Christopher Lee nie żyje
Jak podaje The Telegraph, w niedzielę rano w szpitalu Westminster w Londynie zmarł Christopher Lee. Aktor był jednym z najbardziej znanych brytyjskich gwiazd – wystąpił między innymi w Draculi, Władcy Pierścieni czy Gwiezdnych wojnach.
Lee przebywał w szpitalu od trzech tygodni. Miał 93 lata.
Jedne z ostatnich ról gwiazdora to rola hrabiego Dooku w Gwiezdnych wojnach i słynna rola Sarumana we Władcy Pierścieni.
Aktor trafił do księgi rekordów Guinessa – miał na swoim koncie największą liczbę zagranych ról.


wymieniaja bo wiekszosc uzytkownikow portalow kojarzy je najbardziej ze wzgledu na srednia wiekku… zreszta ja jestem stara a wielka fanka star wars od zawsze :DSpoczywaj w pokoju Hrabio Dooku !
[b]gość, 12-06-15, 08:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-15, 18:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-15, 16:18 napisał(a):[/b]Jaja sobie robicie wymieniając tylko role Sarumana i Dooku. Lee był… jest legendą kina i zagrał w wielu ciekawszych produkcjach – m in role w filmach Hammera, a wy tu z jakimś śmiesznym Sarumanem, wstydźcie się. Nie znacie kompletnie dokonań Lee.Tylko że sir Christopher był z udziału we Władcy i potem w Hobbicie bardzo dumny. Osobiście poznał Tolkiena, który chciał, żeby zagrał w ewentualnej ekranizacji (Gandalfa, nie Sarumana, ale zawsze). Od momentu wydania czytał Władcę średnio raz w roku i wiedział naprawdę dużo o skomplikowanym Tolkienowym świecie (a piszę to ja, Tolkienowy nerd). Podkreślał, jak bardzo cieszy się, że może stać się częścią tego świata i ile te filmy (w sensie Władca) wniosą do historii kina. Generalnie uwielbiał fantastykę i często o tym mówił. Dla niego Saruman nie był śmieszny. Wręcz przeciwnie – uważał tę rolę za jedną z najważniejszych w swoim dorobku.Wiesz, z filmami Hammera jest tak, że są, i owszem, kultowe, bo grali w nich Christopher Lee i Peter Cushing, ale to nie są dobre filmy. To nie są nawet horrory klasy B (chociaż pierwszy Dracula na tle innych wyróżnia się zdecydowanie in plus, no i tam aktorzy mają coś do zagrania, potem już głównie gonią się i giną w śmieszny sposób). Można je lubić, tak jak można lubić filmy Eda Wooda czy teraz radosną twórczość Marvela (wyłączywszy może drugiego Kapitana, bo to bardzo solidny film). Ja je lubię. Ale klasyka kina to to nie jest[/quote]Jeśli filmy Hammera nie są kultowe to … żeś sie popisał znajomością kina. Ostatnim zdaniem zjebałeś ten swój piękny monolog, serio, byś nawet nie przyznawał że horrory Hammera to nie sa kultowe filmy. Chyba tylko dla ciebie.[/quote]Przecież napisałam, że są. I lubię je, naprawdę. Ale mam świadomość, że to nie są słabe filmy i daleko im do filmów, które uznaje się za klasyki kina.
[b]gość, 11-06-15, 18:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-15, 16:18 napisał(a):[/b]Jaja sobie robicie wymieniając tylko role Sarumana i Dooku. Lee był… jest legendą kina i zagrał w wielu ciekawszych produkcjach – m in role w filmach Hammera, a wy tu z jakimś śmiesznym Sarumanem, wstydźcie się. Nie znacie kompletnie dokonań Lee.Tylko że sir Christopher był z udziału we Władcy i potem w Hobbicie bardzo dumny. Osobiście poznał Tolkiena, który chciał, żeby zagrał w ewentualnej ekranizacji (Gandalfa, nie Sarumana, ale zawsze). Od momentu wydania czytał Władcę średnio raz w roku i wiedział naprawdę dużo o skomplikowanym Tolkienowym świecie (a piszę to ja, Tolkienowy nerd). Podkreślał, jak bardzo cieszy się, że może stać się częścią tego świata i ile te filmy (w sensie Władca) wniosą do historii kina. Generalnie uwielbiał fantastykę i często o tym mówił. Dla niego Saruman nie był śmieszny. Wręcz przeciwnie – uważał tę rolę za jedną z najważniejszych w swoim dorobku.Wiesz, z filmami Hammera jest tak, że są, i owszem, kultowe, bo grali w nich Christopher Lee i Peter Cushing, ale to nie są dobre filmy. To nie są nawet horrory klasy B (chociaż pierwszy Dracula na tle innych wyróżnia się zdecydowanie in plus, no i tam aktorzy mają coś do zagrania, potem już głównie gonią się i giną w śmieszny sposób). Można je lubić, tak jak można lubić filmy Eda Wooda czy teraz radosną twórczość Marvela (wyłączywszy może drugiego Kapitana, bo to bardzo solidny film). Ja je lubię. Ale klasyka kina to to nie jest[/quote]Jeśli filmy Hammera nie są kultowe to … żeś sie popisał znajomością kina. Ostatnim zdaniem zjebałeś ten swój piękny monolog, serio, byś nawet nie przyznawał że horrory Hammera to nie sa kultowe filmy. Chyba tylko dla ciebie.
mój kolega tez dziś zmarł (*) miał 28 lat najwidoczniej tam będzie mu lepiej ;( na zawsze w naszych sercach (*)
[b]gość, 11-06-15, 18:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-15, 16:18 napisał(a):[/b]Jaja sobie robicie wymieniając tylko role Sarumana i Dooku. Lee był… jest legendą kina i zagrał w wielu ciekawszych produkcjach – m in role w filmach Hammera, a wy tu z jakimś śmiesznym Sarumanem, wstydźcie się. Nie znacie kompletnie dokonań Lee.Ale głównie jest znany z roli Sarumana i Dooku, czepiasz się.[/quote]Wiadomo, że jest znany z Sarumana młodym widzom, którym wydaje się że przed Władcą… kino nie istniało, filmy były czarno-białe a muzykę do nich robił pan grający na pianinie. …
[b]gość, 11-06-15, 21:39 napisał(a):[/b]szkoda.. bardzo mi się podobał w każdym filmie jakim grał .wspaniały aktor i człowiek , RiP
Utalentowany, wspanialy czlowiek, bedzie zyl w swoich rolach. Na zawsze! R.I.P ;(
Niee myslalam ,ze ten czlowiek jest niesmiertelny. Taka aktywnosc zawodowa w tym wieku… No coz nadszedl jego czas , dozyl sedziwego wieku ale jest mi niezmiernie przykro z tego powodu
Moko
[b]gość, 11-06-15, 16:18 napisał(a):[/b]Jaja sobie robicie wymieniając tylko role Sarumana i Dooku. Lee był… jest legendą kina i zagrał w wielu ciekawszych produkcjach – m in role w filmach Hammera, a wy tu z jakimś śmiesznym Sarumanem, wstydźcie się. Nie znacie kompletnie dokonań Lee.Ale głównie jest znany z roli Sarumana i Dooku, czepiasz się.
szkoda.. bardzo mi się podobał w każdym filmie jakim grał .
Warto dodać, że aktorstwo było tylko częścią bogatego życiorysu sir Christophera. Był synem jednej ze słynniejszych europejskich piękności swoich czasów (arystokratki o węgierskich korzeniach). W czasie II wojny służył w RAFie i pomagał przy przesłuchiwaniu niemieckich więźniów, bo był poliglotą (oprócz niemieckiego znał jeszcze francuski, szwedzki, starogrecki i pewnie łacinę czy…mandaryński w stopniu komunikatywnym). Po wojnie został aktorem w filmach Hammera, bo był wysoki (196 cm) i przystojny. W latach 60-tych był ponoć narzeczonym szwedzkiej księżniczki, ale ślub nie doszedł do skutku, bo sir Christopher miał dość inwigilowania go przez niedoszłego teścia i jego rodzinę. Całkiem nieźle śpiewał operowo (na youtube jest nagranie, można posłuchać), a nie tak dawno nagrał kilka (2 albo 3) płyty metalowe (nie są dobre, ale przecież nie o to chodzi). I jako nastolatek czytał poematy homeryckie w oryginale, co jest dla mnie, która poległam przy próbach nauczenia się tego strasznego języka, niesamowitą umiejętnością. A, i oskarżano go o praktykowanie okultyzmu, ale to były lata 70-te i media z każdego robiły praktykującego bądź nie domorosłego czarnoksiężnika
Wspaniały, wszechstronnie utalentowany człowiek. Ze świecą takiego szukać wśród młodszych aktorów.
[b]gość, 11-06-15, 16:18 napisał(a):[/b]Jaja sobie robicie wymieniając tylko role Sarumana i Dooku. Lee był… jest legendą kina i zagrał w wielu ciekawszych produkcjach – m in role w filmach Hammera, a wy tu z jakimś śmiesznym Sarumanem, wstydźcie się. Nie znacie kompletnie dokonań Lee.Tylko że sir Christopher był z udziału we Władcy i potem w Hobbicie bardzo dumny. Osobiście poznał Tolkiena, który chciał, żeby zagrał w ewentualnej ekranizacji (Gandalfa, nie Sarumana, ale zawsze). Od momentu wydania czytał Władcę średnio raz w roku i wiedział naprawdę dużo o skomplikowanym Tolkienowym świecie (a piszę to ja, Tolkienowy nerd). Podkreślał, jak bardzo cieszy się, że może stać się częścią tego świata i ile te filmy (w sensie Władca) wniosą do historii kina. Generalnie uwielbiał fantastykę i często o tym mówił. Dla niego Saruman nie był śmieszny. Wręcz przeciwnie – uważał tę rolę za jedną z najważniejszych w swoim dorobku.Wiesz, z filmami Hammera jest tak, że są, i owszem, kultowe, bo grali w nich Christopher Lee i Peter Cushing, ale to nie są dobre filmy. To nie są nawet horrory klasy B (chociaż pierwszy Dracula na tle innych wyróżnia się zdecydowanie in plus, no i tam aktorzy mają coś do zagrania, potem już głównie gonią się i giną w śmieszny sposób). Można je lubić, tak jak można lubić filmy Eda Wooda czy teraz radosną twórczość Marvela (wyłączywszy może drugiego Kapitana, bo to bardzo solidny film). Ja je lubię. Ale klasyka kina to to nie jest
Szkoda jak każdego.
Lubie tego aktora
NIEEEEEEEE
Jaja sobie robicie wymieniając tylko role Sarumana i Dooku. Lee był… jest legendą kina i zagrał w wielu ciekawszych produkcjach – m in role w filmach Hammera, a wy tu z jakimś śmiesznym Sarumanem, wstydźcie się. Nie znacie kompletnie dokonań Lee.
Szkoda ze umarł
[b]gość, 11-06-15, 14:45 napisał(a):[/b]R.I.P Sarumanie. Ma nadzieje że Elfy zabrały Cię w daleką podróż.Że co ??!?!? Nie wierzę, że cos takiego można napisać!!!
Wielka szkoda (*)
Zmarł w niedzielę a to dopiero teraz jest informacja?Szkoda takiego wybitnego aktora 🙁
Najlepszy aktor. Płakałam kiedy sie dowiedziałam, że nie żyje
R.I.P Sarumanie. Ma nadzieje że Elfy zabrały Cię w daleką podróż.
Wielka strata, był jednym z najlepszych aktorów wszech czasów.
Bardzo go lubiłam. Pięknego wieku dożył 🙂
Jezu! Jaka szkoda. Nój ulubiony aktor…
Miał ponad 90 lat to bardzo dużo,nikt nie żyje wiecznie poza tym dużo dokonał i mógł odejść dumnie i spokojnie 🙂