Cara Delevingne: Nie uprawiam żadnych ćwiczeń!

7-R1 7-R1

Cara Delevingne gwiazda, modelka, celebrytka. Jak to się dzieje, że jest taka szczuplutka? Sama twierdzi, że nie uprawia żadnego sportu.

– To wszystko przez stres. Nie uprawiam żadnych ćwiczeń. Byłam na siłowni dwa razy w przeciągu ostatnich sześciu miesięcy, to i tak było za dużo. Jestem raczej niezdarna. Jestem chuda przez stres. Jem dużo i jem cały czas, by mieć dużo energii – zdradziła.

Wierzycie jej?

&nbsp
Cara Delevingne: Nie uprawiam żadnych ćwiczeń!

Cara Delevingne: Nie uprawiam żadnych ćwiczeń!

 
63 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

taaaaaaaaaaaa… waciki je pewnie 😉

ILE TO GÓWNO MA LAT?19,bo jak tak to nic wielkiego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

chcesz schudnąc a nie wiesz jak?zapraszam do mnierozowyhantelek.blogspot.com

chcesz schudnąć , a nie wiesz jak sie za to zabrać?zapraszam do mnierozowyhantelek.blogspot.com

Wierzę, bo sama tak mam, cały dzień ruszam buzią i chudnę. A zaczęłam chudnąć, gdy porzuciłam wszelkie diety. Jednak… do pracy chodzę na piechotę, cały dzień jestem w ruchu i naprawdę dużo jem, i chyba pobudziłam przemianę materii. Z 38 zeszłam na 34 ;] Jedyne co, to nie jem słodyczy i piję mało alkoholu.

gość, 06-09-13, 16:58 napisał(a):Zgadzam się co do przemiany materii – szczupłe osoby inaczej jedzą. Potwierdzają to badania. Np. więcej przeżuwają, najadają się mniejszą porcją, bo potrafią skupić się na sygnałach wysyłanych przez ciało (grubsze osoby często jedzą, aby być sytym jak po wigilii gdy zaserwują im się to co lubi), jedzą gdy są naprawdę głodne, mają inną florę bakteryjną w jelitach, podświadomie więcej się ruszają (wręcz rozpiera ich energia po posiłku). Zgadzam się. Może komuś ten przykład wyda się absurdalny, ale… mam w domu dwa szczury hodowlane, trzymane razem, karmione dokładnie tym samym. Jeden jest chudziutki, drugi waży 55 dag i ledwo mieści się w ręce 😉 Właśnie na ich przykładzie obserwuję dokładnie to, o czym piszesz. Mniejszy jada mało, ale dość często. Wygrzebie coś z miski, zje i idzie szaleć – ma mnóstwo energii, jest sprawny, dużo skacze, wspina się, wszędzie go pełno. Duży na odwrót – pół życia przy misce, nie odejdzie, dopóki nie wyje najlepszych rzeczy. Mało się rusza, dużo śpi. I jest wielki. U ludzi jest podobnie. Owszem, zdarzają się anomalie – jest garstka ludzi, która nie może przytyć, i garstka, która tyje od powietrza. Ale u większości wychodzi dokładnie to, o czym pisałam na przykładzie moich gryzoni. Wiele znanych mi szczupłych osób po prostu je mało, a często, i więcej się rusza. I tyle.

gość, 06-09-13, 17:45 napisał(a):nie przepadam za nią, ale jej wierzę – moja przyjaciółka ma 19 lat, a od jakiś 5 cały czas waży mniej niż 50 kg. je dużo, nie ćwiczy w ogóle. i mówiąc o jedzeniu nie mam na myśli owoców i warzyw 😉 jak idziemy do maca to potrai sama zjeść powiększony zestaw i jeszcze poprawić ciastkiem. także to pewnie kwestia genów..po pierwsze to twoja przyjaciółka jest jeszcze młodziutka, a po drugie ja np muszę uważać na to co jem, a też potrafię od czasu do czasu zjeść powiększony zestaw z maca, wolę tak niż kilka razy w miesiącu pałaszować jednego cheeseburgera, także to niczego nie dowodzi. nie jesteś z nią cały czas, a to, że przy tobie zje fast fooda nie oznacza, że objada się nimi cały dzień. taki zestaw ma ok 1000kcal, a kg tłuszczu ok 7tys także to nie jeden czy dwa zestawy z maca robią nas grubymi tylko regularne przejadanie się

nie przepadam za nią, ale jej wierzę – moja przyjaciółka ma 19 lat, a od jakiś 5 cały czas waży mniej niż 50 kg. je dużo, nie ćwiczy w ogóle. i mówiąc o jedzeniu nie mam na myśli owoców i warzyw 😉 jak idziemy do maca to potrai sama zjeść powiększony zestaw i jeszcze poprawić ciastkiem. także to pewnie kwestia genów..

gość, 06-09-13, 15:57 napisał(a):co to znaczy, że ktoś jest chudy przez stres? stres może być co najwyżej przyczyną tego, że się nie je, ale sam z siebie nie spali nam nadwyżki kalorii. skoro ona dalej twierdzi, ze dużo je tzn że cała wypowiedź to jakaś bzdura. poza tym nie ma czegoś takiego jak niesamowita przemiana materii w wieku dorosłym, z reguły takie szczupłe osoby mają po prostu lepsze nawyki żywieniowe i uważają, że skoro nie chodzą głodne, zjedzą dziennie batonika i 3 razy w tyg jakiegoś fast fooda tzn, że “mogą jeść wszystko, a nie tyją”. poza tym to, że ktoś jest drobnej budowy i mieści się w mały rozmiar nie oznacza, że jego organizm nie jest otłuszczony (tzw skinny fat person) albo jego organy nie są otłuszczone. dlatego oprócz tego co pokazuje waga ważne jest również samo zdrowie, nawet jak się nie ma predyspozycji do tycia to warto odżywiać się zdrowo, mnóstwo chorób bierze się właśnie ze złej dietyZgadzam się co do przemiany materii – szczupłe osoby inaczej jedzą. Potwierdzają to badania. Np. więcej przeżuwają, najadają się mniejszą porcją, bo potrafią skupić się na sygnałach wysyłanych przez ciało (grubsze osoby często jedzą, aby być sytym jak po wigilii gdy zaserwują im się to co lubi), jedzą gdy są naprawdę głodne, mają inną florę bakteryjną w jelitach, podświadomie więcej się ruszają (wręcz rozpiera ich energia po posiłku). Jednak można schudnąć przez stres nie tylko gdy się nie je bo nic nie przechodzi przez gardło, ale również przez ciągłe rozwolnienie… Niestety ja tak mam, gdy tylko mam większy stres od razu moje wizyty w kibelku zwiększają się nawet z jednej, dwóch do pięciu lub sześciu… Waga się jednak długo nie utrzymuje, za to objawy niedoborów składników odżywczych już tak ;/ Raz schudłam 8 kilo w miesiąc, gdy był wyjątkowo stresujący…

Dieta modelek – kokaina!

Kokę wciąga, przecież niedawno wypadła jej nawet torebka ” z białym proszkiem”. Albo faktycznie dużo je a potem prowokuje wymioty. Modelki robią straszne rzeczy żeby nie utyć.

gość, 06-09-13, 18:00 napisał(a):gość, 06-09-13, 17:45 napisał(a):nie przepadam za nią, ale jej wierzę – moja przyjaciółka ma 19 lat, a od jakiś 5 cały czas waży mniej niż 50 kg. je dużo, nie ćwiczy w ogóle. i mówiąc o jedzeniu nie mam na myśli owoców i warzyw 😉 jak idziemy do maca to potrai sama zjeść powiększony zestaw i jeszcze poprawić ciastkiem. także to pewnie kwestia genów..kwestia złego, pustego odżywiania. ona je śmieci i nie tyje- niech zrobi sobie lepiej wyniki na cholesterol i cukier.od takiego pustego jedzenia pelnego kalorii wlasnie najlatwiej przytyc. Tez tak mam, neistety nawet po ciazy nie przytylam wiele, waze 47 kg przy 164 cm w ciazy w 9 miesiacu wazylam 55 kg, mialam wykonywane wszystkie abdania i uslyszalam ze po prostu taka moja natura

gość, 06-09-13, 17:45 napisał(a):nie przepadam za nią, ale jej wierzę – moja przyjaciółka ma 19 lat, a od jakiś 5 cały czas waży mniej niż 50 kg. je dużo, nie ćwiczy w ogóle. i mówiąc o jedzeniu nie mam na myśli owoców i warzyw 😉 jak idziemy do maca to potrai sama zjeść powiększony zestaw i jeszcze poprawić ciastkiem. także to pewnie kwestia genów..kwestia złego, pustego odżywiania. ona je śmieci i nie tyje- niech zrobi sobie lepiej wyniki na cholesterol i cukier.

Ma piękną twarz 🙂

173 i 49kg, młodość rządzi sie swoimi prawami

Jak już to tasiemiec

Dominika Robak to jej Polska wersja! sprawdzcie !

Jest młoda, to normalne.

co to znaczy, że ktoś jest chudy przez stres? stres może być co najwyżej przyczyną tego, że się nie je, ale sam z siebie nie spali nam nadwyżki kalorii. skoro ona dalej twierdzi, ze dużo je tzn że cała wypowiedź to jakaś bzdura. poza tym nie ma czegoś takiego jak niesamowita przemiana materii w wieku dorosłym, z reguły takie szczupłe osoby mają po prostu lepsze nawyki żywieniowe i uważają, że skoro nie chodzą głodne, zjedzą dziennie batonika i 3 razy w tyg jakiegoś fast fooda tzn, że “mogą jeść wszystko, a nie tyją”. poza tym to, że ktoś jest drobnej budowy i mieści się w mały rozmiar nie oznacza, że jego organizm nie jest otłuszczony (tzw skinny fat person) albo jego organy nie są otłuszczone. dlatego oprócz tego co pokazuje waga ważne jest również samo zdrowie, nawet jak się nie ma predyspozycji do tycia to warto odżywiać się zdrowo, mnóstwo chorób bierze się właśnie ze złej diety

dla niej pewnie”dużo” to 1 kromka chleba przez cały dzień.

W przeciągu to można stać, droga redaktorzyno.

Piekna kobieta cudo

Ona jest piekna sama natura siwiec przy niej jak manekin przerobiony wygloda

Zapomniała wspomnieć o kokainie 😉

Może na siłowni nie ćwiczy, ale pewnie biega lub uprawia inaczej sport. A co opychania się..tak..moja koleżanka też je bez przerwy …same owoce i warzywa praktycznie. Nie je białego pieczywa, słodyczy i gazowanych napoi .

jest jeszcze mloda to prawdopodobnie mowi prawde. zacznie sie pozniej, problemy z waga 🙂 no i ona jeszcze pewnie cpa wiec to jej pomaga 🙂

ja jej wierze bo mam podobnie. kiedys chcialam nawet przytyc, ale zaczelam sie opychac tak, ze dzinnie kalorii w posilkach bylo wiecej niz o faceta pracujacego ciezko fizycznie i nie przytylam, wiec dalam sobie spokoj i zamierzam sie cieszyc, ze jstem chuda bo na starosc moze to sie zmienic i bede tesknic za moich koscistym tylkiem;p hehe.

na pewno je do syta!!! ze 2 razy w tygodniu…

kiedy wy w koncu zrozumiecie, ze zeby byc modelką tego pokroju, nie można nic nie jesc? takie dziewczyny są naturalnie chude, normalnie jedzą by miec energie ale nie mają tendencji do tycia, sa młode i chudosc jest u nich całkowicie naturalna. Nie mowie ze jest tak w przypadku wszystkich modelek, ale napewno u wiekszosci. Prawdziwe modelki chodzą po wybiegach czasem przez kilka godzin, do tego przygotowania, przymiarki, przemieszczanie sie miedzy miejscami pracy. Całe dnie na nogach. Muszą jesc by miec siłe

Nie wygląda na kogoś kto sie katuje dietami wiec jej wierze.Sama tak mam – 1,65cm i 45 kg a ponad to zero ćwiczeń.

Tez tak maaammmm!!! 179 cm/ 57 kg zero silki, jem slodycze i fast-foody raz na jakis czas. To geny i stres tak dzialaja! 😀

a ja uważam że oni wszyscy mówią prawdę. Modelki są osobami szczupłymi z natury i nie potrzebują wiele. Nie wiem co ludzie mają w głowach ale niektorzy z was mają z tym ogromny problem co widać po komentarzach. Są rózni ludzie i pogódźcie się z tym. Siedząc cały dzień przez kompem i wpi****ając ciastka lub czipsy oraz krytykując innych niszczycie sami siebie. Powodzenia.

Wierze, bo mam to samo!

Przecież ona może jeść cały czas, w końcu nie powiedziała CO je .. a to spora niewiadoma. Jeśli ciągle (1x w ciągu godziny) zjada surówkę, potem jabłko, potem chudy twarożek, znowu surówkę.. no sorry, ale to jest idealny sposób na schudnięcie – ciągle jeść, ale właśnie takie rzeczy. Jakby jadła hamburgera kilka razy dziennie, to sorry, ale nie ma cudów.

Tak,tak,oczywiście-każdy chory na zaburzenia odżywiania(zwykły Kowalski,albo gwiazdy,celebrytki,modelki,aktorki itd.) opowiada tego typu historie,że:przez stres jest chuda,a się obżera,albo że ma cudowne geny,metabolizm,przemianę materii i może jeść co chce i ile chce,a nie przybędzie nawet kilograma na wadze…Albo mówią,że to zasługa:zdrowego odżywiania….Lubię Carę,ale bajki opowiada.

co ja na to: yhym, tiaaa.

gość, 06-09-13, 10:30 napisał(a):tak i widoczny mięsień na udzie to zasługa genówProszę cię, to nie jest mięsień osoby ćwiczącej, tylko chodzącej, a jest widoczny bo go nie pokrywa góra tłuszczu.

Zuza z top model troche do niej podobna z twarzy

tak i widoczny mięsień na udzie to zasługa genów

Kara – rzeczywiście świetne imię dla niej

Wierzę, jak byłam w jej wieku też nigdy nie ćwiczyłam a nie ważyłam nigdy więcej niż 48 kg, jak miałam bardziej stresujący miesiąc to schudłam do 43 kg i nie mogłam później przytyć, chociaż bardzo chciałam bo wyglądałam jak suchar.

gość, 06-09-13, 09:04 napisał(a):gość, 06-09-13, 09:03 napisał(a):Tez chudne przez stres to się nazywa nerwica zoladka.też tak mam,ale nie wiedziałam,że tak to się nazywa :)) dziękizazdroszczę wam bo ja niestety w stresie tyje

Przecież ona ćpa to nic dziwnego ze jest chuda

je dużo i cały czas ak wszystkie wychudzone szkapy, tak samo jak wszystkie grbasy zarzekają się że wcale dużo nie jedzą

biedna, ma luszczyce i chce sie przez to wycofac z modelingu ;(

gość, 06-09-13, 09:03 napisał(a):Tez chudne przez stres to się nazywa nerwica zoladka.też tak mam,ale nie wiedziałam,że tak to się nazywa :)) dzięki

ja jej wierzę. też tak mam :C z tym, że mi to nie odpowiada. wrzody żołądka ma na bank

Tez chudne przez stres to się nazywa nerwica zoladka.

No wierze bo przez stres mozna spoooro schudnac a co do jedzenka to jesli je zdrowo i regularnie to ma napedzona przemiane materii.

Zdecydowanie za chuda.