentujacych sa zgorzkniale i zakompleksione albo zdradzane, sa jeszcze wierni faceci tylko wy generalizujecie to macie bol tylkaPokaz go, damy mu medal;)[/quote]jasne,jej jako jedyny wierny jeji tylko jej bo ona taka cudowna i niezastąpiona haha on po prostu dobrze kłamie kochana
[b]gość, 08-01-16, 20:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 21:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 20:05 napisał(a):[/b]mam wrazenie ze tu wiekszosc babek komentujacych sa zgorzkniale i zakompleksione albo zdradzane, sa jeszcze wierni faceci tylko wy generalizujecie to macie bol tylkaPokaz go, damy mu medal;)[/quote]jasne,jej jako jedyny wierny jeji tylko jej bo ona taka cudowna i niezastąpiona haha on po prostu dobrze kłamie kochana[/quote]Naprawdę macie kompleksy i nieszczęśliwe życie skoro tak uważacie. Boli was to ze ktoś ma udany związek?
[b]gość, 08-01-16, 12:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-01-16, 09:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-01-16, 09:44 napisał(a):[/b][quote]Na pewno;) Żyj w swiecie złudzeń gimbazo;)wasi faceci i mężowi zazwyczaj to upasione i mało rozgarnięte stwory- doprawdy nie ma czego zazdrościć. A i tak większość bedzie was zdradzacWszystko ok? Pytam powaznie.[/quote]Dziunia nie wywyższaj sie;) poczekamy, zobaczymy co ci PiS przyniesie[/quote]Nie mialam zamiaru sie wywyzszac. Spytalam czy wszystko ok bo takich rzeczy jak ty nie pisze sie bez powodu. A co ma pis do tego?
[b]gość, 08-01-16, 08:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 23:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 20:19 napisał(a):[/b]Teraz moralność każdego jest zbyt słaba. Zakochanie, związek małżeństwo i… no właśnie… proza życia. Czy każdy jest na tyle ograniczony umysłowo, żeby myśleć, że ZAWSZE w związku będzie idealnie? Zapytajcie pierwszego lepszego małżeństwa ze stażem powyżej 25 lat… nie zawsze było kolorowo. Ale dorosłość i dojrzałość pozwala to przezwyciężyć.Teraz w dobie pustostanu umysłowego to nam nie grozi… większa sprzeczka o to którą kostkę do kibla wybrać i zdrady, rozwody… bleeeaOj tam jak ludzie sie super dopasowali i znaja jak lyse konie to zawsze moze byc super. Moze i 25lat po slubie nie jestem ale 10 ( w zwiazku 15) I jest nadal cudownie. Kocham meza jak wariatka a on mnie. Jak wam sie wydaje, ze milosc sie musi skonczyc a zaczac przyzwyczajenie to wam Wspolczuje[/quote]Oj, kobietę, ktora była tak zachwycona swym małżeństwem, maz zostawił w święta;)[/quote]Dokładnie, nigdy nie będzie idealnie i zawsze będą problemy prędzej czy później. Można udawać, zachwalac i odstawiać szopkę ale w związkach nigdy nie ma “idealnie” jakby co niektórym mogło się wydawać
Oj, kobietę, ktora była tak zachwycona swym małżeństwem, maz zostawił w święta;)Oj, kobiete, ktora tak pitolila nie miala nikogo albo cos jej w zwiazku brakowalo i z zazdrosci wypisywala bzdury na kozaku;)
[b]gość, 08-01-16, 09:44 napisał(a):[/b][quote]Na pewno;) Żyj w swiecie złudzeń gimbazo;)wasi faceci i mężowi zazwyczaj to upasione i mało rozgarnięte stwory- doprawdy nie ma czego zazdrościć. A i tak większość bedzie was zdradzacWszystko ok? Pytam powaznie.
[b]gość, 08-01-16, 09:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-01-16, 09:44 napisał(a):[/b][quote]Na pewno;) Żyj w swiecie złudzeń gimbazo;)wasi faceci i mężowi zazwyczaj to upasione i mało rozgarnięte stwory- doprawdy nie ma czego zazdrościć. A i tak większość bedzie was zdradzacWszystko ok? Pytam powaznie.[/quote]Dziunia nie wywyższaj sie;) poczekamy, zobaczymy co ci PiS przyniesie
[b]gość, 08-01-16, 09:40 napisał(a):[/b][quote]Oj, kobietę, ktora była tak zachwycona swym małżeństwem, maz zostawił w święta;)Oj, kobiete, ktora tak pitolila nie miala nikogo albo cos jej w zwiazku brakowalo i z zazdrosci wypisywala bzdury na kozaku;)[/quote]Na pewno;) Żyj w swiecie złudzeń gimbazo;)wasi faceci i mężowi zazwyczaj to upasione i mało rozgarnięte stwory- doprawdy nie ma czego zazdrościć. A i tak większość bedzie was zdradzac
[b]gość, 07-01-16, 23:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 20:19 napisał(a):[/b]Teraz moralność każdego jest zbyt słaba. Zakochanie, związek małżeństwo i… no właśnie… proza życia. Czy każdy jest na tyle ograniczony umysłowo, żeby myśleć, że ZAWSZE w związku będzie idealnie? Zapytajcie pierwszego lepszego małżeństwa ze stażem powyżej 25 lat… nie zawsze było kolorowo. Ale dorosłość i dojrzałość pozwala to przezwyciężyć.Teraz w dobie pustostanu umysłowego to nam nie grozi… większa sprzeczka o to którą kostkę do kibla wybrać i zdrady, rozwody… bleeeaOj tam jak ludzie sie super dopasowali i znaja jak lyse konie to zawsze moze byc super. Moze i 25lat po slubie nie jestem ale 10 ( w zwiazku 15) I jest nadal cudownie. Kocham meza jak wariatka a on mnie. Jak wam sie wydaje, ze milosc sie musi skonczyc a zaczac przyzwyczajenie to wam Wspolczuje[/quote]Oj, kobietę, ktora była tak zachwycona swym małżeństwem, maz zostawił w święta;)
[b]gość, 07-01-16, 20:19 napisał(a):[/b]Teraz moralność każdego jest zbyt słaba. Zakochanie, związek małżeństwo i… no właśnie… proza życia. Czy każdy jest na tyle ograniczony umysłowo, żeby myśleć, że ZAWSZE w związku będzie idealnie? Zapytajcie pierwszego lepszego małżeństwa ze stażem powyżej 25 lat… nie zawsze było kolorowo. Ale dorosłość i dojrzałość pozwala to przezwyciężyć.Teraz w dobie pustostanu umysłowego to nam nie grozi… większa sprzeczka o to którą kostkę do kibla wybrać i zdrady, rozwody… bleeeaOj tam jak ludzie sie super dopasowali i znaja jak lyse konie to zawsze moze byc super. Moze i 25lat po slubie nie jestem ale 10 ( w zwiazku 15) I jest nadal cudownie. Kocham meza jak wariatka a on mnie. Jak wam sie wydaje, ze milosc sie musi skonczyc a zaczac przyzwyczajenie to wam Wspolczuje
na soundcloud /mateusz-sobota-385877796/saturday-kk-nierozwi-zana to boli kiedy kobieta odchodzi, kiedy okrutnie pozbawia marzeń silnego młodego mężczyznę
mam wrazenie ze tu wiekszosc babek komentujacych sa zgorzkniale i zakompleksione albo zdradzane, sa jeszcze wierni faceci tylko wy generalizujecie to macie bol tylka
[b]gość, 07-01-16, 20:05 napisał(a):[/b]mam wrazenie ze tu wiekszosc babek komentujacych sa zgorzkniale i zakompleksione albo zdradzane, sa jeszcze wierni faceci tylko wy generalizujecie to macie bol tylkaPokaz go, damy mu medal;)
[b]gość, 07-01-16, 18:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 16:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 16:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 15:31 napisał(a):[/b]Dokładnie. Poza tym korzystanie z prostytutek oznacza, że facet traktuje kobiety jak przedmioty. Nie mówiąc o tym, że od prostytutki można zarazić się chorobami wenerycznymi i HIV. Później przychodzi taki do domu i zaraża żonę. Trzeba nie mieć szacunku do siebie, żeby wybaczyć takie coś.Uważam tak samo i przede wszystkim nie wiem na czym polega wybaczenie w takiej sytuacji. Jak dla mnie to raczej wygląda na to, że niektóre osoby takie sytuacje przerastają, więc te osoby decydują się nic z tym nie robić i udawać, że przeszły nad tym do porządku dziennego. Jak ktoś kocha to nie zdradza, czy to nie oczywiste? Sama na własnym przykładzie (byłam wiele lat w związku) miałam swoje zauroczenia (i to z wzajemnością, więc o zdradę nie było trudno) ale nigdy bym nie zdradziła i nawet nie dawałam po sobie niczego poznać, walczyłam z zauroczeniem i czekałam, aż minie. Z perspektywy czasu wiem, że trzeba było swój związek zakończyć i próbować rozpocząć kolejny bo okazało się, że mój konkubent wcale mnie nie kocha tak, jak sądziłam i on dla mnie nie był w stanie zrobić tego, co ja dla niego robiłam… Dlatego ja już nigdy nikomu na 100% nie zaufam i nie będę się bawić we wspólne mieszkanie ze sobą, bawić się w dom i inne pierdoły, albo planowanie przyszłości, ślub itd. albo z Bogiem.[/quote]Ja mam problem jak walczyć z zauroczeniem podoba mi sie ktoś lecz rozum mówi nie! Jestem w super związku lecz to zauroczenie nie daje mi spokoju od 3 lat…[/quote]Ja sie odcielam po prostu od tego mezczyzny a meczyl mnie rok. Natomiast moj zwiazek wtedy tez byl super i wydawalo mi sie, ze robilam cos slusznego szanujac to co mialam. Mylilam sie i wiecej tego bledu nie popelnie.[/quote]Jak 3 lata cię męczy a on o tym wie?Skoro do dziś nic z tego nie ma to i już nie będzie.
No I dobrze, on za piekny jest by sie starzec przy szmatlawej ukrainskiej dziurze.
[b]gość, 07-01-16, 18:57 napisał(a):[/b]Istnieją zamożne kobiety,bardzo zadbane, z dzieckiem lub bez.W pracy taki Ruchacz się zaleca. Dostał kopa. Pani wybrała na kochanka (już z 10lat) skromnego,cichego,niepozornego męża i ojca. Pewnie żona wie (?),w końcu już tyle lat. A może woli udawać bo tak jej wygodnie i seksu nie musi uprawiać :))) A kasę ma ona,ta druga, spokojnie.Macie pewność że to jedyna taka para kochanków w Polsce? ;)Oj, na pewno;) przecież wszyscy pozostali to gorliwi katolicy
Teraz moralność każdego jest zbyt słaba. Zakochanie, związek małżeństwo i… no właśnie… proza życia. Czy każdy jest na tyle ograniczony umysłowo, żeby myśleć, że ZAWSZE w związku będzie idealnie? Zapytajcie pierwszego lepszego małżeństwa ze stażem powyżej 25 lat… nie zawsze było kolorowo. Ale dorosłość i dojrzałość pozwala to przezwyciężyć.Teraz w dobie pustostanu umysłowego to nam nie grozi… większa sprzeczka o to którą kostkę do kibla wybrać i zdrady, rozwody… bleeea
[b]gość, 07-01-16, 18:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 18:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 10:05 napisał(a):[/b]Dajcie spokój z tymi zdradami. To, że was ktoś zdradził nie oznacza, że wszyscy zdradzają… I nie wiem skąd to przeświadczenie, że tylko mężczyźni zdradzają. To jest żałosne. Może warto zmienić środowisko?Może nie okłamuj siebie bo tak wygodnie ?[/quote]I przychodzi do domu taki wesoły … i już się nie czepia.Bo sobie ulgę robi w innej pani.[/quote]A nawet jeśli to co? Żona ma wziąć sznur i szukać grubej gałęzi? Myslalby kto, że zdrada to koniec świata. Ja męża nie zdradzalam i nie zdradzam. O jego poczynaniach nic mi nie wiadomo, a jeśli by takowe miał to cóż, żegnaj Gienia. Wcale bym nie rwala włosów z głowy, życie toczy się dalej, z chłopem czy bez.
Istnieją zamożne kobiety,bardzo zadbane, z dzieckiem lub bez.W pracy taki Ruchacz się zaleca. Dostał kopa. Pani wybrała na kochanka (już z 10lat) skromnego,cichego,niepozornego męża i ojca. Pewnie żona wie (?),w końcu już tyle lat. A może woli udawać bo tak jej wygodnie i seksu nie musi uprawiać :))) A kasę ma ona,ta druga, spokojnie.Macie pewność że to jedyna taka para kochanków w Polsce? 😉
zdradzają wszyscy,bogaci i biedni,biedni też mają chętkę a dajacych nie trzeba szukać niestety,zwykle są blisko
[b]gość, 07-01-16, 18:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 16:23 napisał(a):[/b]Jak biedak to nie zdradza, bo nie ma za coJasne!!!:D W Polsce jest mnóstwo kobiet zamożnych ale bez faceta,chętnie przygarniają takich jak Twój. Oni maja na boku dzieci i żonę. Latami to trwa. Chłopów jest za mało…:([/quote]Spotkałam się lata temu z przykrą wypowiedzią pewnej pani psycholog-otóż panów jest w Polsce mniej niż pań więc…będą musiały się jakoś dzielić. Byłam w szoku.Ja nie mam zamiaru się dzielić.
[b]gość, 07-01-16, 18:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 10:05 napisał(a):[/b]Dajcie spokój z tymi zdradami. To, że was ktoś zdradził nie oznacza, że wszyscy zdradzają… I nie wiem skąd to przeświadczenie, że tylko mężczyźni zdradzają. To jest żałosne. Może warto zmienić środowisko?Może nie okłamuj siebie bo tak wygodnie ?[/quote]I przychodzi do domu taki wesoły … i już się nie czepia.Bo sobie ulgę robi w innej pani.
[b]gość, 07-01-16, 18:46 napisał(a):[/b]zdradzają wszyscy,bogaci i biedni,biedni też mają chętkę a dajacych nie trzeba szukać niestety,zwykle są bliskokolezanki z pracy,kobiet wolnych jest naokoło mnóstwo i niektóre nie myślą o tym,że żonaci,to im nie przeszkadza
[b]gość, 07-01-16, 10:05 napisał(a):[/b]Dajcie spokój z tymi zdradami. To, że was ktoś zdradził nie oznacza, że wszyscy zdradzają… I nie wiem skąd to przeświadczenie, że tylko mężczyźni zdradzają. To jest żałosne. Może warto zmienić środowisko?Może nie okłamuj siebie bo tak wygodnie ?
[b]gość, 07-01-16, 16:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 16:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 16:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 16:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 15:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 15:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 13:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 12:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 10:05 napisał(a):[/b]Nie mogłabym być z takim facetem co tyle c*p przerobił w życiu.Ta świdomość by mnie zabiła.Jestem z tych wiernych więc nawet sama myśl o tym ze mój facet z tyloma spał jest makabrą.ja też, zresztą od razu wiadomo że taki wierny nie będzie skoro dla niego pójście z kimś do wyra to jak pójscie do kina.[/quote]Mam identyczne zdanie. Tez naleze do wiernych, nie uprawialam nigdy przelotnego seksu na jedna noc wiec gardze takimi facetami z przebiegiem jak stary fiat. Po pierwsze nie czulabym sie dobrze wiedzac, ze mial przede mna 20 czy jeszcze wiecej partnerek, a po drugie brzydzilabym sie uprawiac seks z kims takim. Po trzecie najnormalniej balabym sie, ze mnie zarazi czyms a brac sobie faceta, ktorego trzeba prosic o zrobienie badan na hiv i inne syfy to dla mnie za wiele.[/quote]dokladnie, tak samo uwazam, tacy faceci to meskie dz*wki i lepiej od takich trzymac sie z daleka[/quote]Wy może jesteście wierne, ale wasi faceci;) nigdy nie wiadomo:)[/quote]I co ten wpis miał na celu? To niewierne osoby mają powód do wstydu a nie wierne więc nie rozumiem, co autorka miała na myśli.[/quote]Oznaczał tyle, ze większość kobiet zyje w złudzeniu ze ich faceci nie zdradzaja[/quote]Dajcie spokój z tymi zdradami. To, że was ktoś zdradził nie oznacza, że wszyscy zdradzają… I nie wiem skąd to przeświadczenie, że tylko mężczyźni zdradzają. To jest żałosne. Może warto zmienić środowisko?[/quote]Och, twój naturalnie jest wierny;)[/quote]naturalnie;)
[b]gość, 07-01-16, 18:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 10:05 napisał(a):[/b]Dajcie spokój z tymi zdradami. To, że was ktoś zdradził nie oznacza, że wszyscy zdradzają… I nie wiem skąd to przeświadczenie, że tylko mężczyźni zdradzają. To jest żałosne. Może warto zmienić środowisko?od razu musiano mnie zdradzić,rany co za płytki tok myslenia!
[b]gość, 07-01-16, 16:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 16:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 15:31 napisał(a):[/b]Dokładnie. Poza tym korzystanie z prostytutek oznacza, że facet traktuje kobiety jak przedmioty. Nie mówiąc o tym, że od prostytutki można zarazić się chorobami wenerycznymi i HIV. Później przychodzi taki do domu i zaraża żonę. Trzeba nie mieć szacunku do siebie, żeby wybaczyć takie coś.Uważam tak samo i przede wszystkim nie wiem na czym polega wybaczenie w takiej sytuacji. Jak dla mnie to raczej wygląda na to, że niektóre osoby takie sytuacje przerastają, więc te osoby decydują się nic z tym nie robić i udawać, że przeszły nad tym do porządku dziennego. Jak ktoś kocha to nie zdradza, czy to nie oczywiste? Sama na własnym przykładzie (byłam wiele lat w związku) miałam swoje zauroczenia (i to z wzajemnością, więc o zdradę nie było trudno) ale nigdy bym nie zdradziła i nawet nie dawałam po sobie niczego poznać, walczyłam z zauroczeniem i czekałam, aż minie. Z perspektywy czasu wiem, że trzeba było swój związek zakończyć i próbować rozpocząć kolejny bo okazało się, że mój konkubent wcale mnie nie kocha tak, jak sądziłam i on dla mnie nie był w stanie zrobić tego, co ja dla niego robiłam… Dlatego ja już nigdy nikomu na 100% nie zaufam i nie będę się bawić we wspólne mieszkanie ze sobą, bawić się w dom i inne pierdoły, albo planowanie przyszłości, ślub itd. albo z Bogiem.[/quote]Ja mam problem jak walczyć z zauroczeniem podoba mi sie ktoś lecz rozum mówi nie! Jestem w super związku lecz to zauroczenie nie daje mi spokoju od 3 lat…[/quote]Ja sie odcielam po prostu od tego mezczyzny a meczyl mnie rok. Natomiast moj zwiazek wtedy tez byl super i wydawalo mi sie, ze robilam cos slusznego szanujac to co mialam. Mylilam sie i wiecej tego bledu nie popelnie.
Ten Ashton to chyba ” lepszy model” 🙁 po cholere sie zenil i robil dziecko by teraz zdradzac i rozbijac rodzine? Czemu nie mysli jak moze jrzywdzic nie tylko zone ale i dziecko?! Co za pacan:(
[b]gość, 07-01-16, 16:23 napisał(a):[/b]Jak biedak to nie zdradza, bo nie ma za coJasne!!!:D W Polsce jest mnóstwo kobiet zamożnych ale bez faceta,chętnie przygarniają takich jak Twój. Oni maja na boku dzieci i żonę. Latami to trwa. Chłopów jest za mało…:(
[b]gość, 07-01-16, 16:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 16:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 16:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 15:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 15:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 13:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 12:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 10:05 napisał(a):[/b]Nie mogłabym być z takim facetem co tyle c*p przerobił w życiu.Ta świdomość by mnie zabiła.Jestem z tych wiernych więc nawet sama myśl o tym ze mój facet z tyloma spał jest makabrą.ja też, zresztą od razu wiadomo że taki wierny nie będzie skoro dla niego pójście z kimś do wyra to jak pójscie do kina.[/quote]Mam identyczne zdanie. Tez naleze do wiernych, nie uprawialam nigdy przelotnego seksu na jedna noc wiec gardze takimi facetami z przebiegiem jak stary fiat. Po pierwsze nie czulabym sie dobrze wiedzac, ze mial przede mna 20 czy jeszcze wiecej partnerek, a po drugie brzydzilabym sie uprawiac seks z kims takim. Po trzecie najnormalniej balabym sie, ze mnie zarazi czyms a brac sobie faceta, ktorego trzeba prosic o zrobienie badan na hiv i inne syfy to dla mnie za wiele.[/quote]dokladnie, tak samo uwazam, tacy faceci to meskie dz*wki i lepiej od takich trzymac sie z daleka[/quote]Wy może jesteście wierne, ale wasi faceci;) nigdy nie wiadomo:)[/quote]I co ten wpis miał na celu? To niewierne osoby mają powód do wstydu a nie wierne więc nie rozumiem, co autorka miała na myśli.[/quote]Oznaczał tyle, ze większość kobiet zyje w złudzeniu ze ich faceci nie zdradzaja[/quote]Dajcie spokój z tymi zdradami. To, że was ktoś zdradził nie oznacza, że wszyscy zdradzają… I nie wiem skąd to przeświadczenie, że tylko mężczyźni zdradzają. To jest żałosne. Może warto zmienić środowisko?[/quote]Och, twój naturalnie jest wierny;)
okropny jest ten gość
[b]gość, 07-01-16, 15:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 15:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 15:02 napisał(a):[/b]Samiec w swej naturze ma pokryć jak najwiecej samic więc wkłada i jest ruchacz za to samica jak sie domyślacie ma wkładane by móc sie potem opiekowac potomstwem i tak oto dochodzimy do równania czy lepiej ruch.ć czy być ruchan.m ? Odpowiedz jest tylko jedna dlatego kobiety w polskiej kulturze zawsze bedą piętnowane za ze sie szmacą ponieważ oczekuje sie od nich wzoru matki polki a nie kolejnej szmaty z Ekipy Mtv ;)Jakby taka była natura samców to dawno już wszystkie kobiety byłyby singielkami porzuconymi z dziećmi i wiele kobiet trafiłoby w czasie np. przygodnego seksu na własne rodzeństwo, o czym by nawet nie wiedziały. Nie mówię, że każda by miała taki przypadek ale jakby każdy facet napłodził 20stkę dzieci np. w małej miejscowości to taka szansa byłaby wcale nie mała. Także strasznie mnie rozśmiesza argument, że facet ma za zadanie zapładniać jak najwięcej kobiet. Nie wspomnę już nawet o przenoszeniu masy chorób, od wenerycznych przez jakieś śmiertelne HIVy. O czym wy ludzie piszecie…[/quote]Ma w swej naturze czyli jest tak zaprogramowany co wcale nie znaczy że tak musi robić ma swój rozmu lecz rozum to nie wszystko musi walczyc ze swoimi pokusami lecz czasem hormony wygrywają jestesmy facetami i wy kobiety nawet nie wiecie jak to jest sie przejsc w lato ulica np we Władysławowie tyle pieknych kobiet głowa sama lata to ja musze usztywniac szyje by nie latała ;)[/quote]Żałosny facecik. To ty, a nie twoja natura lub hormony, podejmujesz decyzję. Każdy ma hormony, ale nie każdy jest puszczalską, zdradziecką szmatą. Takie tłumaczenia są nędzne.
Jak biedak to nie zdradza, bo nie ma za co
[b]gość, 07-01-16, 16:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 15:31 napisał(a):[/b]Dokładnie. Poza tym korzystanie z prostytutek oznacza, że facet traktuje kobiety jak przedmioty. Nie mówiąc o tym, że od prostytutki można zarazić się chorobami wenerycznymi i HIV. Później przychodzi taki do domu i zaraża żonę. Trzeba nie mieć szacunku do siebie, żeby wybaczyć takie coś.Uważam tak samo i przede wszystkim nie wiem na czym polega wybaczenie w takiej sytuacji. Jak dla mnie to raczej wygląda na to, że niektóre osoby takie sytuacje przerastają, więc te osoby decydują się nic z tym nie robić i udawać, że przeszły nad tym do porządku dziennego. Jak ktoś kocha to nie zdradza, czy to nie oczywiste? Sama na własnym przykładzie (byłam wiele lat w związku) miałam swoje zauroczenia (i to z wzajemnością, więc o zdradę nie było trudno) ale nigdy bym nie zdradziła i nawet nie dawałam po sobie niczego poznać, walczyłam z zauroczeniem i czekałam, aż minie. Z perspektywy czasu wiem, że trzeba było swój związek zakończyć i próbować rozpocząć kolejny bo okazało się, że mój konkubent wcale mnie nie kocha tak, jak sądziłam i on dla mnie nie był w stanie zrobić tego, co ja dla niego robiłam… Dlatego ja już nigdy nikomu na 100% nie zaufam i nie będę się bawić we wspólne mieszkanie ze sobą, bawić się w dom i inne pierdoły, albo planowanie przyszłości, ślub itd. albo z Bogiem.[/quote]Ja mam problem jak walczyć z zauroczeniem podoba mi sie ktoś lecz rozum mówi nie! Jestem w super związku lecz to zauroczenie nie daje mi spokoju od 3 lat…
[b]gość, 07-01-16, 15:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 15:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 13:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 12:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 10:05 napisał(a):[/b]Nie mogłabym być z takim facetem co tyle c*p przerobił w życiu.Ta świdomość by mnie zabiła.Jestem z tych wiernych więc nawet sama myśl o tym ze mój facet z tyloma spał jest makabrą.ja też, zresztą od razu wiadomo że taki wierny nie będzie skoro dla niego pójście z kimś do wyra to jak pójscie do kina.[/quote]Mam identyczne zdanie. Tez naleze do wiernych, nie uprawialam nigdy przelotnego seksu na jedna noc wiec gardze takimi facetami z przebiegiem jak stary fiat. Po pierwsze nie czulabym sie dobrze wiedzac, ze mial przede mna 20 czy jeszcze wiecej partnerek, a po drugie brzydzilabym sie uprawiac seks z kims takim. Po trzecie najnormalniej balabym sie, ze mnie zarazi czyms a brac sobie faceta, ktorego trzeba prosic o zrobienie badan na hiv i inne syfy to dla mnie za wiele.[/quote]dokladnie, tak samo uwazam, tacy faceci to meskie dz*wki i lepiej od takich trzymac sie z daleka[/quote]Wy może jesteście wierne, ale wasi faceci;) nigdy nie wiadomo:)[/quote]I co ten wpis miał na celu? To niewierne osoby mają powód do wstydu a nie wierne więc nie rozumiem, co autorka miała na myśli.
[b]gość, 07-01-16, 16:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 16:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 15:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 15:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 13:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 12:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 10:05 napisał(a):[/b]Nie mogłabym być z takim facetem co tyle c*p przerobił w życiu.Ta świdomość by mnie zabiła.Jestem z tych wiernych więc nawet sama myśl o tym ze mój facet z tyloma spał jest makabrą.ja też, zresztą od razu wiadomo że taki wierny nie będzie skoro dla niego pójście z kimś do wyra to jak pójscie do kina.[/quote]Mam identyczne zdanie. Tez naleze do wiernych, nie uprawialam nigdy przelotnego seksu na jedna noc wiec gardze takimi facetami z przebiegiem jak stary fiat. Po pierwsze nie czulabym sie dobrze wiedzac, ze mial przede mna 20 czy jeszcze wiecej partnerek, a po drugie brzydzilabym sie uprawiac seks z kims takim. Po trzecie najnormalniej balabym sie, ze mnie zarazi czyms a brac sobie faceta, ktorego trzeba prosic o zrobienie badan na hiv i inne syfy to dla mnie za wiele.[/quote]dokladnie, tak samo uwazam, tacy faceci to meskie dz*wki i lepiej od takich trzymac sie z daleka[/quote]Wy może jesteście wierne, ale wasi faceci;) nigdy nie wiadomo:)[/quote]I co ten wpis miał na celu? To niewierne osoby mają powód do wstydu a nie wierne więc nie rozumiem, co autorka miała na myśli.[/quote]Oznaczał tyle, ze większość kobiet zyje w złudzeniu ze ich faceci nie zdradzaja[/quote]Dajcie spokój z tymi zdradami. To, że was ktoś zdradził nie oznacza, że wszyscy zdradzają… I nie wiem skąd to przeświadczenie, że tylko mężczyźni zdradzają. To jest żałosne. Może warto zmienić środowisko?
[b]gość, 07-01-16, 15:31 napisał(a):[/b]Dokładnie. Poza tym korzystanie z prostytutek oznacza, że facet traktuje kobiety jak przedmioty. Nie mówiąc o tym, że od prostytutki można zarazić się chorobami wenerycznymi i HIV. Później przychodzi taki do domu i zaraża żonę. Trzeba nie mieć szacunku do siebie, żeby wybaczyć takie coś.Uważam tak samo i przede wszystkim nie wiem na czym polega wybaczenie w takiej sytuacji. Jak dla mnie to raczej wygląda na to, że niektóre osoby takie sytuacje przerastają, więc te osoby decydują się nic z tym nie robić i udawać, że przeszły nad tym do porządku dziennego. Jak ktoś kocha to nie zdradza, czy to nie oczywiste? Sama na własnym przykładzie (byłam wiele lat w związku) miałam swoje zauroczenia (i to z wzajemnością, więc o zdradę nie było trudno) ale nigdy bym nie zdradziła i nawet nie dawałam po sobie niczego poznać, walczyłam z zauroczeniem i czekałam, aż minie. Z perspektywy czasu wiem, że trzeba było swój związek zakończyć i próbować rozpocząć kolejny bo okazało się, że mój konkubent wcale mnie nie kocha tak, jak sądziłam i on dla mnie nie był w stanie zrobić tego, co ja dla niego robiłam… Dlatego ja już nigdy nikomu na 100% nie zaufam i nie będę się bawić we wspólne mieszkanie ze sobą, bawić się w dom i inne pierdoły, albo planowanie przyszłości, ślub itd. albo z Bogiem.
[b]gość, 07-01-16, 16:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 16:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 15:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 15:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 13:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 12:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 10:05 napisał(a):[/b]Nie mogłabym być z takim facetem co tyle c*p przerobił w życiu.Ta świdomość by mnie zabiła.Jestem z tych wiernych więc nawet sama myśl o tym ze mój facet z tyloma spał jest makabrą.ja też, zresztą od razu wiadomo że taki wierny nie będzie skoro dla niego pójście z kimś do wyra to jak pójscie do kina.[/quote]Mam identyczne zdanie. Tez naleze do wiernych, nie uprawialam nigdy przelotnego seksu na jedna noc wiec gardze takimi facetami z przebiegiem jak stary fiat. Po pierwsze nie czulabym sie dobrze wiedzac, ze mial przede mna 20 czy jeszcze wiecej partnerek, a po drugie brzydzilabym sie uprawiac seks z kims takim. Po trzecie najnormalniej balabym sie, ze mnie zarazi czyms a brac sobie faceta, ktorego trzeba prosic o zrobienie badan na hiv i inne syfy to dla mnie za wiele.[/quote]dokladnie, tak samo uwazam, tacy faceci to meskie dz*wki i lepiej od takich trzymac sie z daleka[/quote]Wy może jesteście wierne, ale wasi faceci;) nigdy nie wiadomo:)[/quote]Wy kobiety nawet nie wiecie ;)[/quote]Ja tam wiem;) mój żonaty kolega zonę zaraz po ślubie zaczął zdradzać;)[/quote]Brawo ty ! Świadomość to podstawa !
[b]gość, 07-01-16, 16:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 15:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 15:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 13:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 12:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 10:05 napisał(a):[/b]Nie mogłabym być z takim facetem co tyle c*p przerobił w życiu.Ta świdomość by mnie zabiła.Jestem z tych wiernych więc nawet sama myśl o tym ze mój facet z tyloma spał jest makabrą.ja też, zresztą od razu wiadomo że taki wierny nie będzie skoro dla niego pójście z kimś do wyra to jak pójscie do kina.[/quote]Mam identyczne zdanie. Tez naleze do wiernych, nie uprawialam nigdy przelotnego seksu na jedna noc wiec gardze takimi facetami z przebiegiem jak stary fiat. Po pierwsze nie czulabym sie dobrze wiedzac, ze mial przede mna 20 czy jeszcze wiecej partnerek, a po drugie brzydzilabym sie uprawiac seks z kims takim. Po trzecie najnormalniej balabym sie, ze mnie zarazi czyms a brac sobie faceta, ktorego trzeba prosic o zrobienie badan na hiv i inne syfy to dla mnie za wiele.[/quote]dokladnie, tak samo uwazam, tacy faceci to meskie dz*wki i lepiej od takich trzymac sie z daleka[/quote]Wy może jesteście wierne, ale wasi faceci;) nigdy nie wiadomo:)[/quote]I co ten wpis miał na celu? To niewierne osoby mają powód do wstydu a nie wierne więc nie rozumiem, co autorka miała na myśli.[/quote]Oznaczał tyle, ze większość kobiet zyje w złudzeniu ze ich faceci nie zdradzaja
[b]gość, 07-01-16, 15:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 15:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 13:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 12:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 10:05 napisał(a):[/b]Nie mogłabym być z takim facetem co tyle c*p przerobił w życiu.Ta świdomość by mnie zabiła.Jestem z tych wiernych więc nawet sama myśl o tym ze mój facet z tyloma spał jest makabrą.ja też, zresztą od razu wiadomo że taki wierny nie będzie skoro dla niego pójście z kimś do wyra to jak pójscie do kina.[/quote]Mam identyczne zdanie. Tez naleze do wiernych, nie uprawialam nigdy przelotnego seksu na jedna noc wiec gardze takimi facetami z przebiegiem jak stary fiat. Po pierwsze nie czulabym sie dobrze wiedzac, ze mial przede mna 20 czy jeszcze wiecej partnerek, a po drugie brzydzilabym sie uprawiac seks z kims takim. Po trzecie najnormalniej balabym sie, ze mnie zarazi czyms a brac sobie faceta, ktorego trzeba prosic o zrobienie badan na hiv i inne syfy to dla mnie za wiele.[/quote]dokladnie, tak samo uwazam, tacy faceci to meskie dz*wki i lepiej od takich trzymac sie z daleka[/quote]Wy może jesteście wierne, ale wasi faceci;) nigdy nie wiadomo:)[/quote]Wy kobiety nawet nie wiecie 😉
[b]gość, 07-01-16, 16:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 15:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 15:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 13:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 12:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 10:05 napisał(a):[/b]Nie mogłabym być z takim facetem co tyle c*p przerobił w życiu.Ta świdomość by mnie zabiła.Jestem z tych wiernych więc nawet sama myśl o tym ze mój facet z tyloma spał jest makabrą.ja też, zresztą od razu wiadomo że taki wierny nie będzie skoro dla niego pójście z kimś do wyra to jak pójscie do kina.[/quote]Mam identyczne zdanie. Tez naleze do wiernych, nie uprawialam nigdy przelotnego seksu na jedna noc wiec gardze takimi facetami z przebiegiem jak stary fiat. Po pierwsze nie czulabym sie dobrze wiedzac, ze mial przede mna 20 czy jeszcze wiecej partnerek, a po drugie brzydzilabym sie uprawiac seks z kims takim. Po trzecie najnormalniej balabym sie, ze mnie zarazi czyms a brac sobie faceta, ktorego trzeba prosic o zrobienie badan na hiv i inne syfy to dla mnie za wiele.[/quote]dokladnie, tak samo uwazam, tacy faceci to meskie dz*wki i lepiej od takich trzymac sie z daleka[/quote]Wy może jesteście wierne, ale wasi faceci;) nigdy nie wiadomo:)[/quote]Wy kobiety nawet nie wiecie ;)[/quote]Ja tam wiem;) mój żonaty kolega zonę zaraz po ślubie zaczął zdradzać;)
Różowe lata 70-te tam Mila zachwyca tak że nie jeden by sie w niej zakochał swoim powabem i urokiem hipnotyzuje pięknem serce mam złamene ;(
[b]gość, 07-01-16, 15:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 13:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 12:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 10:05 napisał(a):[/b]Nie mogłabym być z takim facetem co tyle c*p przerobił w życiu.Ta świdomość by mnie zabiła.Jestem z tych wiernych więc nawet sama myśl o tym ze mój facet z tyloma spał jest makabrą.ja też, zresztą od razu wiadomo że taki wierny nie będzie skoro dla niego pójście z kimś do wyra to jak pójscie do kina.[/quote]Mam identyczne zdanie. Tez naleze do wiernych, nie uprawialam nigdy przelotnego seksu na jedna noc wiec gardze takimi facetami z przebiegiem jak stary fiat. Po pierwsze nie czulabym sie dobrze wiedzac, ze mial przede mna 20 czy jeszcze wiecej partnerek, a po drugie brzydzilabym sie uprawiac seks z kims takim. Po trzecie najnormalniej balabym sie, ze mnie zarazi czyms a brac sobie faceta, ktorego trzeba prosic o zrobienie badan na hiv i inne syfy to dla mnie za wiele.[/quote]dokladnie, tak samo uwazam, tacy faceci to meskie dz*wki i lepiej od takich trzymac sie z daleka[/quote]Wy może jesteście wierne, ale wasi faceci;) nigdy nie wiadomo:)
[b]gość, 07-01-16, 15:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 15:02 napisał(a):[/b]Samiec w swej naturze ma pokryć jak najwiecej samic więc wkłada i jest ruchacz za to samica jak sie domyślacie ma wkładane by móc sie potem opiekowac potomstwem i tak oto dochodzimy do równania czy lepiej ruch.ć czy być ruchan.m ? Odpowiedz jest tylko jedna dlatego kobiety w polskiej kulturze zawsze bedą piętnowane za ze sie szmacą ponieważ oczekuje sie od nich wzoru matki polki a nie kolejnej szmaty z Ekipy Mtv ;)Jakby taka była natura samców to dawno już wszystkie kobiety byłyby singielkami porzuconymi z dziećmi i wiele kobiet trafiłoby w czasie np. przygodnego seksu na własne rodzeństwo, o czym by nawet nie wiedziały. Nie mówię, że każda by miała taki przypadek ale jakby każdy facet napłodził 20stkę dzieci np. w małej miejscowości to taka szansa byłaby wcale nie mała. Także strasznie mnie rozśmiesza argument, że facet ma za zadanie zapładniać jak najwięcej kobiet. Nie wspomnę już nawet o przenoszeniu masy chorób, od wenerycznych przez jakieś śmiertelne HIVy. O czym wy ludzie piszecie…[/quote]Ma w swej naturze czyli jest tak zaprogramowany co wcale nie znaczy że tak musi robić ma swój rozmu lecz rozum to nie wszystko musi walczyc ze swoimi pokusami lecz czasem hormony wygrywają jestesmy facetami i wy kobiety nawet nie wiecie jak to jest sie przejsc w lato ulica np we Władysławowie tyle pieknych kobiet głowa sama lata to ja musze usztywniac szyje by nie latała 😉
[b]gość, 07-01-16, 13:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 12:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 10:05 napisał(a):[/b]Nie mogłabym być z takim facetem co tyle c*p przerobił w życiu.Ta świdomość by mnie zabiła.Jestem z tych wiernych więc nawet sama myśl o tym ze mój facet z tyloma spał jest makabrą.ja też, zresztą od razu wiadomo że taki wierny nie będzie skoro dla niego pójście z kimś do wyra to jak pójscie do kina.[/quote]Mam identyczne zdanie. Tez naleze do wiernych, nie uprawialam nigdy przelotnego seksu na jedna noc wiec gardze takimi facetami z przebiegiem jak stary fiat. Po pierwsze nie czulabym sie dobrze wiedzac, ze mial przede mna 20 czy jeszcze wiecej partnerek, a po drugie brzydzilabym sie uprawiac seks z kims takim. Po trzecie najnormalniej balabym sie, ze mnie zarazi czyms a brac sobie faceta, ktorego trzeba prosic o zrobienie badan na hiv i inne syfy to dla mnie za wiele.[/quote]dokladnie, tak samo uwazam, tacy faceci to meskie dz*wki i lepiej od takich trzymac sie z daleka
[b]gość, 07-01-16, 10:05 napisał(a):[/b]Nie mogłabym być z takim facetem co tyle c*p przerobił w życiu.Ta świdomość by mnie zabiła.Jestem z tych wiernych więc nawet sama myśl o tym ze mój facet z tyloma spał jest makabrą.wy kobiety nawet nie wiecie
[b]gość, 07-01-16, 15:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 15:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-01-16, 12:55 napisał(a):[/b]Zdrada jest obrzydliwa. Ale wolałabym żeby partner zdradził mnie z jakąś masażystką czy prostytutką do której nic nie czuje, a wynikałoby to z potrzeby fizjologicznej. Natomiast nigdy nie wybaczyłabym gdybym wiedziała ,że mój facet zauroczył się jakąś inną kobietą i o niej myślał. Tego bym nie zniosła.TRUE![/quote]A ja bym żadnej zdrady nie wybaczyła. Co to za różnica, czy zrobił to z uczuciem, czy z bez? Zdradził, w rezultacie i tak nie liczył się z Tobą, Twoimi uczuciami i krzywdą, jaką Ci wyrządza a myślał tylko o własnym spuście. Jakby mnie ktoś zdradził to nawet detale by mnie nie obchodziły, do widzenia i tyle, jest masa mężczyzn na świecie.[/quote]Dokładnie. Poza tym korzystanie z prostytutek oznacza, że facet traktuje kobiety jak przedmioty. Nie mówiąc o tym, że od prostytutki można zarazić się chorobami wenerycznymi i HIV. Później przychodzi taki do domu i zaraża żonę. Trzeba nie mieć szacunku do siebie, żeby wybaczyć takie coś.
Nie wierzę w tę plotkę. Ale jeśli to prawda, to szkoda Mili.