Christina Ricci: Jadłam McDonalda cały dzień
Niektórym wyjątkowo ciężko jest trzymać się zdrowej diety.
Zwłaszcza, gdy jest się niewysokim, a pociąg do tuczącej żywności ma się niepohamowany.
Christina Ricci narzeka, że utrzymanie szczupłej sylwetki jest w jej wypadku szczególnie trudne.
Nie chodzi już o odmawianie sobie tego czy owego raz na jakiś czas. Trudno jednak zrezygnować z czegoś, co jest naszym chlebem powszednim.
Tak, jak hamburgery i cheeseburgery dla aktorki – jadłaby je na okrągło. I tak było.
– Kiedyś zjadłam posiłek w McDonaldzie trzy razy w ciągu jednego dnia – wyznała.
Częstotliwość kilku razy w tygodniu do dla niej post!
Jak widać trzyma się jednak całkiem nieźle. Czekamy, aż zdradzi, czy znalazła zdrowy zamiennik ukochanego, “śmieciowego\” jedzenia.

albo rzyga po posiłkach albo ma dobra przemiane materii….ja nigdy nie tkne fast foodów.świństwo i tyle.
aha … jasne.
dziwię się, że ma tak słabą determinacje, że nawet mogąc jeść zdrowe, sycące posiłki w najlepszych restauracjach, nie może odmówić sobie Maca.. na złe odżywianie mogą narzekać np. studenci, którzy nie mają czasu ani kasy na porządniejszy posiłek od hamburgera. nie lubię tak rozpuszczonych gwiazd, które narzekają jak im ciężko utrzymać figurę, albo inne terefere. bzdura.
CZASAMI MOŻNA ZJEŚĆ, NAJLEPSZE SĄ CHEESEBURGERY, HAMBURGERY I PIZZA !!!
tak 3 posilki w maku a pozniej belt w kiblu 😉
Nie widać tego po niej ;P
gość30-09-11, 18:09, Ocena: 0 +/- cytujJa nie wiem czy ludzie widzą w tych hamburgerach, cheesburgerach, frytkach… Dla mnie to jest ohyda, sam tłuszcz i chemia. Nie mam zamiaru tego jeść, jedyne co może ujść to pizza, ale nie częściej niż raz na miesiąc… Popieram!!! 🙂
ale glupota, zre zapewne salate non stop i popija woda, a gada bzdury..kto w to wierzy??!!
gadki szmatki..tylko zeby nie wyszlo ze sie glodzi/stosuje diete:)
tere fere, yhy takie kity to niech sobie wsadzi w cheesburgera
Ja nie wiem czy ludzie widzą w tych hamburgerach, cheesburgerach, frytkach… Dla mnie to jest ohyda, sam tłuszcz i chemia. Nie mam zamiaru tego jeść, jedyne co może ujść to pizza, ale nie częściej niż raz na miesiąc…
Widocznie musi dużo ćwiczyć ;P
gość, 30-09-11, 13:03 napisał(a):Też jestem chuda i uzależniona od fast foodów i słodyczy.Jem praktycznie same śmieci, figurę mam świetną, ale zdrowia wcale. Wieczne osłabienia, opryszczki, przeziębienia, ehhh. Trzeba zmienić dietę.raka masz gwarantowanego, radze ci pojsc po rozum do glowy
gdy jest sie niewysokim to szczegolnie trudno dbac o diete ?? ja nie wiem kto pisze te plotki.. to zdanie samo w sobie nie jest plotka tylko glupota.. brak mi slow. A Ricci wypiekniala 🙂
Też jestem chuda i uzależniona od fast foodów i słodyczy.Jem praktycznie same śmieci, figurę mam świetną, ale zdrowia wcale. Wieczne osłabienia, opryszczki, przeziębienia, ehhh. Trzeba zmienić dietę.
“Niektórym wyjątkowo ciężko jest trzymać się zdrowej diety.Zwłaszcza, gdy jest się niewysokim, a pociąg do tuczącej żywności ma się niepohamowany.”Co ma dieta do bycia wysokim lub niskim? Chyba raczej miało tu chodzić o efekt diety, czyli figurę.
wyglada jakby urawiala duzo sportu
bary ma jakby podnosiłą ciężary 🙂
mi się ona nie podoba. zwłaszcza teraz, po tym odchudzaniu. zrobiła się żylasta i nieapetyczna. powinna przybrać co najmniej 3 kilo.
przeciez widac, ze uprawia sport… wiec moze jesc co chce 🙂
wygląda niezdrowo
ona ma taką elfią urodę, jest piękna
ja tam wolę wrapy i tortille
Ładnie wygląda w tym nowym serialu, “do twarzy jej” w latach 60;)
ja wam pawiem jak to robi nie je prawie nic cały tydzień ( oprócz max 400 kcal. dziennie ) i 1 dzień w tyg. je jak szalona i nie tyje
tez kocham maca, zdaje sobie sprawe, ze to jedno wielkie g****, ale nie moge sie powstrzymac a jak nie daj boze poczuje zapach mcdonalda to juz kaplica, nie ma sily zebym nie weszla chociaz na cheesburgera nawet gdybym byla zaraz po obiedzie :/
no i te frytki… mniam