Czy rodzice Kevina byli zamożni? Odpowiedź ekonomistów ZASKAKUJE!
„Kevin sam w domu” to film, który większość z nas widziała więcej niż jeden raz. Niektórzy wręcz nie wyobrażają sobie nie odpalić tej produkcji w okresie świątecznym. I choć ten niekwestionowany hit ma już ponad 30 lat, w ogóle nie traci na aktualności, a o posiadłości państwa McCallister wielu marzy do dziś. Swoją drogą… Zastanawialiście się może kiedyś, jak zamożni musieli być rodzice tytułowego Kevina, skoro mogli pozwolić sobie na tak duży dom i podróż do Europy w najgorętszym czasie w roku? Odpowiedzi na to pytanie poszukali ekonomiści.
Były lokaj króla ujawnia jakie prezenty dostawali pracownicy rodziny królewskiej na święta
Jak zamożni byli rodzice Kevina z filmu „Kevin sam w domu”?
Ogromny dom, przepięknie przystrojony na święta, był nielada gratką dla złodziei. I choć mowa o filmie, posiadłość ta to prawdziwa nieruchomość (mieści się przy 671 Lincoln Avenue na północnych przedmieściach Chicago, w mieście Winnetka). Według ekonomistów New York Times na taki dom 33 lata temu (wówczas miała miejsce kinowa premiera „Kevin sam w domu”) mogło pozwolić sobie zaledwie 1 procent gospodarstw domowych. W praktyce oznacza to, że aby wejść w posiadanie takiego domu, trzeba byłoby mieć roczny dochód na wysokości około 305 000 dolarów (1100000 PLN). Kwota ta na rok 2022 byłaby ponad dwa razy większa.
Anna Lewandowska pokazała w sieci brata. Przystojny?
Ile jest dziś warta nieruchomość rodziców Kevina? Około 2,34 miliona dolarów, czyli ponad 9 milionów złotych. Ciekawi cię, czym życiowo musieli zajmować się państwo McCallister, skoro mogli pozwolić sobie nie tylko na taką posiadłość, lecz również na wycieczkę do Paryża w czasie Świąt Bożego Narodzenia? Niektórzy mówią, że mama Kevina (Catherine O’Hara) pracowała jako projektantka mody, co mogą potwierdzać manekiny w domu. Z kolei jej mąż (John Heard) był biznesmen.
Przypomnijmy, że równie zamożnym członkiem rodziny był wuj Rob, który zapłacił za wszystkie bilety do Paryża. O bogactwie bliskich Kevina świadczyć może też fakt, że chłopiec, będąc sam w Nowym Jorku (mowa o drugiej części filmu), spał w Plaza Hotel…
Zaskoczeni?
Cameron Diaz, „Małżeństwa z oddzielnymi sypialniami czy domami powinny być normalnością”