Carla Bruni nie może już karmić córeczki piersią
Fakt dotarł do informacji, jakoby Carla Bruni, która pół roku temu urodziła dziecko, straciła pokarm.
Informacja w skali światowych dramatów nie jest może zbyt wstrząsająca, ale dla żony prezydenta Francji ma z pewnością duże znaczenie. Zwłaszcza, że była modelka zapowiadała, iż chce jak najdłużej podtrzymać naturalne karmienie swej pociechy.
Niestety, znów zawiniła polityka. Po tym, jak mąż Bruni przegrał 1. turę wyborów prezydenckich, organizm jego małżonki zaczął szwankować. Carla nie wytrzymała stresu.
Druga tura wyborów we Francji odbędzie się w najbliższą niedzielę. Nicolas Sarkozy może nie mieć w nich szans na reelekcję. Bruni pożegnałaby się wtedy z tytułem Pierwszej Damy.

Niektóre kobiety po prostu nie mają pokarmu i tyle. Koleżanka z pracy strasznie chciała karmić piersią i nic, piła hektolitry herbatek laktacyjnych, jakieś domowe sposoby i niestety dziecko od maleńkości na mleku modyfikowanym a ona nie pocieszona.
gość, 02-05-12, 22:57 napisał(a):gość, 02-05-12, 18:20 napisał(a):gość, 02-05-12, 08:53 napisał(a):Moja ciocia urodziła 11.12.1981, a pokarm straciła 2 dni pózniej przez stres związany ze stanem wojennym. Załatwienie wtedy mleka to był koszmar! kosmiczna bzdura . W tym czasie mało kto wiedział cokolwiek na temat fizjologii karmienia. Wszechobecnie panował mit że jak kobiecie nie leje się z biustu to nie ma pokarmu. 2 dni po porodzie to kobieta cierpi na nawał pokarmu nawet jesli nie przystawia niemowlaka do piersi.Żadny tam nawał mleka!!! Zaczęło lecieć po paru dniach, a cały pobyt w szpitalu pielęgniarki dokarmiały małą. To że Ty miałaś dużo nie czyni cię wyrocznią z prawem do krytykowania innych. Duży stres może zahamować laktacje. Ba, nawet niektóre pokarmy czy napoje mogą. zarówno ty ale i dziewczyna powyżej macie rację ale powyższym postem sama wskazałaś główną przyczynę- dokarmianie w szpitalu! i niestety niewiedza. tak wczesne zastopowanie produkcji mleka jest bardzo rzadkie i stan wojenny raczej nie podołałby temu zadaniu. To czy mleko ścieka czy też nie nie jest wyznacznikiem ilości pokarmu. Moja znajoma urodziła martwe dziecko. Stres jak diabli a laktację musiała hamować tabletkami i trwało to dosyć długo zanim uporała się z problemem.
gość, 02-05-12, 18:20 napisał(a):gość, 02-05-12, 08:53 napisał(a):Moja ciocia urodziła 11.12.1981, a pokarm straciła 2 dni pózniej przez stres związany ze stanem wojennym. Załatwienie wtedy mleka to był koszmar! kosmiczna bzdura . W tym czasie mało kto wiedział cokolwiek na temat fizjologii karmienia. Wszechobecnie panował mit że jak kobiecie nie leje się z biustu to nie ma pokarmu. 2 dni po porodzie to kobieta cierpi na nawał pokarmu nawet jesli nie przystawia niemowlaka do piersi.Żadny tam nawał mleka!!! Zaczęło lecieć po paru dniach, a cały pobyt w szpitalu pielęgniarki dokarmiały małą. To że Ty miałaś dużo nie czyni cię wyrocznią z prawem do krytykowania innych. Duży stres może zahamować laktacje. Ba, nawet niektóre pokarmy czy napoje mogą.
biedna, mleko jej sie zważyło?
Dlaczego tak jej nie lubicie? MOże i wygląda na 2 zdjęciu jak Trollface, ale jest mi obojętna.
Ależ ona brzydka jest
hmmm a moze botox przedostaje się do mleka?;)
ona wygląda jak ufolec grrr małe świńskie oczka, cienkie usta i wieeeelkie sztuczne zęby. i ten lisi uśmiech brrrr
gość, 02-05-12, 08:53 napisał(a):kosmiczna bzdura . W tym czasie mało kto wiedział cokolwiek na temat fizjologii karmienia. Wszechobecnie panował mit że jak kobiecie nie leje się z biustu to nie ma pokarmu. 2 dni po porodzie to kobieta cierpi na nawał pokarmu nawet jesli nie przystawia niemowlaka do piersi.Wierutna bzdura!!! Jeśli kobieta nie przystawia dziecka do piersi to nie ma pokarmu!
Ja myślałem że po prostu dziecko odmówiło, gdy stało się na tyle sprawne by uciec przed uroczą mamusią.
gość, 02-05-12, 08:53 napisał(a):Moja ciocia urodziła 11.12.1981, a pokarm straciła 2 dni pózniej przez stres związany ze stanem wojennym. Załatwienie wtedy mleka to był koszmar! kosmiczna bzdura . W tym czasie mało kto wiedział cokolwiek na temat fizjologii karmienia. Wszechobecnie panował mit że jak kobiecie nie leje się z biustu to nie ma pokarmu. 2 dni po porodzie to kobieta cierpi na nawał pokarmu nawet jesli nie przystawia niemowlaka do piersi.
a co to kogo obchodzi jak długo karmiła? Po co wogole ruszać ten temat- chyba że chce pretendować do tytułu matki idealnej. Wytrzymała książkowe 6 mcy i ulgą przeszła na dokarmianie. Karmienie cyckiem to wielka harówa. Dostawa mleka na zawołanie a dzecko w intensywnej fazie wzrostu ciągle che więcej.
Moc a chciec,to dwie rozne sprawy.Ten plastikowy wytwor,zwany kiedys modelka,pod koniec ciazy,sam i to bardzo ochoczo twierdzil,iz nie moze sie doczekac porodu,by moc na nowo palic i pic czerwone wino……..ciaza ja nudzila.Btw,widzac znikome szanse Sarko’ na reelekcje,czyzby sie zanosilo na kolejny rozwod……..
Ona ma dziwną twarz na tym ostatnim zdjęciu… A co do sprawy, będzie karmić z butelki, żadna tragedia się chyba nie dzieje
a wszystko z nerwów
Jessica Simpson urodziła córeczkę!!!!!!
Moja ciocia urodziła 11.12.1981, a pokarm straciła 2 dni pózniej przez stres związany ze stanem wojennym. Załatwienie wtedy mleka to był koszmar!
I pewnie te mściwe Francuzy się jeszcze cieszą z nieszczęścia Carli 🙂 Nie pojmuję tego jadu wylewanego na tą kobietę. Szkoda, to jej swego rodzaju przegrana w roli młodej matki.
Nicolas Sarkozy może nie mieć w nich szans na reelekcję.głupie zdanie. Może nie zostać wybrany, ale szanse ma całkiem spore.
gość, 02-05-12, 08:41 napisał(a): Nicolas Sarkozy może nie mieć w nich szans na reelekcję.głupie zdanie. Może nie zostać wybrany, ale szanse ma całkiem spore.Dokładnie, to jak “zdecydowanie być może”. Abo ”nie ma szans” na pewno, albo ”może” nie wygra.