Beth Ditto z przyszłą żoną na czerwonym dywanie (FOTO)

beth-ditto-R1 beth-ditto-R1

Wśród gości brylujących na czerwonym dywanie w Cannes nie zabrakło skandalizującej wokalistki Beth Ditto.

Liderka grupy The Gossip pojawiła się w towarzystwie swojej partnerki, Kristin Oqata.

Beth zapowiedziała kilkanaście dni temu, że zamierza pobrać się ze swą dziewczyną. Uroczystość ma nastąpić w czerwcu przyszłego roku na Hawajach, skąd pochodzi przyszła żona Ditto.

Na razie Ditto promuje w Londynie nowy album zespołu.

I bawi się w Cannes – zobaczcie fotki przyszłej młodej pary.

Beth Ditto z przyszłą żoną na czerwonym dywanie (FOTO)

Beth Ditto z przyszłą żoną na czerwonym dywanie (FOTO)

Beth Ditto z przyszłą żoną na czerwonym dywanie (FOTO)

 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

76 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

znalazł się wielki gay hahha który ma coś do heteryków jak swiat światem heterycy OK geje i less bleeeeeeeee

gość, 13-06-12, 17:46 napisał(a):Nie rozumiem skoro są zatwardziałymi lesbijkami to dlaczego starają się “wyglądać” jak inne pary, jej dziewczyna ubrała się w garnitur. Nie pojmuję tego, to tak jakby chciały się pobawić w parę hetero “ja jestem kobieta a ty chwilowo facetem”, głupota.jeśli kobieta ma męską osobowość, a tak zazwyczaj jest w związkach homoseksualnych, że jedna jest bardziej męska, druga bardziej kobieca to nie będzie na siłę nosiła sukienek żeby pokazać że jest lesbą, tylko ubiera się tak jak jej się podoba, za czym idzie to że nosi garnitury, koszule itd… a druga woli sukienki. a głupotą jest twoja homofobia ; ))

Nie rozumiem skoro są zatwardziałymi lesbijkami to dlaczego starają się “wyglądać” jak inne pary, jej dziewczyna ubrała się w garnitur. Nie pojmuję tego, to tak jakby chciały się pobawić w parę hetero ”ja jestem kobieta a ty chwilowo facetem”, głupota.

Chodziło mi o to, że sama przyroda tak zawyrokowała. Kobieta i mężczyzna są ze sobą jak 2 części układanki, jak puzzle. Fizycznie pasują do siebie idealnie, a i w sferze emocjonalnej też się uzupełniają.Przez miliardy lat ewolucji nie wykształciły się dodatkowe organy, które mogłyby posłużyć gejom/lesbijkom, by ich związek był “kompletny”. Nasuwa się prosty wniosek – natura, chociaż bierze pod uwagę homoseksualizm, nie zmienia ”zdania” co do łączenia się w pary – tylko i tylko kobieta i mężczyzna mogą utworzyć kompletny związek. Dlatego uważam, że małżeństwo należy do kobiety i mężczyzny, nikogo innego. tez jestem lesbijką i czuje się z tym świetnie :)mam gdzieś Twoje homofobistyczne zdanie ;d mamy XXI wiek mroki średniowiecza już przeminęły a poza tym miłość nie wybiera co ma cielesność do prawdziwego uczucia , jak kocham kogos to co nie będe z tą osobą bo jest tej samej płci to wgl nie ma sensu!!!jak się kochają to życze im szczęścia na nowej drodze życia 🙂 a Ty się wal

gość, 21-05-12, 23:31 napisał(a):Wiecie co wam powiem wszystkim? W dupie byliście gówno widzieliście.Najwiecej o związkach tego typu mają do powiedzenia ci ,których to kompletnie nie dotyczy. A mianowicie tym wielkich heteryków.Ludzie ogarnijcie się, jak się kochają niech biorą ślub, ślub ma wiązac dwie osoby połączone miłościa.Zgadzam sie! Uwazam, ze nie powinno sie tez komentowac pedofili i zeofili! Bo gówno widzielismy i bylismy w dupie a czesto najczescie wypowiadamy sie o takich zwiazkach! A nie wiemy przeciez jak to jest!A co do komentarza o tym ,że nawet bez slubu mozna załatwiac pewne formalności. Strzym ryj, bo nie masz racji.Amen. xoxo aborsion.

jest tak ohydna ,że na pewno żaden facet by jej nie chciał

gość, 21-05-12, 19:39 napisał(a):Chodziło mi o to, że sama przyroda tak zawyrokowała. Kobieta i mężczyzna są ze sobą jak 2 części układanki, jak puzzle. Fizycznie pasują do siebie idealnie, a i w sferze emocjonalnej też się uzupełniają.Przez miliardy lat ewolucji nie wykształciły się dodatkowe organy, które mogłyby posłużyć gejom/lesbijkom, by ich związek był “kompletny”. Nasuwa się prosty wniosek – natura, chociaż bierze pod uwagę homoseksualizm, nie zmienia ”zdania” co do łączenia się w pary – tylko i tylko kobieta i mężczyzna mogą utworzyć kompletny związek. Dlatego uważam, że małżeństwo należy do kobiety i mężczyzny, nikogo innego.”Oazowy gimbusie”? Tym samym stwierdzeniem udowodniłaś/eś swoją nietolerancję wobec odmiennego zdania i światopoglądu. Piszemy tutaj nie po to, by obrzucać się błotem, ale by dyskutować. Chyba nie znasz zasad dyskusji. I ty śmiesz mówić o tolerancji, nie widząc nic poza czubkiem swojego nosa?O przepraszam bardzo a obojniaki to co?? Więc nie jest tak jak zostało napisane że natura sobie z tym nie poradziła. Istnieją w przyrodzie organizmy dwupłciowe. Również wśród ludzi. Co do istnienia homoseksualnych związków w historii. Takie związki istniały od starożytności jak nie wcześniej i przez wszystkie następne stulecia. Zresztą natura z miłością nie ma nic wspólnego. A jeżeli chodzi o sferę emocjonalną to odpowiedź jest prosta; Ten sam gatunek dogada się lepiej niż odmienny. A wiadome jest że kobiety są inne i faceci są inni. Więc o idealnym emocjonalnym dopasowaniu kobiety i mężczyzny nie ma mowy.

ja tam nie komentuję, ale strasznie męsko wygląda ta parnerka Beth.

gość, 21-05-12, 14:18 napisał(a):gość, 21-05-12, 12:56 napisał(a):wiecie po co nam (lesbijkom i gejom) małżeństwo (legalizacja prawna związku)? byśmy mogli brać kredyty, byśmy mogli po sobie dziedziczyć, mieć wspólne mieszkania, być przy chorej ukochanej w szpitalu i trzymać za rękę, a nie stać za drzwiami, gdy nie chcą nas wpuścić, bo niby nie jesteśmy rodziną…rodzina jest tam, gdzie jest miłość!!!kiedy się nauczycie tej prostej prawdy?możecie brac kredyty ( znam wiele par nieformalnych mieszanych i homo, które mają wspólny kredyt), możecie dziedziczyć (chyba istnieje cos takiego jak testament), możecie miec wspólne mieszkanie (nawet 2 obce osoby mogą kupić razem mieszkanie), można i sprawę szpitala przeskoczyć,może i wymaga to nieco więcej wysiłku, ale tylko “nieco więcej” więc przy takiej argumentacji tej ”prostej prawdy nie nauczymy się zbyt szybko.weź nie pie*dol! hetero sobie mogą wszystko. a co ja mam za stan cywilny wpisać np. w CV czy gdziekolwiek? pomyśl kuźwa, a potem się wypowiadaj, bo pojęcia o byciu homo nie masz

Chodziło mi o to, że sama przyroda tak zawyrokowała. Kobieta i mężczyzna są ze sobą jak 2 części układanki, jak puzzle. Fizycznie pasują do siebie idealnie, a i w sferze emocjonalnej też się uzupełniają.Przez miliardy lat ewolucji nie wykształciły się dodatkowe organy, które mogłyby posłużyć gejom/lesbijkom, by ich związek był “kompletny”. Nasuwa się prosty wniosek – natura, chociaż bierze pod uwagę homoseksualizm, nie zmienia ”zdania” co do łączenia się w pary – tylko i tylko kobieta i mężczyzna mogą utworzyć kompletny związek. Dlatego uważam, że małżeństwo należy do kobiety i mężczyzny, nikogo innego.”Oazowy gimbusie”? Tym samym stwierdzeniem udowodniłaś/eś swoją nietolerancję wobec odmiennego zdania i światopoglądu. Piszemy tutaj nie po to, by obrzucać się błotem, ale by dyskutować. Chyba nie znasz zasad dyskusji. I ty śmiesz mówić o tolerancji, nie widząc nic poza czubkiem swojego nosa?

Wiecie co wam powiem wszystkim? W dupie byliście gówno widzieliście.Najwiecej o związkach tego typu mają do powiedzenia ci ,których to kompletnie nie dotyczy. A mianowicie tym wielkich heteryków.Ludzie ogarnijcie się, jak się kochają niech biorą ślub, ślub ma wiązac dwie osoby połączone miłościa.A co do komentarza o tym ,że nawet bez slubu mozna załatwiac pewne formalności. Strzym ryj, bo nie masz racji.Amen. xoxo aborsion.

Nienormalne

gość, 21-05-12, 19:39 napisał(a):Chodziło mi o to, że sama przyroda tak zawyrokowała. Kobieta i mężczyzna są ze sobą jak 2 części układanki, jak puzzle. Fizycznie pasują do siebie idealnie, a i w sferze emocjonalnej też się uzupełniają.Przez miliardy lat ewolucji nie wykształciły się dodatkowe organy, które mogłyby posłużyć gejom/lesbijkom, by ich związek był “kompletny”. Nasuwa się prosty wniosek – natura, chociaż bierze pod uwagę homoseksualizm, nie zmienia ”zdania” co do łączenia się w pary – tylko i tylko kobieta i mężczyzna mogą utworzyć kompletny związek. Dlatego uważam, że małżeństwo należy do kobiety i mężczyzny, nikogo innego.”Oazowy gimbusie”? Tym samym stwierdzeniem udowodniłaś/eś swoją nietolerancję wobec odmiennego zdania i światopoglądu. Piszemy tutaj nie po to, by obrzucać się błotem, ale by dyskutować. Chyba nie znasz zasad dyskusji. I ty śmiesz mówić o tolerancji, nie widząc nic poza czubkiem swojego nosa?czyli mam czekać aż mi ptaszek wyrośnie? bo bez niego nie da rady bym mogła być z kobietą, którą kocham nad życie?

gość, 20-05-12, 23:59 napisał(a):gość, 20-05-12, 18:27 napisał(a):gość, 20-05-12, 17:07 napisał(a):gość, 20-05-12, 11:43 napisał(a):Młoda para? Małżeństwo? Nie jestem nietolerancyjna, jak już sobie chcą to niech ze sobą będą, ale te określenia zostawiłabym parom, które naprawdę są małżeństwem. One może i traktują się jak żona z żoną, ale to nie jest prawdziwe małżeństwo, takie jest moje zdanie.To tak jakbyś napisała: Nie jestem rasistką, ale Murzyni nie powinni być nazywani obywatelami, bo nigdy nimi nie będą.To jest coś zupełnie innego, bo definicja obywatela nic nie mówi o kolorze skóry, a definicja małżeństwa porusza temat płci.Małżeństwo polega przede wszystkim na PROKREACJI, taka jest jego funkcja, no a jak lesbijki mają temu sprostać? Sorry, jestem tolerancyjna, ale w granicach smaku i zdrowego rozsądku. Nie mam nic przeciwko związkom homoseksualnym, ale niech nie pozwalają na ich śluby, bo to zakrawa na kpinę.Tobie nikt nie broni rodzić 15 dzieci, oazowy gimbusie. Ale wyobraź sobie, że niektórzy nie chcą – i to nie tylko lesbijki, ale na przykład długoletnie małżeństwa. I g… ci do tego. Wiecie po co nam małżeństwo (legalizacja prawna związku)? byśmy mogli brać kredyty, byśmy mogli po sobie dziedziczyć, mieć wspólne mieszkania, być przy chorej ukochanej w szpitalu i trzymać za rękę, a nie stać za drzwiami, bo niby nie jesteśmy rodziną. rodzina jest tam, gdzie jest miłość. kiedy się nauczycie tej prostej prawdy?

+ pozdrawiam osobę która nazwała kogoś tam ,,oazowym gimbusem” lepiej bym tego nie określiła <3.

Uwielbiam jej głos!

gość, 21-05-12, 12:56 napisał(a):wiecie po co nam (lesbijkom i gejom) małżeństwo (legalizacja prawna związku)? byśmy mogli brać kredyty, byśmy mogli po sobie dziedziczyć, mieć wspólne mieszkania, być przy chorej ukochanej w szpitalu i trzymać za rękę, a nie stać za drzwiami, gdy nie chcą nas wpuścić, bo niby nie jesteśmy rodziną…rodzina jest tam, gdzie jest miłość!!!kiedy się nauczycie tej prostej prawdy?możecie brac kredyty ( znam wiele par nieformalnych mieszanych i homo, które mają wspólny kredyt), możecie dziedziczyć (chyba istnieje cos takiego jak testament), możecie miec wspólne mieszkanie (nawet 2 obce osoby mogą kupić razem mieszkanie), można i sprawę szpitala przeskoczyć,może i wymaga to nieco więcej wysiłku, ale tylko “nieco więcej” więc przy takiej argumentacji tej ”prostej prawdy nie nauczymy się zbyt szybko.

Małżeństwo to związek kobiety i mężczyznyKredyty to i tak możecie sobie brać, podpisujecie kontrakt. Nie chrzań, że jesteście biedni i dyskryminowani.

wiecie po co nam (lesbijkom i gejom) małżeństwo (legalizacja prawna związku)? byśmy mogli brać kredyty, byśmy mogli po sobie dziedziczyć, mieć wspólne mieszkania, być przy chorej ukochanej w szpitalu i trzymać za rękę, a nie stać za drzwiami, gdy nie chcą nas wpuścić, bo niby nie jesteśmy rodziną…rodzina jest tam, gdzie jest miłość!!!kiedy się nauczycie tej prostej prawdy?

gość, 21-05-12, 08:26 napisał(a):czemu lesbijki zawsze musza tak wygladac…………………………..ojej, jaka jestem światowa, zobaczyłam dwie lesbijki w internecie i w końcu wiem jak wyglądają. na pewno wszystkie takie są…jesteś pusta jak kapusta dziewczynko

nasze grycanki podobne

straszne obie

JAK NASZA GOSI IN GRYCANKI

JAK NASZA GOSIA I GRYCANKI

gość, 21-05-12, 08:26 napisał(a):czemu lesbijki zawsze musza tak wygladac…………………………..czemu u nas tyle ograniczonych ludzi?zobacza 1-2 zdjecia i od razu wniosekuslysza jakies haslo, nie rozumieja go, ale od razu wniosek…zdjecia np portii de rossi widzialas?

gość, 20-05-12, 23:59 napisał(a):gość, 20-05-12, 18:27 napisał(a):gość, 20-05-12, 17:07 napisał(a):gość, 20-05-12, 11:43 napisał(a):Młoda para? Małżeństwo? Nie jestem nietolerancyjna, jak już sobie chcą to niech ze sobą będą, ale te określenia zostawiłabym parom, które naprawdę są małżeństwem. One może i traktują się jak żona z żoną, ale to nie jest prawdziwe małżeństwo, takie jest moje zdanie.To tak jakbyś napisała: Nie jestem rasistką, ale Murzyni nie powinni być nazywani obywatelami, bo nigdy nimi nie będą.To jest coś zupełnie innego, bo definicja obywatela nic nie mówi o kolorze skóry, a definicja małżeństwa porusza temat płci.Małżeństwo polega przede wszystkim na PROKREACJI, taka jest jego funkcja, no a jak lesbijki mają temu sprostać? Sorry, jestem tolerancyjna, ale w granicach smaku i zdrowego rozsądku. Nie mam nic przeciwko związkom homoseksualnym, ale niech nie pozwalają na ich śluby, bo to zakrawa na kpinę.Tobie nikt nie broni rodzić 15 dzieci, oazowy gimbusie. Ale wyobraź sobie, że niektórzy nie chcą – i to nie tylko lesbijki, ale na przykład długoletnie małżeństwa. I g… ci do tego. wiecie po co nam małżeństwo (legalizacja prawna związku)? byśmy mogli brać kredyty, byśmy mogli po sobie dziedziczyć, mieć wspólne mieszkania, być przy chorej ukochanej w szpitalu i trzymać za rękę, a nie stać za drzwiami, bo niby nie jesteśmy rodziną. rodzina jest tam, gdzie jest miłość. kiedy się nauczycie tej prostej prawdy?

gość, 20-05-12, 23:59 napisał(a):gość, 20-05-12, 18:27 napisał(a):gość, 20-05-12, 17:07 napisał(a):gość, 20-05-12, 11:43 napisał(a):Młoda para? Małżeństwo? Nie jestem nietolerancyjna, jak już sobie chcą to niech ze sobą będą, ale te określenia zostawiłabym parom, które naprawdę są małżeństwem. One może i traktują się jak żona z żoną, ale to nie jest prawdziwe małżeństwo, takie jest moje zdanie.To tak jakbyś napisała: Nie jestem rasistką, ale Murzyni nie powinni być nazywani obywatelami, bo nigdy nimi nie będą.To jest coś zupełnie innego, bo definicja obywatela nic nie mówi o kolorze skóry, a definicja małżeństwa porusza temat płci.Małżeństwo polega przede wszystkim na PROKREACJI, taka jest jego funkcja, no a jak lesbijki mają temu sprostać? Sorry, jestem tolerancyjna, ale w granicach smaku i zdrowego rozsądku. Nie mam nic przeciwko związkom homoseksualnym, ale niech nie pozwalają na ich śluby, bo to zakrawa na kpinę.Tobie nikt nie broni rodzić 15 dzieci, oazowy gimbusie. Ale wyobraź sobie, że niektórzy nie chcą – i to nie tylko lesbijki, ale na przykład długoletnie małżeństwa. I g… ci do tego. wiecie po co nam małżeństwo (legalizacja prawna związku)? byśmy mogli brać kredyty, byśmy mogli po sobie dziedziczyć, mieć wspólne mieszkania, być przy chorej ukochanej w szpitalu i trzymać za rękę, a nie stać za drzwiami, bo niby nie jesteśmy rodziną. rodzina jest tam, gdzie jest miłość. kiedy się nauczycie tej prostej prawdy?

gość, 21-05-12, 08:26 napisał(a):czemu lesbijki zawsze musza tak wygladac…………………………..nie zawsze. chcesz zdjęcie moje i mojej kobiety? katy perry i anna mucha

czemu lesbijki zawsze musza tak wygladac…………………………..

jest oblesnatłustawstretna

ona sobie te pieprzyki domalowała czy co?

Z tego co widzę to chyba z mężem….

Moim skromnym zdaniem, niech żyją, jak chcą. Fakt, że widok dwóch osób tej samej płci prowadzających się za rękę, bądź całujących trochę dziwnie wygląda, na tle tabunów par heteroseksualnych. Acz osobiście, nawet jako katoliczka, nie uważam homoseksualizmu za chorobę, zboczenie, zaburzenie, jakkolwiek moherowe berety i reszta nietolerancyjnych ludzi zechce to nazwać. To po prostu jedna z dwóch orientacji seksualnych i tyle. Nikogo nie powinno obchodzić kto z kim sypia, jak często i w jakiej pozycji. Lesbijki i geje mają takie samo prawo do chodzenia po świecie, jak heteroseksualni ludzie, i takie samo prawo do związków, w tym zawierania małżeństw. Niech się ludzie żenią z kim im się żywnie podoba, to nie moja broszka. Jestem niezwykle tolerancyjna w tym względzie, ponieważ sama, jako nastolatka miałam pewne wątpliwości co do swojej orientacji. Ludzie, którzy nie mieli takich rozterek nie mają pojęcia, jak trudne jest życie ze świadomością, ze ze względu na to, jaką płeć obdarzysz miłością, możesz być nieakceptowany. Na pociąg do osób tej samej płci nic homoseksualista poradzić nie może. Ponadto, jestem zdania, że nie płeć się liczy, ale uczucie, jak ktoś mądrze zaznaczył, kocha się osobę, a nie płeć. I to jest najważniejsze. Kocham kogoś i jest mi z nim dobrze. Dodam jeszcze, że prawdopodobnie każdy z nas posiada chociaż odrobinę homoseksualnego pierwiastka – chociaż wielu z nas boi się do tego przyznać. Poza tym, udowodniono, że my, kobiety odczuwamy podniecenie na każde skojarzenie z seksem – większość moich znajomych, w tym kobiety, które są mężatkami się do tego przyznają, więc wyluzujcie.

gość, 20-05-12, 18:27 napisał(a):gość, 20-05-12, 17:07 napisał(a):gość, 20-05-12, 11:43 napisał(a):Młoda para? Małżeństwo? Nie jestem nietolerancyjna, jak już sobie chcą to niech ze sobą będą, ale te określenia zostawiłabym parom, które naprawdę są małżeństwem. One może i traktują się jak żona z żoną, ale to nie jest prawdziwe małżeństwo, takie jest moje zdanie.To tak jakbyś napisała: Nie jestem rasistką, ale Murzyni nie powinni być nazywani obywatelami, bo nigdy nimi nie będą.To jest coś zupełnie innego, bo definicja obywatela nic nie mówi o kolorze skóry, a definicja małżeństwa porusza temat płci.Małżeństwo polega przede wszystkim na PROKREACJI, taka jest jego funkcja, no a jak lesbijki mają temu sprostać? Sorry, jestem tolerancyjna, ale w granicach smaku i zdrowego rozsądku. Nie mam nic przeciwko związkom homoseksualnym, ale niech nie pozwalają na ich śluby, bo to zakrawa na kpinę.Tobie nikt nie broni rodzić 15 dzieci, oazowy gimbusie. Ale wyobraź sobie, że niektórzy nie chcą – i to nie tylko lesbijki, ale na przykład długoletnie małżeństwa. I g… ci do tego.

ale mi to lesba… wszystkie geje i lesby to pic na wode… taka para zawsze składa się z kobiecej połówki i tej bardziej męskiej !

gość, 20-05-12, 17:07 napisał(a):gość, 20-05-12, 11:43 napisał(a):Młoda para? Małżeństwo? Nie jestem nietolerancyjna, jak już sobie chcą to niech ze sobą będą, ale te określenia zostawiłabym parom, które naprawdę są małżeństwem. One może i traktują się jak żona z żoną, ale to nie jest prawdziwe małżeństwo, takie jest moje zdanie.To tak jakbyś napisała: Nie jestem rasistką, ale Murzyni nie powinni być nazywani obywatelami, bo nigdy nimi nie będą.Nieprawda. Nie napisałam nigdzie, że one nie powinny być razem, bo mi to- mówiąc kolokwialnie- zwisa i powiewa, dla mnie tylko one nie są małżeństwem i nie będą, nieważne czy wezmą ten swój ślub czy nie. Mam swój pogląd na temat małżeństwa i mogę wyrazić swoje zdanie. Podejrzewam, że one mają je głęboko gdzieś tam, więc nie robię im tym żadnej krzywdy, dla mnie one nie będą małżeństwem i tyle. Dziwne, że nie reagujecie na komentarze, które je obrażają, na wyzwiska, ale na mój- kulturalnie napisany, w którym piszę tylko co myślę. Jeśli wy myślicie inaczej to wasza sprawa.

ja pierdziuuuuuu…

kristen – nie kristin

nie wiem które brzydsze !!!dobrały sie jak w korcu maku!

ludzie ile w was jadu…są szczęśliwe i nikomu tym krzywdy nie wyrządzają, wiec skończcie to śmieszne hejtowanie bo one i tak maja to gdzieś 😛

przecież ona ledwo na oczy widzi jak sie śmieje taką ma nalaną mordę, fuj, obrzydliwa

gość, 20-05-12, 18:27 napisał(a):gość, 20-05-12, 17:07 napisał(a):gość, 20-05-12, 11:43 napisał(a):Młoda para? Małżeństwo? Nie jestem nietolerancyjna, jak już sobie chcą to niech ze sobą będą, ale te określenia zostawiłabym parom, które naprawdę są małżeństwem. One może i traktują się jak żona z żoną, ale to nie jest prawdziwe małżeństwo, takie jest moje zdanie.To tak jakbyś napisała: Nie jestem rasistką, ale Murzyni nie powinni być nazywani obywatelami, bo nigdy nimi nie będą.To jest coś zupełnie innego, bo definicja obywatela nic nie mówi o kolorze skóry, a definicja małżeństwa porusza temat płci.Małżeństwo polega przede wszystkim na PROKREACJI, taka jest jego funkcja, no a jak lesbijki mają temu sprostać? Sorry, jestem tolerancyjna, ale w granicach smaku i zdrowego rozsądku. Nie mam nic przeciwko związkom homoseksualnym, ale niech nie pozwalają na ich śluby, bo to zakrawa na kpinę.malzenstwo polega na prokreacji? w jakim swiecie ty zyjesz?prokreowac mozna rownie dobrze bez papierka, ale juz wspolny kredyt, rozszerzenie ubezpieczenia na swojego malzonka, pewne kwestie dziedziczenia i podatkow – z tym bez malzenstwa troche gorzej.nie myl malzenstwa jako zwiazku okreslonego przez prawo cywilne ze slubem koscielnym.

nie dośc że maciora to jeszcze lesba

jakie maszkarony, nie dziwne, ze zostaly lesbijkami hehe

GRUUUUUUUUUUUUUUUUBA TA BETH

gość, 20-05-12, 17:07 napisał(a):gość, 20-05-12, 11:43 napisał(a):Młoda para? Małżeństwo? Nie jestem nietolerancyjna, jak już sobie chcą to niech ze sobą będą, ale te określenia zostawiłabym parom, które naprawdę są małżeństwem. One może i traktują się jak żona z żoną, ale to nie jest prawdziwe małżeństwo, takie jest moje zdanie.To tak jakbyś napisała: Nie jestem rasistką, ale Murzyni nie powinni być nazywani obywatelami, bo nigdy nimi nie będą.To jest coś zupełnie innego, bo definicja obywatela nic nie mówi o kolorze skóry, a definicja małżeństwa porusza temat płci.Małżeństwo polega przede wszystkim na PROKREACJI, taka jest jego funkcja, no a jak lesbijki mają temu sprostać? Sorry, jestem tolerancyjna, ale w granicach smaku i zdrowego rozsądku. Nie mam nic przeciwko związkom homoseksualnym, ale niech nie pozwalają na ich śluby, bo to zakrawa na kpinę.

gość, 20-05-12, 13:23 napisał(a):gość, 20-05-12, 11:43 napisał(a):Młoda para? Małżeństwo? Nie jestem nietolerancyjna, jak już sobie chcą to niech ze sobą będą, ale te określenia zostawiłabym parom, które naprawdę są małżeństwem. One może i traktują się jak żona z żoną, ale to nie jest prawdziwe małżeństwo, takie jest moje zdanie.Para to dwie osoby,więc się nie czepiaj. Będą miały ślub, to będą małżeństwem. Napisałam “młoda para”, to się odnosi zwykle do nowożeńców, a one, choćbym nie wiem jak się starała, dla mnie nie są małżeństwem i nie będą, nawet jak wezmą ten swój ślub. Niech sobie żyją ze sobą, co mnie to obchodzi, ale dla mnie nie są małżeństwem i nie będą nigdy. Mogę mieć swoje zdanie.

gość, 20-05-12, 14:48 napisał(a):a fuuuj…. W zwiazkach lesbijskich jedna z kobiet zawsze jest bardziej meska, a w zwiazkach gejowskich jeden z mezczyzn zawsze jest bardziej “kobiecy”… Nie rozumiem, dlaczego tak komplukuja sobie zycie.. nie we wszystkich. poza tym kocha się osobę, a nie płeć.

gość, 20-05-12, 11:43 napisał(a):Młoda para? Małżeństwo? Nie jestem nietolerancyjna, jak już sobie chcą to niech ze sobą będą, ale te określenia zostawiłabym parom, które naprawdę są małżeństwem. One może i traktują się jak żona z żoną, ale to nie jest prawdziwe małżeństwo, takie jest moje zdanie.To tak jakbyś napisała: Nie jestem rasistką, ale Murzyni nie powinni być nazywani obywatelami, bo nigdy nimi nie będą.

a co wam to przeszkadza? zmuszają was do wspólnego seksu? niech będą szczęśliwe, niech się nazywają małżeństwem, nic wam do tego