Córeczka Anny Nicole Smith nie odziedziczy milionów matki

pb53 pb53

Córka tragicznie zmarłej Anny Nicole Smith, Dannielynn, miała otrzymać ogromny majątek swojej matki, która to miała odziedziczyć go pośmiertnie po swoim mężu Jamesie Howardzie Marshallu II.

Modelka wzięła ślub z 89-letnim miliarderem mając zaledwie 26 lat. Po 14 miesiącach małżeństwa została wdową. Syn Howarda wytoczył proces sądowy, aby nie dopuścić do przekazania części majątku jego ojca dla młodej żony.

Sprawa toczyła się aż do tego roku. Sąd Apelacyjny ogłosił, że córka Smith nie otrzyma ani centa z fortuny męża jej matki.

Ponieważ obie strony konfliktu nie dożyły jego rozwiązania, największym zainteresowanym był biologiczny ojciec Dannielynn, Larry Birkhead, który walczy o przyznanie mu praw rodzicielskich.

 
36 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

gość, 24-03-10, 20:10 napisał(a):gość, 24-03-10, 19:54 napisał(a):HAHAHAHAHA! Sad nie patrzy na motyw ludzi do zawacia zwiazku malzenskiego, tylko na prawo. Wedlug prawa malzenstwo daje ci pewne prawa spadkowe po smierci malzonka. Rodzina tego faceta (dzieci) sa tak samo spadkobiercami jak i zona. Jej smierc nie ma wplywu na sprawe, bo maz zmarl wczesniej – tzn. ze jesli ANS ma prawo do spadku liczy sie od momentu smierci meza – w momencie smierci meza ANS zyla wiec moze odziedziczyc jego kasa/majatek. Jedynie co jej smierc oznacza ze jej spadkobiercy (corka) dostana spadek jesli zostanie on przyznany. Emocje a fakty to dwie rozne rzeczy.Nie kompromituj sie dziecko bo o prawie nie masz bladego pojęcia, a najwięcej masz do powiedzenia, już tyle lat walczyła i ani centa nie zobaczyła i gwarantuje ci, że jej dziecko nie dostanie żadnej części z tego majątku.Hahahahaha!!!! Bo widze ze ty jestes autorytetem prawnym!!! Dobre! 🙂

no to pieknie pieknie

gość, 24-03-10, 13:12 napisał(a):Nie wiem po co jakaś osoba uporczywie tłumaczy nam tu w komentarzach newsy z amerykańskiej prasy, prawda jest taka, że św. pamięci Nicole Smith chciała wydymać staruszka i zgarnąć należną jej (jako żonie) część majątku. Nie udało się bo rodzina zareagowała w porę i słusznie. Od lat sprawa się toczyła, a mimo to ANS była na przegranej pozycji – w dodatku do dziś okoliczności jej tragicznej śmierci pozostają nie do końca wyjaśnione – to mogło mieć związek z podziałem majątku. W każdym bądź razie, jej już nie ma, nie wiem czy pośmiertnie ktoś ma prawo do reprezentowania jej osoby w ubieganiu się o majątek, który przejdzie na córkę, w każdym bądź razie niezależnie jakie jest prawo każdy logiczny obiektywny człowiek przyznał by, że zarówno Annie jak tym bardziej jej córce nie należy się ani jeden zielony z tej fortuny.HAHAHAHAHA! Sad nie patrzy na motyw ludzi do zawacia zwiazku malzenskiego, tylko na prawo. Wedlug prawa malzenstwo daje ci pewne prawa spadkowe po smierci malzonka. Rodzina tego faceta (dzieci) sa tak samo spadkobiercami jak i zona. Jej smierc nie ma wplywu na sprawe, bo maz zmarl wczesniej – tzn. ze jesli ANS ma prawo do spadku liczy sie od momentu smierci meza – w momencie smierci meza ANS zyla wiec moze odziedziczyc jego kasa/majatek. Jedynie co jej smierc oznacza ze jej spadkobiercy (corka) dostana spadek jesli zostanie on przyznany. Emocje a fakty to dwie rozne rzeczy.

gość, 24-03-10, 18:17 napisał(a):powinna dostac polowe majatku ale po 18 roku zycia a do tego czasu ktos inny (nie ojciec) powinien ta kase przettrzymywaca niby kto ma “przetrzymywać ” ? sąsiadka ? i nie jest jego bilogicznym dzieckiem, więc ma znikome szanse z biologicznym potomstwem, tymbardziej jak ANS nie ma już na świecie, której swoją droga nie należy się ”złamany cent”

powinna dostac polowe majatku ale po 18 roku zycia a do tego czasu ktos inny (nie ojciec) powinien ta kase przettrzymywac

gość, 24-03-10, 19:54 napisał(a):HAHAHAHAHA! Sad nie patrzy na motyw ludzi do zawacia zwiazku malzenskiego, tylko na prawo. Wedlug prawa malzenstwo daje ci pewne prawa spadkowe po smierci malzonka. Rodzina tego faceta (dzieci) sa tak samo spadkobiercami jak i zona. Jej smierc nie ma wplywu na sprawe, bo maz zmarl wczesniej – tzn. ze jesli ANS ma prawo do spadku liczy sie od momentu smierci meza – w momencie smierci meza ANS zyla wiec moze odziedziczyc jego kasa/majatek. Jedynie co jej smierc oznacza ze jej spadkobiercy (corka) dostana spadek jesli zostanie on przyznany. Emocje a fakty to dwie rozne rzeczy.Nie kompromituj sie dziecko bo o prawie nie masz bladego pojęcia, a najwięcej masz do powiedzenia, już tyle lat walczyła i ani centa nie zobaczyła i gwarantuje ci, że jej dziecko nie dostanie żadnej części z tego majątku.

powinna doastac majatek, w koncu corka

Nie wiem po co jakaś osoba uporczywie tłumaczy nam tu w komentarzach newsy z amerykańskiej prasy, prawda jest taka, że św. pamięci Nicole Smith chciała wydymać staruszka i zgarnąć należną jej (jako żonie) część majątku. Nie udało się bo rodzina zareagowała w porę i słusznie. Od lat sprawa się toczyła, a mimo to ANS była na przegranej pozycji – w dodatku do dziś okoliczności jej tragicznej śmierci pozostają nie do końca wyjaśnione – to mogło mieć związek z podziałem majątku. W każdym bądź razie, jej już nie ma, nie wiem czy pośmiertnie ktoś ma prawo do reprezentowania jej osoby w ubieganiu się o majątek, który przejdzie na córkę, w każdym bądź razie niezależnie jakie jest prawo każdy logiczny obiektywny człowiek przyznał by, że zarówno Annie jak tym bardziej jej córce nie należy się ani jeden zielony z tej fortuny.

NAJWIECEJ WY Z TEGO MACIE BO P..I..E..R..D…L.I.C..I..E .. BZDURY JAK MALO KTORY.

ogladalam dzisiaj program o niej

nastepnym razem piszcie zrozumialej i wyrazniej. moze wiecej kropek i parafrazy, a mniej parenastowyrazowych zdan.

on juz nie walczy on ma prawa do tej corki.Oj cos KOZACZKU jestes niedoinformowany.

gość, 23-03-10, 22:10 napisał(a):Przecież te dziecko nie ma żadnych praw do tych pieniedzy i co z tego ,że jej matka wyszła za jakiegoś strausa już nie żyje , a i tak nie powinna dostac kasy:/Tylko dzieci powinny byc spadkobiercami ,czylisyn rodziny w tym przypadku.Dziecko ma prawo do kasy jako spadkobierczyni Anny. Anna jako zona ma prawo do spadku po mezu – problem polega na tym ze dzieci tego starca twierdza ze ojciec na starosc nie kumal co robil i jakiekolwiek umowy jakie mial z Anna nie powinny byc honorowane. Ale nawet wedlug prawa spadkowego zona zawsze ma prawo do czesci spadku (prawo jest inne w kazdym stanie ale najczesciej jest to 1/3 lub 1/2 majatku). Problem polega na tym ze majatek jest ogromny i dzieci tego starca chca wykluczyc zone z podzialu. _______________I bardzo dobrze robią ,że chcą wykluczyc ,żone z podziału.Te dziecko ma swojego ojca i niech ma po nim kase ,a nie po wogule nie spokrewnionym człowieku . To nie jest jego ojciec.Stary chyba ,żeczywiście nic już na starośc nie kumał jak wyszedł za taki silikon ,a ona był jakoaś chora psychicznie ,że go dotykała fuu.widze ze nie rozumiesz ze to nie to dziecko sie bije o kase ale Anna – ta sprawa toczy sie od 15 lat – chodzi o ustanowienie czy jako zona ma prawo do spadku po mezu. Fakt ze zmarla nie zmienia tego faktu, bo maz zmarl wczesniej niz ona i jako wdowa ma prawo do podzialu majatku – jesli jest to jej kasa to jest ona dziedziczona po Annie przez jej corke (jako jej jedyna spadkobierczyni).

gość, 23-03-10, 20:29 napisał(a):najbardziej mi w całej tej historii szkoda dziecka. nie dość, że jej mama miała chorą psychikę, to jeszcze jej ojciec walczy o prawa rodzicielskie… chore. Anna wiedząc jaka jest powinna nie dopuścić do zostania matką. skrzywdziła swoje dziecko.jej ojcec ma prawa rodzicielskie i mala wychowuje!!!! Kozaczek jak zawsze nie ma wszystkich faktow i wymysla – zaraz po tym jak badania DNA pokazaly ze Larry jest biologicznym ojcem w 2007 to on mala wychowuje!

najbardziej mi w całej tej historii szkoda dziecka. nie dość, że jej mama miała chorą psychikę, to jeszcze jej ojciec walczy o prawa rodzicielskie… chore. Anna wiedząc jaka jest powinna nie dopuścić do zostania matką. skrzywdziła swoje dziecko.

kasa kasa kasa, jak zwykle walka o smierdzaca kase

gość, 23-03-10, 18:46 napisał(a):gość, 23-03-10, 18:41 napisał(a):To jest cholernie niesprawiedliwe! Ta Ania się tak bardzo poświęciła, wyszła za faceta, chociaż wyglądał jak mumia, umożliwiła mu nacieszenie się na starość taaakimi “balonami”, wniosła w jego zwapniałe życie i członki powiew młodości i świeżości, a jego rodzina tak jej się odpłaca??! Co za niewdzięcznicy!;)Z drugiej strony on swietnie zdawal sprawe z tego ze ona wychodzi za niego za maz dla kasy i nie stanowilo to dla niego problemu skoro ja poslubil i obiecal jej 300 mil. On zostawil tyle kasy ze nie rozumiem dlaczego ona nie powinna dostac choc troche za jej ”uslugi”….NIE WIECIE,ŻE BOGACZE CHCA WSZYSTKO ZADARMO? Skoro jej obiecał 300 milionów to mógł jej dać za życia, ale widać nie chciał-ale lody lubił!

gość, 23-03-10, 22:10 napisał(a):Przecież te dziecko nie ma żadnych praw do tych pieniedzy i co z tego ,że jej matka wyszła za jakiegoś strausa już nie żyje , a i tak nie powinna dostac kasy:/Tylko dzieci powinny byc spadkobiercami ,czylisyn rodziny w tym przypadku.Dziecko ma prawo do kasy jako spadkobierczyni Anny. Anna jako zona ma prawo do spadku po mezu – problem polega na tym ze dzieci tego starca twierdza ze ojciec na starosc nie kumal co robil i jakiekolwiek umowy jakie mial z Anna nie powinny byc honorowane. Ale nawet wedlug prawa spadkowego zona zawsze ma prawo do czesci spadku (prawo jest inne w kazdym stanie ale najczesciej jest to 1/3 lub 1/2 majatku). Problem polega na tym ze majatek jest ogromny i dzieci tego starca chca wykluczyc zone z podzialu. _______________I bardzo dobrze robią ,że chcą wykluczyc ,żone z podziału.Te dziecko ma swojego ojca i niech ma po nim kase ,a nie po wogule nie spokrewnionym człowieku . To nie jest jego ojciec.Stary chyba ,żeczywiście nic już na starośc nie kumał jak wyszedł za taki silikon ,a ona był jakoaś chora psychicznie ,że go dotykała fuu.Stary podjął decyzję i uczynił swoją żoną kogo chciał. Jeśli nie spisali stosownej intercyzy, to należy zakładać, że liczył się z tym, że ona ten majątek dostanie. A skoro zmarła tragicznie, to pieniądze po niej siłą rzeczy należą się jej córce. To, że nie wzbudziła twojej sympatii, to nie znaczy, że należy ją wykiwać. Prawo to prawo.

gość, 23-03-10, 18:41 napisał(a):To jest cholernie niesprawiedliwe! Ta Ania się tak bardzo poświęciła, wyszła za faceta, chociaż wyglądał jak mumia, umożliwiła mu nacieszenie się na starość taaakimi “balonami”, wniosła w jego zwapniałe życie i członki powiew młodości i świeżości, a jego rodzina tak jej się odpłaca??! Co za niewdzięcznicy!;)Z drugiej strony on swietnie zdawal sprawe z tego ze ona wychodzi za niego za maz dla kasy i nie stanowilo to dla niego problemu skoro ja poslubil i obiecal jej 300 mil. On zostawil tyle kasy ze nie rozumiem dlaczego ona nie powinna dostac choc troche za jej ”uslugi”….

gość, 23-03-10, 17:49 napisał(a):Przecież te dziecko nie ma żadnych praw do tych pieniedzy i co z tego ,że jej matka wyszła za jakiegoś strausa już nie żyje , a i tak nie powinna dostac kasy:/Tylko dzieci powinny byc spadkobiercami ,czylisyn rodziny w tym przypadku.Dziecko ma prawo do kasy jako spadkobierczyni Anny. Anna jako zona ma prawo do spadku po mezu – problem polega na tym ze dzieci tego starca twierdza ze ojciec na starosc nie kumal co robil i jakiekolwiek umowy jakie mial z Anna nie powinny byc honorowane. Ale nawet wedlug prawa spadkowego zona zawsze ma prawo do czesci spadku (prawo jest inne w kazdym stanie ale najczesciej jest to 1/3 lub 1/2 majatku). Problem polega na tym ze majatek jest ogromny i dzieci tego starca chca wykluczyc zone z podzialu.

Przecież te dziecko nie ma żadnych praw do tych pieniedzy i co z tego ,że jej matka wyszła za jakiegoś strausa już nie żyje , a i tak nie powinna dostac kasy:/Tylko dzieci powinny byc spadkobiercami ,czylisyn rodziny w tym przypadku.Dziecko ma prawo do kasy jako spadkobierczyni Anny. Anna jako zona ma prawo do spadku po mezu – problem polega na tym ze dzieci tego starca twierdza ze ojciec na starosc nie kumal co robil i jakiekolwiek umowy jakie mial z Anna nie powinny byc honorowane. Ale nawet wedlug prawa spadkowego zona zawsze ma prawo do czesci spadku (prawo jest inne w kazdym stanie ale najczesciej jest to 1/3 lub 1/2 majatku). Problem polega na tym ze majatek jest ogromny i dzieci tego starca chca wykluczyc zone z podzialu. _______________I bardzo dobrze robią ,że chcą wykluczyc ,żone z podziału.Te dziecko ma swojego ojca i niech ma po nim kase ,a nie po wogule nie spokrewnionym człowieku . To nie jest jego ojciec.Stary chyba ,żeczywiście nic już na starośc nie kumał jak wyszedł za taki silikon ,a ona był jakoaś chora psychicznie ,że go dotykała fuu.

ja tam mysle ze powinna dostac 1/3 majatku p[o matce!

To jest cholernie niesprawiedliwe! Ta Ania się tak bardzo poświęciła, wyszła za faceta, chociaż wyglądał jak mumia, umożliwiła mu nacieszenie się na starość taaakimi “balonami”, wniosła w jego zwapniałe życie i członki powiew młodości i świeżości, a jego rodzina tak jej się odpłaca??! Co za niewdzięcznicy!;)

gość, 23-03-10, 15:11 napisał(a):tortugaa, 23-03-10, 14:06 napisał(a):nie kapcze,ale dobraŻe co ?Ona chyba chce powiedzieć, że czegoś nie rozumie;)

gość, 23-03-10, 14:25 napisał(a):gość, 23-03-10, 14:13 napisał(a):gość, 23-03-10, 13:27 napisał(a):A niby co miała by otrzymać, skoro nie jest dzieckiem tego staruszka ?hmm…jakby to wytlumaczyc…faktem jest,iz mala nie jest jego dzieckiem…ale anna nicole smith byla zona tego staruszka, a wiec po jego smierci smith moglaby odziedziczyc jego fortune, ktora to nastepnie przepisalaby na swoje dziecko, czyli na mala…wlasnie o tym byl ten artykul…;)Ten artykuł był właśnie o tym, że ANS nie otrzymała ani centa z majątku męża , który pewnie trafił w ręce jego bilogicznych dzieci, więc z jakiej racji obca mu istota miała uszczknąś kawałek jego majątku ? to chyba logiczne, że skoro ANS nie przypadła żadna część, to tymbardzoej jej dziecku nie spokrewnionemu z jej małżonkiem nie przypadnie nic.1) Anna i jej corka nie sa osobna partia w tym pozwie – ten pozew byl zawsze przez Anne, a po jej smierci przez tzw. Anna’s Estate. Skoro ta mala jest jedyna spadkobierczynia Anny, to ona dostala by te kase. 2) Anna twierdzi ze ma prawo do spadku po mezu. Tu wchodzi w gre prawo spadowe w US. Ona twierdzi ze jej zmarly maz obiecal jej 300 mil. W sadzie obie strony sie bija czy ta obietnica jest prawomocna.

Oj Kozaczku….Larry ma prawa rodzicielskie jako ojciec tego dziecka!!!! Tak apropo, to on ja wychowuje! A naglowek jest straszny – sugeruje ze to Anna ma milliony i jej corka nie dostanie nic….

gość, 23-03-10, 16:11 napisał(a):gość, 23-03-10, 15:09 napisał(a):Ciekawa jestem czy teraz biologiczny ojciec będzie tak zawzięcie walczył o prawa rodzicielskie.Przecież on już dawno otrzymał te prawa. Opiekuje się córką od roku czy dwóch. Od kwietnia 2007 kiedy testy DNA potwierdzily ze jest ojcem….To Anna twierdzila ze Larry nie jest ojcem dziecka i nie pozwalala na testy DNA itp. Jak zmarla to sad od razu zaja sie ustanowieniem ojcostwa zeby wiedziec do kogo to dziecko bedzie szlo….

Przecież te dziecko nie ma żadnych praw do tych pieniedzy i co z tego ,że jej matka wyszła za jakiegoś strausa już nie żyje , a i tak nie powinna dostac kasy:/Tylko dzieci powinny byc spadkobiercami ,czylisyn rodziny w tym przypadku.

gość, 23-03-10, 15:09 napisał(a):Ciekawa jestem czy teraz biologiczny ojciec będzie tak zawzięcie walczył o prawa rodzicielskie.Przecież on już dawno otrzymał te prawa. Opiekuje się córką od roku czy dwóch.

To jej sprawa,niech się z nimi dogada to może coś dostanie

tortugaa, 23-03-10, 14:06 napisał(a):nie kapcze,ale dobraŻe co ?

gość, 23-03-10, 13:27 napisał(a):A niby co miała by otrzymać, skoro nie jest dzieckiem tego staruszka ?hmm…jakby to wytlumaczyc…faktem jest,iz mala nie jest jego dzieckiem…ale anna nicole smith byla zona tego staruszka, a wiec po jego smierci smith moglaby odziedziczyc jego fortune, ktora to nastepnie przepisalaby na swoje dziecko, czyli na mala…wlasnie o tym byl ten artykul…;)

Ciekawa jestem czy teraz biologiczny ojciec będzie tak zawzięcie walczył o prawa rodzicielskie.

gość, 23-03-10, 14:13 napisał(a):gość, 23-03-10, 13:27 napisał(a):A niby co miała by otrzymać, skoro nie jest dzieckiem tego staruszka ?hmm…jakby to wytlumaczyc…faktem jest,iz mala nie jest jego dzieckiem…ale anna nicole smith byla zona tego staruszka, a wiec po jego smierci smith moglaby odziedziczyc jego fortune, ktora to nastepnie przepisalaby na swoje dziecko, czyli na mala…wlasnie o tym byl ten artykul…;)Ten artykuł był właśnie o tym, że ANS nie otrzymała ani centa z majątku męża , który pewnie trafił w ręce jego bilogicznych dzieci, więc z jakiej racji obca mu istota miała uszczknąś kawałek jego majątku ? to chyba logiczne, że skoro ANS nie przypadła żadna część, to tymbardzoej jej dziecku nie spokrewnionemu z jej małżonkiem nie przypadnie nic.

A niby co miała by otrzymać, skoro nie jest dzieckiem tego staruszka ?

nie kapcze,ale dobra