Kamil Różalski przez 23 lata pracował w stacji TVN jako operator obrazu. Jakiś czas później wyszło na jaw, że mężczyzna przez lata pracował na tzw. „śmieciówce” czyli umowie o dzieło, choć zakres jego obowiązków przypominał bardziej pracę na etacie, a stacja łamała szereg praw pracowniczych, nie tylko wobec niego, ale i wielu innych zatrudnionych osób, o czym informował w 2021 roku:

  1. Ja, moje koleżanki i koledzy byliśmy traktowani jak ludzie drugiej kategorii. Stawaliśmy się ofiarami mobbingu, współczesnego niewolnictwa, wykluczenia zawodowego, szantażu, odwetu. Byliśmy zmuszani przez pracodawcę do pracy po 16-17 godzin dziennie, w wyniku czego traciliśmy zdrowie – stwierdził w jednym z facebookowych wpisów.

Z kolei w rozmowie dla serwisu Wirtualne Media, Różalski opowiedział o wielu nieprawidłowościach w stacji. Podkreślił też, że TVN wymusiło na nim zmianę formy zatrudnienia, choć wcześniej przez 15 lat był zatrudniony na umowę o pracę na czas nieokreślony:

Zostałem do tego zmuszony szantażem, że innej pracy nie znajdę. Nic się w moim przypadku się nie zmieniło – ten sam przełożony, taka sama praca, wszystko było identyczne, z wyjątkiem praw pracowniczych. Nie miałem prawa do urlopu, płatnego zwolnienia lekarskiego i musiałem więcej pracować za te same pieniądze. Od stycznia 2013 roku przestał obowiązywać ośmiogodzinny czas pracy – najpierw było 12 godzin, później dochodziło do absurdów, że pracowaliśmy przez 16-18 godzin.

Filip Chajzer rzucił wypowiedzeniem w TVN! Zygmunt Chajzer komentuje

Były operator TVN, Kamil Różalski walczy ze stacją za łamanie praw pracowniczych

Różalski swoją „wojnę” ze stacją rozpoczął w 2019 roku, gdy 16 sierpnia skierował do działu compliance w centrali koncernu pismo o „nieprawidłowościach, patologiach oraz łamaniu prawa w TVN S.A”. Pod koniec 2021 wytoczył też TVN proces, zarzucając nadawcy poważne naruszenia praw pracowniczych. W maju 2022 roku Państwowa Inspekcja Pracy wystąpiła do sądu z pozwem o ustalenie stosunku pracy wykonywanej przez Kamila Różalskiego. Inspekcja po skontrolowaniu TVN przyznała, że Różalskiemu należała się umowa o pracę, wystąpiono więc z wnioskiem do nadawcy o przekształcenie umów, jednak ten, jak ujęto w piśmie, „przedstawił odmienne stanowisko”. Biuro prasowe TVN odniosło się również do zarzutów Różalskiego:

Warunki zatrudnienia wszystkich osób wykonujących wolne zawody w ramach współpracy z telewizją TVN, w tym operatorów kamer, są zgodne z prawem – zapewnił nadawca.

Teraz okazuje się, że sąd na wniosek TVN zawiesił postępowanie w sprawie Różalskiego, o czym on sam poinformował za pośrednictwem Twittera:

Sąd na wniosek #TVN zawiesił postępowanie w mojej sprawie (o uznanie istnienienia stosunku pracy) do czasu rozstrzygnięcia sporu z @zus_pl – poinformował Kamil Różalski na Twitterze. – Ale mój proces z ZUS jeszcze się nie zaczął, nie ma nawet pierwszego terminu mimo, że upłynęło ponad 1,5 roku. @MS_GOV_PL (Ministerstwo Sprawiedliwości – przyp.) przyjrzycie się? – spytał, a w następnym wpisie dodał: Jak ktoś nie wie o co chodzi to wyjaśniam.
Chodzi o przedawnienie się składek na ZUS, których TVN nie płacił łamiąc prawo pracy w obszarze zatrudnienia.Tak by więcej mogli wysłać do @wbd. W zeszłym roku było to 1mld 300 mln zł. (!)

Różalski podkreślił też, że w ten sposób może nigdy nie dojść do procesu między nim, a stacją:

TVN po tym, jak prokuratura dołączyła się do sprawy, natychmiast złożył wniosek o zawieszenie postępowania sądowego do czasu rozstrzygnięcia odwołania od decyzji ZUS i uprawomocnienia się wyroku, czyli za wiele wiele lat. To wybieg prawny, który, jeżeli się utrzyma w mocy, może doprowadzić do tego, że nigdy nie odbędzie się proces między mną a TVN o ustalenie stosunku pracy.

Operator poinformował również, że TVN żąda utajnienia procesu, co jest łamaniem konstytucji:

Składając wnioski w sądach o wyłączenie jawności postępowania, pozbawia nas, osoby, które są ofiarami jego działań, prawa do rzetelnego i jawnego procesu. Efekt jest taki, że świadkowie TVN, a są to głównie osoby na kierowniczych stanowiskach, kłamią bezkarnie. Zrobię wszystko, żeby mój proces był jawny, nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby była wyłączona jawność postępowania – zapewnił na koniec, w rozmowie z Wirtualnemedia.pl

Kolejne zwolnienia w TVN! Stacja żegna się z dwójką prowadzących z popularnego programu

pasekkozak