Bawiła się z DiCaprio, jej mąż popełnił samobójstwo
Kilka majowych dni urocza Katie Cleary spędziła w Cannes. Przy okazji Festiwalu Filmowego bawiła się na różnych imprezach w towarzystwie gwiazd.
Podczas jednej z takich imprez modelkę sfotografowali paparazzi. Katie towarzyszył Leonardo DiCaprio. Oboje bawili się świetnie, byli z nimi znajomi.
Zdjęcia modelki ze znanym hollywoodzkim podrywaczem pojawiły się oczywiście na wielu portalach okraszone plotką o flircie ślicznej brunetki i nałogowego kochanka.
Katie była też widziana w towarzystwie innego aktora, Adriana Greniera.
Czy te wydarzenia miały coś wspólnego z tragedią, jaka wydarzyła się w niedzielę? Na razie można się jedynie domyślać.
Portal TMZ dowiedział się, że w niedzielę popełnił samobójstwo mąż Claery, Andrew Stern. 40-letni biznesmen zastrzelił się w czasie pobytu na strzelnicy.
Według informatorów TMZ w małżeństwie modelki i biznesmena od pewnego czasu nie układało się zbyt dobrze. Podobno para była zdecydowana na rozwód. W dodatku mężczyzna miał cierpieć na depresję. Miał też problemy finansowe.
Z kolei źródła zbliżone do DiCaprio podają, że po imprezie utrwalonej na zdjęciach (na której aktor wcale nie flirtował z modelką), oboje rozeszli się osobno, DiCaprio towarzyszyła jego dziewczyna, Toni Garrn.

Katie Cleary z mężem, Andrew Sternem

Zdjęcie zrobione modelce z Leonardo DiCaprio w czasie imprezy w Cannes







Adrian Grenier – z nim również modelka imprezowała w Cannes
Mam nadzieje ze moj maz nic sobie nie zrobi jak go zostawie dla innego faceta.
lubie placki lubie Minecraft i lubie cycki kto ma cycki ten ma władze
[b]gość, 25-06-14, 18:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-14, 16:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-14, 15:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-14, 10:57 napisał(a):[/b]Nie ogarniam jak można zostawić samemu sobie kogoś, kogo się kiedyś “kochalo”, kogoś kto jest chory i potrzebuje pomocy. I jeszcze go dobijać. ; / baby to chuje!Chuje to mężczyźni, którzy myślą fiutem, a nie głową… gdyby serce było ważniejsze od pszyrodzenia, to pan nie wziął by sobie wydmuszki intelektualnej za kobietę życia, a kiedy pineiążki poszły to i kobieta życia poszła razem z pieniążkami, pora spojrzeć w lustro i wybrać czy ważniejsze jest ruchanie czy posiadanie u boku kogoś kto szczerze kocha, większość panów wybiera ruchanie to kończy tak jak ten i inne frajerzyny co uwierzyli, że taka kobieta mogła cokolwiek poczuć do nich, a nie do ich karty kredytowej..[/quote]Bardzo mądry komentarz! nic dodac, nic ująć :)[/quote]Zgadzam się. Widziały gały…[/quotswiete slowa!!!!! Racja!
dicaprio to meska dziwka…….. dziękuję za uwage
[b]gość, 25-06-14, 14:54 napisał(a):[/b]Nie zazdroszczę jej. Porażka na całej lini. Nigdy nie pogodzilabym się z tym, że nie byłam w stanie pomóc komuś dla mnie bliskiemu. Chyba, że miała Go w dupie.moze i miala go w dupie. Skad wiecie jaki dla niej byl?moj maz ma stany depresyjne, staralam sie pomoc jak moglam, roznymi sposobami, ale jak slyszysz za byle co , ze jestes szmata albo masz zamknac ryj i potem slyszysz, ze to przez depresje to wszystkiego sie odechciewa. I nasuwa sie pytanie czy to faktycznie depresja czy po prostu chamstwo i brak szacunku. A moze jedno z drugim. Wiec nie oceniajcie, bo nie wiecie jak miedzy nimi bylo.
Darujcie sobie ten tytul sugerujacy, ze jej maz odebral sobie zycie z tego powodu, ze bawila sie w towarzystwie DiCaprio.
kurcze dzialajacy lokalizator pokazal mi gdzie jest moj chlopak okazalo sie ze ma kogos :/ porazka tutaj macie link jak chcecie zobaczyc kto gdzie jest –>> po.st/Lokalizator
Wygląda jak latynoska,chudsza wersja Szostak:)
choruję na depresję od 16 r.ż. dziś mam 34 lata. owszem bywały okresy bez choroby ale ponieważ to depresja depresja endogenna czyli uwarunkowana biologicznie, to mam częste nawroty. Ostatnio bez leków byłam dwa lata i co? I znowu muszę je brać, wcześniej nie miałam myśli samobójczych dziś je mam… w takich sytuacjach człowiek tak otwarty jak ja zamyka się w sobie i odrzuca innych. nie chcę rozmawiać o problemach… sama odtrącam innych, Nie oceniajcie jej. a tytuł Wasz sugerujący że to wina jej rzekomego romansu/flirtu… żenada!
[b]gość, 25-06-14, 16:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-14, 15:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-14, 10:57 napisał(a):[/b]Nie ogarniam jak można zostawić samemu sobie kogoś, kogo się kiedyś “kochalo”, kogoś kto jest chory i potrzebuje pomocy. I jeszcze go dobijać. ; / baby to chuje!Chuje to mężczyźni, którzy myślą fiutem, a nie głową… gdyby serce było ważniejsze od pszyrodzenia, to pan nie wziął by sobie wydmuszki intelektualnej za kobietę życia, a kiedy pineiążki poszły to i kobieta życia poszła razem z pieniążkami, pora spojrzeć w lustro i wybrać czy ważniejsze jest ruchanie czy posiadanie u boku kogoś kto szczerze kocha, większość panów wybiera ruchanie to kończy tak jak ten i inne frajerzyny co uwierzyli, że taka kobieta mogła cokolwiek poczuć do nich, a nie do ich karty kredytowej..[/quote]Bardzo mądry komentarz! nic dodac, nic ująć :)[/quote]Zgadzam się. Widziały gały…
[b]gość, 25-06-14, 17:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-14, 14:54 napisał(a):[/b]Nie zazdroszczę jej. Porażka na całej lini. Nigdy nie pogodzilabym się z tym, że nie byłam w stanie pomóc komuś dla mnie bliskiemu. Chyba, że miała Go w dupie.moze i miala go w dupie. Skad wiecie jaki dla niej byl?moj maz ma stany depresyjne, staralam sie pomoc jak moglam, roznymi sposobami, ale jak slyszysz za byle co , ze jestes szmata albo masz zamknac ryj i potem slyszysz, ze to przez depresje to wszystkiego sie odechciewa. I nasuwa sie pytanie czy to faktycznie depresja czy po prostu chamstwo i brak szacunku. A moze jedno z drugim. Wiec nie oceniajcie, bo nie wiecie jak miedzy nimi bylo.[/quote]Depresja to śmiertelna choroba psychiczna. Leczy ją lekarz, ale leczenie bywa nieskuteczne. Rodzina ma za zadanie wspierać, ale nie “uleczy” tak jak nie uleczy chorego na raka wspieraniem. Ze wspaieraniem jest tak, że pomaga się na tyle na ile własne zdrowie pozwala, bo inaczej obie osoby idą na dno. Często współmałżonek potrzebuje też pomocy. Żenująca jest postawa mediów, które rozdmuchały jakiś fikcyjny romans z Di Caprio (po porozmawiali !) a teraz jeszcze ciągną temat, którego nie ma.
[b]gość, 25-06-14, 16:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-14, 15:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-14, 10:57 napisał(a):[/b]Nie ogarniam jak można zostawić samemu sobie kogoś, kogo się kiedyś “kochalo”, kogoś kto jest chory i potrzebuje pomocy. I jeszcze go dobijać. ; / baby to chuje!Chuje to mężczyźni, którzy myślą fiutem, a nie głową… gdyby serce było ważniejsze od pszyrodzenia, to pan nie wziął by sobie wydmuszki intelektualnej za kobietę życia, a kiedy pineiążki poszły to i kobieta życia poszła razem z pieniążkami, pora spojrzeć w lustro i wybrać czy ważniejsze jest ruchanie czy posiadanie u boku kogoś kto szczerze kocha, większość panów wybiera ruchanie to kończy tak jak ten i inne frajerzyny co uwierzyli, że taka kobieta mogła cokolwiek poczuć do nich, a nie do ich karty kredytowej..[/quote]Bardzo mądry komentarz! nic dodac, nic ująć :)[/quote]Mądry w chuj. Nie trzeba być geniuszem, by to wiedzieć. ;/ a reguły i tak nie ma.
[b]gość, 25-06-14, 16:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-14, 11:29 napisał(a):[/b]kiedy przestanie funkcjonować określenie “modelka” a zacznie “luksusowa dama do towarzystwa”?Modelka to szerokie pojęcie i często nadużywane. Modelka to brzmi dumnie i od razu kojarzy się z piękną kobietą, a prostytutka, dama do towarzystwa już nie….[/quote]Ale może należy nazywać rzeczy po imieniu?:) Trochę to urągające takim modelkom jak np Rubik. Kiedyś w Londynie byłam przypadkowo świadkiem sesji zdjęciowej do jakiegoś modowego magazynu. Zaskoczyło mnie, jaka to jest niewdzięczna praca. Trochę przykro, że panie powyżej również nazywa się modelkami.
[b]gość, 25-06-14, 14:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-14, 14:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-14, 10:57 napisał(a):[/b]Nie ogarniam jak można zostawić samemu sobie kogoś, kogo się kiedyś “kochalo”, kogoś kto jest chory i potrzebuje pomocy. I jeszcze go dobijać. ; / baby to chuje!A przyszło ci do głowy, że ona tam była w pracy? Że ma np jakis kontrakt na reklamę ciuchów, kosmetyków, perfum i musiała tam być. To raz, a dwa – dorosły facet się zabija – winni wszyscy dookoła. A ja mam pytanie: Skoro wiadomo, że kole miał depresję (i zakładam, że się leczył) to co on robił na strzelnicy? kto go tam wpuścił? Wiadomo, że osobom z problemem psychicznym nie pozwala się brac broni do ręki[/quote]Daru przekonywania to Ty nie masz. -,- inteligencja też nie grzeszysz.[/quote]Za to twoja wypowiedź jest merytoryczna i na temat.
h t t p : / / a l l e g r o .p l/list ing/us er/list ing.ph p?us_id=2124 3390h t t p : / / a l l e g r o .p l/list ing/us er/list ing.ph p?us_id=2124 3390h t t p : / / a l l e g r o .p l/list ing/us er/list ing.ph p?us_id=2124 3390iditex, atrakcyjne ceny!
[b]gość, 25-06-14, 16:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-14, 15:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-14, 10:57 napisał(a):[/b]Nie ogarniam jak można zostawić samemu sobie kogoś, kogo się kiedyś “kochalo”, kogoś kto jest chory i potrzebuje pomocy. I jeszcze go dobijać. ; / baby to chuje!Chuje to mężczyźni, którzy myślą fiutem, a nie głową… gdyby serce było ważniejsze od pszyrodzenia, to pan nie wziął by sobie wydmuszki intelektualnej za kobietę życia, a kiedy pineiążki poszły to i kobieta życia poszła razem z pieniążkami, pora spojrzeć w lustro i wybrać czy ważniejsze jest ruchanie czy posiadanie u boku kogoś kto szczerze kocha, większość panów wybiera ruchanie to kończy tak jak ten i inne frajerzyny co uwierzyli, że taka kobieta mogła cokolwiek poczuć do nich, a nie do ich karty kredytowej..[/quote]Yy.. Ale to nie zmienia faktu, że baby i tak są perfidne?[/quote]To kwestia charakteru a nie płci, jest wiele perfidnych chłopów!!!
pani do towarzystwa czyli luksusowa prostytutka a nie modelka jak już, faceci najpierw myslą fiutami wiąząc się z takimi a poźniej 0 no coż , widziały galy co brały , dziwka jest dziwką nawet w luksusowych ciuchach
[b]gość, 25-06-14, 11:29 napisał(a):[/b]kiedy przestanie funkcjonować określenie “modelka” a zacznie “luksusowa dama do towarzystwa”?Modelka to szerokie pojęcie i często nadużywane. Modelka to brzmi dumnie i od razu kojarzy się z piękną kobietą, a prostytutka, dama do towarzystwa już nie….
[b]gość, 25-06-14, 15:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-14, 10:57 napisał(a):[/b]Nie ogarniam jak można zostawić samemu sobie kogoś, kogo się kiedyś “kochalo”, kogoś kto jest chory i potrzebuje pomocy. I jeszcze go dobijać. ; / baby to chuje!Chuje to mężczyźni, którzy myślą fiutem, a nie głową… gdyby serce było ważniejsze od pszyrodzenia, to pan nie wziął by sobie wydmuszki intelektualnej za kobietę życia, a kiedy pineiążki poszły to i kobieta życia poszła razem z pieniążkami, pora spojrzeć w lustro i wybrać czy ważniejsze jest ruchanie czy posiadanie u boku kogoś kto szczerze kocha, większość panów wybiera ruchanie to kończy tak jak ten i inne frajerzyny co uwierzyli, że taka kobieta mogła cokolwiek poczuć do nich, a nie do ich karty kredytowej..[/quote]Yy.. Ale to nie zmienia faktu, że baby i tak są perfidne?
[b]gość, 25-06-14, 14:43 napisał(a):[/b]Bo dupy niemoga byc wierne jednemu..ktos powie wam komplement a ty sikacie juz w chmurach.Mialem tak samo niby wierna ,a co do czego to flirt na każdym kroku..niedoceniacie tego co macieMoze Ciebie nie doceniają bo nie mają za co, facecie wylewający pomyje na kozaczku 😉
Nie zazdroszczę jej. Porażka na całej lini. Nigdy nie pogodzilabym się z tym, że nie byłam w stanie pomóc komuś dla mnie bliskiemu. Chyba, że miała Go w dupie.
[b]gość, 25-06-14, 15:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-14, 10:57 napisał(a):[/b]Nie ogarniam jak można zostawić samemu sobie kogoś, kogo się kiedyś “kochalo”, kogoś kto jest chory i potrzebuje pomocy. I jeszcze go dobijać. ; / baby to chuje!Chuje to mężczyźni, którzy myślą fiutem, a nie głową… gdyby serce było ważniejsze od pszyrodzenia, to pan nie wziął by sobie wydmuszki intelektualnej za kobietę życia, a kiedy pineiążki poszły to i kobieta życia poszła razem z pieniążkami, pora spojrzeć w lustro i wybrać czy ważniejsze jest ruchanie czy posiadanie u boku kogoś kto szczerze kocha, większość panów wybiera ruchanie to kończy tak jak ten i inne frajerzyny co uwierzyli, że taka kobieta mogła cokolwiek poczuć do nich, a nie do ich karty kredytowej..[/quote]Bardzo mądry komentarz! nic dodac, nic ująć 🙂
[b]gość, 25-06-14, 14:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-14, 10:57 napisał(a):[/b]Nie ogarniam jak można zostawić samemu sobie kogoś, kogo się kiedyś “kochalo”, kogoś kto jest chory i potrzebuje pomocy. I jeszcze go dobijać. ; / baby to chuje!A przyszło ci do głowy, że ona tam była w pracy? Że ma np jakis kontrakt na reklamę ciuchów, kosmetyków, perfum i musiała tam być. To raz, a dwa – dorosły facet się zabija – winni wszyscy dookoła. A ja mam pytanie: Skoro wiadomo, że kole miał depresję (i zakładam, że się leczył) to co on robił na strzelnicy? kto go tam wpuścił? Wiadomo, że osobom z problemem psychicznym nie pozwala się brac broni do ręki[/quote]Daru przekonywania to Ty nie masz. -,- inteligencja też nie grzeszysz.
[b]gość, 25-06-14, 10:57 napisał(a):[/b]Nie ogarniam jak można zostawić samemu sobie kogoś, kogo się kiedyś “kochalo”, kogoś kto jest chory i potrzebuje pomocy. I jeszcze go dobijać. ; / baby to chuje!A przyszło ci do głowy, że ona tam była w pracy? Że ma np jakis kontrakt na reklamę ciuchów, kosmetyków, perfum i musiała tam być. To raz, a dwa – dorosły facet się zabija – winni wszyscy dookoła. A ja mam pytanie: Skoro wiadomo, że kole miał depresję (i zakładam, że się leczył) to co on robił na strzelnicy? kto go tam wpuścił? Wiadomo, że osobom z problemem psychicznym nie pozwala się brac broni do ręki
[b]gość, 25-06-14, 12:01 napisał(a):[/b]Sądzę, że ludzie są skłonni zrobić wiele rzeczy pod wpływem silnych emocji. Wiele się słyszy o morderstwach w afekcie, których dopuściły się osoby, po których w normalnych okolicznościach by się tego nikt nie spodziewał. Na pewno nie jest to łatwe w normalnej sytuacji, gdy myślisz jasno i logicznie, ale gdy nagle masz wrażenie, że wszystko wali ci się na łeb, to można czuć się wystarczająco stłamszonym, że traci się zdrowy ogląd sytuacji i samobójstwo się wydaje się wybawieniem. Sądzę, że w takiej chwili bardzo łatwo się zabić, a dużo trudniej uświadomić sobie, że to nie koniec, że trzeba stawić czoła problemom i iść do przodu. Choćby nie wiem jak się miało wszystkiego dość. Sądzę, że to jest właśnie wtedy trudniejsze.uwielbiam takie mądralinskie, ktore nie maja pojęcia o czym pisza! znam ten problem z własnego podwórka wiem że samobojstwo to jest kwestia problemów psychicznych i depresji! ogarnij, że na depresje twoje banlne dobre rady i pocieszanie nie pomogaPo pierwsze – nie wymądrzam się, ale jedynie mówię, co myślę. Wolno mi jeszcze, prawda? 🙂 Nie każę nikomu zgadzać się z moim zdaniem ani nie twierdzę, że jest to jedyny właściwy pogląd. Nie próbuję też nikogo do niczego przekonać. Jeśli uważnie przeczytasz moją wypowiedź jeszcze raz, to możesz zauważyć, że nie próbuję również dawać nikomu rad ani tym bardziej pocieszać. Może nie mam pojęcia o depresji, ale wiem o czym piszę. Jak już wcześniej wspomniałam – wiem jak to jest chcieć się zabić. Dlatego to co błędnie uznałaś za dobre rady i pocieszanie jest jedynie wynikiem obserwacji, które przeprowadziłam na sobie.
[b]gość, 25-06-14, 10:57 napisał(a):[/b]Nie ogarniam jak można zostawić samemu sobie kogoś, kogo się kiedyś “kochalo”, kogoś kto jest chory i potrzebuje pomocy. I jeszcze go dobijać. ; / baby to chuje!Chuje to mężczyźni, którzy myślą fiutem, a nie głową… gdyby serce było ważniejsze od pszyrodzenia, to pan nie wziął by sobie wydmuszki intelektualnej za kobietę życia, a kiedy pineiążki poszły to i kobieta życia poszła razem z pieniążkami, pora spojrzeć w lustro i wybrać czy ważniejsze jest ruchanie czy posiadanie u boku kogoś kto szczerze kocha, większość panów wybiera ruchanie to kończy tak jak ten i inne frajerzyny co uwierzyli, że taka kobieta mogła cokolwiek poczuć do nich, a nie do ich karty kredytowej..
Widać nie kochała go, skoro pozwoliła by tak to się skończyło. On tracił wszystko, cierpiał na depresję, ona się bawiła z boskim Leo. Smutne.
[b]gość, 25-06-14, 11:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-14, 11:05 napisał(a):[/b]Samobójstwo to jest tchórzliwe i najłatwiejsze rozwiązanie problemów. Żadna filozofia strzelić sobie w łeb pod wpływem silnych negatywnych emocji. O wiele więcej trzeba odwagi by stawiać czoła każdemu kolejnemu dniu, choć każda część ciebie chce ze sobą skończyć. Nigdy nie chorowałam na depresję, więc nie wiem co czuje człowiek w tym stanie, ale dwa lata temu umarło moje malutkie dziecko. Bóg jeden wie, jak bardzo chciałam się zabić. Byłam po prostu cholernie już zmęczona ciągłym bólem i płaczem. Jednak mimo wszystko wybrałam życie dalej, choć nie dla siebie. W tamtym czasie prawdopodobnie jedyną rzeczą, która mnie powstrzymała od zrobienia czegoś głupiego, była myśl, że moja rodzina i przyjaciele uznają mój czyn za ich porażkę i będą niepotrzebnie cierpieć. Samobójstwo to żadne rozwiązanie. Trzeba być totalnym skur****em żeby z własnej woli zmuszać innych do radzenia sobie z odejściem bliskiej osoby!tchórzliwe? Nie mówię, że mądre, ale sądzisz, że tak łatwo o odwagę na zrobienie tego kroku?[/quote]Sądzę, że ludzie są skłonni zrobić wiele rzeczy pod wpływem silnych emocji. Wiele się słyszy o morderstwach w afekcie, których dopuściły się osoby, po których w normalnych okolicznościach by się tego nikt nie spodziewał. Na pewno nie jest to łatwe w normalnej sytuacji, gdy myślisz jasno i logicznie, ale gdy nagle masz wrażenie, że wszystko wali ci się na łeb, to można czuć się wystarczająco stłamszonym, że traci się zdrowy ogląd sytuacji i samobójstwo się wydaje się wybawieniem. Sądzę, że w takiej chwili bardzo łatwo się zabić, a dużo trudniej uświadomić sobie, że to nie koniec, że trzeba stawić czoła problemom i iść do przodu. Choćby nie wiem jak się miało wszystkiego dość. Sądzę, że to jest właśnie wtedy trudniejsze.
Bo dupy niemoga byc wierne jednemu..ktos powie wam komplement a ty sikacie juz w chmurach.Mialem tak samo niby wierna ,a co do czego to flirt na każdym kroku..niedoceniacie tego co macie
[b]gość, 25-06-14, 10:57 napisał(a):[/b]Nie ogarniam jak można zostawić samemu sobie kogoś, kogo się kiedyś “kochalo”, kogoś kto jest chory i potrzebuje pomocy. I jeszcze go dobijać. ; / baby to chuje!Trudno żeby go pilnowała 24h na dobę trzymając za rękę. A przy tym jszcze sama się dołowała! Wielu samobójców też miało kochające rodziny,a wy naskakujecie na nią że wyszła do klubu. Może odreagować? Przecież on nie zabił się jak ona tam była! A druga rzecz,tylko dlatego że jest ładna to jest gorszą zoną lub dziwką? Co za bzdury! Często takie niepozorne potrafią szaleć na lewo i prawo. Nie ma reguły
[b]gość, 25-06-14, 11:05 napisał(a):[/b]Samobójstwo to jest tchórzliwe i najłatwiejsze rozwiązanie problemów. Żadna filozofia strzelić sobie w łeb pod wpływem silnych negatywnych emocji. O wiele więcej trzeba odwagi by stawiać czoła każdemu kolejnemu dniu, choć każda część ciebie chce ze sobą skończyć. Nigdy nie chorowałam na depresję, więc nie wiem co czuje człowiek w tym stanie, ale dwa lata temu umarło moje malutkie dziecko. Bóg jeden wie, jak bardzo chciałam się zabić. Byłam po prostu cholernie już zmęczona ciągłym bólem i płaczem. Jednak mimo wszystko wybrałam życie dalej, choć nie dla siebie. W tamtym czasie prawdopodobnie jedyną rzeczą, która mnie powstrzymała od zrobienia czegoś głupiego, była myśl, że moja rodzina i przyjaciele uznają mój czyn za ich porażkę i będą niepotrzebnie cierpieć. Samobójstwo to żadne rozwiązanie. Trzeba być totalnym skur****em żeby z własnej woli zmuszać innych do radzenia sobie z odejściem bliskiej osoby!tchórzliwe? Nie mówię, że mądre, ale sądzisz, że tak łatwo o odwagę na zrobienie tego kroku?
[b]gość, 25-06-14, 12:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-14, 10:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-14, 10:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-14, 10:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-14, 08:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-14, 08:31 napisał(a):[/b]Szkoda faceta przystojny był a swoją droga nigdy nie mogę pojąć dlaczego ludzie decydują sie na samobójstwo ja nigdy bym tego nie zrobiła -moze jestem tchórzem -a z drugiej strony samobójstwo nie świadczy o odwadze… Raczej słabości … Sama nie wiem … Zal mi tych ludzi ktorzy nie widza juz sensu życia i decydują sie na śmierć z własnej woli…nie stanęłaś jeszcze w obliczu prawdziwych problemów gdzie każde wyjście jest złe, ludzie mają depresje o czym ty nie masz pojęcia i życze ci aby nigdy ta przypadłośc cię nie dorwała[/quote]ja stanęłam, i nie bylo wokól nikogo. i nigdy mi to przez myśl nie przeszło.. to wszystko zależy od psychiki..[/quote]Przecież on chorował na depresję, jak możesz się do niego w ogóle porównywać?[/quote]dokladnie, własnie z tego powodu mogę.[/quote]z twoja logiką jest tragicznie[/quote]Moja znajoma popełniła kilka lat temu samobójstwo, niby w życiu jej się układało (mąż, skończone studia, praca, kochająca rodzina, brak problemów finansowych) ale cierpiała na depresję. Niestety na wakacje zapomniała zabrać ze sobą leków. Depresja to poważna choroba, niestety często mylona, ze zwykłym smutkiem czy gorszym okresem w życiu.
za dużo miał pieniędzy więc się idiota zastrzelił, z rozpaczy że nie będzie miał więcej
Ja również choruję na depresję. Jednego dnia wszystko jest ok, śmiejesz się, spotykasz ze znajomymi, a drugiego masz ochotę wyskoczyć przez okno…
sztuczna, jak pozostałe blachary
Samobójstwo to jest tchórzliwe i najłatwiejsze rozwiązanie problemów. Żadna filozofia strzelić sobie w łeb pod wpływem silnych negatywnych emocji. O wiele więcej trzeba odwagi by stawiać czoła każdemu kolejnemu dniu, choć każda część ciebie chce ze sobą skończyć. Nigdy nie chorowałam na depresję, więc nie wiem co czuje człowiek w tym stanie, ale dwa lata temu umarło moje malutkie dziecko. Bóg jeden wie, jak bardzo chciałam się zabić. Byłam po prostu cholernie już zmęczona ciągłym bólem i płaczem. Jednak mimo wszystko wybrałam życie dalej, choć nie dla siebie. W tamtym czasie prawdopodobnie jedyną rzeczą, która mnie powstrzymała od zrobienia czegoś głupiego, była myśl, że moja rodzina i przyjaciele uznają mój czyn za ich porażkę i będą niepotrzebnie cierpieć. Samobójstwo to żadne rozwiązanie. Trzeba być totalnym skur****em żeby z własnej woli zmuszać innych do radzenia sobie z odejściem bliskiej osoby!
[b]gość, 25-06-14, 10:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-14, 10:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-14, 10:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-14, 08:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-14, 08:31 napisał(a):[/b]Szkoda faceta przystojny był a swoją droga nigdy nie mogę pojąć dlaczego ludzie decydują sie na samobójstwo ja nigdy bym tego nie zrobiła -moze jestem tchórzem -a z drugiej strony samobójstwo nie świadczy o odwadze… Raczej słabości … Sama nie wiem … Zal mi tych ludzi ktorzy nie widza juz sensu życia i decydują sie na śmierć z własnej woli…nie stanęłaś jeszcze w obliczu prawdziwych problemów gdzie każde wyjście jest złe, ludzie mają depresje o czym ty nie masz pojęcia i życze ci aby nigdy ta przypadłośc cię nie dorwała[/quote]ja stanęłam, i nie bylo wokól nikogo. i nigdy mi to przez myśl nie przeszło.. to wszystko zależy od psychiki..[/quote]Przecież on chorował na depresję, jak możesz się do niego w ogóle porównywać?[/quote]dokladnie, własnie z tego powodu mogę.[/quote]z twoja logiką jest tragicznie
[b]gość, 25-06-14, 11:41 napisał(a):[/b]za dużo miał pieniędzy więc się idiota zastrzelił, z rozpaczy że nie będzie miał więcejchciałaś błysnąć, ale ci nie wyszło! gosć miał depresję to cieżka choroba, w ogole skad ty wiesz jakie miał problemy, ze tak łatwo go oceniasz?
kiedy przestanie funkcjonować określenie “modelka” a zacznie “luksusowa dama do towarzystwa”?
Sądzę, że ludzie są skłonni zrobić wiele rzeczy pod wpływem silnych emocji. Wiele się słyszy o morderstwach w afekcie, których dopuściły się osoby, po których w normalnych okolicznościach by się tego nikt nie spodziewał. Na pewno nie jest to łatwe w normalnej sytuacji, gdy myślisz jasno i logicznie, ale gdy nagle masz wrażenie, że wszystko wali ci się na łeb, to można czuć się wystarczająco stłamszonym, że traci się zdrowy ogląd sytuacji i samobójstwo się wydaje się wybawieniem. Sądzę, że w takiej chwili bardzo łatwo się zabić, a dużo trudniej uświadomić sobie, że to nie koniec, że trzeba stawić czoła problemom i iść do przodu. Choćby nie wiem jak się miało wszystkiego dość. Sądzę, że to jest właśnie wtedy trudniejsze.uwielbiam takie mądralinskie, ktore nie maja pojęcia o czym pisza! znam ten problem z własnego podwórka wiem że samobojstwo to jest kwestia problemów psychicznych i depresji! ogarnij, że na depresje twoje banlne dobre rady i pocieszanie nie pomoga
[b]gość, 25-06-14, 10:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-14, 10:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-14, 08:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-14, 08:31 napisał(a):[/b]Szkoda faceta przystojny był a swoją droga nigdy nie mogę pojąć dlaczego ludzie decydują sie na samobójstwo ja nigdy bym tego nie zrobiła -moze jestem tchórzem -a z drugiej strony samobójstwo nie świadczy o odwadze… Raczej słabości … Sama nie wiem … Zal mi tych ludzi ktorzy nie widza juz sensu życia i decydują sie na śmierć z własnej woli…nie stanęłaś jeszcze w obliczu prawdziwych problemów gdzie każde wyjście jest złe, ludzie mają depresje o czym ty nie masz pojęcia i życze ci aby nigdy ta przypadłośc cię nie dorwała[/quote]ja stanęłam, i nie bylo wokól nikogo. i nigdy mi to przez myśl nie przeszło.. to wszystko zależy od psychiki..[/quote]Przecież on chorował na depresję, jak możesz się do niego w ogóle porównywać?[/quote]dokladnie, własnie z tego powodu mogę.
Tak to jest, gdy facet idzie do ołtarza z ładną buzią… Najczęściej, gdy pieniądze się kończą, facet traci fortunę, ładna buzia odchodzi i zostawia go z tym całym bałaganem. Taka prawda.
[b]gość, 25-06-14, 08:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-14, 08:31 napisał(a):[/b]Szkoda faceta przystojny był a swoją droga nigdy nie mogę pojąć dlaczego ludzie decydują sie na samobójstwo ja nigdy bym tego nie zrobiła -moze jestem tchórzem -a z drugiej strony samobójstwo nie świadczy o odwadze… Raczej słabości … Sama nie wiem … Zal mi tych ludzi ktorzy nie widza juz sensu życia i decydują sie na śmierć z własnej woli…nie stanęłaś jeszcze w obliczu prawdziwych problemów gdzie każde wyjście jest złe, ludzie mają depresje o czym ty nie masz pojęcia i życze ci aby nigdy ta przypadłośc cię nie dorwała[/quote]ja stanęłam, i nie bylo wokól nikogo. i nigdy mi to przez myśl nie przeszło.. to wszystko zależy od psychiki..
[b]gość, 25-06-14, 08:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-14, 08:31 napisał(a):[/b]Szkoda faceta przystojny był a swoją droga nigdy nie mogę pojąć dlaczego ludzie decydują sie na samobójstwo ja nigdy bym tego nie zrobiła -moze jestem tchórzem -a z drugiej strony samobójstwo nie świadczy o odwadze… Raczej słabości … Sama nie wiem … Zal mi tych ludzi ktorzy nie widza juz sensu życia i decydują sie na śmierć z własnej woli…nie stanęłaś jeszcze w obliczu prawdziwych problemów gdzie każde wyjście jest złe, ludzie mają depresje o czym ty nie masz pojęcia i życze ci aby nigdy ta przypadłośc cię nie dorwała[/quote]Dokładnie, moze Ci sie wydawac ze jestes silna, odporna osoba. Albo ze, nie zrobilabys tego ze strachu czy z obawy ze ludzie powiedza ze bylas samolubna bo nie myslalas o bliskich…takie tez kraza opinie. Niestety mam w tej sprawie doswiadczenie, i uwierzcie mi, depresa to najgorsza z chorob 🙁 Jesli wpadnie sie w jej szpony trudno z niej wyjsc. Wyniszcza od srodka, a osoby z zewnatrz nie widza na poczatku ze cos jest nie tak. czlowiek jest sam nawet jesli jest otoczony miloscia i kochajacymi ludzmi. Prosze,nie oceniajcie osob ktore popelnily samobojstwo, dla nich depresja to ciagla walka z wlasna psychika, umyslem.
Ona jest na niektorych zdjeciach jest podobna do tej zastrzelonej dziewczyny Pistoriusa.
Szkoda faceta przystojny był a swoją droga nigdy nie mogę pojąć dlaczego ludzie decydują sie na samobójstwo ja nigdy bym tego nie zrobiła -moze jestem tchórzem -a z drugiej strony samobójstwo nie świadczy o odwadze… Raczej słabości … Sama nie wiem … Zal mi tych ludzi ktorzy nie widza juz sensu życia i decydują sie na śmierć z własnej woli…
Jesteście obrzydliwi, sugerujecie, że to jej wina! Dno!!!
[b]gość, 25-06-14, 09:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-14, 08:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-14, 08:31 napisał(a):[/b]Szkoda faceta przystojny był a swoją droga nigdy nie mogę pojąć dlaczego ludzie decydują sie na samobójstwo ja nigdy bym tego nie zrobiła -moze jestem tchórzem -a z drugiej strony samobójstwo nie świadczy o odwadze… Raczej słabości … Sama nie wiem … Zal mi tych ludzi ktorzy nie widza juz sensu życia i decydują sie na śmierć z własnej woli…nie stanęłaś jeszcze w obliczu prawdziwych problemów gdzie każde wyjście jest złe, ludzie mają depresje o czym ty nie masz pojęcia i życze ci aby nigdy ta przypadłośc cię nie dorwała[/quote]Dokładnie, moze Ci sie wydawac ze jestes silna, odporna osoba. Albo ze, nie zrobilabys tego ze strachu czy z obawy ze ludzie powiedza ze bylas samolubna bo nie myslalas o bliskich…takie tez kraza opinie. Niestety mam w tej sprawie doswiadczenie, i uwierzcie mi, depresa to najgorsza z chorob 🙁 Jesli wpadnie sie w jej szpony trudno z niej wyjsc. Wyniszcza od srodka, a osoby z zewnatrz nie widza na poczatku ze cos jest nie tak. czlowiek jest sam nawet jesli jest otoczony miloscia i kochajacymi ludzmi. Prosze,nie oceniajcie osob ktore popelnily samobojstwo, dla nich depresja to ciagla walka z wlasna psychika, umyslem.[/quote]dziwia mnie teksty typu:”samobojstwo to tchorzostwo”- nawet nie zdajecie sobie sprawy ile sily i odwagi trzeba miec zeby sie targnac na swoje zycie…
[b]gość, 25-06-14, 10:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-14, 08:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-14, 08:31 napisał(a):[/b]Szkoda faceta przystojny był a swoją droga nigdy nie mogę pojąć dlaczego ludzie decydują sie na samobójstwo ja nigdy bym tego nie zrobiła -moze jestem tchórzem -a z drugiej strony samobójstwo nie świadczy o odwadze… Raczej słabości … Sama nie wiem … Zal mi tych ludzi ktorzy nie widza juz sensu życia i decydują sie na śmierć z własnej woli…nie stanęłaś jeszcze w obliczu prawdziwych problemów gdzie każde wyjście jest złe, ludzie mają depresje o czym ty nie masz pojęcia i życze ci aby nigdy ta przypadłośc cię nie dorwała[/quote]ja stanęłam, i nie bylo wokól nikogo. i nigdy mi to przez myśl nie przeszło.. to wszystko zależy od psychiki..[/quote]Przecież on chorował na depresję, jak możesz się do niego w ogóle porównywać?
Nie ogarniam jak można zostawić samemu sobie kogoś, kogo się kiedyś “kochalo”, kogoś kto jest chory i potrzebuje pomocy. I jeszcze go dobijać. ; / baby to chuje!