Catherine Zeta-Jones wyszła już ze szpitala
Catherine Zeta-Jones wcześniej opuściła centrum terapeutyczne, w którym miała spędzić miesiąc. Trafiła tam z powodu choroby afektywnej dwubiegunowej.
Jak już pisaliśmy (przeczytasz o tym tutaj), pod koniec kwietnia aktorka trafiła do ośrodka New Canaan w stanie Connecticut, żeby podreperować zdrowie psychiczne. Miała tam zostać przez 30 dni.
Jak mówił wtedy jej mąż Michael Douglas, używając słownictwa motoryzacyjnego, miał to być serwis na 10 tys. mil.
Najwyraźniej „pod maską” u Catherine wszystko w porządku. Jak donoszą amerykańskie serwisy, opuściła ona już ośrodek medyczny i była widziana wczoraj podczas podwożenia córki do szkoły.
– Catherine radzi sobie naprawdę doskonale. Nie mogę się doczekać, kiedy ją znowu zobaczę. Jestem z niej dumny – powiedział ostatnio Michael Douglas.
Życzymy zdrowia.

współczuję choroby
ŚLICZNA.., A CHOROBY WSPÓŁCZUJĘ
gość, 24-05-13, 15:46 napisał(a):Pokarało ja za noszenie wszystkiego co możliwe (od czapy po spodnie!) z pomordowanych istot.chyba ciebie na głowę pokaralo
ona jest przesliczna , a on jest paszczur,tylko, że ma kase i znajomosci! po co jej młody, przystojny, ale zawsze golec?! ironia losu, a gdzie miłość?!
Pokarało ja za noszenie wszystkiego co możliwe (od czapy po spodnie!) z pomordowanych istot.
Ciekawe kiedy was los pokara za takie komentarze.
zasłużyła na to cierpienie!
Dużo zdrowia!
Piękna kobieta!