Christina Applegate: Albo dieta, albo dziecko!
Dzisiejsze media wręcz wymagają, by gwiazda po urodzeniu dziecka zadziwiała dawną, wspaniałą sylwetką.
Jeśli tak się nie dzieje, zaczyna się fala prześladowań: a to kilogramów za dużo, a to brzuch niewystarczająco płaski. I choć to niedorzeczne, celebrytki zdają się takiej presji ulegać.
Christina Applegate (dla niektórych wciąż znana głównie jako Kelly z serialu Świat według Bundych) mówi głośno: dość tej paranoi.
Aktorka ma ponad 1,5-roczną córeczkę Sadie. Nie zaprzątała sobie głowy wynajmowaniem osobistego trenera i układaniem diety stosownej do grupy krwi, stanu włosów czy innych parametrów.
– Te wszystkie dziewczyny spędzają [przez to] mniej czasu z dziećmi – powiedziała. – A ja ze swoją córeczką chciałam spędzać 24 godziny na dobę. Sama dopiero niedawno przestałam chodzić w ciążowych dżinsach. Drugi rok wracam do formy i nawet nie udało mi się zrzucić całej [zbędnej] wagi.
Do kogo piła? Może do Beyonce? Może do Victorii Beckham? A być może do Kate Hudson? Przyznamy, ich reżim jest godny podziwu nawet wtedy, gdy nie urodziło się dziecka.
Czytaj więcej:
Kate Hudson po urodzeniu dziecka ćwiczyła 6 godzin dziennie
Gwiazdy po ciąży – Która doszła do siebie, a która wciąż walczy z kilogramami? Poznajcie ich sposoby!

Ona tyle w zyciu przeszła, że w przeciwieństwie do tych głupich gwiazdeczek ma zupełnie inaczej ustawione priorytety…
Ja tez ja uwielbiam: naturalna, normalna, super kobieta. Zawsze miala pieknie wycwiczone cialo, wiec na pewno po ciazy nie jest tak zle. Zycze jej wiele szczescia.gość, 01-10-12, 15:12 napisał(a):UWIELBIAM JĄ – TYLE PRZESZŁA I ZDECYDOWAŁA SIE NA DZIECKO – GRATULUJĘ ODWAGI
nie chodzi o to żeby się głodzić po urodzeniu dziecka, ani żeby się zamęczać na siłowni, ale po pierwsze: nie trzeba się obrzerać w ciąży to i po urodzeniu niewiele zostanie do zrzucenia, ja po wyjściu ze szpitala nie tylko nie mogłam założyć ciążowych spodni ale te z przed ciąży były również za luźne, w ciąży do ostatniego dnia pływałam 4 razy w tygodniu, poród lżejszy, sylwetka lepsza, kręgosłup nie bolał tak strasznie, po drugie można uprawiać sport z dzieckiem i znowu basen jest świetnym rozwiązaniem, już od 4 tego miesiąca można brać dzieciaki na basen, rozwijają się dzięki temu lepiej fizycznie i psychicznie, jak ktoś nie lubi to jest joga, pilates wszystko można robić bawiąc się równocześnie z dzieckiem, ja bardzo często tańczę z córką na rękach, albo w nosidełku, ona to uwielbia a ja mam niezłą gimnastykę. Nie lubię jak ktoś się roztyje jak świnia a potem zamiast po prostu powiedzieć że się pofolgowało, naskakuje na osoby które są szczupłe i próbuje przekonać wszystkich że muszą się katować albo nie mają czasu dla swoich dzieci, może niektórym trudno to sobie wyobrazić, ale nie zawsze trzeba cierpieć żeby być szczupłym nawet po dziecku.
UWIELBIAM JĄ – TYLE PRZESZŁA I ZDECYDOWAŁA SIE NA DZIECKO – GRATULUJĘ ODWAGI
najgosze sa matki polki terrorystki
Ta Komentująca o crossficie dobrze mówi, polać jej!!
do tej z dolu-przeceniasz akt wydalenia potomstwa,nawet moja suczka to potrafi,wiecej luzu maciorko
A Up all night jest świetny!
gość, 28-09-12, 15:34 napisał(a):gość, 28-09-12, 14:52 napisał(a):Ona i tak wygląda dobrze.Nie znaczy to, że 80 kg. kobieta nie powinna ruszyć swojego dupska i wziąć się za siebie. Gruba matka to wstyd dla dziecka i zły przykład. My w podstawówce śmieliśmy się z koleżanki której mama ważyła ze sto kilo. Pamiętam że chłopcy śmiali się że jej mama na cyce jak donice i inne teksty. Sama się śmiałam. Takie życie.swoją drogą zawsze mnie zastanawiało, jak to jest, że światu się wydaje, że może bezkarnie pouczać matki, jakie powinny, a jakie nie powinny być i co robić. </i przeceniasz akt wydalenia potomstwa,nawet moja suka to potrafi
Przynajmniej ona gada do rzeczy!
Brawo! Ma rację, powinno się spędzać czas z dzieckiem a nie na siłowni! Jasne, fajnie jak kobieta wraca do formy i ćwiczy ale 6 godzin dziennie? Trzeba być nienormalnym…
I Ma racje!!!! Ten kozak to najdebilniejsza strona na świecie wiecej tu nie zagladne. Tylko pieprzenie jak kto nie utyl i jakie to nie straszne. Bo wszyscy maja wyglądać tak samo,glodzic sie i katowac… Straszne,i taki przykład dają młodym dziewczynom. Żałosne… Spadam stad i nie wracam! Adieu
jedyna normalna w tym chorym szołbiznesie
brawo za takie podejście !
ja bym sie zle czuła ale co kto lubi:)
brawo , jedna normalna 🙂
Ona i tak wygląda dobrze.Nie znaczy to, że 80 kg. kobieta nie powinna ruszyć swojego dupska i wziąć się za siebie. Gruba matka to wstyd dla dziecka i zły przykład. My w podstawówce śmieliśmy się z koleżanki której mama ważyła ze sto kilo. Pamiętam że chłopcy śmiali się że jej mama na cyce jak donice i inne teksty. Sama się śmiałam. Takie życie.
gość, 28-09-12, 14:52 napisał(a):Ona i tak wygląda dobrze.Nie znaczy to, że 80 kg. kobieta nie powinna ruszyć swojego dupska i wziąć się za siebie. Gruba matka to wstyd dla dziecka i zły przykład. My w podstawówce śmieliśmy się z koleżanki której mama ważyła ze sto kilo. Pamiętam że chłopcy śmiali się że jej mama na cyce jak donice i inne teksty. Sama się śmiałam. Takie życie.swoją drogą zawsze mnie zastanawiało, jak to jest, że światu się wydaje, że może bezkarnie pouczać matki, jakie powinny, a jakie nie powinny być i co robić.
gość, 28-09-12, 14:17 napisał(a):gość, 28-09-12, 13:48 napisał(a):gość, 28-09-12, 12:11 napisał(a):gość, 28-09-12, 11:57 napisał(a):gość, 28-09-12, 11:53 napisał(a):to już wolę być chuda, dziecko w tym wieku i tak nie pamięta czy matka siedziała z nim 24h na dobę czy nieależ ty jeszcze głupiutka jesteś…ale przynajmniej nie taka gruba jak ty.dziecko w tym wieku jest i tak nudne, jeść, s rać, spać. równie dobrze mogłabyś siedzieć cały dzień z kozą… lepiej zadbać o siebieNie uważałaś na biologii, ludzie to jedyne stworzenia na ziemi, charakteryzujące się abstrakcyjnym myśleniem za co odpowiada m.in. budowa mózgu, dzięki temu są jedyne stworzenia, ktore mogą odczuwać miłość, przywiązanie, smutek i tak dalej i to odczuwanie jest u nas wpisane w geny, chcesz czy nie, ta mała ,,koza’’ od pierwszych chwil na świecie dobrze wie, co się dzieje wokół i jak jest traktowane przez bliskich sobie ludzi, w przeciwieństwie do np psa który kieruje się tylko instynktami i potrzebami jeść, spać, bawić, siusiu. Mam nadzieję, ze nigdy nie będziesz miała dzieci albo, że przynajmniej dorośniesz. Wyprzedzając zlosliwe komentarze nie jestem spasioną krową a szczupłą dziewczyną bez dzieci 😉 przecież tu nie chodzi o to, żeby dziecko maltretować, tylko zostawić na parę godzin z opiekunką, która nakarmi, przytuli, a matka może iść na siłownie, żeby nie być grubą świnią…pytanie, do kogo dziecko ma być przywiązane i kogo kochać – opiekunkę czy matkę? No i naprawdę nazywanie kobiety, która nie daje rady zrzucić kilogramów po ciąży jest zwyczajnie nie w porządku.
gość, 28-09-12, 14:37 napisał(a):gość, 28-09-12, 13:46 napisał(a):przecież tu nie chodzi o to, żeby dziecko maltretować, tylko zostawić na parę godzin z opiekunką, która nakarmi, przytuli, a matka może iść na siłownie, żeby nie być grubą świnią…pytanie, do kogo dziecko ma być przywiązane i kogo kochać – opiekunkę czy matkę? No i naprawdę nazywanie kobiety, która nie daje rady zrzucić kilogramów po ciąży jest zwyczajnie nie w porządku. .a dlaczego nie daje rady?bo jej się nie chce iść ćwiczyć i wziąć za siebie…woli się uczaplić na kanapie z dzieckiem i wmawiać sobie, że skoro urodziła to może być spasłabo ma podniesioną prolaktynę, bo ma troje innych dzieci do ogarnięcia i ani pół minuty dla siebie, nawet z pomocą męża, bo ma zaburzoną pracę tarczycy, bo ma jednocześnie na głowie dziecko, dom, pracę zawodową i, dajmy na to, uczelnię. Serio, życie po urodzeniu dziecka to nie jest bajka, w której możesz jednocześnie być idealną matką, budującą silną i zdrową więź z dzieckiem w trakcie intensywnego crossfitu.
gość, 28-09-12, 13:46 napisał(a):przecież tu nie chodzi o to, żeby dziecko maltretować, tylko zostawić na parę godzin z opiekunką, która nakarmi, przytuli, a matka może iść na siłownie, żeby nie być grubą świnią…pytanie, do kogo dziecko ma być przywiązane i kogo kochać – opiekunkę czy matkę? No i naprawdę nazywanie kobiety, która nie daje rady zrzucić kilogramów po ciąży jest zwyczajnie nie w porządku. .a dlaczego nie daje rady?bo jej się nie chce iść ćwiczyć i wziąć za siebie…woli się uczaplić na kanapie z dzieckiem i wmawiać sobie, że skoro urodziła to może być spasła
gość, 28-09-12, 13:48 napisał(a):gość, 28-09-12, 12:11 napisał(a):gość, 28-09-12, 11:57 napisał(a):gość, 28-09-12, 11:53 napisał(a):to już wolę być chuda, dziecko w tym wieku i tak nie pamięta czy matka siedziała z nim 24h na dobę czy nieależ ty jeszcze głupiutka jesteś…ale przynajmniej nie taka gruba jak ty.dziecko w tym wieku jest i tak nudne, jeść, s rać, spać. równie dobrze mogłabyś siedzieć cały dzień z kozą… lepiej zadbać o siebieNie uważałaś na biologii, ludzie to jedyne stworzenia na ziemi, charakteryzujące się abstrakcyjnym myśleniem za co odpowiada m.in. budowa mózgu, dzięki temu są jedyne stworzenia, ktore mogą odczuwać miłość, przywiązanie, smutek i tak dalej i to odczuwanie jest u nas wpisane w geny, chcesz czy nie, ta mała ,,koza’’ od pierwszych chwil na świecie dobrze wie, co się dzieje wokół i jak jest traktowane przez bliskich sobie ludzi, w przeciwieństwie do np psa który kieruje się tylko instynktami i potrzebami jeść, spać, bawić, siusiu. Mam nadzieję, ze nigdy nie będziesz miała dzieci albo, że przynajmniej dorośniesz. Wyprzedzając zlosliwe komentarze nie jestem spasioną krową a szczupłą dziewczyną bez dzieci 😉 przecież tu nie chodzi o to, żeby dziecko maltretować, tylko zostawić na parę godzin z opiekunką, która nakarmi, przytuli, a matka może iść na siłownie, żeby nie być grubą świnią…
Bardzo lubię Christinę! I nie dziwie się, ze nie myśli o dietach po tym wszystkim co przeszła. Ona dobrze wie co w życiu jest najważniejsze.
gość, 28-09-12, 12:11 napisał(a):gość, 28-09-12, 11:57 napisał(a):gość, 28-09-12, 11:53 napisał(a):to już wolę być chuda, dziecko w tym wieku i tak nie pamięta czy matka siedziała z nim 24h na dobę czy nieależ ty jeszcze głupiutka jesteś…ale przynajmniej nie taka gruba jak ty.dziecko w tym wieku jest i tak nudne, jeść, s rać, spać. równie dobrze mogłabyś siedzieć cały dzień z kozą… lepiej zadbać o siebieNie uważałaś na biologii, ludzie to jedyne stworzenia na ziemi, charakteryzujące się abstrakcyjnym myśleniem za co odpowiada m.in. budowa mózgu, dzięki temu są jedyne stworzenia, ktore mogą odczuwać miłość, przywiązanie, smutek i tak dalej i to odczuwanie jest u nas wpisane w geny, chcesz czy nie, ta mała ,,koza’’ od pierwszych chwil na świecie dobrze wie, co się dzieje wokół i jak jest traktowane przez bliskich sobie ludzi, w przeciwieństwie do np psa który kieruje się tylko instynktami i potrzebami jeść, spać, bawić, siusiu. Mam nadzieję, ze nigdy nie będziesz miała dzieci albo, że przynajmniej dorośniesz. Wyprzedzając zlosliwe komentarze nie jestem spasioną krową a szczupłą dziewczyną bez dzieci 😉
gość, 28-09-12, 13:10 napisał(a):gość, 28-09-12, 12:50 napisał(a):gość, 28-09-12, 12:25 napisał(a):gość, 28-09-12, 11:53 napisał(a):to już wolę być chuda, dziecko w tym wieku i tak nie pamięta czy matka siedziała z nim 24h na dobę czy nieAleż pamięta, choć nie w taki sposób, jak nam się wydaje – pierwsze lata życia dziecka, to najbardziej newralgiczny okres przy tworzeniu się więzi między nim, a rodzicami, co w efekcie wpływa na jego relacje z otoczeniem w przyszłości, a także jakość zdolności poznawczych – wynika to z zaspokojenia ewolucyjnej potrzeby bezpieczeństwa. Tak jest zaprogramowany każdy człowiek. Dziecko nie potrzebuje supermodelki, potrzebuje mamy (i taty). Oczywiście, ważne jest, żeby mama również dobrze się czuła, dlatego należałoby równoważyć opiekę nad dzieckiem między obojgiem rodziców.zatem tata idzie z pociechą na spacer,a mama idzie na godzinny trening,albo ćwiczy w domu.nie widzę powodów,żeby nie ćwiczyć regularnie i rozsądnie,szczególnie jeśli się nie pracuje.jeśli akurat to jest mamie potrzebne najbardziej, to tak. Choć z własnego doświadczenia stwierdzam, że taką godzinę – dwie dla siebie lubię spędzić nakremowana w wannie i z książką, niekoniecznie biegając na siłowni. zamiast tego biorę córkę w chustę i idziemy na spacer.inna sprawa, że mimo macierzyńskiego nadal pracuję w domu,zdalnie i tenże dom prowadzę.
gość, 28-09-12, 11:57 napisał(a):gość, 28-09-12, 11:53 napisał(a):to już wolę być chuda, dziecko w tym wieku i tak nie pamięta czy matka siedziała z nim 24h na dobę czy nieależ ty jeszcze głupiutka jesteś…ale przynajmniej nie taka gruba jak ty.dziecko w tym wieku jest i tak nudne, jeść, s rać, spać. równie dobrze mogłabyś siedzieć cały dzień z kozą… lepiej zadbać o siebie
gość, 28-09-12, 12:50 napisał(a):gość, 28-09-12, 12:25 napisał(a):gość, 28-09-12, 11:53 napisał(a):to już wolę być chuda, dziecko w tym wieku i tak nie pamięta czy matka siedziała z nim 24h na dobę czy nieAleż pamięta, choć nie w taki sposób, jak nam się wydaje – pierwsze lata życia dziecka, to najbardziej newralgiczny okres przy tworzeniu się więzi między nim, a rodzicami, co w efekcie wpływa na jego relacje z otoczeniem w przyszłości, a także jakość zdolności poznawczych – wynika to z zaspokojenia ewolucyjnej potrzeby bezpieczeństwa. Tak jest zaprogramowany każdy człowiek. Dziecko nie potrzebuje supermodelki, potrzebuje mamy (i taty). Oczywiście, ważne jest, żeby mama również dobrze się czuła, dlatego należałoby równoważyć opiekę nad dzieckiem między obojgiem rodziców.zatem tata idzie z pociechą na spacer,a mama idzie na godzinny trening,albo ćwiczy w domu.nie widzę powodów,żeby nie ćwiczyć regularnie i rozsądnie,szczególnie jeśli się nie pracuje.jeśli akurat to jest mamie potrzebne najbardziej, to tak. Choć z własnego doświadczenia stwierdzam, że taką godzinę – dwie dla siebie lubię spędzić nakremowana w wannie i z książką, niekoniecznie biegając na siłowni. zamiast tego biorę córkę w chustę i idziemy na spacer.
gość, 28-09-12, 11:53 napisał(a):to już wolę być chuda, dziecko w tym wieku i tak nie pamięta czy matka siedziała z nim 24h na dobę czy nieAleż pamięta, choć nie w taki sposób, jak nam się wydaje – pierwsze lata życia dziecka, to najbardziej newralgiczny okres przy tworzeniu się więzi między nim, a rodzicami, co w efekcie wpływa na jego relacje z otoczeniem w przyszłości, a także jakość zdolności poznawczych – wynika to z zaspokojenia ewolucyjnej potrzeby bezpieczeństwa. Tak jest zaprogramowany każdy człowiek. Dziecko nie potrzebuje supermodelki, potrzebuje mamy (i taty). Oczywiście, ważne jest, żeby mama również dobrze się czuła, dlatego należałoby równoważyć opiekę nad dzieckiem między obojgiem rodziców.
gość, 28-09-12, 12:25 napisał(a):gość, 28-09-12, 11:53 napisał(a):to już wolę być chuda, dziecko w tym wieku i tak nie pamięta czy matka siedziała z nim 24h na dobę czy nieAleż pamięta, choć nie w taki sposób, jak nam się wydaje – pierwsze lata życia dziecka, to najbardziej newralgiczny okres przy tworzeniu się więzi między nim, a rodzicami, co w efekcie wpływa na jego relacje z otoczeniem w przyszłości, a także jakość zdolności poznawczych – wynika to z zaspokojenia ewolucyjnej potrzeby bezpieczeństwa. Tak jest zaprogramowany każdy człowiek. Dziecko nie potrzebuje supermodelki, potrzebuje mamy (i taty). Oczywiście, ważne jest, żeby mama również dobrze się czuła, dlatego należałoby równoważyć opiekę nad dzieckiem między obojgiem rodziców.zatem tata idzie z pociechą na spacer,a mama idzie na godzinny trening,albo ćwiczy w domu.nie widzę powodów,żeby nie ćwiczyć regularnie i rozsądnie,szczególnie jeśli się nie pracuje.
“Dzisiejsze media wręcz wymagają, by gwiazda po urodzeniu dziecka zadziwiała dawną, wspaniałą sylwetką. Jeśli tak się nie dzieje, zaczyna się fala prześladowań: a to kilogramów za dużo, a to brzuch niewystarczająco płaski… ”Hahaha nie wierze. I kto to mówi! Kozaczek, który jest pierwszy do śledzenia celebrytek po porodzie i jest w tym tak upierdliwy że aż się czytać odechciewa te farmazony.
to już wolę być chuda, dziecko w tym wieku i tak nie pamięta czy matka siedziała z nim 24h na dobę czy nie
gość, 28-09-12, 11:53 napisał(a):to już wolę być chuda, dziecko w tym wieku i tak nie pamięta czy matka siedziała z nim 24h na dobę czy nieależ ty jeszcze głupiutka jesteś…
bardzo ją lubię 🙂
Reżim jest godny podziwu jeśli jest tylko dodatkiem- a nie trybem życia, stylem, który absorbuje przez większośc doby. Matkom nawet nie za bardzo wskazany- bo powinny siedzieć z dzieckiem- a jeśli mają takie ciśnienie, ze już w ciąży się odchudzają by być “laskami” to niech nie robią tych dzieci. Czasu i tak nie cofną- mamuśka to mamuśka- nigdy nie będzie jak panienka
Jedna musi być większa, druga mniejsza. Świat nie może składać się z jednakowych ludzi. S
ona jest prześliczna 😉
gość, 28-09-12, 09:24 napisał(a):Kobiety wmawiają sobie ze ciąża to czas bezkarnego obżerania sie,tak samo jak wielką bzdurą jest to ze kobirty maja dziwne zachcianki żywieniowe w okresie ciązy które koniecznie trzeba zaspokoic, ja w ciązy przytyłam tylko siedem kilkogramów,urodziłam zdrowe,piekne dziecko i w dwa tygodnie nie było sladu po ciązy,wcale nie trzeba się męczyc i glodzic po ciązy,wystarczy dbac o siebie przed i podczas ciązy,problem jest w tym ze większosc kobiet jak zostaje matkami to zupełnie przestaje dbac o siebie i mają w nosie to ze są grube,zle ubrane,bez makijażu i wyglądaja oblesnie,nikt mi nie wmówi ze są wtedy szczęsliwe.po pierwsze odnosze wrazenie ze wrzucacsz wszystkich do jednego wora, zeby samej poczuc sie lepiej (?). Po drugie to ze ty nie mialas zachcianek, nie znaczy ze inne kobiety nie mialy. Kazda okres ciazy przezywa inaczej. Po trzecie fajnie, ze szybko zeszlas w wagi, ale posmysl o tych dla ktorych zrzucenie kilku kilo laczy sie z miesiacami ciezkich cwiczen, ktore jednak podejmuja. Ale to, ze nie chudna “dwa tygodnie” po porodzie daje ci prawo nazywania ich grubymi i oblesnymi?
Lubię ją za zdrowy rozsądek
ona dziecko chciala zeby sie nim opiekowac z milosci a nie jak Kardashianki czy inne …anki ktore wpadly albo maja dzieciaki dla rozglosu i ubijania na nich kolejnych pieniedzy bo ciagle sie o nich ‘gada’ i sa na topie.
No to mam szczęście, że po wszystkich trzech ciążach do formy wracałam bez najmniejszych problemów i bez większego wysiłku;-)
po chorobie wie i docenia życie na luzie i cieszy sie dzieckiem… i tyle…żaden pęd za doskonałościa…. i jest GIT
Wygląda super!
popieram! maleńkie dziecko potrzebuje mamy, rozumiem wyjście na 2 godziny, ale 6 tylko na siłowni? jakaś paranoja!
bardzo ja lubie ! jedna z niewielu aktorek ktora nie robi z siebie idiotki i nie obnosi sie ze swoim zyciem wszedzie !
Kobiety wmawiają sobie ze ciąża to czas bezkarnego obżerania sie,tak samo jak wielką bzdurą jest to ze kobirty maja dziwne zachcianki żywieniowe w okresie ciązy które koniecznie trzeba zaspokoic, ja w ciązy przytyłam tylko siedem kilkogramów,urodziłam zdrowe,piekne dziecko i w dwa tygodnie nie było sladu po ciązy,wcale nie trzeba się męczyc i glodzic po ciązy,wystarczy dbac o siebie przed i podczas ciązy,problem jest w tym ze większosc kobiet jak zostaje matkami to zupełnie przestaje dbac o siebie i mają w nosie to ze są grube,zle ubrane,bez makijażu i wyglądaja oblesnie,nikt mi nie wmówi ze są wtedy szczęsliwe.
Też mam takie wrażenie
Ma racje i tak jest piekna
piła do mediów….to one robią tę nagonkę, a gwiazdy poddają się temu szałowi:/popieram ją w 100%!
a może poprostu miała raka i przeszła mastektomię obu piersi i zaczęła doceniać w życiu to co najważniejsze??szacun dla niej!
…jakaś niehlujna się zrobiła, a może tylko brudna?