Christina Hendricks ma problemy z kupieniem kostiumu (FOTO)
Christina Hendricks wbrew pozorom nie ma łatwego życia. Aktorka ciągle jest postrzegana przez pryzmat wielkich piersi, które – jak sama mówi – czasem sprawiają kłopoty.
Ponętna gwiazda opowiedziała magazynowi Lucky, jakim wyzwaniem było dla niej kupienie odpowiedniego kostiumu na plażę:
– Kiedy ma się taki biust, kupienie kostiumu jest problemem. Wszystkie stroje albo zgniatają piersi, albo nie dają im żadnego podparcia. Musiałam z mężem robić własne projekty.
Hendricks wyznała też, jakich projektantów lubi najbardziej:
– Vivienne Westwood za wyrazistość, L’Wren Scott za perfekcyjne szycie i świadomość ciała kobiety, a także Zaca Posena za kapryśność formy.
niech nie przesadza, mam rozmiar 65I i spokojnie jestem w stanie znalesc na siebie stroj kapielowy i stanik, fakt, trzeba troche wiecej wydac niz na “standardowe” rozmiary, ale w takim wroclawiu jest co najmniej 5 sklepow gdzie sa jeszcze wieksze rozmiary, nie wierze, ze gdzies w stanach jest z tym problem
każda tłusta baba ma wielkie cycki, a to nie oznacza,że jest sexy, ciekawe jak jej zad wygląda i boczki hehe Ona z tymi boczkami i zadem jest bardziej utalentowana, sławniejsza, bardziej znana, zamozniejsza od Ciebie ( i pewnie szczęśliwsza bo nie spędza czasu na obrażaniu innych anonimowo).
To straszne,,, nie wiem jak ona to przeżyła i jak sobie poradziła z tak ogromnym problemem… ;|
Oj znam ten problem. Wielu ludziom, szczególnie mężczyznom oraz paniom o chłopięcych figurach może to się wydawać śmieszne i nieprawdziwe, ale sama mam wcale nie tak duży biust, bo 70D i jestem przy tym szczupła i nie mogę znaleźć stroju dla siebie. Wszystkie stroje dla szczupłych kobiet mają bardzo małe miseczki, a te z dużymi miseczkami mają wielki obwód i są zrobione dla pań w rozmiarze powyżej 40. Nie stać mnie na dobieranie odpowiedniej rozmiarówki czy szycie na zamówienie w jakichś drogich sklepach, więc chyba zrezygnuję z pływania, bo wolę się nie ośmieszać paradowaniem po plaży z piersiami wypływającymi ze stanika.
jak ona ma rozmiar 38 to jest chyba żart , chyba 40!jest wielka i tyle
w kostiumie i bez retuszu wyglada jak kloc…. nosi poprostu odpowiednie ubrania…
każda tłusta baba ma wielkie cycki, a to nie oznacza,że jest sexy, ciekawe jak jej zad wygląda i boczki hehe
Dlaczego kozaczek konsekwentnie kasuje komentarze chwalące piękne piersi Christiny? Duży biust to atut, i to bardzo seksowny, ale wy (płaskie redaktorki) próbujecie ludziom wmówić, że fajne cycki to same problemy. Same w to nie wierzycie 😀
jej piersi są rewelacyjne! więc niech nie narzeka 🙂 wygląda dzięki nim niesamowicie sexy
niby jest “wielka” ale niesamowicie seksowna!!
nic dziwnego takie wielgachne obrzydliwe cyce
gość, 29-06-11, 16:29 napisał(a):gość, 29-06-11, 10:23 napisał(a):“L’Wrena Scotta”!? przeciez to kobieta!!haha, właśnie, to samo chciałam powiedzieć, no ale tutaj pracują ignoranci, więc nie ma się czemu dziwić…też zwróciłam im uwagę na ten błąd w zeszłym tygodniu :/
gość, 29-06-11, 10:23 napisał(a):“L’Wrena Scotta”!? przeciez to kobieta!!haha, właśnie, to samo chciałam powiedzieć, no ale tutaj pracują ignoranci, więc nie ma się czemu dziwić…
To poszukajcie kostiumów polskich firm, które szyja dla POLKICH kobiet. Aurea, SHE jest w czym wybrać
gość, 29-06-11, 10:39 napisał(a):gość, 29-06-11, 10:32 napisał(a):gość, 29-06-11, 08:50 napisał(a):Jej problemem nie jest BIUST, a TUSZA! Przecież ona ma ogromną nadwagę!!!!eh?gdzie ma te ‘ogromna’ nadwage?rece, ramiona i lydki ma normalne, troche szerokie biodra i biust ale to jeszcze nie jest ogromna nadwaga.Tak bo teraz rozmiar 38 to otyłość. Ludziom sie we łbach poprzewracało, a potem wielka tragedia bo kolejna anorektyczka trafiła do szpitala…Nie, 38 to nie jest otyłość, ale ta bab to kaszalot. Jak nie wierzycie, poszukajcie zdjęć w kostiumie kąpielowym. Jest makabrycznie gruba.
wiem cos o tym.. znalezc usztywniany kostium dobrze podtrzymujacy piersi o ladnym wzorze w przystepnej cenie graniczy z cudem
gość, 29-06-11, 08:50 napisał(a):Jej problemem nie jest BIUST, a TUSZA! Przecież ona ma ogromną nadwagę!!!!eh?gdzie ma te ‘ogromna’ nadwage?rece, ramiona i lydki ma normalne, troche szerokie biodra i biust ale to jeszcze nie jest ogromna nadwaga.
gość, 29-06-11, 08:50 napisał(a):Jej problemem nie jest BIUST, a TUSZA! Przecież ona ma ogromną nadwagę!!!!jak widać to Twój problem nie jej, ogromna nadwaga to 20 – 30 kilo, gdyby tyle schudła byłaby równie aseksualna jak Rubik
gość, 29-06-11, 10:32 napisał(a):gość, 29-06-11, 08:50 napisał(a):Jej problemem nie jest BIUST, a TUSZA! Przecież ona ma ogromną nadwagę!!!!eh?gdzie ma te ‘ogromna’ nadwage?rece, ramiona i lydki ma normalne, troche szerokie biodra i biust ale to jeszcze nie jest ogromna nadwaga.Tak bo teraz rozmiar 38 to otyłość. Ludziom sie we łbach poprzewracało, a potem wielka tragedia bo kolejna anorektyczka trafiła do szpitala…
“L’Wrena Scotta”!? przeciez to kobieta!!
“Aktorka ciągle jest postrzegana przez pryzmat wielkich piersi…” – przecież on CIĄGLE o nich nawija. Ja mówiąc szczerze bardzo się przez to do niej zraziłam, bo poza cyckami (które jak dla mnie, może przez to że jestem kobietą, są obrzydliwe, bo nie lubię przesady) i rolą w serialu nic nie wnosi.Tylko, że to nie jej wina, że ją o nic innego nie pytają tylko o ten nieszczęsny biust. Współczuje jej. Miałam koleżankę z biustem podobnych gabarytów i aż mi jej było żal, bo nikt nie zauważał, że do tych cycków w ogóle jest przymocowana jakaś głowa. Nikt nie traktował jej poważnie. Trochę jak w kawałku ”bo we mnie jest seks”.No wlasnie. Jak wrzucaja jej zdjecia to zawsze z komentarzem o biuscie. Naturalnym, na ktory nie ma wplyw, nawet jesli to jest ”przesada.:I chyba nie ogladamy tego samego serialu jesli myslisz ze nic nie wnosi swoja rola. Widzialam ja ostatnio w przedstawieniu broadwayowskim i byla w wspaniala, az sama bylam zdziwiona. Polecam! (Stephen Sondeheim’s Company) z drugiejstrony ona ciąge o nim nawija. Tak jakby wiedziała i celowo z niego robiła największy atut
Jej problemem nie jest BIUST, a TUSZA! Przecież ona ma ogromną nadwagę!!!!
gość, 29-06-11, 06:53 napisał(a):gość, 29-06-11, 04:44 napisał(a):“Aktorka ciągle jest postrzegana przez pryzmat wielkich piersi…” – przecież on CIĄGLE o nich nawija. Ja mówiąc szczerze bardzo się przez to do niej zraziłam, bo poza cyckami (które jak dla mnie, może przez to że jestem kobietą, są obrzydliwe, bo nie lubię przesady) i rolą w serialu nic nie wnosi.Tylko, że to nie jej wina, że ją o nic innego nie pytają tylko o ten nieszczęsny biust. Współczuje jej. Miałam koleżankę z biustem podobnych gabarytów i aż mi jej było żal, bo nikt nie zauważał, że do tych cycków w ogóle jest przymocowana jakaś głowa. Nikt nie traktował jej poważnie. Trochę jak w kawałku ”bo we mnie jest seks”.No wlasnie. Jak wrzucaja jej zdjecia to zawsze z komentarzem o biuscie. Naturalnym, na ktory nie ma wplyw, nawet jesli to jest ”przesada.:I chyba nie ogladamy tego samego serialu jesli myslisz ze nic nie wnosi swoja rola. Widzialam ja ostatnio w przedstawieniu broadwayowskim i byla w wspaniala, az sama bylam zdziwiona. Polecam! (Stephen Sondeheim’s Company)
gość, 29-06-11, 04:44 napisał(a):“Aktorka ciągle jest postrzegana przez pryzmat wielkich piersi…” – przecież on CIĄGLE o nich nawija. Ja mówiąc szczerze bardzo się przez to do niej zraziłam, bo poza cyckami (które jak dla mnie, może przez to że jestem kobietą, są obrzydliwe, bo nie lubię przesady) i rolą w serialu nic nie wnosi.Tylko, że to nie jej wina, że ją o nic innego nie pytają tylko o ten nieszczęsny biust. Współczuje jej. Miałam koleżankę z biustem podobnych gabarytów i aż mi jej było żal, bo nikt nie zauważał, że do tych cycków w ogóle jest przymocowana jakaś głowa. Nikt nie traktował jej poważnie. Trochę jak w kawałku ”bo we mnie jest seks”.
“Aktorka ciągle jest postrzegana przez pryzmat wielkich piersi…” – przecież on CIĄGLE o nich nawija. Ja mówiąc szczerze bardzo się przez to do niej zraziłam, bo poza cyckami (które jak dla mnie, może przez to że jestem kobietą, są obrzydliwe, bo nie lubię przesady) i rolą w serialu nic nie wnosi.