Basista z Muse o mało nie zemdlał po debiucie wokalnym
Chris Wolstenholme, basista z zespołu The Muse przyznał, że pierwszy wokalny występ na scenie sprawił, że o mało nie zemdlał.
Stres był tak silny, choć muzyk jest w zespole od lat. Na płycie The 2nd law zadebiutował jednak wokalnie. Nie myślał, że śpiew na żywo będzie takim przeżyciem.
– To była mała katastrofa – wspomina ów koncert. – Śpiewanie na żywo było na początku naprawdę, naprawdę trudne. Nie byłem przygotowany na nerwy, więc gdy tylko zacząłem śpiewać, nogi zaczęły mi się trząść. Na szczęście szybko mi przeszło i teraz zaczyna mi się to nawet podobać.
Po pierwszym występie jednak czuł się fatalnie.

gość, 23-11-12, 15:32 napisał(a):Muse na kozaku……. koniec świata się zbliża :DA propos, dzisiaj grają w Łodzi, kto się wybiera życzę świetnej zabawy! :)zgodzę się..koniec świata..co mnie boli i tak…ale najbardziej ‘THE MUSE” ;/ – a jest tylko MUSE
muse za kozaku – koniec swiata
Muse na kozaku……. koniec świata się zbliża :DA propos, dzisiaj grają w Łodzi, kto się wybiera życzę świetnej zabawy! 🙂
gość, 23-11-12, 10:53 napisał(a):gość, 23-11-12, 09:45 napisał(a):Nie “The Muse” tylko po prostu ”Muse”. Nauczylibyście się przynajmniej poprawnej nazwy zespołu. a co kogo obchodzi poprawna nazwa zespolu skoro najistotniejsze jest ze sa daremni i tego wylinialego kogucika nie da sie sluchacNo więc ich nie słuchaj ale uszanuj osoby, którym ich muzyka jak najbardziej odpowiada. Najłatwiej jest obrażać, prawda?
gość, 23-11-12, 13:04 napisał(a):i ten od hudson zamiast największego geniusz gitarowego XXI wieku – cały świat schodzi na psyBłysnąłeś/aś intelektem…pogratulować.
Nie no to jest urocze, zwierzaki są super, wpiszcie sobie w google: super świnka ratuje kozę
gość, 23-11-12, 09:45 napisał(a):Nie “The Muse” tylko po prostu ”Muse”. Nauczylibyście się przynajmniej poprawnej nazwy zespołu. a co kogo obchodzi poprawna nazwa zespolu skoro najistotniejsze jest ze sa daremni i tego wylinialego kogucika nie da sie sluchac
i ten od hudson zamiast największego geniusz gitarowego XXI wieku – cały świat schodzi na psy
Nie “The Muse” tylko po prostu ”Muse”. Nauczylibyście się przynajmniej poprawnej nazwy zespołu.
Chris – pięknie śpiewa, niech pamięta o żonie i dzieciach i będzie wychodziło coraz lepiej