Ceniony dziennikarz nie żyje. O jego śmierci poinformowała rodzina
Smutna informacja obiegła media w poniedziałkowy poranek. Odszedł człowiek, który przez dziesięciolecia był związany z polskim radiem i światem sportu, a jego głos towarzyszył najważniejszym wydarzeniom dla wielu pokoleń słuchaczy. Wiadomość przekazali jego najbliżsi podkreślając ogromny dorobek i wpływ, jaki miał na swoją branżę.
Niezwykła droga
Przez lata był jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci związanych z dziennikarstwem sportowym. Jego relacje, komentarze i audycje towarzyszyły kibicom przy najważniejszych wydarzeniach w kraju i na świecie. Zmarł Jerzy Gebert, wybitny dziennikarz sportowy, redaktor naczelny Radia Gdańsk i autor wielu książek.
Rodzina poinformowała o jego śmierci w oficjalnym komunikacie:
Z przykrością informujemy, że dziś nad ranem, w wieku 95 lat zmarł nasz Tata Jerzy Gebert, redaktor naczelny Radia Gdańsk (1981–1991), komentator wielu ważnych wydarzeń sportowych w Polsce i na świecie (1960–2010), autor 10 książek o sporcie i sportowcach.
Wieloletni głos sportu i radia
Jerzy Antoni Gebert urodził się 25 grudnia 1930 roku w Ostrogu na Wołyniu. Po wojnie związał się z Gdańskiem, gdzie nie tylko się wychował, ale także zdobył wykształcenie. Ukończył studia na Wydziale Lekarskim Akademii Medycznej i przez ponad 20 lat pracował jako lekarz. Zajmował się m.in. reumatologią, pracował w przychodniach oraz dyżurował w pogotowiu ratunkowym. Była to stabilna i wymagająca ścieżka zawodowa, jednak z czasem zdecydował się na zmianę.
Już od 1950 roku równolegle działał w Polskim Radiu, gdzie współtworzył redakcję sportową. Ostatecznie w 1976 roku całkowicie zrezygnował z pracy w medycynie, aby poświęcić się dziennikarstwu.
Jerzy Gebert był również autorem książek i słuchowisk radiowych o tematyce sportowej i historycznej. Jego dorobek obejmuje dziesiątki lat pracy i setki materiałów, które na stałe zapisały się w historii polskich mediów.
Za swoją działalność był wielokrotnie nagradzany. Otrzymał m.in. Nagrodę Prezydenta Miasta Gdańska w Dziedzinie Kultury oraz Medal Księcia Mściwoja II. Były to wyróżnienia, które potwierdzały jego znaczenie nie tylko w świecie dziennikarstwa, ale także w życiu społecznym.
Prywatnie był mężem Teresy oraz ojcem Katarzyny i Wojciecha.
Odszedł człowiek, który tworzył historię
Jego śmierć to symboliczne zamknięcie pewnego rozdziału. Był nie tylko dziennikarzem, ale także świadkiem i uczestnikiem najważniejszych wydarzeń sportowych w Polsce i na świecie.
Pozostawił po sobie ogromny dorobek i pamięć ludzi, którzy przez lata słuchali jego głosu. Takich postaci nie da się zastąpić, a można je tylko wspominać
