Była piękna i zdrowa. Jedna tabletka zmieniła jej życie…
Historia Amy Thomas, 16-latki z Glasgow, której jedna impreza zniszczyła życie zalewa viralowo Internet.
Amy wraz z przyjaciółmi wybrała się na dyskotekę, koleżanki namówiły ją, by zażyła tabletkę. Było to ekstazy, o czym nie poinformowały Thomas. Amy nie przeszkadzał brak informacji na temat tajemniczej kapsułki, połknęła ją mimo to.
16-latka i jej trzy koleżanki wzięły pigułki, po chwili wszystkie straciły przytomność. Najmniej szczęścia miała Amy. Mózg dziewczyny został uszkodzony. Amy wiele tygodni spędziła w śpiączce, gdy odzyskała przytomność nic nie było takie samo – nie mogła mówić i samodzielnie się poruszać.
Kuzynka i mama dziewczyny nakręciły filmik, by ostrzec innych młodych ludzi przed “tajemniczymi pigułkami”.


[b]gość, 11-11-15, 00:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-11-15, 15:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-11-15, 15:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-11-15, 14:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-11-15, 14:31 napisał(a):[/b]Nie powiem, bo jednak jakieś tam używki w moim życiu sa, palę papierosy juz kilka lat i alkohol tez lubie. Nigdy jednak nie zapale marihuany any nie wezmę żadnego narkotyku. W moim otoczeniu ludzie biora na imprezach i nie musiałabym sie trudzic by cokolwiek zdobyc, ale wlasnie ogromnie boje sie mojej reakcji na tego typu cuda. I masz prawo do takiego wyboru. U mnie jest na odwrót. Alkochol spożywam może 2 razy w roku, papierosów nie palę, ale marihuaną nie pogardzę.[/quote]Ja nigdy w życiu nie zażyłabym narkotyków.Nie wiem co by tym wyprawiała jeszcze poszłabym się r*chać ch*j wie z kim.[/quote]Jeszcze ruchać jak ruchać ( choć wiadomo, że też źle, bo można syfa złapać od byle kogo czy zajść w ciążę albo zostać nagraną i potem szantażowaną). Ale można jeszcze gorsze rzeczy zrobić po narkotykach-skoczyć z okna, czy jak syn Nicka Cavea ze skały albo kogoś zabić. Alkohol jest na pewno bezpieczniejszy, bo jesteśmy w stanie przewidzieć swoje zachowanie, oczywiście mówimy o piciu z umiarem,a nie piciu do upadłego.[/quote]Dokładnie. Ja to na pewno poszłabym się ruchać, dlatego nigdy żadnych narkotyków.[/quote]Hahah xD No to tylko z chłopakiem w domu 🙂
ja pierdole taka ladna dziewczyna ateraz glupol z usmiechem nie wiadomo czemu, jak mozna byc takim kretynem i brac do ust gowno niewoadomego pochodzenia?
Jakoś nie chce mi się wierzyć, że to była jej pierwsza w życiu tabletka. Co nie zmienia faktu, że szkoda dziewczyny.
[b]gość, 10-11-15, 14:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-11-15, 14:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-11-15, 13:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-11-15, 13:50 napisał(a):[/b]W takim razie to nie było ecstasy, po co piszecie bzdury? Pewnie właśnie te “dopalacze “.A po co ty idziesz bzdury? Lepiej wiesz co wzięła. Otórz rozczaruję cię, to niby wie się jakie coś ma działanie nie sprawi, że będzie się wiedzieć jak zadziała na konkretną osobę, zwłaszcza, że nie wiadomo jaka dawka substancji jest w nieznanej tabletce. Środki typu ecstasy powodują gwałtowny wzrost tętna, mogą spowodować wylew lub zawał.[/quote]* piszesz[/quote]Ecstazy to MDMA. Czyste MDMA jest nieszkodliwe i uzywane w farmaceutyce. Używane przez niektórych przy stwardnieniu rozsianym. Po prostu 80% ecstazy na czarnym rynku nie ma tak faktycznie nic wspólnego z pierwowzorem. Ecstazy rzadko prowadzi do zawału lub wylewu, bo tabletka została tak stworzona przez ludzi, którzy chcieli to wypchnąć jako le na otyłośc. Dzieciaki biora narkotyki z ulicy i to nigdy nie będzie czyste ecstazy.[/quote]”Istnieje duża zmienność osobnicza wrażliwości na MDMA. Zdarzają się przypadki przedawkowania, którym towarzyszą objawy złośliwego zespołu neuroleptycznego (m.in. hipertermia, drgawki i śpiączka) i które mogą skończyć się śmiercią. Szczególnie niebezpieczne jest przyjmowanie MDMA przez osoby cierpiące na choroby układu krążenia (jak choroba niedokrwienna serca, arytmie, nadciśnienie tętnicze). MDMA może wywołać migotanie komór serca także u osób zdrowych”
prescription drugs, sa moze I gorsze od tych nielegalnych. Tu w UK jest podobnie, Co prawda do Us latam bardzo malo, ale widze with TV. Tutaj lekarz na bol glowy przepisal mi codeine, po ktorej mialam odlot nieproszony. Oszywiscia valium etc. nie problem. Tylko fakt jest faktem, ze madra osoba nie bedzie eksperymentowac ryzykujac zdrowie, mozliwosc uzaleznienia.
[b]gość, 11-11-15, 00:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-11-15, 15:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-11-15, 15:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-11-15, 14:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-11-15, 14:31 napisał(a):[/b]Nie powiem, bo jednak jakieś tam używki w moim życiu sa, palę papierosy juz kilka lat i alkohol tez lubie. Nigdy jednak nie zapale marihuany any nie wezmę żadnego narkotyku. W moim otoczeniu ludzie biora na imprezach i nie musiałabym sie trudzic by cokolwiek zdobyc, ale wlasnie ogromnie boje sie mojej reakcji na tego typu cuda. I masz prawo do takiego wyboru. U mnie jest na odwrót. Alkochol spożywam może 2 razy w roku, papierosów nie palę, ale marihuaną nie pogardzę.[/quote]Ja nigdy w życiu nie zażyłabym narkotyków.Nie wiem co by tym wyprawiała jeszcze poszłabym się r*chać ch*j wie z kim.[/quote]Jeszcze ruchać jak ruchać ( choć wiadomo, że też źle, bo można syfa złapać od byle kogo czy zajść w ciążę albo zostać nagraną i potem szantażowaną). Ale można jeszcze gorsze rzeczy zrobić po narkotykach-skoczyć z okna, czy jak syn Nicka Cavea ze skały albo kogoś zabić. Alkohol jest na pewno bezpieczniejszy, bo jesteśmy w stanie przewidzieć swoje zachowanie, oczywiście mówimy o piciu z umiarem,a nie piciu do upadłego.[/quote]Dokładnie. Ja to na pewno poszłabym się ruchać, dlatego nigdy żadnych narkotyków.[/quote]Ciążę zawsze można usunąć.
No i jak mozna nie napisać,że to jej własna wina? jak mozna łyknać cos bez wiedzy o tym co to jest za substancja,jak działa i jakie mogą być po tym loty i konsekwencje? Dodatkowo pewnie pomieszała to z morzem alkoholu
[b]gość, 11-11-15, 00:32 napisał(a):[/b]prescription drugs, sa moze I gorsze od tych nielegalnych. Tu w UK jest podobnie, Co prawda do Us latam bardzo malo, ale widze with TV. Tutaj lekarz na bol glowy przepisal mi codeine, po ktorej mialam odlot nieproszony. Oszywiscia valium etc. nie problem. Tylko fakt jest faktem, ze madra osoba nie bedzie eksperymentowac ryzykujac zdrowie, mozliwosc uzaleznienia. Problem jest taki ze nie ma to madrych osob to co daje lekarz to bierzesz. Ja jestem europejka i jestem wychowana inaczej i nie musze brac niczego zeby sie dobrze czuc ale to co widze jest naprawde przykre a w odp slysze ze alkohol jest gorszy!
przerażające
[b]gość, 11-11-15, 09:56 napisał(a):[/b]No i jak mozna nie napisać,że to jej własna wina? jak mozna łyknać cos bez wiedzy o tym co to jest za substancja,jak działa i jakie mogą być po tym loty i konsekwencje? Dodatkowo pewnie pomieszała to z morzem alkoholuAle czy ktoś pisze, że to nie jej wina? Oczywiście, źe jej. To jest apel: nie zróbcie sobie sami takiej krzywdy.
A ja mieszkam w usa i jestem w szoku co tu sie dzieje! Wszyscy doslownie wszyscy biora proscription drugs! Moja kolezanka bierze jakies tabletki z heroina na bol karku na nic bierze xanax zeby zasnac i tak przed cale jej zycie! A takich przykladow jest miliony zamiast isc na jakies masaze czy cos to ona bierze narkotyki kazdego dnia i jest to dla niej zupelnie normalne. Co roku w usa najwiecej ludzi umiera przez narkotyki i proscription drugs ale chyba nikt nie widzi tego problemu
[b]gość, 11-11-15, 00:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-11-15, 23:26 napisał(a):[/b]Co do komentarzy nizej szczerze mam 22 lata i nie wiem czy to zalezy od towarzystwa w jakim sie czlowiek obraca ale ja pierwszy raz bylam na dyskotece majac 18 lat i moje kolezanki tez byly raczej “krotko trzymane”. Owszem majac po 16 – 17 lat organizowalismy jakies ogniska, domówki, pylismy alkohol ale do samej osiemnastki czailismy sie z tym przed rodzicami walac w czasie imprezy jedno piwo gdzies w krzakach czy toalecie zeby czasem ktos starszy sie gdzies nie przyplatal i nie zakablowal, nigdy nie spotkalam sie z narkotykami, nigdy tez nie spotkalam sie z puszczaniem po kiblach czy w ogole puszczaniem sie na imprezach. Owszem slyszalam o tym ale nigdy nie mialam stycznosci z czyms takim na imprezach na ktorych bylam. A po 18 to juz w ogole raczej organizowalismy typowe ogniska gdzie wiecej sie jadlo niz pilo albo wychodzilismy do normalnej knajpy na piwo i pizze a nie upic sie w sztok.Gowno kogo obchodzisz ty i twoi znajomi na pizzy.[/quote]A jednak przeczytalas jej komentarz i jeszcze skusilas sie na napisanie swoich 5 groszy. Nie rozumiem tego chamstwa na kozaku, dziewczyny nizej tez pisaly o roznych z zycia wzietych sytuacjach wiec co sie czepiasz? Wypowiedz adekwatna do dyskusji. Jak Ci nie obchodzi to po co czytasz od deski do deski i jeszcze komentujesz.
ale paskudna sprawka
Wyglada jak by cpala cale zycie chyba kłamie by na Herę zarobić dzięki podarkom od fanow
[b]gość, 10-11-15, 15:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-11-15, 15:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-11-15, 14:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-11-15, 14:31 napisał(a):[/b]Nie powiem, bo jednak jakieś tam używki w moim życiu sa, palę papierosy juz kilka lat i alkohol tez lubie. Nigdy jednak nie zapale marihuany any nie wezmę żadnego narkotyku. W moim otoczeniu ludzie biora na imprezach i nie musiałabym sie trudzic by cokolwiek zdobyc, ale wlasnie ogromnie boje sie mojej reakcji na tego typu cuda. I masz prawo do takiego wyboru. U mnie jest na odwrót. Alkochol spożywam może 2 razy w roku, papierosów nie palę, ale marihuaną nie pogardzę.[/quote]Ja nigdy w życiu nie zażyłabym narkotyków.Nie wiem co by tym wyprawiała jeszcze poszłabym się r*chać ch*j wie z kim.[/quote]Jeszcze ruchać jak ruchać ( choć wiadomo, że też źle, bo można syfa złapać od byle kogo czy zajść w ciążę albo zostać nagraną i potem szantażowaną). Ale można jeszcze gorsze rzeczy zrobić po narkotykach-skoczyć z okna, czy jak syn Nicka Cavea ze skały albo kogoś zabić. Alkohol jest na pewno bezpieczniejszy, bo jesteśmy w stanie przewidzieć swoje zachowanie, oczywiście mówimy o piciu z umiarem,a nie piciu do upadłego.[/quote]Dokładnie. Ja to na pewno poszłabym się ruchać, dlatego nigdy żadnych narkotyków.
czyli zdjęcia, na których jest zdrowa był zrobione jak miała 15 lat?:o
[b]gość, 10-11-15, 23:26 napisał(a):[/b]Co do komentarzy nizej szczerze mam 22 lata i nie wiem czy to zalezy od towarzystwa w jakim sie czlowiek obraca ale ja pierwszy raz bylam na dyskotece majac 18 lat i moje kolezanki tez byly raczej “krotko trzymane”. Owszem majac po 16 – 17 lat organizowalismy jakies ogniska, domówki, pylismy alkohol ale do samej osiemnastki czailismy sie z tym przed rodzicami walac w czasie imprezy jedno piwo gdzies w krzakach czy toalecie zeby czasem ktos starszy sie gdzies nie przyplatal i nie zakablowal, nigdy nie spotkalam sie z narkotykami, nigdy tez nie spotkalam sie z puszczaniem po kiblach czy w ogole puszczaniem sie na imprezach. Owszem slyszalam o tym ale nigdy nie mialam stycznosci z czyms takim na imprezach na ktorych bylam. A po 18 to juz w ogole raczej organizowalismy typowe ogniska gdzie wiecej sie jadlo niz pilo albo wychodzilismy do normalnej knajpy na piwo i pizze a nie upic sie w sztok.Gowno kogo obchodzisz ty i twoi znajomi na pizzy.
Co do komentarzy nizej szczerze mam 22 lata i nie wiem czy to zalezy od towarzystwa w jakim sie czlowiek obraca ale ja pierwszy raz bylam na dyskotece majac 18 lat i moje kolezanki tez byly raczej “krotko trzymane”. Owszem majac po 16 – 17 lat organizowalismy jakies ogniska, domówki, pylismy alkohol ale do samej osiemnastki czailismy sie z tym przed rodzicami walac w czasie imprezy jedno piwo gdzies w krzakach czy toalecie zeby czasem ktos starszy sie gdzies nie przyplatal i nie zakablowal, nigdy nie spotkalam sie z narkotykami, nigdy tez nie spotkalam sie z puszczaniem po kiblach czy w ogole puszczaniem sie na imprezach. Owszem slyszalam o tym ale nigdy nie mialam stycznosci z czyms takim na imprezach na ktorych bylam. A po 18 to juz w ogole raczej organizowalismy typowe ogniska gdzie wiecej sie jadlo niz pilo albo wychodzilismy do normalnej knajpy na piwo i pizze a nie upic sie w sztok.
[b]gość, 10-11-15, 23:26 napisał(a):[/b]Co do komentarzy nizej szczerze mam 22 lata i nie wiem czy to zalezy od towarzystwa w jakim sie czlowiek obraca ale ja pierwszy raz bylam na dyskotece majac 18 lat i moje kolezanki tez byly raczej “krotko trzymane”. Owszem majac po 16 – 17 lat organizowalismy jakies ogniska, domówki, pylismy alkohol ale do samej osiemnastki czailismy sie z tym przed rodzicami walac w czasie imprezy jedno piwo gdzies w krzakach czy toalecie zeby czasem ktos starszy sie gdzies nie przyplatal i nie zakablowal, nigdy nie spotkalam sie z narkotykami, nigdy tez nie spotkalam sie z puszczaniem po kiblach czy w ogole puszczaniem sie na imprezach. Owszem slyszalam o tym ale nigdy nie mialam stycznosci z czyms takim na imprezach na ktorych bylam. A po 18 to juz w ogole raczej organizowalismy typowe ogniska gdzie wiecej sie jadlo niz pilo albo wychodzilismy do normalnej knajpy na piwo i pizze a nie upic sie w sztok.Własnie, chodzi o to, że ja mam to samo. Nie powiem – teraz, jako osoba dwudziesto paro letnia, studiując w innym mieście chodzę na imprezy, szaleję, ale nie spotkałam się nigdy w tak młodym wieku z narkotykami, seksem po kiblach – to dla mnie abstrakcja! Czasami czytam i nie wierzę…
[b]gość, 10-11-15, 21:37 napisał(a):[/b]Masz racje. Pamietam imprezy w domach. Za moich czasów nazywały sie to “prywatki”. Mieliśmy po 15 lat i rodzicow na tych imprezach nigdy nie było. Za to był alkohol, narkotyki i seks w toalecie. Ci rozsądni pili z umiarem, narkotyków nie brali, a panienki uprawniające seks na tych imprezach miały swoją etykietkę (zreszta były 3, zawsze te same – jak pogotowie ratunkowe gotowe do działania ). Śmieszy mnie gdy moi rówieśnicy wybielają tamte czasy i krytykuja dzisiejsza mlodziez. Prawda jest taka, ze tamte czasy, tamta mlodziez i tamte imprezy nie roznily sie od dzisiejszych. Wiecej zrozumienia i lepszej pamięci, a mniej krytyki i oburzenia 🙂 [quote][b]gość, 10-11-15, 20:51 napisał(a):[/b]Przecież dyskoteki w tym wieku to jest norma 😉 nie rozumiem zdziwienia. Jeśli dziewczyna czy chłopak ma trochę oleju w głowie to nic nie weźmie.. domówki z rodzicami w wieku 16 lat??? serio?? hahah w której epoce Ty żyjesz?? ”zakazany owoc smakuję najlepiej także jak zabronisz wyjścia to zacznie się bunt papierosy picie itp… z resztą co to za zdziwienie…dobija mnie jak starsze kobiety wytykają młode dziewczyny w ciąży czy coś a większość sama urodziła jak miały po 16 17 18 lat 😉 taka prawda..a udają świętoszki z kościółka.[/quote]U mnie też były imprezy ale tylko debile wnosili narkotyki i je zażywali reszta piła piwo albo wino, a teraz jak patrzy si na nich to młodociani rodzice bez perspektyw,szkoła średnia bez matury to dla nich to wyczyn
nie musiala byc to tabletka dla konia. Sprzedaja swinstwo, sama mieszkam with UK od urodzenia I wiem , ze tutaj ta mlodziez czasami ba przewaznie zachowuje sie duzo ponad wiek. Dziewczyny, nastolatki sie nie szanuja. Jakis czas temu, mloda osoba zmarla po pigulce , cholera wie Co to jest, ale naprawde ostrzegaja przed “extasy” Bo moze to byc bilet na tamten swiat, ktory nie zawsze sie konczy highem I kacem.
Po jednej tabletce? Musiala to chyba byc tabletka dla konia….
[b]gość, 10-11-15, 17:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-11-15, 17:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-11-15, 15:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-11-15, 14:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-11-15, 13:27 napisał(a):[/b]Jeśli rodzice pozwalają na taki makijaż w wieku 16 lat-to sami proszą się o kłopoty.A jak córka ma czerwony/czarny lakier na paznokciach, wiedz, że coś się dzieje, tak?nie ma związku między wyglądem (w tym wypadku makijażem) nastolatków a braniem narkotyków. Po prostu nie ma. Dziewczyny w tym wieku chcą wyglądać doroślej, to akurat normalne. Podoba im się taki makijaż i nie mogą zrozumieć, dlaczego nie mogą tak wyglądać. Każda z nas (albo prawie każda) przez to kiedyś przechodziła. Ja się tak nie malowałam, bo zwyczajnie nie potrafiłam (dalej nie potrafię). Z tego zazwyczaj się wyrasta i nie ma w tym naprawdę niczego zdrożnego[/quote]Ona wygladala jak 25latka. Poza tym jak sie ma 16 lat to nie powinno sie latac jeszcze po klubach.[/quote]Tu sie zgodzie. Jakas szkolna dyskoteka ok, jakas domowka u osoby ktora rodzice dobrze znaja i oczywiscie po nadzorem doroslych – ok. No ale 16 lat i latanie po typowych klubach, dyskotekach ? Patocha, przeciez wiadomo jakie w dzisiejszych czasach rzeczy sie dzieja a taka 15-16 letnia gównaiżeria to ma zawsze najglupsze pomysly i najlatwiej taka malolate zmanipulowac[/quote]16 lat to liceum wiec nie ma sie co dziwić ze chodziła na dyskoteki[/quote]Przeciez wedlug poslkiego szkolnictwa 16 lat to dopiero początek 1 liceum wiec dziewczyna ledwo z gimnazjum wyszla
Przecież dyskoteki w tym wieku to jest norma 😉 nie rozumiem zdziwienia. Jeśli dziewczyna czy chłopak ma trochę oleju w głowie to nic nie weźmie.. domówki z rodzicami w wieku 16 lat??? serio?? hahah w której epoce Ty żyjesz?? ”zakazany owoc smakuję najlepiej także jak zabronisz wyjścia to zacznie się bunt papierosy picie itp… z resztą co to za zdziwienie…dobija mnie jak starsze kobiety wytykają młode dziewczyny w ciąży czy coś a większość sama urodziła jak miały po 16 17 18 lat 😉 taka prawda..a udają świętoszki z kościółka.
Jak można coś łyknąć nie pytając się co to takiego. Taka była zainteresowana haha
[b]gość, 10-11-15, 20:14 napisał(a):[/b]Moja gruba kolezanka kupiła koedys tabletki odchudzające na necie. Brala a3 miesiące. Przestala spac i miala halucynacje ehehehehehehja kupiłam “Vpx meltdown” żeby schudnąć, niby fajnie działał po pierwszych dwóch dawkach, po trzeciej myślałem że odlecę, skutki uboczne odczuwałam przez dwa tygodnie, powiedziałam że nigdy więcej takich drogich specyfików na redukcję masy z internetu….można się wykończyć
Masz racje. Pamietam imprezy w domach. Za moich czasów nazywały sie to “prywatki”. Mieliśmy po 15 lat i rodzicow na tych imprezach nigdy nie było. Za to był alkohol, narkotyki i seks w toalecie. Ci rozsądni pili z umiarem, narkotyków nie brali, a panienki uprawniające seks na tych imprezach miały swoją etykietkę (zreszta były 3, zawsze te same – jak pogotowie ratunkowe gotowe do działania ). Śmieszy mnie gdy moi rówieśnicy wybielają tamte czasy i krytykuja dzisiejsza mlodziez. Prawda jest taka, ze tamte czasy, tamta mlodziez i tamte imprezy nie roznily sie od dzisiejszych. Wiecej zrozumienia i lepszej pamięci, a mniej krytyki i oburzenia 🙂 [b]gość, 10-11-15, 20:51 napisał(a):[/b]Przecież dyskoteki w tym wieku to jest norma 😉 nie rozumiem zdziwienia. Jeśli dziewczyna czy chłopak ma trochę oleju w głowie to nic nie weźmie.. domówki z rodzicami w wieku 16 lat??? serio?? hahah w której epoce Ty żyjesz?? ”zakazany owoc smakuję najlepiej także jak zabronisz wyjścia to zacznie się bunt papierosy picie itp… z resztą co to za zdziwienie…dobija mnie jak starsze kobiety wytykają młode dziewczyny w ciąży czy coś a większość sama urodziła jak miały po 16 17 18 lat 😉 taka prawda..a udają świętoszki z kościółka.
ja kupiłam “Vpx meltdown” żeby schudnąć, niby fajnie działał po pierwszych dwóch dawkach, po trzeciej myślałem że odlecę, skutki uboczne odczuwałam przez dwa tygodnie, powiedziałam że nigdy więcej takich drogich specyfików na redukcję masy z internetu….można się wykończyć
No coz, czasami za glupete placi sie wysoka cene.. smutne.
[b]gość, 10-11-15, 18:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-11-15, 16:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-11-15, 15:52 napisał(a):[/b]bo tylko sami IDIOCI biora swinstwa wiec zgody i choroby na na wlasne zyczenie!!!!Może nie na temat, ale tak mi sie przypomniało. Ostatnio czytałam artykuł o szczepionce na raka szyjki macicy. Szczepionka nie dosyć, ze w ogóle nie jest skuteczna a wywoluje: niewydolność jajników, brak miesiączki, przedwczesna menopauza, odrętwienie ciała, bóle głowy, bezsenność a nawet bezpłodność. Powoduje nieodwracalne zmiany w mózgu. Niedługo w Polsce też sie znajdzie. ktos kto będzie chciał na tym zarobić i wprowadza te szczepienia obowiązkowo.[/quote]Znam ta szczepionke, w Austrii jest dostepna dla dzieci ok 10 lat za darmo. Oczywiscie nie zgodzilam sie na szczepienie corki jak przeczytalam to wszystko. Iles przypadkow smiertelnych, duzy procent objawow SM, tetniaki itd MASAKRA![/quote]już dawno czytałam o szkodliwości tej szczepionki! a w Polsce szczepi się nią np. dziewczynki z domów dziecka! ponoć lekarze upierają się aby podawać ją także małym chłopcom gdyż to mężczyźni roznoszą HPV! tragedia! nie pozwólcie na eksperymenty medyczne na dzieciach! to spisek! za parę lat okaże się że ta szczepionka to śmierć
Moja gruba kolezanka kupiła koedys tabletki odchudzające na necie. Brala a3 miesiące. Przestala spac i miala halucynacje eheheheheheh
[b]gość, 10-11-15, 18:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-11-15, 18:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-11-15, 16:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-11-15, 15:52 napisał(a):[/b]bo tylko sami IDIOCI biora swinstwa wiec zgody i choroby na na wlasne zyczenie!!!!Może nie na temat, ale tak mi sie przypomniało. Ostatnio czytałam artykuł o szczepionce na raka szyjki macicy. Szczepionka nie dosyć, ze w ogóle nie jest skuteczna a wywoluje: niewydolność jajników, brak miesiączki, przedwczesna menopauza, odrętwienie ciała, bóle głowy, bezsenność a nawet bezpłodność. Powoduje nieodwracalne zmiany w mózgu. Niedługo w Polsce też sie znajdzie. ktos kto będzie chciał na tym zarobić i wprowadza te szczepienia obowiązkowo.[/quote]Znam ta szczepionke, w Austrii jest dostepna dla dzieci ok 10 lat za darmo. Oczywiscie nie zgodzilam sie na szczepienie corki jak przeczytalam to wszystko. Iles przypadkow smiertelnych, duzy procent objawow SM, tetniaki itd MASAKRA![/quote]już dawno czytałam o szkodliwości tej szczepionki! a w Polsce szczepi się nią np. dziewczynki z domów dziecka! ponoć lekarze upierają się aby podawać ją także małym chłopcom gdyż to mężczyźni roznoszą HPV! tragedia! nie pozwólcie na eksperymenty medyczne na dzieciach! to spisek! za parę lat okaże się że ta szczepionka to śmierć[/quote]Ta szczepionka jest bezsensu. Ma nie udowodnione działanie, za to udowodnione bardzo szkodliwe skutki uboczne. Poza tym jest niby przeciwko 3 typowom tego wirusa, kiedy ich jest ponad 60 w tym z 11 takich w obiegu między ludźmi. Zrobili z tego jakąś histerie, bo prędzej masz szanse zginąć w wypadku niz zarazic sie tym wirusem.
[b]gość, 10-11-15, 16:05 napisał(a):[/b]Piekna to ona wcale nie była a zdrowa to juz tez raczej nie przynajmniej nie psychicznie, bo kto normalny by tak zrobił? I tak przykro..Wiesz jakie sa dzieciaki w tym wieku, to chyba najglupszy wiek i taka malolate najlatwiej zmanipulowac. Pewnie chciala sie przypodobac, wyjsc na taka wyluzowana wiec wziela tabletke.
[b]gość, 10-11-15, 16:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-11-15, 15:52 napisał(a):[/b]bo tylko sami IDIOCI biora swinstwa wiec zgody i choroby na na wlasne zyczenie!!!!Może nie na temat, ale tak mi sie przypomniało. Ostatnio czytałam artykuł o szczepionce na raka szyjki macicy. Szczepionka nie dosyć, ze w ogóle nie jest skuteczna a wywoluje: niewydolność jajników, brak miesiączki, przedwczesna menopauza, odrętwienie ciała, bóle głowy, bezsenność a nawet bezpłodność. Powoduje nieodwracalne zmiany w mózgu. Niedługo w Polsce też sie znajdzie. ktos kto będzie chciał na tym zarobić i wprowadza te szczepienia obowiązkowo.[/quote]Znam ta szczepionke, w Austrii jest dostepna dla dzieci ok 10 lat za darmo. Oczywiscie nie zgodzilam sie na szczepienie corki jak przeczytalam to wszystko. Iles przypadkow smiertelnych, duzy procent objawow SM, tetniaki itd MASAKRA!
[b]gość, 10-11-15, 15:52 napisał(a):[/b]bo tylko sami IDIOCI biora swinstwa wiec zgody i choroby na na wlasne zyczenie!!!!Może nie na temat, ale tak mi sie przypomniało. Ostatnio czytałam artykuł o szczepionce na raka szyjki macicy. Szczepionka nie dosyć, ze w ogóle nie jest skuteczna a wywoluje: niewydolność jajników, brak miesiączki, przedwczesna menopauza, odrętwienie ciała, bóle głowy, bezsenność a nawet bezpłodność. Powoduje nieodwracalne zmiany w mózgu. Niedługo w Polsce też sie znajdzie. ktos kto będzie chciał na tym zarobić i wprowadza te szczepienia obowiązkowo.
[b]gość, 10-11-15, 14:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-11-15, 13:27 napisał(a):[/b]Jeśli rodzice pozwalają na taki makijaż w wieku 16 lat-to sami proszą się o kłopoty.A jak córka ma czerwony/czarny lakier na paznokciach, wiedz, że coś się dzieje, tak?nie ma związku między wyglądem (w tym wypadku makijażem) nastolatków a braniem narkotyków. Po prostu nie ma. Dziewczyny w tym wieku chcą wyglądać doroślej, to akurat normalne. Podoba im się taki makijaż i nie mogą zrozumieć, dlaczego nie mogą tak wyglądać. Każda z nas (albo prawie każda) przez to kiedyś przechodziła. Ja się tak nie malowałam, bo zwyczajnie nie potrafiłam (dalej nie potrafię). Z tego zazwyczaj się wyrasta i nie ma w tym naprawdę niczego zdrożnego[/quote]Ona wygladala jak 25latka. Poza tym jak sie ma 16 lat to nie powinno sie latac jeszcze po klubach.
“której jedna impreza zniszczyła życie zalewa viralowo Internet”…czy wy w ogóle sprawdzacie tekst przed wstawieniem>
[b]gość, 10-11-15, 17:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-11-15, 15:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-11-15, 14:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-11-15, 13:27 napisał(a):[/b]Jeśli rodzice pozwalają na taki makijaż w wieku 16 lat-to sami proszą się o kłopoty.A jak córka ma czerwony/czarny lakier na paznokciach, wiedz, że coś się dzieje, tak?nie ma związku między wyglądem (w tym wypadku makijażem) nastolatków a braniem narkotyków. Po prostu nie ma. Dziewczyny w tym wieku chcą wyglądać doroślej, to akurat normalne. Podoba im się taki makijaż i nie mogą zrozumieć, dlaczego nie mogą tak wyglądać. Każda z nas (albo prawie każda) przez to kiedyś przechodziła. Ja się tak nie malowałam, bo zwyczajnie nie potrafiłam (dalej nie potrafię). Z tego zazwyczaj się wyrasta i nie ma w tym naprawdę niczego zdrożnego[/quote]Ona wygladala jak 25latka. Poza tym jak sie ma 16 lat to nie powinno sie latac jeszcze po klubach.[/quote]Tu sie zgodzie. Jakas szkolna dyskoteka ok, jakas domowka u osoby ktora rodzice dobrze znaja i oczywiscie po nadzorem doroslych – ok. No ale 16 lat i latanie po typowych klubach, dyskotekach ? Patocha, przeciez wiadomo jakie w dzisiejszych czasach rzeczy sie dzieja a taka 15-16 letnia gównaiżeria to ma zawsze najglupsze pomysly i najlatwiej taka malolate zmanipulowac[/quote]16 lat to liceum wiec nie ma sie co dziwić ze chodziła na dyskoteki
[b]gość, 10-11-15, 15:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-11-15, 14:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-11-15, 13:27 napisał(a):[/b]Jeśli rodzice pozwalają na taki makijaż w wieku 16 lat-to sami proszą się o kłopoty.A jak córka ma czerwony/czarny lakier na paznokciach, wiedz, że coś się dzieje, tak?nie ma związku między wyglądem (w tym wypadku makijażem) nastolatków a braniem narkotyków. Po prostu nie ma. Dziewczyny w tym wieku chcą wyglądać doroślej, to akurat normalne. Podoba im się taki makijaż i nie mogą zrozumieć, dlaczego nie mogą tak wyglądać. Każda z nas (albo prawie każda) przez to kiedyś przechodziła. Ja się tak nie malowałam, bo zwyczajnie nie potrafiłam (dalej nie potrafię). Z tego zazwyczaj się wyrasta i nie ma w tym naprawdę niczego zdrożnego[/quote]Ona wygladala jak 25latka. Poza tym jak sie ma 16 lat to nie powinno sie latac jeszcze po klubach.[/quote]Tu sie zgodzie. Jakas szkolna dyskoteka ok, jakas domowka u osoby ktora rodzice dobrze znaja i oczywiscie po nadzorem doroslych – ok. No ale 16 lat i latanie po typowych klubach, dyskotekach ? Patocha, przeciez wiadomo jakie w dzisiejszych czasach rzeczy sie dzieja a taka 15-16 letnia gównaiżeria to ma zawsze najglupsze pomysly i najlatwiej taka malolate zmanipulowac
[b]gość, 10-11-15, 15:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-11-15, 15:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-11-15, 14:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-11-15, 14:31 napisał(a):[/b]Nie powiem, bo jednak jakieś tam używki w moim życiu sa, palę papierosy juz kilka lat i alkohol tez lubie. Nigdy jednak nie zapale marihuany any nie wezmę żadnego narkotyku. W moim otoczeniu ludzie biora na imprezach i nie musiałabym sie trudzic by cokolwiek zdobyc, ale wlasnie ogromnie boje sie mojej reakcji na tego typu cuda. I masz prawo do takiego wyboru. U mnie jest na odwrót. Alkochol spożywam może 2 razy w roku, papierosów nie palę, ale marihuaną nie pogardzę.[/quote]Ja nigdy w życiu nie zażyłabym narkotyków.Nie wiem co by tym wyprawiała jeszcze poszłabym się r*chać ch*j wie z kim.[/quote]Jeszcze ruchać jak ruchać ( choć wiadomo, że też źle, bo można syfa złapać od byle kogo czy zajść w ciążę albo zostać nagraną i potem szantażowaną). Ale można jeszcze gorsze rzeczy zrobić po narkotykach-skoczyć z okna, czy jak syn Nicka Cavea ze skały albo kogoś zabić. Alkohol jest na pewno bezpieczniejszy, bo jesteśmy w stanie przewidzieć swoje zachowanie, oczywiście mówimy o piciu z umiarem,a nie piciu do upadłego.[/quote]Tu się nie zgodzę. Po alkoholu stajesz sie innym człowiekiem. Po marihuanie masz całkowita kontrolę nad ciałem mózgiem i świadomością. Jest się bardziej wrażliwym. Po zapaleniu można normalnie funkcjonować. Marihuana nigdy nikogo nie zabiła i nie można jej przedawkować. A po alkoholu trup się ściele częściej niż się komukolwiek wydaje. Oczywiście nie namawiam nikogo do palenia, bo to wybór każdego, ale demonizowanie zioła w taki sposob może mieć opłakane skutki. Jeśeli ktoś jest przekonany, że marihuana działa na organizm jak twarde narkotyki po spróbowaniu jej nie będzie miał oporów przed wzięciem czegoś innego skoro ma to tak łagodne działanie.
bo tylko sami IDIOCI biora swinstwa wiec zgody i choroby na na wlasne zyczenie!!!!
przerazajace jak teraz wyglada tz,ze ja tak zniszczylo,,,,szok
[b]gość, 10-11-15, 15:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-11-15, 14:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-11-15, 14:31 napisał(a):[/b]Nie powiem, bo jednak jakieś tam używki w moim życiu sa, palę papierosy juz kilka lat i alkohol tez lubie. Nigdy jednak nie zapale marihuany any nie wezmę żadnego narkotyku. W moim otoczeniu ludzie biora na imprezach i nie musiałabym sie trudzic by cokolwiek zdobyc, ale wlasnie ogromnie boje sie mojej reakcji na tego typu cuda. I masz prawo do takiego wyboru. U mnie jest na odwrót. Alkochol spożywam może 2 razy w roku, papierosów nie palę, ale marihuaną nie pogardzę.[/quote]Ja nigdy w życiu nie zażyłabym narkotyków.Nie wiem co by tym wyprawiała jeszcze poszłabym się r*chać ch*j wie z kim.[/quote]Jeszcze ruchać jak ruchać ( choć wiadomo, że też źle, bo można syfa złapać od byle kogo czy zajść w ciążę albo zostać nagraną i potem szantażowaną). Ale można jeszcze gorsze rzeczy zrobić po narkotykach-skoczyć z okna, czy jak syn Nicka Cavea ze skały albo kogoś zabić. Alkohol jest na pewno bezpieczniejszy, bo jesteśmy w stanie przewidzieć swoje zachowanie, oczywiście mówimy o piciu z umiarem,a nie piciu do upadłego.
[b]gość, 10-11-15, 13:27 napisał(a):[/b]Jeśli rodzice pozwalają na taki makijaż w wieku 16 lat-to sami proszą się o kłopoty.A jak córka ma czerwony/czarny lakier na paznokciach, wiedz, że coś się dzieje, tak?nie ma związku między wyglądem (w tym wypadku makijażem) nastolatków a braniem narkotyków. Po prostu nie ma. Dziewczyny w tym wieku chcą wyglądać doroślej, to akurat normalne. Podoba im się taki makijaż i nie mogą zrozumieć, dlaczego nie mogą tak wyglądać. Każda z nas (albo prawie każda) przez to kiedyś przechodziła. Ja się tak nie malowałam, bo zwyczajnie nie potrafiłam (dalej nie potrafię). Z tego zazwyczaj się wyrasta i nie ma w tym naprawdę niczego zdrożnego
Piekna to ona wcale nie była a zdrowa to juz tez raczej nie przynajmniej nie psychicznie, bo kto normalny by tak zrobił? I tak przykro..
[b]gość, 10-11-15, 14:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-11-15, 14:31 napisał(a):[/b]Nie powiem, bo jednak jakieś tam używki w moim życiu sa, palę papierosy juz kilka lat i alkohol tez lubie. Nigdy jednak nie zapale marihuany any nie wezmę żadnego narkotyku. W moim otoczeniu ludzie biora na imprezach i nie musiałabym sie trudzic by cokolwiek zdobyc, ale wlasnie ogromnie boje sie mojej reakcji na tego typu cuda. I masz prawo do takiego wyboru. U mnie jest na odwrót. Alkochol spożywam może 2 razy w roku, papierosów nie palę, ale marihuaną nie pogardzę.[/quote]Ja nigdy w życiu nie zażyłabym narkotyków.Nie wiem co by tym wyprawiała jeszcze poszłabym się r*chać ch*j wie z kim.
Nie powiem, bo jednak jakieś tam używki w moim życiu sa, palę papierosy juz kilka lat i alkohol tez lubie. Nigdy jednak nie zapale marihuany any nie wezmę żadnego narkotyku. W moim otoczeniu ludzie biora na imprezach i nie musiałabym sie trudzic by cokolwiek zdobyc, ale wlasnie ogromnie boje sie mojej reakcji na tego typu cuda.
W takim razie to nie było ecstasy, po co piszecie bzdury? Pewnie właśnie te “dopalacze “.
[b]gość, 10-11-15, 12:02 napisał(a):[/b]16lat? A nie 30!?:OWEŹ SIĘ PUKNIJ:(
[b]gość, 10-11-15, 13:50 napisał(a):[/b]W takim razie to nie było ecstasy, po co piszecie bzdury? Pewnie właśnie te “dopalacze “.A po co ty idziesz bzdury? Lepiej wiesz co wzięła. Otórz rozczaruję cię, to niby wie się jakie coś ma działanie nie sprawi, że będzie się wiedzieć jak zadziała na konkretną osobę, zwłaszcza, że nie wiadomo jaka dawka substancji jest w nieznanej tabletce. Środki typu ecstasy powodują gwałtowny wzrost tętna, mogą spowodować wylew lub zawał.