Charles Manson nie żyje
Charles Manson, były przywódca sekty i seryjny morderca zmarł w niedzielę wieczorem. Wcześniej mężczyzna został przewieziony do szpitala więziennego w hrabstwie Kern w Kalifornii, ponieważ jego stan zdrowia znacznie się pogorszył.
Charles Manson został skazany w 1971 roku. Wyrok odsiadywał za prowadzenie sekty – “Rodziny”, której przedmiotem kultu był ona sam, a także za zabicie siedmiu osób.
Założona przez Mansona sekta działała w latach 60. ub. wieku. Była ona odpowiedzialna za serię zabójstw w Los Angeles, między innymi za zamordowanieSharon Tate, aktorki, żony Romana Polańskiego, będącej wtedy w 8. miesiącu ciąży.
Sekta Mansona skupiała w pewnym momencie 144 tysiące “wiernych”.
Niech mu ziemia ciężką będzie
Charles Manson nie był seryjnym mordercą, sam przecież nikogo nie zabił.
ikona popkultury, czy tego chcecie czy nie! zobaczcie ile powstało filmów i książek na jego temat! Ludzie fascynują się złem, historia sekty tego gościa to grube miliony dolców, które zarobiono z publikacji na jego temat. Jego piosenki tez mają niemało odsłon na yt.. Ludzie lubią takie historie, szczególnie, gdy tragedia ich nie dotyczy…
No i strzala :)))))
I tyle przezyl szok! A niewinni ludzie umieraja na raka i inne paskudztwa!
w końcu przyszła na niego pora…oby mu lucyfer porządnie tyłek usmażył za te zbrodnie które za życia na ziemi robił