Bill Murray – damski bokser i jaracz
Bill Burray, aktor komediowy, rozwodzi się po ponad 10 latach małżeństwa. Jennifer Butler Murray twierdzi, że była zdradzana, bita i porzucana. Kiedyś zdarzyło jej się usłyszeć, że chociaż dostała w twarz, “miała szczęście, że [mąż] jej nie zabił\”.
Zdaniem małżonki gwiazdor jest uzależniony od seksu, trawy i alkoholu.
Wniosła już do sądu o wydanie dla niej postanowienia zabezpieczającego. Nie chce, aby Murray chociażby zbliżył się do niej.
Para nie mieszka ze sobą od dwóch lat – w 2006 roku Jennifer uciekła od męża.
albo plotki albo taki debil z niego
Nie lubimy damskich bokserów…
nie wierze w to
Co za facet/.I tak bardzo długo z nim wytrzymała.
Oj to niezłe z niego ziółko!
Nie spodziewałabym się tego po nim…
a ja i tak go lubie
a myślałam,że to całkiem w porządku facet.. oO
ostro, kto by pomyślał o_O……
nie popieram tego ale dziwi mnie to że 10 lat byli razem i ona dopiero o tym mówi? dziwne! po drugie nie można o kimś pisać że wydawał sie fajny itp przeciesz on grał w komediach i to jest aktor ! my znamy go z ekranu a nie prywatnie. czaasami kogoś znamy lata a okazuję sie być draniem ludzie się maskują i wszystkiego można się spodziewać po człowieku nawet jeśli go dobrze znamy ale znac kogoś jako znajomego to co innego bo jako mąż moze byc sadystą
gość, 30-05-08, 12:17 napisał(a):kto by pomyślał, mi się wydawał zawsze bardzo porządnym człowiekiem (z wywiadów), ale w końcu jest aktorem… z drugiej strony, nie wydawajmy osądów za wcześnie.
Szkoda, ale to mój ulubiony aktor. Uważam, że zasłużył na oskara rolami w Broken Flowers i w Między słowami, ale nie uważam, że to aktor komediowy.
kto by pomyślał, mi się wydawał zawsze bardzo porządnym człowiekiem (z wywiadów), ale w końcu jest aktorem… z drugiej strony, nie wydawajmy osądów za wcześnie.
ależ się on postarzał
Dla mnie to on normalny nigdy nie był.Miał coś dziwnego w oczach.I to jego głupkowate zachowanie…
stary oblech powinien zdechnąć w samotności
Jeśli to prawda, to w życiu bym nie pomyślała…
a znaliście go, żeście brali Odległego Pana Aktora za “miłego gościa”? bo ja to tam ciągle uważam go za niesamowitego artystę, ale żeby ”gościa”?!?!
ehhh kolejny dowod na to ze filmy to tylko fikcja… 🙁 smutne to
gość, 30-05-08, 01:06 napisał(a):a mialam go za tak sympatycznego goscia :(ja też 🙁
a mialam go za tak sympatycznego goscia 🙁