Cameron Diaz jest w ciąży?

3-R1 3-R1

Media są bardzo podejrzliwe i każde “zasłonięcie” brzuszka przez gwiazdy interpretują jako ciążę. Może to nie tylko podejrzliwość, ale i chęć zrobienie szumu wokół kogoś.

Ileż to razy prasa gratulowała Beyonce, która zamiast obcisłej kreacji założyła coś luźniejszego? Albo Jennifer Aniston, ta kobieta nie może zjeść obfitej kolacji, bo na drugi dzień tabloidy gratulują jej błogosławionego stanu.

Teraz prasę zainteresowała stylizacja Cameron Diaz (43 l.). Żona Benji’ego Maddena przemknęła ostatnio przez lotnisko z torebką na brzuchu. Ten skromny fakt dał prasie podstawy do snucia domysłów o ciąży.

Nie jest sekretem, że starali się o dziecko. W końcu spełniło się ich marzenie – zdradza znajomy gwiazd.

Czekamy zatem na oficjalne oświadczenie małżonków.

Cameron Diaz jest w ciąży?

Cameron Diaz jest w ciąży?

Cameron Diaz jest w ciąży?

Cameron Diaz jest w ciąży?

   
51 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 03-09-15, 15:48 napisał(a):[/b]Rozumiem ze dzieci to odpowiedzialność i nie kazdy chce komplikowac sobie ułożone juz życie ale jak sie ma dzieci to na starość ktoś przynajmniej odwiedzi….tego akurat nie można być pewnym

[b]gość, 04-09-15, 20:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 15:48 napisał(a):[/b]Rozumiem ze dzieci to odpowiedzialność i nie kazdy chce komplikowac sobie ułożone juz życie ale jak sie ma dzieci to na starość ktoś przynajmniej odwiedzi….tego akurat nie można być pewnym[/quote]Tak samo jak nie można być pewnym , że nie odwiedzi.

[b]gość, 03-09-15, 22:57 napisał(a):[/b]Wpadka? Chyba tylko z własnej głupoty. Jest tyle metod zabezpieczania… A jak sie nie chce miec dzieci i sie chce “cieszyć życiem” to sie podwiazuje jajniki.W Polsce zacofanym katolickim kraju to jest nielegalne

Ale się brzydka zrobiła. Poza tym to jedna z tych kobiet, które postawiły w życiu na inne wartości i teraz obudziły się z ręką w nocniku. Skakała z kwiatka na kwiatek, a teraz nagle zapragnęła rodziny, albo jej luby na to naciska. I klops, bo pewnie jeszcze naszpikowana hormonami i jak wiele “gwiazd” pewnie też wcześniej coś usuwała. Myślała, że pstryknie palcami i będzie dziecko. A teraz natura pokazuje, jak jest naprawdę. Strzeli sobie więc in vitro. Nie wróżę jej małżeństwu dobrze, bo facet nawiedzony i widać, że chce normalną rodzinę. Tak kończą często egoistki, karierowiczki, wygodnickie. Prędzej, czy pózniej normalny facet chce potomka i zostawi kobietę, która mu go nie da – nawet po 100 latach wspólnego szalenie szczęśliwego życia. Stąd wpisy niektórych internautek mnie śmieszą, bo są szalenie infantylne. Obawiałabym się faceta, który by nawet na klęczkach zapewniał, że nie chce dziecka. Często sie bowiem okazuje, że taki już ma dziecko na boku z inną i zamieni to niezwykle szczęśliwe życie na zwykłe życie rodzinne z kobietą. która myśli nie tylko o sobie.

Nigdy żądnych wrzeszczacych i smierdzacych bachorow! Beka z was, uciemieznione mamuśki, kapcie się dalej w gównie swoich bachorkow, a od nas wara!

[b]gość, 04-09-15, 09:45 napisał(a):[/b]Sama jesteś infantylna. Do tego strasznie głupia i bezmyślna. Stawiasz na to, że wszyscy ludzie mają takie same potrzeby a tak nie jest.. Poza tym niejedna mamusia poszła w odstawkę wraz z dziećmi bo facet okazał się beznadziejny! Wielu moich znajomych miało ojców producentów, którzy tylko ich zrobili i poszli daaaaleko! Wiodąc później życie szczęśliwego bezdzietnego. Do końca nie chcieli oglądać swoich dzieci. Tak samo z rozwodami, gdyby twój żałosny bełkot był prawdą, to by nie było tyle rozwodów, porzuceń itd. Życie pisze bardzo różne scenariusze a ludzie mają różne potrzeby. Tu dzielna dziewczyna pode mną potrzebuje wolności i dziecka i odstawiła sama swojego mężusia. Róbmy w życiu to co chcemy aby go nie marnować i nie rodźmy dzieci pod presją bo to się źle kończy.Mojego kolegi była dzieczyna porzuciła jego i niemowlę. Nie dała rady i wyjechała z Polski. Teraz nawet nie ogląda córki,może raz na rok, płaci alimenty i tyle .Nie wiem, czyj post komentujesz, bo nie ma odnośnika. Jestem facetem w sile wieku. Zgadzam się, że wśród nas są dranie (a wiele kobiet to też nie anioły), ale generalnie nie zgadzam się z Tobą. Nie życie pisze scenariusze, tylko my sobie sami. I życie jest konsekwencją naszych wyborów. Mądra kobieta potrafi zazwyczaj utrzymać faceta i – pomijając kwestie zdrowotne – dziecko dopełnia układ dwojga ludzi. Kto korzysta nieumiejętnie z wolności, ponosi tego konsekwencje i często nie chce się do tego przyznać. Wtedy wini męża/żonę, Kościół, państwo itp., itd. Może nie rozumiesz wielu wpisów, bo ci, co piszą pozytywnie o rodzinie, piszą całkiem niegłupio. Masz jakieś wyrzuty sumienia? Mam kolegę, który działa w stowarzyszeniu na rzecz ojców, bo kobiety tak mu dały w kość. A więc naprawdę trzeba dobrze zastanowić się nad tym, jakie kroki podejmuje się w życiu, by potem ich nie żałować i nie obarczać winą całego świata.

Sama jesteś infantylna. Do tego strasznie głupia i bezmyślna. Stawiasz na to, że wszyscy ludzie mają takie same potrzeby a tak nie jest.. Poza tym niejedna mamusia poszła w odstawkę wraz z dziećmi bo facet okazał się beznadziejny! Wielu moich znajomych miało ojców producentów, którzy tylko ich zrobili i poszli daaaaleko! Wiodąc później życie szczęśliwego bezdzietnego. Do końca nie chcieli oglądać swoich dzieci. Tak samo z rozwodami, gdyby twój żałosny bełkot był prawdą, to by nie było tyle rozwodów, porzuceń itd. Życie pisze bardzo różne scenariusze a ludzie mają różne potrzeby. Tu dzielna dziewczyna pode mną potrzebuje wolności i dziecka i odstawiła sama swojego mężusia. Róbmy w życiu to co chcemy aby go nie marnować i nie rodźmy dzieci pod presją bo to się źle kończy.Mojego kolegi była dzieczyna porzuciła jego i niemowlę. Nie dała rady i wyjechała z Polski. Teraz nawet nie ogląda córki,może raz na rok, płaci alimenty i tyle .

[b]gość, 04-09-15, 01:57 napisał(a):[/b]Ja mam synka. Niedługo skończy 3 latka. Wiem, że będę mama jednego dziecka. Widzę, ile poświęcenia kosztuje jego wychowanie. Rezygnacji z rzeczy, które bym normalnie robiła przed zajściem w ciążę i zostaniem mamą. Odeszłam z maluchem od mojego męża bo taka rutyna jest przerażająca i to, co się w domu działo. On mnie namawiał na dziecko a skończyło się na tym ze sam chodził do pracy wracał do domu włączal komputer i do wieczora coś w internecie spr. Mając męża w domu nie miałam od niego pomocy. Teraz przynajmniej zajmuje się tylko mną i malutkim. Jestem dużo szczesliwsza, pracuje na cały etat i mam też wieczór dla siebie w tygodniu. Wtedy wychodzę na kolacje, do kina czy na spacer. Zapraszam koleżanki do domu. Miesiąc temu zaczęłam biegać, chce zadbać o swoje ciało i umysł 🙂 Poznałam kogoś nowego. ..można sobie życie ułożyć i nie musi być nudne. Gratuluję wytrwałości i powodzenia w dążeniu do celu. Pozdrawiam 🙂

[b]gość, 03-09-15, 15:48 napisał(a):[/b]Rozumiem ze dzieci to odpowiedzialność i nie kazdy chce komplikowac sobie ułożone juz życie ale jak sie ma dzieci to na starość ktoś przynajmniej odwiedzi….Jasne, widze po moich sąsiadach, hehe Samotni i tyle, wnusie w tym samym mieście a widzą się dwa razy na święta, na pół godziny jak już. I to na tyle, Większość tych staruszków jest samotna, wnuki za granicą i nie przyjeżdżają wcale. Dopiero na pogrzeb podzielić się i sprzedać mieszkanie.

[b]gość, 03-09-15, 18:13 napisał(a):[/b]jestem mamą 16 miesięcznej dziewczynki i potwierdzam po urodzeniu dziecka nic już nie jest takie samo… kryzys był ale i szczęśliwe chwile są . ale napewno nie dam się namówić na drugie dziecko..szanuję ludzi którzy świadomie nie chcą mieć dzieci. pozdro. Pozdrawiam! Większość moich znajomych mają po jednym i za Chiny drugiego nie chcą.

[b]gość, 03-09-15, 20:49 napisał(a):[/b]Ja nie myślę o dzieciach, jestem za młoda, ale mój przystojniaczek chciałby w przyszłości mieć aż 3.Zaproponuj mu, żeby wypchnął melona przez otwór w d…ie. I zastanów się poważnie, czy chcesz być z kimś, kto planuje dla Ciebie tyle cierpienia.

[b]gość, 03-09-15, 16:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 15:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 15:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 14:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 14:20 napisał(a):[/b]Dlaczego niektórzy ludzie zaraz chcą spieprzyć fajny związek dzieckiem?Ja nie mam dzieci a jestem 10 lat w zwiazku…narazie nie planuje dzieci pauja zwiazki potwierdzone[/quote]12 lat udanego i coraz leposzego związku bez dzieci- potwierdzam. Tylko u nas obie strony nie chcą i nie ma kwasu. Niektórzy mówią “ja chcę dziecko” ale jak zadaję pytanie po co to już nie umieją odpowiedzieć.[/quote]Zwiazek od 8 lat – mamy dziecko i jestesmy szalenie szczesliwi. Nie mierzcie wszystkich swoja miara.[/quote]18 lat wspaniałego związku – świadomie bez dzieci. Nie znam pary, która po pojawieniu się dziecka nie przeżyłaby ciężkiego kryzysu.[/quote]ja znam, ale tylko trzy takie związki (na 20) z dziećmi- reszta to farsa, rozwody, zdrady i jeden syf… przykre to.

Ja mam synka. Niedługo skończy 3 latka. Wiem, że będę mama jednego dziecka. Widzę, ile poświęcenia kosztuje jego wychowanie. Rezygnacji z rzeczy, które bym normalnie robiła przed zajściem w ciążę i zostaniem mamą. Odeszłam z maluchem od mojego męża bo taka rutyna jest przerażająca i to, co się w domu działo. On mnie namawiał na dziecko a skończyło się na tym ze sam chodził do pracy wracał do domu włączal komputer i do wieczora coś w internecie spr. Mając męża w domu nie miałam od niego pomocy. Teraz przynajmniej zajmuje się tylko mną i malutkim. Jestem dużo szczesliwsza, pracuje na cały etat i mam też wieczór dla siebie w tygodniu. Wtedy wychodzę na kolacje, do kina czy na spacer. Zapraszam koleżanki do domu. Miesiąc temu zaczęłam biegać, chce zadbać o swoje ciało i umysł 🙂 Poznałam kogoś nowego. ..można sobie życie ułożyć i nie musi być nudne.

[b]gość, 03-09-15, 20:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 17:24 napisał(a):[/b]Czasami warto ten kryzys przeżyć. Związek to nie jest szczyt szczęścia, nie-matki tego nigdy nie zrozumieją.Dla mnie jest – i nie czuję się z tego powodu gorsza od kogoś, kto nie umie nawiązać relacji z kimś na swoim poziomie, więc musi robić sobie dziecko, które kompletnie zdominuje.[/quote]Dokładnie tak.Poza tym ten twój sens podrośnie i w wieku 13 lat zacznie mieć już SWOJE zdanie, życie i tyle. Za 15 lat powie ci, że masz się nie wpierdalać z JEGO/JEJ sprawy. Nie ejsteś związana z dzieciakiem dożywotnio głupia babo! Matka ma uczyć samodzielności a nie włazić na kark i tworzyć związki z dziećmi i określać jako “sens jej życia”. Toksyczna matka

[b]gość, 03-09-15, 20:27 napisał(a):[/b]My 10 lat razem, 2 dzieci, jedno 9 lat drugie 2 i zero kryzysów. Dzieci nie powodują kryzysów! Najważniejsza w związku jest rozmowa i szczerość. My mimo tych 10 lat cały czas mamy o czym gadać, sa takie wieczory ze gadamy jak na pierwszych randkach 😉 zycze wszystkim dziewczyna takich fajnych facetów jak moj i udanych związków. I Cameron Diaz bardzo życzę tej ciazy, bo kiedys w jakims wywiadzie mówiła ze bardzo by chciała.tak jasne, no chyba, ze naprawdę jesteście nudni i lubicie spędzać niedzielne popołudnia w kościółku i u babuni na rosole. Rzygam takimi nudami, nie dla mnie taka nuda i obecnośc dzieciaka. Nie jesteście sami jak dawniej, chyba, ze bardzio rzadko a dziecko bardzo absorbuje uwagę.

[b]gość, 04-09-15, 00:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 16:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 15:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 15:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 14:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 14:20 napisał(a):[/b]Dlaczego niektórzy ludzie zaraz chcą spieprzyć fajny związek dzieckiem?Ja nie mam dzieci a jestem 10 lat w zwiazku…narazie nie planuje dzieci pauja zwiazki potwierdzone[/quote]12 lat udanego i coraz leposzego związku bez dzieci- potwierdzam. Tylko u nas obie strony nie chcą i nie ma kwasu. Niektórzy mówią “ja chcę dziecko” ale jak zadaję pytanie po co to już nie umieją odpowiedzieć.[/quote]Zwiazek od 8 lat – mamy dziecko i jestesmy szalenie szczesliwi. Nie mierzcie wszystkich swoja miara.[/quote]18 lat wspaniałego związku – świadomie bez dzieci. Nie znam pary, która po pojawieniu się dziecka nie przeżyłaby ciężkiego kryzysu.[/quote]ja znam, ale tylko trzy takie związki (na 20) z dziećmi- reszta to farsa, rozwody, zdrady i jeden syf… przykre to.[/quote]11 lat i tez bez dzieci. Nie żałujemy – cieszymy sie sobą 🙂

[b]gość, 03-09-15, 20:57 napisał(a):[/b]Strasznie słabe jest kiedy dziewczyna ciągnie walizkę idąc za takim Mysiem PysiemPrzecież on też ciągnie swoją walizkę

Strasznie słabe jest kiedy dziewczyna ciągnie walizkę idąc za takim Mysiem Pysiem

Wpadka? Chyba tylko z własnej głupoty. Jest tyle metod zabezpieczania… A jak sie nie chce miec dzieci i sie chce “cieszyć życiem” to sie podwiazuje jajniki.

gdyby aborcja była legalna to dzisiaj nie byłoby przeludnienia na świecie!

[b]gość, 03-09-15, 15:48 napisał(a):[/b]Rozumiem ze dzieci to odpowiedzialność i nie kazdy chce komplikowac sobie ułożone juz życie ale jak sie ma dzieci to na starość ktoś przynajmniej odwiedzi….chyba nie wierzysz w to , co piszesz. Dziś juz niewiele osób dba o starych rodziców , domy opieki sa przepełnione. To tak , jak z ta przysłowiona ” szklanka wody ” , nie można liczyc na to , że dziecko poda ci ja na stare lata.

[b]gość, 03-09-15, 21:24 napisał(a):[/b]Do tej co usunęła “bachora” … Niby kobieta światowa, karierowiczka a inteligencja równa zeru! Łbem o ścianę pierdzielnij, głupia pindo, i zacznij sie zabezpieczać to nie będziesz musiała ciazy usowac.a jeżeli to była wpadka? usunęła problem i cieszy się życiem! zazdroszczę takim ludziom

jestem z facetem 13lat, na szczęście razem podjęliśmy decyzję o usunięciu bachora,powiem wam,cud miód i orzeszki! Kariera, pieniądze, zwiedzanie świata to jest to ! to jest prawdziwe życie !

Do tej co usunęła “bachora” … Niby kobieta światowa, karierowiczka a inteligencja równa zeru! Łbem o ścianę pierdzielnij, głupia pindo, i zacznij sie zabezpieczać to nie będziesz musiała ciazy usowac.

Ja nie myślę o dzieciach, jestem za młoda, ale mój przystojniaczek chciałby w przyszłości mieć aż 3.

Dziwne, bo właśnie tam gdzie jest legalna to i tak jest przeludnienie…[b]gość, 03-09-15, 20:51 napisał(a):[/b]gdyby aborcja była legalna to dzisiaj nie byłoby przeludnienia na świecie!

jest w ciąży “urojonej” przez Was samych

My 10 lat razem, 2 dzieci, jedno 9 lat drugie 2 i zero kryzysów. Dzieci nie powodują kryzysów! Najważniejsza w związku jest rozmowa i szczerość. My mimo tych 10 lat cały czas mamy o czym gadać, sa takie wieczory ze gadamy jak na pierwszych randkach 😉 zycze wszystkim dziewczyna takich fajnych facetów jak moj i udanych związków. I Cameron Diaz bardzo życzę tej ciazy, bo kiedys w jakims wywiadzie mówiła ze bardzo by chciała.

A i jeszcze dodam od siebie 🙂 takie moje przemyślenie. Nie wiązcie sie dziewczyny z maminymi synkami! Tacy sa najgorsi. Zero własnego zdania, mama pomaga w podejmowaniu decyzji i taki facet jest nauczony dostać wszystko pod nosek, a np. po jedzeniu jedyne co to wstawi talez do zlewu 😉 Moj na szczescie taki nie jest i dzielimy sie obowiązkami , ale za to jego brat bez matki ( a chyba bardziej matka bez niego) zyc nie moze.

Ludzie! Jedni nie chcą mieć dzieci, a drudzy chcą. Zarówno jedni jak i drudzy mają prawo do życia po swojemu, więc nie rozumiem po co się tak ekscytować.

[b]gość, 03-09-15, 17:24 napisał(a):[/b]Czasami warto ten kryzys przeżyć. Związek to nie jest szczyt szczęścia, nie-matki tego nigdy nie zrozumieją.Dla mnie jest – i nie czuję się z tego powodu gorsza od kogoś, kto nie umie nawiązać relacji z kimś na swoim poziomie, więc musi robić sobie dziecko, które kompletnie zdominuje.

[b]gość, 03-09-15, 18:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 15:19 napisał(a):[/b]Ja byłam w szalenie szczęśliwym związku prawie 5 lat (niby dalej jestem, ale to już równia pochyła) dopóki mojemu chłopakowi jego zasrana rodzinka nie zaczęła mącić w głowie dzieciakami. Zaczęło się naciskanie na mnie, a ja nie chcę bo nie czuję tego i koniec kropka, poza tym mój chłopak to karierowicz a ja nie mam zamiaru siedzieć w domu z dzieckiem gdy on będzie w delegacjach co chwilę. No i spieprzyli fajny związek, bo on naciska choć sam tam naprawde tego dziecka nie chce (czasem żartuję, żebyśmy sobie faktycznie je zrobili i wtedy uśmieszek z twarzy szybko mu znika a pojawia się przerażenie i niechęć) więc strasznie mnie wkurza, jak jego rodzina (która wpędza go w kompleksy a on stara się każdą ich zachciankę spelniać aby się tylko przypodobać) psuje nasz związek. No cóż, mam nadzieję, że poznam wkrótce kogoś, kto będzie chcial pożyć i coś przeżyć a nie tylko studia, ślub, dziecko, pieluchy, emerytura, śmierć. Te schematy są po prostu smutne.po co ci taki chlopak bez wlasnego zdania,marionetka?to nie rodzina zepsula zwiazek tylko jego charakter a raczej jego brak,ciesz sie ze w pore sie zorientowalas co to za czlowiek,okropnie jest dzirlic zycie z czlowiekiek ktory nie ma wlasnego zdania i slepo stara sie przypodobac innym[/quote]Prawda jest taka,ze to wiekszosc facetow chce miec dziecko, predzej czy pozniej. A jak baba nie chce albo nie moze,to na starosc ja rzuca,bierze mlodke i plodzi nastepcow. Oni dbaja o przedluzenie gatunku,nawet jak maja *ujowe geny.

[b]gość, 03-09-15, 15:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 15:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 14:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 14:20 napisał(a):[/b]Dlaczego niektórzy ludzie zaraz chcą spieprzyć fajny związek dzieckiem?Ja nie mam dzieci a jestem 10 lat w zwiazku…narazie nie planuje dzieci pauja zwiazki potwierdzone[/quote]12 lat udanego i coraz leposzego związku bez dzieci- potwierdzam. Tylko u nas obie strony nie chcą i nie ma kwasu. Niektórzy mówią “ja chcę dziecko” ale jak zadaję pytanie po co to już nie umieją odpowiedzieć.[/quote]Zwiazek od 8 lat – mamy dziecko i jestesmy szalenie szczesliwi. Nie mierzcie wszystkich swoja miara.[/quote]18 lat wspaniałego związku – świadomie bez dzieci. Nie znam pary, która po pojawieniu się dziecka nie przeżyłaby ciężkiego kryzysu.

Rozumiem ze dzieci to odpowiedzialność i nie kazdy chce komplikowac sobie ułożone juz życie ale jak sie ma dzieci to na starość ktoś przynajmniej odwiedzi….

[b]gość, 03-09-15, 15:19 napisał(a):[/b]Ja byłam w szalenie szczęśliwym związku prawie 5 lat (niby dalej jestem, ale to już równia pochyła) dopóki mojemu chłopakowi jego zasrana rodzinka nie zaczęła mącić w głowie dzieciakami. Zaczęło się naciskanie na mnie, a ja nie chcę bo nie czuję tego i koniec kropka, poza tym mój chłopak to karierowicz a ja nie mam zamiaru siedzieć w domu z dzieckiem gdy on będzie w delegacjach co chwilę. No i spieprzyli fajny związek, bo on naciska choć sam tam naprawde tego dziecka nie chce (czasem żartuję, żebyśmy sobie faktycznie je zrobili i wtedy uśmieszek z twarzy szybko mu znika a pojawia się przerażenie i niechęć) więc strasznie mnie wkurza, jak jego rodzina (która wpędza go w kompleksy a on stara się każdą ich zachciankę spelniać aby się tylko przypodobać) psuje nasz związek. No cóż, mam nadzieję, że poznam wkrótce kogoś, kto będzie chcial pożyć i coś przeżyć a nie tylko studia, ślub, dziecko, pieluchy, emerytura, śmierć. Te schematy są po prostu smutne.po co ci taki chlopak bez wlasnego zdania,marionetka?to nie rodzina zepsula zwiazek tylko jego charakter a raczej jego brak,ciesz sie ze w pore sie zorientowalas co to za czlowiek,okropnie jest dzirlic zycie z czlowiekiek ktory nie ma wlasnego zdania i slepo stara sie przypodobac innym

no jak ona ma w tym miejscu brzuch , to jest jakims wybrykiem natury, a ten jej mąż to taki mały spaślak.

[b]gość, 03-09-15, 18:13 napisał(a):[/b]jestem mamą 16 miesięcznej dziewczynki i potwierdzam po urodzeniu dziecka nic już nie jest takie samo… kryzys był ale i szczęśliwe chwile są . ale napewno nie dam się namówić na drugie dziecko..szanuję ludzi którzy świadomie nie chcą mieć dzieci. pozdro. ale dlaczego nie jest takie samo?chodzi o cialo i relacje z partnerem,bo cialo wroci do stanu poprzedniego,najgorzej jak sie relacje w domu popsuja…

Czasami warto ten kryzys przeżyć. Związek to nie jest szczyt szczęścia, nie-matki tego nigdy nie zrozumieją.

jestem mamą 16 miesięcznej dziewczynki i potwierdzam po urodzeniu dziecka nic już nie jest takie samo… kryzys był ale i szczęśliwe chwile są . ale napewno nie dam się namówić na drugie dziecko..szanuję ludzi którzy świadomie nie chcą mieć dzieci. pozdro.

Dlaczego niektórzy ludzie zaraz chcą spieprzyć fajny związek dzieckiem?

[b]gość, 03-09-15, 14:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 14:20 napisał(a):[/b]Dlaczego niektórzy ludzie zaraz chcą spieprzyć fajny związek dzieckiem?Ja nie mam dzieci a jestem 10 lat w zwiazku…narazie nie planuje dzieci pauja zwiazki potwierdzone[/quote]12 lat udanego i coraz leposzego związku bez dzieci- potwierdzam. Tylko u nas obie strony nie chcą i nie ma kwasu. Niektórzy mówią “ja chcę dziecko” ale jak zadaję pytanie po co to już nie umieją odpowiedzieć.

[b]gość, 03-09-15, 14:20 napisał(a):[/b]Dlaczego niektórzy ludzie zaraz chcą spieprzyć fajny związek dzieckiem?Ja nie mam dzieci a jestem 10 lat w zwiazku…narazie nie planuje dzieci pauja zwiazki potwierdzone

Cameron jest w ciąży? I dlatego ukrywa brzuszek? Nie, ukrywa dlatego, ze nie jest!!!

[b]gość, 03-09-15, 15:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 14:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 14:20 napisał(a):[/b]Dlaczego niektórzy ludzie zaraz chcą spieprzyć fajny związek dzieckiem?Ja nie mam dzieci a jestem 10 lat w zwiazku…narazie nie planuje dzieci pauja zwiazki potwierdzone[/quote]12 lat udanego i coraz leposzego związku bez dzieci- potwierdzam. Tylko u nas obie strony nie chcą i nie ma kwasu. Niektórzy mówią “ja chcę dziecko” ale jak zadaję pytanie po co to już nie umieją odpowiedzieć.[/quote]Zwiazek od 8 lat – mamy dziecko i jestesmy szalenie szczesliwi. Nie mierzcie wszystkich swoja miara.

Ja byłam w szalenie szczęśliwym związku prawie 5 lat (niby dalej jestem, ale to już równia pochyła) dopóki mojemu chłopakowi jego zasrana rodzinka nie zaczęła mącić w głowie dzieciakami. Zaczęło się naciskanie na mnie, a ja nie chcę bo nie czuję tego i koniec kropka, poza tym mój chłopak to karierowicz a ja nie mam zamiaru siedzieć w domu z dzieckiem gdy on będzie w delegacjach co chwilę. No i spieprzyli fajny związek, bo on naciska choć sam tam naprawde tego dziecka nie chce (czasem żartuję, żebyśmy sobie faktycznie je zrobili i wtedy uśmieszek z twarzy szybko mu znika a pojawia się przerażenie i niechęć) więc strasznie mnie wkurza, jak jego rodzina (która wpędza go w kompleksy a on stara się każdą ich zachciankę spelniać aby się tylko przypodobać) psuje nasz związek. No cóż, mam nadzieję, że poznam wkrótce kogoś, kto będzie chcial pożyć i coś przeżyć a nie tylko studia, ślub, dziecko, pieluchy, emerytura, śmierć. Te schematy są po prostu smutne.

Jeżeli w tym miejscu co torebka ma się brzuch ciążowy to Gratuluję pomysłowości.

musze przyznac ze nie ladnie sie starzeje kiedys byla sliczna

On straszny????a ona?

Fajnie by było, jakby to była prawda, że Cameron jest w ciąży. Lubię ją, jest sympatyczna, z poczuciem humoru, myślę, że byłaby dobrą mamą.

Boże on jest straszny z wyglądu!