Czy na fanpage’u Aktivist promowano zażywanie narkotyków?
Wczoraj na fanpage’u magazynu Activist pojawił się post zapowiadający zbliżający się piątek.
Nie byłoby w tym nic dziwnego ani niestosownego – hasła i obrazki do “lajkowania” weekendu umieszczają chyba wszystkie fanpage na Facebooku – gdyby nie fakt, że wymarzony piątek reklamowała fotka z kryształami i hasłem I just meth you and this is crazy.
Pod postem rozgorzała dyskusja. Fani pytali czy redakcja serio promuje zażywania metamfetaminy, wielu było zniesmaczonych, pojawiły się hasła “żenada”, ktoś napisał: Jest różnica między byciem cool, a byciem ćpunem. Kiedyś trzymaliście poziom, dziś szukacie odbiorców wśród nastoletnich amatorów białych proszków? Widzę, że bardzo ambitnie. Powodzenia, ja klikam “unlike”.
Początkowo Activist odpierał zarzuty, potem jednak poddał się:
Buzi na zgodę zatem. Tak, to był ŻART. A od nadmiaru powagi się umiera. Podobnie jak od nadmiaru narkotyków – napisała redakcja.



Ludzie przecież to jest beka! Wykorzystano przekształcony tekst z piosenki dla malolat- call me maybe, zamiast hey I just met you jest meth hahaha a zaraz pisowe ćwoki doszukuja się “promowania narkotyków ” co za żal!!!
Najgorszy ten sztywny niekumaty typ który fikal aktywistowi… Nawet się nie skumal ze z niego beke cisną :))
Nienormalni jesteście? Przecież to był tylko żart. Nie rozumiem tej całej spiny. Czuję się, jakbym żyła w kraju opóźnionych i nieuświadomionych ludzi…
Popieprzyło ich wszystkich. Niech każdy imprezuje sobie jak chce, wciąga co chce – jego sprawa, jego życie. Ale robienie z tego motywu “jestem fajny, bo biorę. Ty też?” – żenująca dziecinada 😐
kozaczku gratuluje ! wszedzie zamazane dane osob a na ostatnim zdjeciu w srodku tekstu NIE 🙂 FAIL