Chris Cornell popełnił SAMOBÓJSTWO?!
Tragiczna wiadomość o śmierci Chrisa Cornella zaszokowała fanów na całym świecie. Powoli dowiadujemy się, co było przyczyną jego niespodziewanego zgonu.
Zobacz też: Chris Cornell nie żyje!
Jak donosi TMZ po rozmowie z rodziną, przyjaciel artysty starał się wyważyć drzwi w pokoju Cornella. Na miejscu znalazł go z przepaską zaciśniętą na jego szyi.
Niestety mimo prób reanimacji, mężczyzna nie został uratowany.
Policja podejrzewa, że wokalista popełnił samobójstwo. Na tę chwilę wyklucza udział osób trzecich.
Cornell miał jedynie 52 lata. Był wokalistą legendarnych zespołów Audioslave i Soundgarden.
#BREAKING-Source: @soundgarden singer @chriscornell was found dead in Detroit MGM hotel room with "band around his neck" and unresponsive pic.twitter.com/mbwCshltpt
— Roop Raj (@rooprajfox2) 18 maja 2017
Rocker Chris Cornell dies following show in Detroit; suicide suspected https://t.co/MFxnvJhozL
— Local 4 WDIV Detroit (@Local4News) 18 maja 2017
BREAKING – 2 SOURCES tell me that #ChrisCornell death appears to be a suicide. Im told that he was found in the bathroom from MGM hotel room
— Chuck Jackson (@Local4Chuck) 18 maja 2017
NEW: Police now say the death #ChrisCornell appears to have been a suicide. Investigation still ongoing. @wxyzdetroit
— Matthew Smith (@MattSmithWXYZ) 18 maja 2017




Ja się trzymam Depechów,daję radę nawet z samobójstwem
gość, 18-05-17, 17:06 napisał(a):A mnie to dziwi, 52 lata, dwójka dzieci, miał za sobą problemy z substancjami, reaktywował soundgarden,były nagrane demówki do nowej płyty i nagle po udanym koncercie zabija się???miał trójkę dzieci
Black hole sun 🙁 wielka strata
artyści sa niestety bardzo wrażliwi i czesto nie radzą sobie z rzeczywistością. szkoda wielka.
gość, 18-05-17, 17:27 napisał(a):Black hole sun 🙁 wielka strataCornell to dużo więcej niż katowane w radiu black hole sun. Świetne like a stone, show me how to live, you know my name, fell on black days i mnóstwo innych fantastycznych utworów, których nie usłyszysz na rmf-ie czy na zetce…
Nie byłam jego wielką fanką ale nie oszukujmy się -to legenda w rockowym świecie muzycznym. Przeżyłam jego śmierć.
Z ojcow muzyki grunge zostal juz tylko na swiecie Eddie Vedder
Niedługo nikt już nie zostanie ze starej gwardii i świat pokryje się dżastibami biberami i słitaśnymi kejti perjami 😒
A mnie to dziwi, 52 lata, dwójka dzieci, miał za sobą problemy z substancjami, reaktywował soundgarden,były nagrane demówki do nowej płyty i nagle po udanym koncercie zabija się???
Mnie to nie dziwi, kiedyś otwarcie mówił, że miewa depresyjne nastroje itp. Śledziłam co nowego nagrywał od czasów Soundgarden, myślę że on też tęsknił za tymi czasami. Fajny facet, szkoda że odszedł.