Był mężem Bożeny Dykiel przez 50 lat. Mało kto wiedział, jak naprawdę wyglądał ich związek
W piątek, 13 lutego nad ranem media społecznościowe obiegła wieść o śmierci Bożeny Dykiel. 77-letnia aktorka była prawdziwą ikoną polskiego show-biznesu. Przez lata żyła w szczęśliwym małżeństwie i łączyła życie osobiste z zawodowym. Pozostawiła męża i dwie córki.
Bożena Dykiel nie żyje
Informacje podano w piątek nad ranem w mediach społecznościowych księdza Andrzeja Lutra, a także potwierdzono ją portal filmpolski.pl. Polski show-biznes pogrążył się w żałobie po smutnych wieściach.
BOŻENA DYKIEL nie żyje. Aktorka żywioł! Grała u Andrzeja Wajdy („Wesele”, „Ziemia obiecana”, „Człowiek z żelaza”, „Wielki Tydzień”), u Janusza Zaorskiego („Awans”). Występowała w komediach Stanisława Barei, Marka Koterskiego („Dzień świra”), Jerzego Hoffmana, Romana Załuskiego i w wielu innych filmach. W teatrze przeszła do legendy rolą Goplany w „Balladynie” Słowackiego; to były czasy kiedy Narodowym kierował Adam Hanuszkiewicz, reżyser tego „rewolucyjnego” spektaklu. A Goplana wjechała na scenę na Hondzie – przekazano.
Bożena Dykiel zaczynała karierę w latach 70. i przez ponad 50 lat pozostawała ważną częścią polskiego aktorstwa. Życie osobiste rozwijało się dzięki jej zawodowi. Męża poznała na planie produkcji, ale nie była to sztampowa sytuacja.

Bożena Dykiel poznała męża w niecodziennych okolicznościowych
Bożena Dykiel pracowała na planie polsko-japońskiego melodramatu “Ognie są jeszcze żywe” i to właśnie tam poznała miłość swojego życia. Przygoda na obczyźnie przybliżyła ją do kierownika produkcji, Ryszarda Kirejczyka. Znajomość od razu przerodziła się w coś głębszego. Młoda aktorka była zafascynowana mężczyzną.
Był wykształcony, miał poczucie humoru i bardzo o mnie dbał. Nie chodzi o to, że podał płaszcz czy otworzył drzwi, tylko z wyprzedzeniem myślał, co mi sprawi przyjemność. Zakochaliśmy się w sobie – wyznała w jednym z wywiadów.
Niedługo potem wzięli ślub i wynajęli pierwsze mieszkanie. Żyli skromnie, lecz szczęśliwie. Kolejnym krokiem było założenie rodziny. Doczekali się dwóch córek: Marii oraz Zofii.
Para trwała w małżeństwie prawie 50 lat, co jest sporym wyczynem na standardy polskiego show-biznesu. Bożena Dykiel podkreślała zawsze, że choć zdarzały się kryzysy, potrafili dojść do porozumienia.
Nie zawsze była sielanka, były też kłótnie, gorsze dni, nie raz chciałam spakować się i wyjść. Nie ma takich związków, gdzie wszystko idzie jak po maśle. Zawsze są sprzeczki, nieporozumienia. Ważne, żeby potem się pogodzić. A my lubimy się godzić – mówiła w wywiadzie dla “Vivy!”.
Ryszard Kirejczyk był przy żonie w najbardziej bolesnych momentach.
Bożena Dykiel dbała o prywatność. Mąż był przy niej w trudnych chwilach
Małżonkowie darzyli się ogromnym szacunkiem oraz szczerą miłością. Aktorka często opowiadając o mężu, używała zwrotu “pan Rysiu”, dla podkreślenia wagi mężczyzny w jej życiu. On natomiast wspierał ją w czasie podupadania na zdrowiu. Gdy w 2017 roku trafiła do szpitala z powodu problemów z sercem, to on dbał o jej powrót do sił.
Bożena Dykiel do końca życia pozostała żoną Ryszarda Kirejczyka. Doczekali się dwójki, dorosłych obecnie, córek. Wiadomość o śmierci znanej aktorki była bolesnym ciosem dla rodziny. Internauci ślą im kondolencje po ujawnieniu smutnych informacji.





Pani Dominiko Chmielewska “doczekali sie dwójki córek” Na Boga, chyba dwóch córek