Cameron Diaz o seks taśmie (FOTO)

o-cameron-diaz-esquire-570-g-R1 o-cameron-diaz-esquire-570-g-R1

Cameron Diaz (41 l) promuje właśnie swój nowy film – Sex Tape. W obrazie wciela się w Annie, kobietę, która wraz z mężem (w tej roli Jason Segel, 34 l.) próbuje przyprawić swe małżeństwo odrobiną pikanterii i nagrywa seks taśmę.

To pierwsza rola, dla której gwiazda rozebrała się do naga.

To mój pierwszy raz – mówi Diaz w wywiadzie dla Esquire. – Ale Jason też się rozebrał

– uprzedza.

To po prostu część roli. Dlatego to zrobiłam. Zobaczycie wszystko

– zapowiada Cameron.

Aktorka, która ma 41 lat, zwierza się także z powodów, dla których nie została matką:

Nieposiadanie dzieci ułatwia sporo rzeczy, ale ta decyzja nie przyszła łatwo – mówi Diaz. – Lubię opiekować się innymi, ale nigdy nie czułam potrzeby bycia mamą (…) Przy dzieciach jest tak dużo pracy. Życie, które masz przy sobie, to wielka odpowiedzialność, nie udźwignęłabym tego. Tak jest mi łatwiej. Dziecko – to każdy dzień, każdy jeden dzień przez 18 lat

– mówi gwiazda.

A czasem i dłużej… 😉

Brawo za szczerość! I za piękne nogi.

Cameron Diaz o seks taśmie (FOTO)

Cameron Diaz o seks taśmie (FOTO)

Cameron Diaz o seks taśmie (FOTO)

Cameron Diaz o seks taśmie (FOTO)

Cameron Diaz o seks taśmie (FOTO)

Cameron Diaz o seks taśmie (FOTO)

Filmowy partner Diaz, Jason Segel. Prywatnie aktorka spotyka się od niedawna z Benjim Maddenem

Cameron Diaz o seks taśmie (FOTO)

Cameron Diaz o seks taśmie (FOTO)

 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

89 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

przynajmniej odpowiedzialnie

No i dobrze, przynajmniej zyje sobie jak krolowa, bez dzieci i obowiazkow – wyspi sie, poczyta, wyjdzie na drinka, do teatru, gdzie bedzie chciala. Czy naprawde nikt nie potrafi zrozumiec, ze ktos taki jak np. Cameron kocha WOLNOSC?? A dzieci z tego co widze oo znajomych to mimo milosci rodzica do dziecka – ciagla walka, stres, zmeczenie. Nie kazda musi sie decydowac na dziecko i sie z nim meczyc! Uszanujcie tez kobiety bezdzietne!

[b]gość, 02-07-14, 23:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 21:42 napisał(a):[/b]99% populacji jednak dzieci ma lub deklaruje, że chce je mieć. O co więc ta kłótnia ??? O wybory tego jednego, z punktu widzenia statystyki, nieistotnego odsetka ludzkości ???tak tak kreatorko ludzkości, twoje pomioty będą na pewno Einsteinami i zmienią świat. Będą zwykłymi miernotami i szarą masą o ile dożyją średniego wieku. Masz marne szanse na to, że urodzisz coś wybitnego- widzę mase młodych już spalonych, małe dresiary i żuli.. mają zaledwie 15 lat, jeszcze 10 lat temu były słitaśnymi bobaasami[/quote]No i po co te przykre slowa? Ludzie, miejcie troche szacunku do siebie!

wiedziałam, że jak tu wejdę to zobaczę dyskusje na temat posiadania i nieposiadania dzieci. nieistotne z którego punktu widzenia. artykuł jest o niej a nie o was, więc zachowajcie wasze cudne historyjki “ja urodziłam..” “ja nie chcę…” na jakiegoś ckliwego bloga i tyle.

zapomniala jak.grala.w filmach erorycznych?:)

[b]gość, 02-07-14, 20:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 19:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 17:39 napisał(a):[/b]Pierdo..cie takie kocopoły,żę słabo się robi!Ja mam dzieci i g…mnie obchodzi czy ktoś je ma czy nie.Jak ktoś nie chce to jego wybór i przestańcie pisać ,żę te co mają dzieci potępiają te bezdzietne.Nie mierzcie wszystkich jedną miarą!Nie kumam w ogóle po co ta chora dyskusjaNie mam dzieci, nie chcę. Właśnie godzinę temu wróciłam zyebana z pracy, zjadłam na mieście kanapkę i jestem mega szczęśliwa, że resztę dnia spędzę robiąc co mi się podoba. Ale masz rację. Często w komentarzach tutaj jest najazd na “matki polki”, które to rzekomo próbują przeforsować ideę posiadania dzieci. Z tego co wiem, to kobiety posiadające dzieci mają szczerze w pompie, czy inna kobieta też je ma lub czy chce je mieć.[/quote] masz racje ja mam dziecko 5 lat , planuje jeszcze jedno, kompletnie mnie interesuje czy ktos chce miec czy niechce miec dzieci, ich zycie , wybor,[/quote]Was nie ale nie nie chce miec dzieci i niejedno kazanie juz na ten tamt slyszalam w pracy, od kolezanek i rodziny.

twarz:(((((

A co słychać u Ani Przybylskiej, bo nie widać jej ostatnio ??

nie interesuje mnie cudze rodzicielstwo. mam dziecko i to jest tylko moja sprawa

[b]gość, 02-07-14, 21:42 napisał(a):[/b]99% populacji jednak dzieci ma lub deklaruje, że chce je mieć. O co więc ta kłótnia ??? O wybory tego jednego, z punktu widzenia statystyki, nieistotnego odsetka ludzkości ???tak tak kreatorko ludzkości, twoje pomioty będą na pewno Einsteinami i zmienią świat. Będą zwykłymi miernotami i szarą masą o ile dożyją średniego wieku. Masz marne szanse na to, że urodzisz coś wybitnego- widzę mase młodych już spalonych, małe dresiary i żuli.. mają zaledwie 15 lat, jeszcze 10 lat temu były słitaśnymi bobaasami

99% populacji jednak dzieci ma lub deklaruje, że chce je mieć. O co więc ta kłótnia ??? O wybory tego jednego, z punktu widzenia statystyki, nieistotnego odsetka ludzkości ???

Pierdo..cie takie kocopoły,żę słabo się robi!Ja mam dzieci i g…mnie obchodzi czy ktoś je ma czy nie.Jak ktoś nie chce to jego wybór i przestańcie pisać ,żę te co mają dzieci potępiają te bezdzietne.Nie mierzcie wszystkich jedną miarą!Nie kumam w ogóle po co ta chora dyskusja

nie oceniam! skoro jest szczesliwa to super!

Takie zdziry jak ona nie powinny mieć dzieci, przeszła przez tyle łóżek męskich co wszystkie gwiazdy razem wzięte .Ładna buzia ale lekkoduch pusty widzący jedynie czubek własnego nosa.

Lubię laski, które mają odwagę iść w życiu wbrew oczekiwaniom społecznym. Dlatego lubię Cameron. Fajnie, że nie ma problemu z powiedzeniem otwarcie, że nie chce i koniec i nie zasłania się niepłodnością itd ;)Nie bójcie się, dziewczyny, robić tego, na co macie ochotę, dopóki nie krzywdzicie innych. Girl power!

Ja urodziłam dziecko 3 miesiace temu chociaż zawsze powtarzalam ze nie chce i nie bede mieć dzieci, teraz z partnerem planujemy kolejne w przyszłości. To ze ktos nie chce dzieci i świadomie podejmuje taka decyzję jest normalną sprawa. To każdego indywidualny wybor, życie mamy jedno a nie każdy musi przeżyć je z dziećmi u boku. Nikt nie ma prawa oceniać i osądzać kobiet które dzieci nie chcą. Lepiej ze podchodzą odpowiedzialnie do sprawy nizeli miałyby urodzić i porzucic albo cos Jescze gorszego ….

[b]gość, 02-07-14, 15:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 15:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 15:11 napisał(a):[/b]Tylko potwierdziła teze, że egoiści nie robią sobie dzieci z czystego lenistwa…Egoiści właśnie robią dzieci, żeby im miał kto podać szklankę wody na starość :)[/quote]Święta racja!Zawsze mnie śmieszy tekst do osoby bezdzietnej-kto ci poda na starość wody? A jaka pewność,że dziecko nie odda na starość matki do domu opieki,bo będzie chciało korzystać z życia zamiast zajmować się starą osobą?[/quote]A z drugiej strony jaki normalny i kochający rodzic na starość zwali się dorosłym dzieciom na głowę? Moja babcia ma 5 rodzeństwa, moja mama ma 50 lat i jest najmłodsza. Cała familia takie problemy robi, że koszmar. A ja osobiście mieszkam za granicą więc rodzicami się nie zajmę ale gdyby mi powiedzieli, że mają mnie od tego abym się nimi na starość zajmowała, to by guzik dostali ode mnie a nie pomoc.

[b]gość, 02-07-14, 19:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 17:39 napisał(a):[/b]Pierdo..cie takie kocopoły,żę słabo się robi!Ja mam dzieci i g…mnie obchodzi czy ktoś je ma czy nie.Jak ktoś nie chce to jego wybór i przestańcie pisać ,żę te co mają dzieci potępiają te bezdzietne.Nie mierzcie wszystkich jedną miarą!Nie kumam w ogóle po co ta chora dyskusjaNie mam dzieci, nie chcę. Właśnie godzinę temu wróciłam zyebana z pracy, zjadłam na mieście kanapkę i jestem mega szczęśliwa, że resztę dnia spędzę robiąc co mi się podoba. Ale masz rację. Często w komentarzach tutaj jest najazd na “matki polki”, które to rzekomo próbują przeforsować ideę posiadania dzieci. Z tego co wiem, to kobiety posiadające dzieci mają szczerze w pompie, czy inna kobieta też je ma lub czy chce je mieć.[/quote] masz racje ja mam dziecko 5 lat , planuje jeszcze jedno, kompletnie mnie interesuje czy ktos chce miec czy niechce miec dzieci, ich zycie , wybor,

hah śmieszy mnie ta afera z jej rzekomo porno początkami. to mniej wyuzdane niż foty tego Terrego do Vogue a ludzie robią aferę. Ja ją lubie, ładna jest

Przynajmniej jest tego świadoma i się tego trzyma, jeśli taka jest szczęśliwa to tylko pogratulować.

[b]gość, 02-07-14, 19:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 17:39 napisał(a):[/b]Pierdo..cie takie kocopoły,żę słabo się robi!Ja mam dzieci i g…mnie obchodzi czy ktoś je ma czy nie.Jak ktoś nie chce to jego wybór i przestańcie pisać ,żę te co mają dzieci potępiają te bezdzietne.Nie mierzcie wszystkich jedną miarą!Nie kumam w ogóle po co ta chora dyskusjaNie mam dzieci, nie chcę. Właśnie godzinę temu wróciłam zyebana z pracy, zjadłam na mieście kanapkę i jestem mega szczęśliwa, że resztę dnia spędzę robiąc co mi się podoba. Ale masz rację. Często w komentarzach tutaj jest najazd na “matki polki”, które to rzekomo próbują przeforsować ideę posiadania dzieci. Z tego co wiem, to kobiety posiadające dzieci mają szczerze w pompie, czy inna kobieta też je ma lub czy chce je mieć.[/quote]Ja dziś też po pracy wróciłam zyebana jak koń po westernie, jeszcze w ramach dbania o kondycję wracałam 7 km na piechotę. Pracuję 6-14 więc wcześnie wstaję i cieszę się, że nie mam na głowie szykowania śniadania dla całej rodziny, pakowania plecaków, odwożenia do szkół itd. Wróciłam i odpoczywam, podobnie jak mój facet. Ale ja widzę coś innego jeśli chodzi o nagonkę. Ewidentnie – moim zdaniem – zawsze ale to zawsze dzieciate wyzywały bezdzietne z wyboru od egoistek, frustratek, leni itd. a teraz te bezdzietne się po prostu bronią. Ja wiem co to znaczy natłok obowiązków w życiu i jakbym miała ich mieć jeszcze więcej to po co ja w sumie mam żyć? Aby zadowalać ludzi wokół i obsługiwać kilka osób każdego dnia jak cyborg? I jeszcze iść do pracy a później ogarniać dom, iść spać i czekać na śmierć? Teraz jest idealnie. Dnie mam wypełnione ale odpoczywam, robię co chcę, wydaję zarabianą kasę, nigdzie się nie spieszę i nie lecę z wywalonym jęzorem domu itd. Kocham moje życie i jak większość ludzi na swoje narzeka, tak ja moje bardzo bardzo doceniam 🙂

[b]gość, 02-07-14, 17:39 napisał(a):[/b]Pierdo..cie takie kocopoły,żę słabo się robi!Ja mam dzieci i g…mnie obchodzi czy ktoś je ma czy nie.Jak ktoś nie chce to jego wybór i przestańcie pisać ,żę te co mają dzieci potępiają te bezdzietne.Nie mierzcie wszystkich jedną miarą!Nie kumam w ogóle po co ta chora dyskusjaNie mam dzieci, nie chcę. Właśnie godzinę temu wróciłam zyebana z pracy, zjadłam na mieście kanapkę i jestem mega szczęśliwa, że resztę dnia spędzę robiąc co mi się podoba. Ale masz rację. Często w komentarzach tutaj jest najazd na “matki polki”, które to rzekomo próbują przeforsować ideę posiadania dzieci. Z tego co wiem, to kobiety posiadające dzieci mają szczerze w pompie, czy inna kobieta też je ma lub czy chce je mieć.

kto tą brzydką babę-żabę nazywa piękną?

[b]gość, 02-07-14, 15:11 napisał(a):[/b]Tylko potwierdziła teze, że egoiści nie robią sobie dzieci z czystego lenistwa…Egoiści właśnie robią dzieci, żeby im miał kto podać szklankę wody na starość 🙂

[b]gość, 02-07-14, 12:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 12:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 11:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 10:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 09:45 napisał(a):[/b]posiadanie lub nieposiadanie dziecka to indywidualna sprawa każdego – matki i ojcowie oduczcie się zadawać pytania “a wy kiedy” bo zwyczajnie wychodzicie na wścibskie baby i wścibskich facetów:Pto jest prawda. W życiu nie zapytam czy ktoś się decyduje na dziecko czy nie. Mnie wkurzało zawsze, że jak nie byłam zaręczona, to się pytano kiedy zaręczyny, później kiedy ślub, później kiedy dziecko a jak przyszło dziecko to kiedy drugie 🙂 jak zaszłam w drugą ciążę to wielkie oczy czemu tak szybko 😀 Nosz kur.. nigdy nie dogodzisz 😀 Dla mnie to jest ogromne szczęście, ale inni mogą marzyc o czymś innym. Dla każdego coś innego[/quote]A według mnie to sa całkiem normalne pytania bo taka jest w życiu najczęściej kolej rzeczy. Nie wiem czemu z tego robić drażliwy temat. Zapyta mnie ktoś to odpowiem tak jak na każde inne pytanie.[/quote]Myślę, że jeżeli ktoś o tym nie mówi, to albo nie ma tego w najbliższych planach, albo nie chce o tym mówic, więc po co takie głupie pytania?[/quote]No ja nie mogę, przecież to tylko pytanie. Po cholerę z tego robić coś wstydliwego albo temat tabu? Jak ktoś zapyta czy wybierasz się na wakacje a ty akurat tego nie masz w planach to też się obrazisz? Co innego zapytać kobietę po 30 bez chłopaka ani narzeczonego o coś takiego bo zwyczajnie może jej się zrobić przykro i nieswojo, ale małżeństwo albo narzeczeństwo? Wyolbrzymiacie.[/quote]Akurat wybor wakacji,a decyzja o dziecku to jest kolosalna roznica.Ten temat powinien pozostac miedzy dwojgiem ludzi,ktorzy sa razem i nikogo to nie powinno interesowac.A pytac malzenstwo o dziecko to tez moze byc nietakt,bo ktores z malzonkow moze byc np.bezplodne.Ale sa ludzie,ktorzy maja wscibstwo we krwi…

[b]gość, 02-07-14, 14:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 13:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 13:08 napisał(a):[/b]Przestańcie się idiotycznie żreć. Więcej tolerancji dla siebie i wszystkie będziemy szczęśliwe. Każda kobieta powinna mieć wybór, mieć czy nie mieć dzieci. Ja nie mam i guzik mnie obchodzi kto ma a kto nie ma, byleby był ze swoim wyborem szczęśliwy i nie narzucał swoich poglądów innym. Nie każda kobieta się nadaje na matkę wbrew oczekiwaniom społeczeństwa. Ale są też kobiety które chcą tego i się w tym spełniają. Jakiekolwiek naciski prowadzą tylko do nieszczęścia. I pamiętajcie zawsze o jednym, zwłaszcza piję do mężczyzn tutaj. Kobietę można zmusić czy zmanipulować żeby urodziła dziecko. Ale do pokochania tego dziecka jej się już nie zmusi. Matka żywy trup opiekująca się niekochanym dzieckiem z obowiązku i poczucia winy to dwie niewinne ofiary samczego pędu do rozmnażania.Świetny komentarz.[/quote]Podpisuję się obydwoma rękami. Prawda jest jednak taka, że tolerancję wykazują zazwyczaj osoby nie posiadające dzieci. Nienawidzę tego protekcjonalnego traktowania przez dzieciatych – jakbym była upośledzona i nie zdawała sobie sprawy z konsekwencji bezdzietności. W imieniu wszystkich bezdzietnych – proszę, przestańcie nas “nawracać”! To nie zmieni naszej decyzji, a może pogorszyć wzajemne relacje.[/quote]Ja posiadam dwie sztuki i spełniam sie jako matka, pracuje zawodowo. Mam dwie świetne kolezanki, które dzieci nie posuadają z wyboru. Wcale ich nie potępiam i nie zadaje głupich pytań, wręcz sie ciesze, ze moge spędzać z nimi czas i czasem sie wyrwać bez dzieciaków, nabieram wtedy pełnego oddechu, ładuje baterie a często sie radze w wielu sprawach, bo one maja kompletnie trzeżwe spojrzenie na wiele spraw i z innej perspektywy niż ja. Wiadomo czasem miłość matczyna zaślepia i ogrom obowiązków domowych i czasem ciężko “na zimno” podejść do tematu:)

[b]gość, 02-07-14, 15:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 13:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 13:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 12:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 11:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 10:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 09:45 napisał(a):[/b]posiadanie lub nieposiadanie dziecka to indywidualna sprawa każdego – matki i ojcowie oduczcie się zadawać pytania “a wy kiedy” bo zwyczajnie wychodzicie na wścibskie baby i wścibskich facetów:Pto jest prawda. W życiu nie zapytam czy ktoś się decyduje na dziecko czy nie. Mnie wkurzało zawsze, że jak nie byłam zaręczona, to się pytano kiedy zaręczyny, później kiedy ślub, później kiedy dziecko a jak przyszło dziecko to kiedy drugie 🙂 jak zaszłam w drugą ciążę to wielkie oczy czemu tak szybko 😀 Nosz kur.. nigdy nie dogodzisz 😀 Dla mnie to jest ogromne szczęście, ale inni mogą marzyc o czymś innym. Dla każdego coś innego[/quote]A według mnie to sa całkiem normalne pytania bo taka jest w życiu najczęściej kolej rzeczy. Nie wiem czemu z tego robić drażliwy temat. Zapyta mnie ktoś to odpowiem tak jak na każde inne pytanie.[/quote]Myślę, że jeżeli ktoś o tym nie mówi, to albo nie ma tego w najbliższych planach, albo nie chce o tym mówic, więc po co takie głupie pytania?[/quote]Ludzie o to pytają, bo wydaje im się że to neutralny temat. Nie chcą być wscibscy i guzik ich to obchodzi ale o czymś na boga trzeba rozmawiać. W sumie strach zapytać o cokolwiek ale rozumiem że was to wkurza.[/quote]O rany, jak bardzo ubogie musi być Twoje życie, że rozmowy sprowadzają się tylko do rozmów o dzieciach i cudzych ślubach. I nie, to NIE JEST neutralny temat.[/quote]Ty za to masz zapewne mega ciekawe życie. My zwykłe kobity jak ktoś sie pochwali pierścionkiem zaręczynowym pytamy czy data ślubu ustalona. Co mam powiedzieć? “Mhm”? NOżesz. Co wy takie przewrażliwione?[/quote]

[b]gość, 02-07-14, 15:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 15:11 napisał(a):[/b]Tylko potwierdziła teze, że egoiści nie robią sobie dzieci z czystego lenistwa…Egoiści właśnie robią dzieci, żeby im miał kto podać szklankę wody na starość :)[/quote]Święta racja!Zawsze mnie śmieszy tekst do osoby bezdzietnej-kto ci poda na starość wody? A jaka pewność,że dziecko nie odda na starość matki do domu opieki,bo będzie chciało korzystać z życia zamiast zajmować się starą osobą?

Już mateczki Polki zaczną wyzywać ją od egoistek.Bardzo dobrze,że Cameron powiedziała szczerze,to jej wybór.Lepiej nie mieć wcale dzieci,niż zrobić sobie dziecko i w ten sposób unieszczęśliwić i siebie i dziecko.Zrobić dziecko to nie sztuka,tak jak niektórzy zrobią sobie trójkę,czwórkę i nie zajmą się porządnie wychowaniem.

[b]gość, 02-07-14, 13:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 13:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 12:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 11:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 10:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 09:45 napisał(a):[/b]posiadanie lub nieposiadanie dziecka to indywidualna sprawa każdego – matki i ojcowie oduczcie się zadawać pytania “a wy kiedy” bo zwyczajnie wychodzicie na wścibskie baby i wścibskich facetów:Pto jest prawda. W życiu nie zapytam czy ktoś się decyduje na dziecko czy nie. Mnie wkurzało zawsze, że jak nie byłam zaręczona, to się pytano kiedy zaręczyny, później kiedy ślub, później kiedy dziecko a jak przyszło dziecko to kiedy drugie 🙂 jak zaszłam w drugą ciążę to wielkie oczy czemu tak szybko 😀 Nosz kur.. nigdy nie dogodzisz 😀 Dla mnie to jest ogromne szczęście, ale inni mogą marzyc o czymś innym. Dla każdego coś innego[/quote]A według mnie to sa całkiem normalne pytania bo taka jest w życiu najczęściej kolej rzeczy. Nie wiem czemu z tego robić drażliwy temat. Zapyta mnie ktoś to odpowiem tak jak na każde inne pytanie.[/quote]Myślę, że jeżeli ktoś o tym nie mówi, to albo nie ma tego w najbliższych planach, albo nie chce o tym mówic, więc po co takie głupie pytania?[/quote]Ludzie o to pytają, bo wydaje im się że to neutralny temat. Nie chcą być wscibscy i guzik ich to obchodzi ale o czymś na boga trzeba rozmawiać. W sumie strach zapytać o cokolwiek ale rozumiem że was to wkurza.[/quote]O rany, jak bardzo ubogie musi być Twoje życie, że rozmowy sprowadzają się tylko do rozmów o dzieciach i cudzych ślubach. I nie, to NIE JEST neutralny temat.[/quote]Ty za to masz zapewne mega ciekawe życie. My zwykłe kobity jak ktoś sie pochwali pierścionkiem zaręczynowym pytamy czy data ślubu ustalona. Co mam powiedzieć? “Mhm”? NOżesz. Co wy takie przewrażliwione?

[b]gość, 02-07-14, 15:11 napisał(a):[/b]Tylko potwierdziła teze, że egoiści nie robią sobie dzieci z czystego lenistwa…A tam, pitolenie. Nie chce, to nie. Nie czuje potrzeby, powołania, to jej sprawa. Bo co, powinna rodzić, bo powinna? Bo idzie na łatwiznę i jak ona śmie? Głupie gadanie.Ja mam 21 lat i szansę na to, że będę miała dziecko, są minimalne. A dlaczego? Bo dzieci zwyczajnie nie lubię i byłabym nieszczęśliwa jako matka. Dziecko też pewnie by nie skakało z radości.Powiedziała prawdę i jeszcze się ją potępia. Nie każdy musi mieć dzieci. Chesz? Super! Nie chcesz? Też super, Twoje ciało, Twoja decyzja.

[b]gość, 02-07-14, 15:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 15:11 napisał(a):[/b]Tylko potwierdziła teze, że egoiści nie robią sobie dzieci z czystego lenistwa…a ty zrobiłaś bo jesteś taka pracowita/ buhahahaha żałosna raszpla. Pracowita bo robi koło swojego pomiotu a robi bo musi ..[/quote]Na tej samej zasadzie z “lenistwa” nie hoduję kur, nie jeżdżę na nartach ani nie wspinam się na góry. Nie lubię. Nie czuję potrzeby, nigdy nie czułam. Nie mam nic do tego, że inni lubią i to robią – nie wyzywam ich, że w tym czasie nie skończą drugiego fakultetu ani nie poczytają książki. Dlaczego dziecioroby zawsze muszą wyzywać bezdzietnych od egoistów?

Tylko potwierdziła teze, że egoiści nie robią sobie dzieci z czystego lenistwa…

[b]gość, 02-07-14, 14:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 13:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 13:08 napisał(a):[/b]Przestańcie się idiotycznie żreć. Więcej tolerancji dla siebie i wszystkie będziemy szczęśliwe. Każda kobieta powinna mieć wybór, mieć czy nie mieć dzieci. Ja nie mam i guzik mnie obchodzi kto ma a kto nie ma, byleby był ze swoim wyborem szczęśliwy i nie narzucał swoich poglądów innym. Nie każda kobieta się nadaje na matkę wbrew oczekiwaniom społeczeństwa. Ale są też kobiety które chcą tego i się w tym spełniają. Jakiekolwiek naciski prowadzą tylko do nieszczęścia. I pamiętajcie zawsze o jednym, zwłaszcza piję do mężczyzn tutaj. Kobietę można zmusić czy zmanipulować żeby urodziła dziecko. Ale do pokochania tego dziecka jej się już nie zmusi. Matka żywy trup opiekująca się niekochanym dzieckiem z obowiązku i poczucia winy to dwie niewinne ofiary samczego pędu do rozmnażania.Świetny komentarz.[/quote]Podpisuję się obydwoma rękami. Prawda jest jednak taka, że tolerancję wykazują zazwyczaj osoby nie posiadające dzieci. Nienawidzę tego protekcjonalnego traktowania przez dzieciatych – jakbym była upośledzona i nie zdawała sobie sprawy z konsekwencji bezdzietności. W imieniu wszystkich bezdzietnych – proszę, przestańcie nas “nawracać”! To nie zmieni naszej decyzji, a może pogorszyć wzajemne relacje.[/quote]Zgadzam sie macie swoj wybor ale zauwaz z to powinno dzialac takze w druga strone, zobacz jaka ostatnio na kozaku jest nagonka na te dzieciate, ze sa nieambitne, ze zmarnowaly sobie zycie, wmawia sie im ze posiadanie dziecka to najwieksze zlo a one sa najwiekszymi kretynkami skoro sie na to zdecydowaly

Lubię ją mówi szczerze co myśli

Zawsze wiedziałam że nie nadaję się na matkę, i nie planowałam dzieci, znajomi mi tłumaczyli ze z wiekiem to sie zmieni – nie zmieniło się, dobiegam 40stki i nadal nie chcę dzieci, pozdrawiam bezdzietnych i mamuśki! 🙂

[b]gość, 02-07-14, 14:27 napisał(a):[/b]Pitoli. Brak dzieci to była najłatwiejsza decyzja w moim życiu. Łatwiejsza niż wybór studiów, pracy, męża, miejsca zamieszkania. To był po prostu brak woli uprzykrzenia sobie tego wszystkiego dzieckiem. I tyle. Nie rozumiem, dlaczego te aktorki muszą się tak tłumaczyć i kłamać. Przypuszczam, że im ten wybór przyszedł jeszcze łatwiej niż mnie, bo więcej miały do stracenia.Twoje życie twoja sprawa..tylko ten wybór męża mnie rozbawił. Rozumiem ze był casting?

a co to kogo obchodzi czy ktos chce miec dziecko czy nie, ja niw yobrazam sobie pytac kolezanke dlaczego masz 40 lat i sie nie rozmnażasz hahaha? glupota, poza tym jak zyje to nie spotkalam ani jednej kobiety ktora chociazby w 50 procentach nadawalaby sie na matke, zawsze cos jest nie tak, i to nie jest prawda ze ta co chce miec dziecko bedzie lepsza od tej ktora np. wpadnie ta bedzie lepsza matka ktora jest madra i bierze zycie takie jakie jest czy sie zdecysuje swiadomie czy zajdzie w ciaze przez przypadek, poza tym mam kolezanke ktora cale zycie byla niezadowlona i nieszczesliwa, taka natura i bardzo ale to bardzo chciala miec dziecko, teraz jest jeszcze bardziej zgnusniala a dzieci ja denerwuja i co powiecie?

[b]gość, 02-07-14, 15:11 napisał(a):[/b]Tylko potwierdziła teze, że egoiści nie robią sobie dzieci z czystego lenistwa…a ty zrobiłaś bo jesteś taka pracowita/ buhahahaha żałosna raszpla. Pracowita bo robi koło swojego pomiotu a robi bo musi ..

[b]gość, 02-07-14, 13:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 13:08 napisał(a):[/b]Przestańcie się idiotycznie żreć. Więcej tolerancji dla siebie i wszystkie będziemy szczęśliwe. Każda kobieta powinna mieć wybór, mieć czy nie mieć dzieci. Ja nie mam i guzik mnie obchodzi kto ma a kto nie ma, byleby był ze swoim wyborem szczęśliwy i nie narzucał swoich poglądów innym. Nie każda kobieta się nadaje na matkę wbrew oczekiwaniom społeczeństwa. Ale są też kobiety które chcą tego i się w tym spełniają. Jakiekolwiek naciski prowadzą tylko do nieszczęścia. I pamiętajcie zawsze o jednym, zwłaszcza piję do mężczyzn tutaj. Kobietę można zmusić czy zmanipulować żeby urodziła dziecko. Ale do pokochania tego dziecka jej się już nie zmusi. Matka żywy trup opiekująca się niekochanym dzieckiem z obowiązku i poczucia winy to dwie niewinne ofiary samczego pędu do rozmnażania.Świetny komentarz.[/quote]Podpisuję się obydwoma rękami. Prawda jest jednak taka, że tolerancję wykazują zazwyczaj osoby nie posiadające dzieci. Nienawidzę tego protekcjonalnego traktowania przez dzieciatych – jakbym była upośledzona i nie zdawała sobie sprawy z konsekwencji bezdzietności. W imieniu wszystkich bezdzietnych – proszę, przestańcie nas “nawracać”! To nie zmieni naszej decyzji, a może pogorszyć wzajemne relacje.

[b]gość, 02-07-14, 13:08 napisał(a):[/b]Przestańcie się idiotycznie żreć. Więcej tolerancji dla siebie i wszystkie będziemy szczęśliwe. Każda kobieta powinna mieć wybór, mieć czy nie mieć dzieci. Ja nie mam i guzik mnie obchodzi kto ma a kto nie ma, byleby był ze swoim wyborem szczęśliwy i nie narzucał swoich poglądów innym. Nie każda kobieta się nadaje na matkę wbrew oczekiwaniom społeczeństwa. Ale są też kobiety które chcą tego i się w tym spełniają. Jakiekolwiek naciski prowadzą tylko do nieszczęścia. I pamiętajcie zawsze o jednym, zwłaszcza piję do mężczyzn tutaj. Kobietę można zmusić czy zmanipulować żeby urodziła dziecko. Ale do pokochania tego dziecka jej się już nie zmusi. Matka żywy trup opiekująca się niekochanym dzieckiem z obowiązku i poczucia winy to dwie niewinne ofiary samczego pędu do rozmnażania.Świetny komentarz.

[b]gość, 02-07-14, 13:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 12:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 11:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 10:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 09:45 napisał(a):[/b]posiadanie lub nieposiadanie dziecka to indywidualna sprawa każdego – matki i ojcowie oduczcie się zadawać pytania “a wy kiedy” bo zwyczajnie wychodzicie na wścibskie baby i wścibskich facetów:Pto jest prawda. W życiu nie zapytam czy ktoś się decyduje na dziecko czy nie. Mnie wkurzało zawsze, że jak nie byłam zaręczona, to się pytano kiedy zaręczyny, później kiedy ślub, później kiedy dziecko a jak przyszło dziecko to kiedy drugie 🙂 jak zaszłam w drugą ciążę to wielkie oczy czemu tak szybko 😀 Nosz kur.. nigdy nie dogodzisz 😀 Dla mnie to jest ogromne szczęście, ale inni mogą marzyc o czymś innym. Dla każdego coś innego[/quote]A według mnie to sa całkiem normalne pytania bo taka jest w życiu najczęściej kolej rzeczy. Nie wiem czemu z tego robić drażliwy temat. Zapyta mnie ktoś to odpowiem tak jak na każde inne pytanie.[/quote]Myślę, że jeżeli ktoś o tym nie mówi, to albo nie ma tego w najbliższych planach, albo nie chce o tym mówic, więc po co takie głupie pytania?[/quote]Ludzie o to pytają, bo wydaje im się że to neutralny temat. Nie chcą być wscibscy i guzik ich to obchodzi ale o czymś na boga trzeba rozmawiać. W sumie strach zapytać o cokolwiek ale rozumiem że was to wkurza.[/quote]O rany, jak bardzo ubogie musi być Twoje życie, że rozmowy sprowadzają się tylko do rozmów o dzieciach i cudzych ślubach. I nie, to NIE JEST neutralny temat.

Pitoli. Brak dzieci to była najłatwiejsza decyzja w moim życiu. Łatwiejsza niż wybór studiów, pracy, męża, miejsca zamieszkania. To był po prostu brak woli uprzykrzenia sobie tego wszystkiego dzieckiem. I tyle. Nie rozumiem, dlaczego te aktorki muszą się tak tłumaczyć i kłamać. Przypuszczam, że im ten wybór przyszedł jeszcze łatwiej niż mnie, bo więcej miały do stracenia.

[b]gość, 02-07-14, 12:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 11:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 10:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 09:45 napisał(a):[/b]posiadanie lub nieposiadanie dziecka to indywidualna sprawa każdego – matki i ojcowie oduczcie się zadawać pytania “a wy kiedy” bo zwyczajnie wychodzicie na wścibskie baby i wścibskich facetów:Pto jest prawda. W życiu nie zapytam czy ktoś się decyduje na dziecko czy nie. Mnie wkurzało zawsze, że jak nie byłam zaręczona, to się pytano kiedy zaręczyny, później kiedy ślub, później kiedy dziecko a jak przyszło dziecko to kiedy drugie 🙂 jak zaszłam w drugą ciążę to wielkie oczy czemu tak szybko 😀 Nosz kur.. nigdy nie dogodzisz 😀 Dla mnie to jest ogromne szczęście, ale inni mogą marzyc o czymś innym. Dla każdego coś innego[/quote]A według mnie to sa całkiem normalne pytania bo taka jest w życiu najczęściej kolej rzeczy. Nie wiem czemu z tego robić drażliwy temat. Zapyta mnie ktoś to odpowiem tak jak na każde inne pytanie.[/quote]Myślę, że jeżeli ktoś o tym nie mówi, to albo nie ma tego w najbliższych planach, albo nie chce o tym mówic, więc po co takie głupie pytania?[/quote]No ja nie mogę, przecież to tylko pytanie. Po cholerę z tego robić coś wstydliwego albo temat tabu? Jak ktoś zapyta czy wybierasz się na wakacje a ty akurat tego nie masz w planach to też się obrazisz? Co innego zapytać kobietę po 30 bez chłopaka ani narzeczonego o coś takiego bo zwyczajnie może jej się zrobić przykro i nieswojo, ale małżeństwo albo narzeczeństwo? Wyolbrzymiacie.

[b]gość, 02-07-14, 10:45 napisał(a):[/b]i mądrze robi, nie to co niektore polki narobią sobie dzieci, a potem nie maja co im do garnka włożyć! albo robia sobie dziecko poza malżeństwem, a dziecko potem cierpi z braku ojca! dzieci to wielka odpowiedzialność Polki? Jedz do uk,tam co druga tak żyje,maja po 2,3 dzieci,każde z innym tatusiem hehe

Niestety też tak mam jeśli chodzi o macierzyństwo. Chodź mam jeszcze czas i być może przed 40 – tką zmienię zdanie. Nie czuję w ogóle instynktu macierzyńskiego, nie cieszę się na widok małych dzieci. Może dlatego, że sama nie miałam dzieciństwa, nie wiem.

[b]gość, 02-07-14, 12:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 11:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 10:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 09:45 napisał(a):[/b]posiadanie lub nieposiadanie dziecka to indywidualna sprawa każdego – matki i ojcowie oduczcie się zadawać pytania “a wy kiedy” bo zwyczajnie wychodzicie na wścibskie baby i wścibskich facetów:Pto jest prawda. W życiu nie zapytam czy ktoś się decyduje na dziecko czy nie. Mnie wkurzało zawsze, że jak nie byłam zaręczona, to się pytano kiedy zaręczyny, później kiedy ślub, później kiedy dziecko a jak przyszło dziecko to kiedy drugie 🙂 jak zaszłam w drugą ciążę to wielkie oczy czemu tak szybko 😀 Nosz kur.. nigdy nie dogodzisz 😀 Dla mnie to jest ogromne szczęście, ale inni mogą marzyc o czymś innym. Dla każdego coś innego[/quote]A według mnie to sa całkiem normalne pytania bo taka jest w życiu najczęściej kolej rzeczy. Nie wiem czemu z tego robić drażliwy temat. Zapyta mnie ktoś to odpowiem tak jak na każde inne pytanie.[/quote]Myślę, że jeżeli ktoś o tym nie mówi, to albo nie ma tego w najbliższych planach, albo nie chce o tym mówic, więc po co takie głupie pytania?[/quote]Ludzie o to pytają, bo wydaje im się że to neutralny temat. Nie chcą być wscibscy i guzik ich to obchodzi ale o czymś na boga trzeba rozmawiać. W sumie strach zapytać o cokolwiek ale rozumiem że was to wkurza.

Przestańcie się idiotycznie żreć. Więcej tolerancji dla siebie i wszystkie będziemy szczęśliwe. Każda kobieta powinna mieć wybór, mieć czy nie mieć dzieci. Ja nie mam i guzik mnie obchodzi kto ma a kto nie ma, byleby był ze swoim wyborem szczęśliwy i nie narzucał swoich poglądów innym. Nie każda kobieta się nadaje na matkę wbrew oczekiwaniom społeczeństwa. Ale są też kobiety które chcą tego i się w tym spełniają. Jakiekolwiek naciski prowadzą tylko do nieszczęścia. I pamiętajcie zawsze o jednym, zwłaszcza piję do mężczyzn tutaj. Kobietę można zmusić czy zmanipulować żeby urodziła dziecko. Ale do pokochania tego dziecka jej się już nie zmusi. Matka żywy trup opiekująca się niekochanym dzieckiem z obowiązku i poczucia winy to dwie niewinne ofiary samczego pędu do rozmnażania.

Ale ona ma irytujaca twarz. Nie podoba mi się.

JEST PASKUDNIE BRZYDKA,NIE LUBIE FILMOW W KTORYCH GRA