Chłopak Lany Del Rey nie jest gentlemanem (FOTO)
Nikt nigdy nie podejrzewał Kanye West (37 l.) o bycie gentlemanem, jednak Kim Kardashian (34 l.) zawsze chciała być traktowana jak dama. Niestety, nie można mieć wszystkiego. Gdy Kim była w pierwszej ciąży, paparazzi uwierzytelnili na kamerze odzwierciedlenie relacji między raperem i celebrytką. Kim w zaawansowanej ciąży otwierała swojemu ukochanemu drzwi do hotelu. Niczym nieskrępowany Kanye wkroczył do lokalu, a jego dziewczyna podreptała za nim.
Zobacz: Kanye West to wielki BUC (VIDEO)
Takich “Kanye” w show biznesie jest więcej. Ostatnio paparazzi przyłapali na lotnisku Lanę Del Rey (30 l.) i jej chłopaka, Francesco Carrozzini. Piosenkarka ciągnęła za sobą walizkę, a jej mężczyzna szedł obok.
Niby nic, a w internecie pojawiają się wyrazy współczucia dla gwiazdy…





[b]gość, 03-08-15, 21:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-08-15, 20:58 napisał(a):[/b]A ja jej nie wykluczam też i wtedy gdy nie ma faktycznej potrzeby i uzasadniam swoje zdanie tym, że pewnego rodzaju opiekuńczość mężczyzny względem kobiety wynika z biologii i nie jest czymś złym, oczywiście jeśli kobieta sobie tego życzy, bo jeśli nie to myślę, że ma w czym przebierać. Czy porównuję ciąże do przeniesienie walizki? Nie bardzo rozumiem jak to można porónywać? Piszę o tym, że albo facet ma pewien rodzaj zachowań w nawyku albo nie.No właśnie nie. Facet może czuć potrzebę niesienia Ci ciężkiej torby z zakupami, a niekoniecznie małej damskiej torebki – niby ten sam problem ale zachowanie mężczyzny będzie inne.[/quote]Rozumiem, to my po prostu trochę o czymś innym. Ja piszę o tym, że obiektywnie to kobieta w większości przypadków dała by sobię radę sama ale facet mimo to jej pomaga ponieważ jest uprzejmy, Natomiast trzymanie kopertówki przez faceta to jest rodzaj fanaberi której ja również nie rozumiem tym bardziej, że wiadok jest dość groteskowy.
[b]gość, 03-08-15, 19:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-08-15, 13:34 napisał(a):[/b]No cóż, na szczęście nie każdy tak ma 😛 Co moim zdaniem jest duzo ciekawsze. Gdy sie uwolni od stereotypów i przestanie szufladkować roznych fajnych rzeczy mozna sie dowiedzieć o kims i poznać go bliżej. Dla mnie nie ma znaczenia czy mój facet jest stereotypowo “męski” czy nie – po prostu, jest mężczyzna i choćby sobie paznokcie pomalował (czego nie robi ;)) to to sie nie zmieni w moich oczach. Jest dla mnie atrakcyjny i mi to wystarcza. Tak samo ja jestem uważana przez znajomych za “kobietę z męskim umysłem” a dla mojego faceta jestem atrakcyjna i mi tez to wystarcza. “There is no box”.Oczywistą sprawą jest to, że nie ma co na siłę wpisywać w stereotyp który Ci nie leży, to nie o to chodzi. Ludzie są różni, ja to szanuję ale w mojej subiektywnej ocenie tak samo jak wciskanie ludzi w rolę które im nie pasują może być szkodliwe, tak też modne ostatnio uciekanie od jakichkolwiek różnic może być dla mnie przynajmniej nieatrakcyjne. Drogie Panie jakkolwiek byście nie kombinowało to jeśli zechcecie założyć rodzinę to wy będziecie w ciąży i to wy będziecie potrzebowały opieki, wsparcia czy jak zwał tak zwał w tym czasie i naprawdę lepiej jeśli facet wie, że jest facetem.[/quote]Porównujesz ciążę do przeniesienia walizki na kółkach do taksówki? Poważnie? Zresztą większość komentarzy nie wyklucza męskiej pomocy gdy faktycznie jest potrzeba więc nie rozumiem czemu sprowadzasz wszystko do skrajności.
BTW był ostatnio w Wysokich Obcasach dobry artykuł “Wolność, równość, obojętność” czy jakoś tak i tam psycholog podał dobry przykład z jakiegoś skandynawskiego filmu, gdzie jest małżeństwo, wydaję się bardzo udane, są bardzo do siebie podobni, wszystko robią razem, mają te same piżamy itd. i nagle w trakcie pobytu w górach gdy siedzą w jakimś ośrodku ( chyba bo nie pamiętam dokładnie ) spada na nich lawnina tj. oni myślą że na nich spada i co się okazuję gdy opada już kurz i okazje się że to fałszywy alarm wiadok jest taki, że kobieta została z dzieciakami a facet spierdzielił z telefonem (!), oczywiście próbują to obrócić w żart, ale nie da się, ich małżeństwo zaczyna się sypać i co robią żeby je uratować? Chcą ponownie wejść w rolę i w tym celu np. wychodzą w góry w jakąś mgłę gdzie facet ich niby prowadzi, ochrania itd.
[b]gość, 03-08-15, 20:58 napisał(a):[/b]A ja jej nie wykluczam też i wtedy gdy nie ma faktycznej potrzeby i uzasadniam swoje zdanie tym, że pewnego rodzaju opiekuńczość mężczyzny względem kobiety wynika z biologii i nie jest czymś złym, oczywiście jeśli kobieta sobie tego życzy, bo jeśli nie to myślę, że ma w czym przebierać. Czy porównuję ciąże do przeniesienie walizki? Nie bardzo rozumiem jak to można porónywać? Piszę o tym, że albo facet ma pewien rodzaj zachowań w nawyku albo nie.No właśnie nie. Facet może czuć potrzebę niesienia Ci ciężkiej torby z zakupami, a niekoniecznie małej damskiej torebki – niby ten sam problem ale zachowanie mężczyzny będzie inne.
A ja jej nie wykluczam też i wtedy gdy nie ma faktycznej potrzeby i uzasadniam swoje zdanie tym, że pewnego rodzaju opiekuńczość mężczyzny względem kobiety wynika z biologii i nie jest czymś złym, oczywiście jeśli kobieta sobie tego życzy, bo jeśli nie to myślę, że ma w czym przebierać. Czy porównuję ciąże do przeniesienie walizki? Nie bardzo rozumiem jak to można porónywać? Piszę o tym, że albo facet ma pewien rodzaj zachowań w nawyku albo nie.
[b]gość, 03-08-15, 15:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-08-15, 14:56 napisał(a):[/b]nie wierzę XD dziewczyny to jest oczywiste,ze kazda sobie poradzi z walizka, z otworzeniem drzwi, z przeniesieniem czegos ciezkiego, z meskimi rzeczami, ale jesli facet was kocha i szanuje, to sam bedzie chcial was wyreczac, to proste jak drut. co robi facet kiedy ma do czynienia z atrakcyjna laska? robi wszystko, by sie jej przypodobac. na tym polega flirt i udany zwiazek, ludzie sie rozpieszczaja wzajemnieCzyli już dżentelmenem dla nieatrakcyjnych być nie trzeba?[/quote]gdzie tam napisalam,ze sie czepiasz? jak najbardziej,w koncu to taka sama kobieta jak kazda inna. mam wrazenie po prostu,ze te wielkie obronczynie biednych “traktowanych jak breloczek” “konie pociagowe””ponizanych” “mezczyzn chyba zdaja sobie sprawe, ze ich wlasny partner traktuje je jak faceta, nie jak kobiete ;> ale rozumiem je,tez bym byla sfrustrowana
[b]gość, 03-08-15, 15:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-08-15, 15:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-08-15, 14:56 napisał(a):[/b]nie wierzę XD dziewczyny to jest oczywiste,ze kazda sobie poradzi z walizka, z otworzeniem drzwi, z przeniesieniem czegos ciezkiego, z meskimi rzeczami, ale jesli facet was kocha i szanuje, to sam bedzie chcial was wyreczac, to proste jak drut. co robi facet kiedy ma do czynienia z atrakcyjna laska? robi wszystko, by sie jej przypodobac. na tym polega flirt i udany zwiazek, ludzie sie rozpieszczaja wzajemnieCzyli już dżentelmenem dla nieatrakcyjnych być nie trzeba?[/quote]gdzie tam napisalam,ze sie czepiasz? jak najbardziej,w koncu to taka sama kobieta jak kazda inna. mam wrazenie po prostu,ze te wielkie obronczynie biednych “traktowanych jak breloczek” “konie pociagowe””ponizanych” “mezczyzn chyba zdaja sobie sprawe, ze ich wlasny partner traktuje je jak faceta, nie jak kobiete ;> ale rozumiem je,tez bym byla sfrustrowana[/quote]“co robi facet kiedy ma do czynienia z atrakcyjna laska? robi wszystko, by sie jej przypodobac. ” A ja mam wrażenie, że te “tradycyjne” piszą najbardziej złośliwe i nieprzyjemne komentarze.
[b]gość, 03-08-15, 13:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-08-15, 12:56 napisał(a):[/b]Oczywiście masz rację z tym, że nie ma co się rzucać bo nie wiadomo czy facet proponował czy nie. To raz, dwa to ich prywatna sprawa jaki mają podział. Jeżeli chodzi o różnice to śmieszna sprawa bo większość facetów nawet tych z chorymi kręgosłupami, przepukliną i Bóg wie czym jeszcze jak widzi fajna laskę to momentalnie wstępują w nich siły, kobiety szczególnie bardzo młode nie rozumieją, że tak naprawdę to nie chodzi o to, że kobieta by nie dała rady a facet dałby, To jest kwestia tego, że mężcyzna zauważa kobietę w kobiecie a kobieta widzi mężcyznę w mężczyźnie. W dzisiejszych czasach jest to bardzo niemodne ale to jest właśnie coś co robi świat ciekawszym.No cóż, na szczęście nie każdy tak ma 😛 Co moim zdaniem jest duzo ciekawsze. Gdy sie uwolni od stereotypów i przestanie szufladkować roznych fajnych rzeczy mozna sie dowiedzieć o kims i poznać go bliżej. Dla mnie nie ma znaczenia czy mój facet jest stereotypowo “męski” czy nie – po prostu, jest mężczyzna i choćby sobie paznokcie pomalował (czego nie robi ;)) to to sie nie zmieni w moich oczach. Jest dla mnie atrakcyjny i mi to wystarcza. Tak samo ja jestem uważana przez znajomych za “kobietę z męskim umysłem” a dla mojego faceta jestem atrakcyjna i mi tez to wystarcza. “There is no box”.[/quote]Oczywistą sprawą jest to, że nie ma co na siłę wpisywać w stereotyp który Ci nie leży, to nie o to chodzi. Ludzie są różni, ja to szanuję ale w mojej subiektywnej ocenie tak samo jak wciskanie ludzi w rolę które im nie pasują może być szkodliwe, tak też modne ostatnio uciekanie od jakichkolwiek różnic może być dla mnie przynajmniej nieatrakcyjne. Drogie Panie jakkolwiek byście nie kombinowało to jeśli zechcecie założyć rodzinę to wy będziecie w ciąży i to wy będziecie potrzebowały opieki, wsparcia czy jak zwał tak zwał w tym czasie i naprawdę lepiej jeśli facet wie, że jest facetem.
[b]gość, 03-08-15, 14:56 napisał(a):[/b]nie wierzę XD dziewczyny to jest oczywiste,ze kazda sobie poradzi z walizka, z otworzeniem drzwi, z przeniesieniem czegos ciezkiego, z meskimi rzeczami, ale jesli facet was kocha i szanuje, to sam bedzie chcial was wyreczac, to proste jak drut. co robi facet kiedy ma do czynienia z atrakcyjna laska? robi wszystko, by sie jej przypodobac. na tym polega flirt i udany zwiazek, ludzie sie rozpieszczaja wzajemnieCzyli już dżentelmenem dla nieatrakcyjnych być nie trzeba?
nie wierzę XD dziewczyny to jest oczywiste,ze kazda sobie poradzi z walizka, z otworzeniem drzwi, z przeniesieniem czegos ciezkiego, z meskimi rzeczami, ale jesli facet was kocha i szanuje, to sam bedzie chcial was wyreczac, to proste jak drut. co robi facet kiedy ma do czynienia z atrakcyjna laska? robi wszystko, by sie jej przypodobac. na tym polega flirt i udany zwiazek, ludzie sie rozpieszczaja wzajemnie
[b]gość, 03-08-15, 14:39 napisał(a):[/b]Dokładnie. Zgrywacie księżniczki a potem sie dziwicie, ze facet zostawił was dla grubszej, brzydszej, niższej, głupszej, z mniejszymi cyckami, zachodzice w głowę jak to sie stało i czemu jest “taki glupi”. A on drogie panie idzie tam gdzie go traktują jak drugiego człowieka a nie breloczek na pokaz i do wyręczania sie z lenistwa.[/quote]haha ja wlasnie jestem przecietna, na pewno nie chuda,bardzo niska, chociaz cyc sie zgadza i jakos on wszystko to robi dla mnie. breloczek na pokaz,bo kulturalnie mi we wszystkim pomaga,bo tak go uczyli w domu? to ci powiem,ze jak na breloczek,traktuje go bardzo dobrze :* jak nie wymagasz,to nie dostajesz nic. smieszycie mnie z tym,jakie jestescie niezalezne i jak nie potrzebujecie pomocy w niczym,bo faceci tacy biedni,rownouprawnienie etc a potem zal,ze jednak wam nie pomaga,ze sie nie interesuje… kopnijcie waszych facetow w te lenistwa dupska, ile ich macie[/quote]dokładnie, ja uwazam,ze zasluguje na swietnego faceta,ktory ma mnie rozpieszczac i takiego mam i tez o niego dbam. po prostu się szanuję. z ta walizką to wrecz zalosne
Dokładnie. Zgrywacie księżniczki a potem sie dziwicie, ze facet zostawił was dla grubszej, brzydszej, niższej, głupszej, z mniejszymi cyckami, zachodzice w głowę jak to sie stało i czemu jest “taki glupi”. A on drogie panie idzie tam gdzie go traktują jak drugiego człowieka a nie breloczek na pokaz i do wyręczania sie z lenistwa.[/quote]haha ja wlasnie jestem przecietna, na pewno nie chuda,bardzo niska, chociaz cyc sie zgadza i jakos on wszystko to robi dla mnie. breloczek na pokaz,bo kulturalnie mi we wszystkim pomaga,bo tak go uczyli w domu? to ci powiem,ze jak na breloczek,traktuje go bardzo dobrze :* jak nie wymagasz,to nie dostajesz nic. smieszycie mnie z tym,jakie jestescie niezalezne i jak nie potrzebujecie pomocy w niczym,bo faceci tacy biedni,rownouprawnienie etc a potem zal,ze jednak wam nie pomaga,ze sie nie interesuje… kopnijcie waszych facetow w te lenistwa dupska, ile ich macie
Oczywiście masz rację z tym, że nie ma co się rzucać bo nie wiadomo czy facet proponował czy nie. To raz, dwa to ich prywatna sprawa jaki mają podział. Jeżeli chodzi o różnice to śmieszna sprawa bo większość facetów nawet tych z chorymi kręgosłupami, przepukliną i Bóg wie czym jeszcze jak widzi fajna laskę to momentalnie wstępują w nich siły, kobiety szczególnie bardzo młode nie rozumieją, że tak naprawdę to nie chodzi o to, że kobieta by nie dała rady a facet dałby, To jest kwestia tego, że mężcyzna zauważa kobietę w kobiecie a kobieta widzi mężcyznę w mężczyźnie. W dzisiejszych czasach jest to bardzo niemodne ale to jest właśnie coś co robi świat ciekawszym.
Dodam jeszcze, ze “kobiety i mężczyźni różnia sie” – tak, ale te różnice w skali jednostek sie zacierają. Sa faceci, ktorzy grama miesnia nie maja i sa kobiety, ktore maja po prostu duzo siły. Każdy jest inny, nikt nie zaprzecza tym różnicom tylko chodzi o to, zeby nie oceniać ludzi stricte pod jeden szablon jak od linijki tylko wziac pod uwage, ze każdy jest inny. Nie głupio by Ci było gdybys powiedziała facetowi jakiejs kobiety, ze jest chamem i jest niekulturalny bo nie nosi jej toreb a ona biedna za ich obydwoje nosi a okaże sie, ze ma przepuklinę, chory kręgosłup czy stawy i nie moze zwyczajnie dźwigać?
[b]gość, 03-08-15, 10:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-08-15, 08:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-08-15, 01:02 napisał(a):[/b]jeśli nie widzicie nic niepoprawnego w tym,to wam wspolczuje facetow. to po prostu kultura. facet nie nosi wam rzeczy,nie otwiera przed wami drzwi, nie otwiera wam sloikow, nie wymienia zarowek etc? to jest powszechna meska robota. dodam,ze nie jestem utrzymanka,pracuje i moj facet tez. jesli traficie na fajnego opiekunczego faceta to takie cos to oczywista oczywistoscA wołasz swojego opiekuńczego faceta do odkręcenia każdego słoika czy tylko wtedy gdy masz z tym problem? No i nie rozumiem tego podziału na “powszechną męską robotę”, sto razy bardziej wolę wymienić żarówkę niż zająć się “kobiecym” prasowaniem.[/quote] Dokładnie.[/quote]Ten podział na “kobiece” i “męskie” jest absurdalny, każdy ma inne umiejętności i preferencje i w związku po partnersku powinno sie indywidualnie rozdzielać zajecia. Np u mnie facet prasuje bo mnie szlag trafia jak mam to zrobic, robi pranie, myje podłogę, ja za to odkurzam, gotuje, robie drobne zakupy (i wow, nosze sobie sama te siatki bo facet duzo wiecej pracuje i jest zajęty), bo na większe jeździmy razem i obydwoje tachamy te wielkie siaty. Ja jestem wyższa to ja sięgam po żarówki i je wymieniam, naprawić cos często sama potrafię a nie chodzi o żaden pokaz umiejętności tylko jak chce zeby cos było szybko zrobione i zobaczę usterkę to zrobię to sama, bywam cześciej w domu. Obydwoje jak z czymś sobie nie radzimy to nieważne co to jest, prosimy sie wzajemnie o pomoc i ja sobie proponujemy czysto z miłości i chęci ulżenia sobie. Zgrywacie księżniczki a potem sie dziwicie, ze facet zostawił was dla grubszej, brzydszej, niższej, głupszej, z mniejszymi cyckami, zachodzice w głowę jak to sie stało i czemu jest “taki glupi”. A on drogie panie idzie tam gdzie go traktują jak drugiego człowieka a nie breloczek na pokaz i do wyręczania sie z lenistwa.
[b]gość, 03-08-15, 12:56 napisał(a):[/b]Oczywiście masz rację z tym, że nie ma co się rzucać bo nie wiadomo czy facet proponował czy nie. To raz, dwa to ich prywatna sprawa jaki mają podział. Jeżeli chodzi o różnice to śmieszna sprawa bo większość facetów nawet tych z chorymi kręgosłupami, przepukliną i Bóg wie czym jeszcze jak widzi fajna laskę to momentalnie wstępują w nich siły, kobiety szczególnie bardzo młode nie rozumieją, że tak naprawdę to nie chodzi o to, że kobieta by nie dała rady a facet dałby, To jest kwestia tego, że mężcyzna zauważa kobietę w kobiecie a kobieta widzi mężcyznę w mężczyźnie. W dzisiejszych czasach jest to bardzo niemodne ale to jest właśnie coś co robi świat ciekawszym.No cóż, na szczęście nie każdy tak ma 😛 Co moim zdaniem jest duzo ciekawsze. Gdy sie uwolni od stereotypów i przestanie szufladkować roznych fajnych rzeczy mozna sie dowiedzieć o kims i poznać go bliżej. Dla mnie nie ma znaczenia czy mój facet jest stereotypowo “męski” czy nie – po prostu, jest mężczyzna i choćby sobie paznokcie pomalował (czego nie robi ;)) to to sie nie zmieni w moich oczach. Jest dla mnie atrakcyjny i mi to wystarcza. Tak samo ja jestem uważana przez znajomych za “kobietę z męskim umysłem” a dla mojego faceta jestem atrakcyjna i mi tez to wystarcza. “There is no box”.
[b]gość, 03-08-15, 10:54 napisał(a):[/b]Drogie Panie co ma równouprawnienie do kultury osobistej? To mi przypomina komentarze pana Mietka z budowy, że równouprawnienie kończy się jak trzeba wnieść szafę na 3 piętro, dodam, że jedyne co pan Miecio potrafi to wnieść szafę na te 3 piętro. Rónouprawnienie nie oznacza, że nagle zanikły wszystkie różnice i teraz 48 kg kobieta bedzie targać tyle samo co facet 90 kg bo to absurd taki sam gdyby kazać ciągnąć walizkę dziecku podczas gdy dorosły facet lub kobieta szli by z niczym. Ten śmieszny argument powtarzany przez facetów z kompleksami którzy desperacki chwytają się tężyzny fizycznej jako ostatniego bastionu premiującego ich rzekomą wyższość nad kobietami mogłby sobię darować kobiety bo to wstyd.Dokładnie!
[b]gość, 03-08-15, 11:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-08-15, 10:54 napisał(a):[/b]Drogie Panie co ma równouprawnienie do kultury osobistej? To mi przypomina komentarze pana Mietka z budowy, że równouprawnienie kończy się jak trzeba wnieść szafę na 3 piętro, dodam, że jedyne co pan Miecio potrafi to wnieść szafę na te 3 piętro. Rónouprawnienie nie oznacza, że nagle zanikły wszystkie różnice i teraz 48 kg kobieta bedzie targać tyle samo co facet 90 kg bo to absurd taki sam gdyby kazać ciągnąć walizkę dziecku podczas gdy dorosły facet lub kobieta szli by z niczym. Ten śmieszny argument powtarzany przez facetów z kompleksami którzy desperacki chwytają się tężyzny fizycznej jako ostatniego bastionu premiującego ich rzekomą wyższość nad kobietami mogłby sobię darować kobiety bo to wstyd.Dokładnie![/quote]Wszystko super, tylko jak sie ma zdrowe dwie rączki i ma sie sile bo nie jest sie łamaga to mozna odmówić, bo nie potrzebuje sie pomocy. Ja uprawiam sport i sie nie mecze wnosząc duża torbę gdzieś, jak mi uprzejmie jakis mężczyzna proponuje ze mi ja poniesie to odmawiam i dziekuje za intencje, po pierwsze nie jest mi ta pomoc potrzebna, po drugie nigdy nie wiadomo czy to nie jakis złodziej, a po trzecie czuje dyskomfort jak nie mam kontroli nad swoimi rzeczami.
Ale w czym problem? Jeżeli jesteś na tyle sprawa, że chcesz targać sama to targasz. Ale mówienie, że równuprawnienie jest wtedy gdy kobieta ciągnie walizkę a facet idzie obok z rękoma w kieszeni to jest totalne niezrozumienie na czym równouprawnienie ma polegać. Kobiety i mężczyźni róznią się i nie ma sensu tym różnicą zaprzeczać, to nie w tym rzecz, ale w tym żeby nie czynić z tych różnic czegoś wartościującego. Ja jestem drobną kobietą i choć daję radę sama zadbać o swoje rzeczy to jeśli jakiś facet proponuję pomoc to doceniam bo uważam, że jest kulturalnym człowiekiem i jest mi miło że zauważa że mogę mieć z czymś problem i nie mam ambicji, żeby udowadniać że się myli bo nie startuję z nim w konkurencji na siłacza roku. Oczywiście nie każda kobieta musi chcieć i potrzebowac takiej pomocy ale każda powinna być na tyle kulturalna i taktowana żeby grzeczni odmówić a nie robić przy tym jakieś manifestacje.
[b]gość, 03-08-15, 12:30 napisał(a):[/b]Ale w czym problem? Jeżeli jesteś na tyle sprawa, że chcesz targać sama to targasz. Ale mówienie, że równuprawnienie jest wtedy gdy kobieta ciągnie walizkę a facet idzie obok z rękoma w kieszeni to jest totalne niezrozumienie na czym równouprawnienie ma polegać. Kobiety i mężczyźni róznią się i nie ma sensu tym różnicą zaprzeczać, to nie w tym rzecz, ale w tym żeby nie czynić z tych różnic czegoś wartościującego. Ja jestem drobną kobietą i choć daję radę sama zadbać o swoje rzeczy to jeśli jakiś facet proponuję pomoc to doceniam bo uważam, że jest kulturalnym człowiekiem i jest mi miło że zauważa że mogę mieć z czymś problem i nie mam ambicji, żeby udowadniać że się myli bo nie startuję z nim w konkurencji na siłacza roku. Oczywiście nie każda kobieta musi chcieć i potrzebowac takiej pomocy ale każda powinna być na tyle kulturalna i taktowana żeby grzeczni odmówić a nie robić przy tym jakieś manifestacje.Po 1 pisałam, ze nie chodzi o żadna manifestacje czy pokaz umiejętności, a po 2 nigdzie nie napisałam, ze jest kulturalnym nie zaoferować pomocy. Chodzi mi o to, ze tu baby rzucają mięsem w facetów, ktorzy idą obok, a skąd maja wiedzieć czy nie zaoferował pomocy? Takie szybkie do oceniania, kiedys ich czubek nosa spotka sie ze ściana jak nie beda patrzyły dalej.
[b]gość, 03-08-15, 12:27 napisał(a):[/b]]Wszystko super, tylko jak sie ma zdrowe dwie rączki i ma sie sile bo nie jest sie łamaga to mozna odmówić, bo nie potrzebuje sie pomocy. Ja uprawiam sport i sie nie mecze wnosząc duża torbę gdzieś, jak mi uprzejmie jakis mężczyzna proponuje ze mi ja poniesie to odmawiam i dziekuje za intencje, po pierwsze nie jest mi ta pomoc potrzebna, po drugie nigdy nie wiadomo czy to nie jakis złodziej, a po trzecie czuje dyskomfort jak nie mam kontroli nad swoimi rzeczami.Ale w czym problem? Jeżeli jesteś na tyle sprawa, że chcesz targać sama to targasz. Ale mówienie, że równuprawnienie jest wtedy gdy kobieta ciągnie walizkę a facet idzie obok z rękoma w kieszeni to jest totalne niezrozumienie na czym równouprawnienie ma polegać. Kobiety i mężczyźni róznią się i nie ma sensu tym różnicą zaprzeczać, to nie w tym rzecz, ale w tym żeby nie czynić z tych różnic czegoś wartościującego. Ja jestem drobną kobietą i choć daję radę sama zadbać o swoje rzeczy to jeśli jakiś facet proponuję pomoc to doceniam bo uważam, że jest kulturalnym człowiekiem i jest mi miło że zauważa że mogę mieć z czymś problem i nie mam ambicji, żeby udowadniać że się myli bo nie startuję z nim w konkurencji na siłacza roku. Oczywiście nie każda kobieta musi chcieć i potrzebowac takiej pomocy ale każda powinna być na tyle kulturalna i taktowana żeby grzeczni odmówić a nie robić przy tym jakieś manifestacje.[/quote]Ja tam widzę manifestację tylko zwolenniczek noszenia wszystkiego przez facetów. Reszta mówi, że gdy będzie im ciężko lub gdy będzie potrzebować pomocy to z chęcią z pomocy mężczyzny skorzysta. Bez żadnych manifestacji “jasne, że udźwignę 50 kg!”
]Wszystko super, tylko jak sie ma zdrowe dwie rączki i ma sie sile bo nie jest sie łamaga to mozna odmówić, bo nie potrzebuje sie pomocy. Ja uprawiam sport i sie nie mecze wnosząc duża torbę gdzieś, jak mi uprzejmie jakis mężczyzna proponuje ze mi ja poniesie to odmawiam i dziekuje za intencje, po pierwsze nie jest mi ta pomoc potrzebna, po drugie nigdy nie wiadomo czy to nie jakis złodziej, a po trzecie czuje dyskomfort jak nie mam kontroli nad swoimi rzeczami.Ale w czym problem? Jeżeli jesteś na tyle sprawa, że chcesz targać sama to targasz. Ale mówienie, że równuprawnienie jest wtedy gdy kobieta ciągnie walizkę a facet idzie obok z rękoma w kieszeni to jest totalne niezrozumienie na czym równouprawnienie ma polegać. Kobiety i mężczyźni róznią się i nie ma sensu tym różnicą zaprzeczać, to nie w tym rzecz, ale w tym żeby nie czynić z tych różnic czegoś wartościującego. Ja jestem drobną kobietą i choć daję radę sama zadbać o swoje rzeczy to jeśli jakiś facet proponuję pomoc to doceniam bo uważam, że jest kulturalnym człowiekiem i jest mi miło że zauważa że mogę mieć z czymś problem i nie mam ambicji, żeby udowadniać że się myli bo nie startuję z nim w konkurencji na siłacza roku. Oczywiście nie każda kobieta musi chcieć i potrzebowac takiej pomocy ale każda powinna być na tyle kulturalna i taktowana żeby grzeczni odmówić a nie robić przy tym jakieś manifestacje.
[b]gość, 03-08-15, 10:54 napisał(a):[/b]Drogie Panie co ma równouprawnienie do kultury osobistej? To mi przypomina komentarze pana Mietka z budowy, że równouprawnienie kończy się jak trzeba wnieść szafę na 3 piętro, dodam, że jedyne co pan Miecio potrafi to wnieść szafę na te 3 piętro. Rónouprawnienie nie oznacza, że nagle zanikły wszystkie różnice i teraz 48 kg kobieta bedzie targać tyle samo co facet 90 kg bo to absurd taki sam gdyby kazać ciągnąć walizkę dziecku podczas gdy dorosły facet lub kobieta szli by z niczym. Ten śmieszny argument powtarzany przez facetów z kompleksami którzy desperacki chwytają się tężyzny fizycznej jako ostatniego bastionu premiującego ich rzekomą wyższość nad kobietami mogłby sobię darować kobiety bo to wstyd.A ja mam wprost przeciwne wrażenie. Wydaje mi się, że niektóre panie specjalnie robią z siebie sierotki żeby ich misio poczuł się męsko. Niestety są kobiety, które pod wpływem testosteronu udają idiotki niezdolne do samodzielnej egzystencji – głupkowaty śmiech, ciągłe powtarzanie “nie wiem” połączone z trzepotaniem rzęsami i nagła nieumiejętność obsługi urządzeń technicznych, nawet kupno biletu w biletomacie to zbyt wiele. Zacytuj mi proszę komentarz z którego jednoznacznie wynika, że kobiety żadnej pomocy mężczyzn nie potrzebują. Ja tam widzę tylko takie, z których wynika, że gdy pomoc mężczyzny jest zasadna to powinien kobiecie pomóc.
A CO MIAL ZROBIC? W RYJU NIESC JEJ TĄ WALIZKE? MA KOBIETA BARY NIECH CIĄGNIE TAK JAK CIĄGNIE LACHE
[b]gość, 03-08-15, 08:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-08-15, 01:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-08-15, 23:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-08-15, 16:54 napisał(a):[/b]O tak, bo kobiety to by chciały równouprawnienia rozumianego jako same przywileje i zero obowiązków 🙂 Równouprawnienie to nie tylko zrównanie pensji, ale też ciągnięcie swojej walizki, taka prawda. Ja nie oczekuję że mężczyzna będzie mnie wyręczał tylko dlatego, że jestem kobietą. Jeśli mam coś cięższego to on to niesie, ale jedynie dlatego, że po prostu jest ode mnie dużo silniejszy. Ale nie wymagam, by ciągnął za mnie moją walizkę, jeśli np. wcale nie ma w niej nic ciężkiego. Sama sobie dam radę, też mam dwie ręce…Dokładnie – poza tym dla mnie nie ma nic gorszego niż facet, który nosi dziewczynie torebkę.. to jest po prostu żałosne – takie tresowanie faceta..[/quote]Żałosna to ty jesteś. Gdyby miał trochę kultury to wziąłby tę walizkę, ale pewnie nawet o tym nie pomyślał, bo ma Lanę tylko do pchania. Mamuśki wychowują takich buraków, a potem takie tępe laski jak ty tylko im nadskakują, żeby w nocy przetarł szparę.[/quote]Mocny komentarz ale trochę prawdy w tym jest. Dobre maniery i wychowanie wynosi się z domu, gdyby był dobrze wychowany faktycznie z przyzwoitości wziąłby tą walizkę. A smutne i prawdziwe jest to, że wiele kobiet faktycznie zabiega o takich drani:/[/quote]Drani?? Jak kobieta odmawia i nie chce pomocy to moze ma mu ja siła wyrwać??
jeśli nie widzicie nic niepoprawnego w tym,to wam wspolczuje facetow. to po prostu kultura. facet nie nosi wam rzeczy,nie otwiera przed wami drzwi, nie otwiera wam sloikow, nie wymienia zarowek etc? to jest powszechna meska robota. dodam,ze nie jestem utrzymanka,pracuje i moj facet tez. jesli traficie na fajnego opiekunczego faceta to takie cos to oczywista oczywistosc
[b]gość, 03-08-15, 01:02 napisał(a):[/b]jeśli nie widzicie nic niepoprawnego w tym,to wam wspolczuje facetow. to po prostu kultura. facet nie nosi wam rzeczy,nie otwiera przed wami drzwi, nie otwiera wam sloikow, nie wymienia zarowek etc? to jest powszechna meska robota. dodam,ze nie jestem utrzymanka,pracuje i moj facet tez. jesli traficie na fajnego opiekunczego faceta to takie cos to oczywista oczywistoscA wołasz swojego opiekuńczego faceta do odkręcenia każdego słoika czy tylko wtedy gdy masz z tym problem? No i nie rozumiem tego podziału na “powszechną męską robotę”, sto razy bardziej wolę wymienić żarówkę niż zająć się “kobiecym” prasowaniem.
Drogie Panie co ma równouprawnienie do kultury osobistej? To mi przypomina komentarze pana Mietka z budowy, że równouprawnienie kończy się jak trzeba wnieść szafę na 3 piętro, dodam, że jedyne co pan Miecio potrafi to wnieść szafę na te 3 piętro. Rónouprawnienie nie oznacza, że nagle zanikły wszystkie różnice i teraz 48 kg kobieta bedzie targać tyle samo co facet 90 kg bo to absurd taki sam gdyby kazać ciągnąć walizkę dziecku podczas gdy dorosły facet lub kobieta szli by z niczym. Ten śmieszny argument powtarzany przez facetów z kompleksami którzy desperacki chwytają się tężyzny fizycznej jako ostatniego bastionu premiującego ich rzekomą wyższość nad kobietami mogłby sobię darować kobiety bo to wstyd.
[b]gość, 02-08-15, 17:08 napisał(a):[/b]widac,ze jestes grubaska,skoro cie drazni fakt a nie hejthejtera charakteryzuje to, że na obelgi mówi fakt. napisze, że on wyzywa tak obrzydliwie opisując fakty. śmiać sie z takich osób
Słuchajcie, prawda jest taka, że szanująca się kobieta, znająca swoją wartość nie będzie z kimś takim. A przynajmniej nie długo.
[b]gość, 03-08-15, 01:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-08-15, 23:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-08-15, 16:54 napisał(a):[/b]O tak, bo kobiety to by chciały równouprawnienia rozumianego jako same przywileje i zero obowiązków 🙂 Równouprawnienie to nie tylko zrównanie pensji, ale też ciągnięcie swojej walizki, taka prawda. Ja nie oczekuję że mężczyzna będzie mnie wyręczał tylko dlatego, że jestem kobietą. Jeśli mam coś cięższego to on to niesie, ale jedynie dlatego, że po prostu jest ode mnie dużo silniejszy. Ale nie wymagam, by ciągnął za mnie moją walizkę, jeśli np. wcale nie ma w niej nic ciężkiego. Sama sobie dam radę, też mam dwie ręce…Dokładnie – poza tym dla mnie nie ma nic gorszego niż facet, który nosi dziewczynie torebkę.. to jest po prostu żałosne – takie tresowanie faceta..[/quote]Żałosna to ty jesteś. Gdyby miał trochę kultury to wziąłby tę walizkę, ale pewnie nawet o tym nie pomyślał, bo ma Lanę tylko do pchania. Mamuśki wychowują takich buraków, a potem takie tępe laski jak ty tylko im nadskakują, żeby w nocy przetarł szparę.[/quote]Mocny komentarz ale trochę prawdy w tym jest. Dobre maniery i wychowanie wynosi się z domu, gdyby był dobrze wychowany faktycznie z przyzwoitości wziąłby tą walizkę. A smutne i prawdziwe jest to, że wiele kobiet faktycznie zabiega o takich drani:/
[b]gość, 02-08-15, 23:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-08-15, 16:54 napisał(a):[/b]O tak, bo kobiety to by chciały równouprawnienia rozumianego jako same przywileje i zero obowiązków 🙂 Równouprawnienie to nie tylko zrównanie pensji, ale też ciągnięcie swojej walizki, taka prawda. Ja nie oczekuję że mężczyzna będzie mnie wyręczał tylko dlatego, że jestem kobietą. Jeśli mam coś cięższego to on to niesie, ale jedynie dlatego, że po prostu jest ode mnie dużo silniejszy. Ale nie wymagam, by ciągnął za mnie moją walizkę, jeśli np. wcale nie ma w niej nic ciężkiego. Sama sobie dam radę, też mam dwie ręce…Dokładnie – poza tym dla mnie nie ma nic gorszego niż facet, który nosi dziewczynie torebkę.. to jest po prostu żałosne – takie tresowanie faceta..[/quote]Żałosna to ty jesteś. Gdyby miał trochę kultury to wziąłby tę walizkę, ale pewnie nawet o tym nie pomyślał, bo ma Lanę tylko do pchania. Mamuśki wychowują takich buraków, a potem takie tępe laski jak ty tylko im nadskakują, żeby w nocy przetarł szparę.
[b]gość, 02-08-15, 16:54 napisał(a):[/b]O tak, bo kobiety to by chciały równouprawnienia rozumianego jako same przywileje i zero obowiązków 🙂 Równouprawnienie to nie tylko zrównanie pensji, ale też ciągnięcie swojej walizki, taka prawda. Ja nie oczekuję że mężczyzna będzie mnie wyręczał tylko dlatego, że jestem kobietą. Jeśli mam coś cięższego to on to niesie, ale jedynie dlatego, że po prostu jest ode mnie dużo silniejszy. Ale nie wymagam, by ciągnął za mnie moją walizkę, jeśli np. wcale nie ma w niej nic ciężkiego. Sama sobie dam radę, też mam dwie ręce…Dokładnie – poza tym dla mnie nie ma nic gorszego niż facet, który nosi dziewczynie torebkę.. to jest po prostu żałosne – takie tresowanie faceta..
[b]gość, 03-08-15, 08:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-08-15, 01:02 napisał(a):[/b]jeśli nie widzicie nic niepoprawnego w tym,to wam wspolczuje facetow. to po prostu kultura. facet nie nosi wam rzeczy,nie otwiera przed wami drzwi, nie otwiera wam sloikow, nie wymienia zarowek etc? to jest powszechna meska robota. dodam,ze nie jestem utrzymanka,pracuje i moj facet tez. jesli traficie na fajnego opiekunczego faceta to takie cos to oczywista oczywistoscA wołasz swojego opiekuńczego faceta do odkręcenia każdego słoika czy tylko wtedy gdy masz z tym problem? No i nie rozumiem tego podziału na “powszechną męską robotę”, sto razy bardziej wolę wymienić żarówkę niż zająć się “kobiecym” prasowaniem.[/quote] Dokładnie.
[b]gość, 03-08-15, 01:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-08-15, 23:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-08-15, 16:54 napisał(a):[/b]O tak, bo kobiety to by chciały równouprawnienia rozumianego jako same przywileje i zero obowiązków 🙂 Równouprawnienie to nie tylko zrównanie pensji, ale też ciągnięcie swojej walizki, taka prawda. Ja nie oczekuję że mężczyzna będzie mnie wyręczał tylko dlatego, że jestem kobietą. Jeśli mam coś cięższego to on to niesie, ale jedynie dlatego, że po prostu jest ode mnie dużo silniejszy. Ale nie wymagam, by ciągnął za mnie moją walizkę, jeśli np. wcale nie ma w niej nic ciężkiego. Sama sobie dam radę, też mam dwie ręce…Dokładnie – poza tym dla mnie nie ma nic gorszego niż facet, który nosi dziewczynie torebkę.. to jest po prostu żałosne – takie tresowanie faceta..[/quote]Żałosna to ty jesteś. Gdyby miał trochę kultury to wziąłby tę walizkę, ale pewnie nawet o tym nie pomyślał, bo ma Lanę tylko do pchania. Mamuśki wychowują takich buraków, a potem takie tępe laski jak ty tylko im nadskakują, żeby w nocy przetarł szparę.[/quote]Bardziej “buracki” od jego zachowania jest Twój sposób wypowiedzi, wielka damo. Ty mówisz o kulturze?
[b]gość, 02-08-15, 19:12 napisał(a):[/b]Przeciez te jej biodra sa proporcjonalne do szerokosci ramion. Lana nie jest wiotka ptaszyna, ale nie wydaje mi sie zeby byla wieksza niz rozmiar 38. Czy to ja dyskredytuje jako piosenkarke?gorzej, wedlug niektorych tutaj, to ją dyskredytuje jako kobietęnie ma co walczyc z wiatrakami, niech sobie piszą głupoty, może w ten sposob sie odstresowują? na zdrowie!
[b]gość, 02-08-15, 17:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-08-15, 17:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-08-15, 11:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-08-15, 09:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-08-15, 09:32 napisał(a):[/b]Ale ma biodra,jakby dopiero co rodziła.Tęż Takie mai również nie urodziłam :[/quote]Pierwszy komentarz jest żałosny. Idź sie lecz kompleksiaro… Na zdjęciach jest normalna, fajna dziewczyna. Fale hejtu gdzie indziej wylewaj[/quote]widac,ze jestes grubaska,skoro cie drazni fakt a nie hejt[/quote]Przecież ona ma normalne biodra, jak to kobieta. Lansowana figura 12-latniego dziecka niektórym w głowach pomieszała.[/quote]Boze jakie ty masz myślenie zacofane. Bo jak ktoś broni laski z szerokimi biedrami a raczej normalnymi bo takie ma to musi być grubasem? Może sama jesteś grubasem.
Przeciez te jej biodra sa proporcjonalne do szerokosci ramion. Lana nie jest wiotka ptaszyna, ale nie wydaje mi sie zeby byla wieksza niz rozmiar 38. Czy to ja dyskredytuje jako piosenkarke?
[b]gość, 02-08-15, 15:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-08-15, 15:29 napisał(a):[/b]No błagam Was. To nie są ciężkie siaty, żeby nie mogła ich sama nieść tylko walizka na kółkach. Może torebki faceci też powinni kobietom nosić za nie? To raz. A dwa, nie wiecie czy jej nie proponował a ona np odmówiła? (ja częśto tak robię) .Część facetów tak robi – nosi niewielkie damskie torebki ;)[/quote]No i to jest żenujące. I żeby nie było – jestem kobietą.
Ja mam taką figurę i szczerze – nienawidzę jej, mam nadzieję, że jak przestanę karmić to wrócę do normalnego stanu.
[b]gość, 02-08-15, 17:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-08-15, 11:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-08-15, 09:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-08-15, 09:32 napisał(a):[/b]Ale ma biodra,jakby dopiero co rodziła.Tęż Takie mai również nie urodziłam :[/quote]Pierwszy komentarz jest żałosny. Idź sie lecz kompleksiaro… Na zdjęciach jest normalna, fajna dziewczyna. Fale hejtu gdzie indziej wylewaj[/quote]widac,ze jestes grubaska,skoro cie drazni fakt a nie hejt[/quote]Przecież ona ma normalne biodra, jak to kobieta. Lansowana figura 12-latniego dziecka niektórym w głowach pomieszała.
[b]gość, 02-08-15, 11:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-08-15, 09:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-08-15, 09:32 napisał(a):[/b]Ale ma biodra,jakby dopiero co rodziła.Tęż Takie mai również nie urodziłam :[/quote]Pierwszy komentarz jest żałosny. Idź sie lecz kompleksiaro… Na zdjęciach jest normalna, fajna dziewczyna. Fale hejtu gdzie indziej wylewaj[/quote]widac,ze jestes grubaska,skoro cie drazni fakt a nie hejt
A co mial zrobic? W ryju niesc ta walizke? Boze co za problemy, ma kobieta bary niech ciagnie tak jak ciagnie lache
O matko! Te damskie torebki noszone przez facetow sa przesmieszne 😀 W Polsce jeszcze moze byc, ale bylam niedawno w Moskwie i tam to chyba dyshonor dla mezczyzny wlasnie nie nosic torebki dla swojej partnerki. Faceci tam wlosy nosza niemal wylacznie na wczesnego Romka Giertycha, bo ulozone fryzury robia z Ciebie geja (no chyba, ze mowimy o dobrej porcji zelu), ale po miescie paraduja z torebeczkami u boku swoich dziewczyn :D[b]gość, 02-08-15, 15:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-08-15, 15:29 napisał(a):[/b]No błagam Was. To nie są ciężkie siaty, żeby nie mogła ich sama nieść tylko walizka na kółkach. Może torebki faceci też powinni kobietom nosić za nie? To raz. A dwa, nie wiecie czy jej nie proponował a ona np odmówiła? (ja częśto tak robię) .Część facetów tak robi – nosi niewielkie damskie torebki ;)[/quote]
Wsadźcie se w dupe te damskie torebki
O tak, bo kobiety to by chciały równouprawnienia rozumianego jako same przywileje i zero obowiązków 🙂 Równouprawnienie to nie tylko zrównanie pensji, ale też ciągnięcie swojej walizki, taka prawda. Ja nie oczekuję że mężczyzna będzie mnie wyręczał tylko dlatego, że jestem kobietą. Jeśli mam coś cięższego to on to niesie, ale jedynie dlatego, że po prostu jest ode mnie dużo silniejszy. Ale nie wymagam, by ciągnął za mnie moją walizkę, jeśli np. wcale nie ma w niej nic ciężkiego. Sama sobie dam radę, też mam dwie ręce…
oi
oi
[b]gość, 02-08-15, 15:29 napisał(a):[/b]No błagam Was. To nie są ciężkie siaty, żeby nie mogła ich sama nieść tylko walizka na kółkach. Może torebki faceci też powinni kobietom nosić za nie? To raz. A dwa, nie wiecie czy jej nie proponował a ona np odmówiła? (ja częśto tak robię) .Część facetów tak robi – nosi niewielkie damskie torebki 😉
[b]gość, 02-08-15, 15:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-08-15, 15:29 napisał(a):[/b]No błagam Was. To nie są ciężkie siaty, żeby nie mogła ich sama nieść tylko walizka na kółkach. Może torebki faceci też powinni kobietom nosić za nie? To raz. A dwa, nie wiecie czy jej nie proponował a ona np odmówiła? (ja częśto tak robię) .Część facetów tak robi – nosi niewielkie damskie torebki ;)[/quote]Jak widze taka ciote co niesie mala torebke dziewczyny to mam ochote parsknac smiechem. Juz bez przesady