Cheryl Cole: Mam w szafie dżinsy na czas, gdy tyję (FOTO)
Cheryl Cole uraczy wkrótce swoich fanów nową płytą. Na razie pracuje nad piosenkami i znów zaczyna intensywniej pojawiać się w mediach. Właśnie gości w brytyjskiej edycji Marie Claire.
W rozmowie z magazynem wokalistka wraca do początków zespołu Girls Aloud. Suchej nitki nie zostawia na byłym menedżerze grupy, Loiusie Walsh’u, który – według Cheryl – kompletnie nie dbał o interesy dziewczyn.
Po pierwszych występach kazał za to całej ekipie zabrać się za odchudzanie. Publicznie powiedział, że członkinie zespołu GA są grube i muszą schudnąć.
Wtedy Cole odebrała to jako szansę, dziś widzi to zupełnie inaczej – jako przymus i zniewolenie, ślepe poddanie się dyktatowi menedżera.
Dziś Cheryl jest starsza i zapewnia, że mądrzejsza. Nie odchudza się, je w miarę zdrowo, ćwiczy, ale zdarzają się jej momenty, gdy przybiera na wadze:
Jestem jak każda inna kobieta – zdarza mi się złapać parę kilo. Na ten czas mam w szafie dżinsy większe o rozmiar. Staram się nie panikować i akceptować siebie taką, jaka jestem – podkreśla piosenkarka.
Artykuł o CHERYL:)))))))))))))))) Ach jest przepiękna.
Ludzie przecież ta panna jest na permanetnej diecie, ona zawsze miała tendencje do tycia, jako małolata wyglądała już jak pulpet, potem schudła (najwidoczniej jej kazali) i podonoć nadal ma obsesje na punkcie ćwiczeń i restrykcyjnej diety, bo bez tego błyskawicznie tyje co zresztą czasem widać, gdy w zaledwie kilkanaście dni robi się poważnie zaokrąglona, by za ponowne kilkanaście znów być szczupła. Ona walczy z wagą cały czas.
gość, 04-04-12, 17:58 napisał(a):dziwia jedynie wypowiedzi typu ‘akceptuje sie taka, jaka jestem’ od osoby, ktora nie akceptuje np swoich wlosow.zaznaczam, ze nie mam nic przeciwku doczepianym pasmom ani zadnemu innemu poprawianiu urody (byle ze zdrowym rozsadkiem), czepiam sie jedynie wypowiedzi. e tam. każda gwiazda lubi tak pogadać. A w rzeczywistosci jest po paru lekkich zabiegach upiekszających botoks srotoks cos w tym stylu, ma np. sztuczne wlosy, rzęsy, paznokcie i tak dalej.. Takie gadanie bez sensu, czy jeżeli się akceptuję to nie powinnam się malować, jak się malujesz błyszczykiem powiększającym usta to znaczy że nie akceptujesz swoich własnych? Może przecież akceptować swoje włosy a mimo to je zagęścić żeby lepiej wyglądały.Ja akceptuje swoje rzęsy, ba uważam je nawet za swój atut ale w wakacje daje się skusić na przedłużanie rzęs metodą 1:1 bo nie muszę się malować a wyglądaj lepiej niż moje własne. Co nie zmienia faktu że je akceptuje ale po co się ograniczać skoro mogą wyglądać lepiej.
dziwia jedynie wypowiedzi typu ‘akceptuje sie taka, jaka jestem’ od osoby, ktora nie akceptuje np swoich wlosow.zaznaczam, ze nie mam nic przeciwku doczepianym pasmom ani zadnemu innemu poprawianiu urody (byle ze zdrowym rozsadkiem), czepiam sie jedynie wypowiedzi. e tam. każda gwiazda lubi tak pogadać. A w rzeczywistosci jest po paru lekkich zabiegach upiekszających botoks srotoks cos w tym stylu, ma np. sztuczne wlosy, rzęsy, paznokcie i tak dalej..
haha dobre
dziwia jedynie wypowiedzi typu ‘akceptuje sie taka, jaka jestem’ od osoby, ktora nie akceptuje np swoich wlosow.zaznaczam, ze nie mam nic przeciwku doczepianym pasmom ani zadnemu innemu poprawianiu urody (byle ze zdrowym rozsadkiem), czepiam sie jedynie wypowiedzi.e tam. każda gwiazda lubi tak pogadać. A w rzeczywistosci jest po paru lekkich zabiegach upiekszających botoks srotoks cos w tym stylu, ma np. sztuczne wlosy, rzęsy, paznokcie i tak dalej.. Prawie każda jest. I każda “siebie akceptuje”… No, ale racja -pogadać zawsze można
gość, 04-04-12, 16:13 napisał(a):to Wy sie jeszcze dziwicie,że ma cokolwiek doczepiane skoro jest narażona na kazdym jej kroku na fale krytyki,chociazby z tego wzgledu ze jest OSOBA PUBLICZNA?MUSI dobrze wygladac nie?jesli nie perfekcyjnie..w koncu to jeden z wazniejszych elementow JEJ pracy..WYGLĄDnikt sie nie dziwi temu, ze inwestuje w wyglad.dziwia jedynie wypowiedzi typu ‘akceptuje sie taka, jaka jestem’ od osoby, ktora nie akceptuje np swoich wlosow.zaznaczam, ze nie mam nic przeciwku doczepianym pasmom ani zadnemu innemu poprawianiu urody (byle ze zdrowym rozsadkiem), czepiam sie jedynie wypowiedzi.
niech ta Cheryl nie udaje normalnej kobiety, bez kasy na operacje plastyczne, trenerow fitness, dietetykow botoxy i peruki z naturalnych wlosow itd jest piekna ale bardzo sztuczna
to Wy sie jeszcze dziwicie,że ma cokolwiek doczepiane skoro jest narażona na kazdym jej kroku na fale krytyki,chociazby z tego wzgledu ze jest OSOBA PUBLICZNA?MUSI dobrze wygladac nie?jesli nie perfekcyjnie..w koncu to jeden z wazniejszych elementow JEJ pracy..WYGLĄD
zawsze zrobiona na maksa, doczepione wlosy i rzesy i ‘akceptuje siebie’
Piękna kobieta:))
gość, 04-04-12, 14:48 napisał(a):gość, 04-04-12, 13:36 napisał(a):zawsze zrobiona na maksa, doczepione wlosy i rzesy i ‘akceptuje siebie’sorry bardzo…to wg ciebie jeśli kobieta chce wyglądać dobrze -stosuje dużo makijażu doczepia np dlatego że w jej przypadku miała bardzo rzadkie włosy…to automatycznie się nie akceptuje? Chezza jest piękna nawet bez makijażu ja np. też stosuje go dużo,ale na pewno nie czuje się źle bez niego ..akceptuje siebie ale lubie zmiany:> tak można powiedzieć o wielu laskach stosujących makijaż! dziewczyno kto tu mowi o zmianach Twoj komentarz jest tak uwlaczajcy jakielkolwiek inteligencji, ze nie chce sie tego komentowac
gość, 04-04-12, 13:36 napisał(a):zawsze zrobiona na maksa, doczepione wlosy i rzesy i ‘akceptuje siebie’sorry bardzo…to wg ciebie jeśli kobieta chce wyglądać dobrze -stosuje dużo makijażu doczepia np dlatego że w jej przypadku miała bardzo rzadkie włosy…to automatycznie się nie akceptuje? Chezza jest piękna nawet bez makijażu ja np. też stosuje go dużo,ale na pewno nie czuje się źle bez niego ..akceptuje siebie ale lubie zmiany:> tak można powiedzieć o wielu laskach stosujących makijaż!