Dakota Johnson wkłada sobie różne rzeczy w szparę… (VIDEO)
Zdaniem jednych diastema Dakoty Johnson (28 l.) odbiera jej urodę, zdaniem innych – dodaje uroku. Sama gwiazda ma do swojej szpary między górnymi jedynkami zdrowy dystans. Nie przejmuje się negatywnymi komentarzami, nie zakłada aparatu, choć tak właśnie zrobiłoby 99 procent gwiazd.
Dakota Johnson zdradza KULISY pikantnych scen w Greyu: To cho**rnie dziwne
Szpara między jedynkami nie przeszkadza aktorce robić kariery i wciąż być w centrum zainteresowania mediów.
Swego czasu diastema stała się nawet bohaterką filmu z Dakotą. Vanity Fair zaproponował aktorce sprawdzenie, jakie rzeczy zmieszczą się między jedynkami Dakoty.
Jamie Dornan o tym, jak nie radził sobie z rozbieraniem Dakoty Johnson na planie
Aktorka przyjęła wyzwanie i przed kamerami wkładała sobie między zęby różne przedmioty – patyczki do szaszłyków, kartę kredytową, a nawet plik banknotów.
Dobrze się przy tym bawiła;)




To video ma już rok, co najmniej
Brawo kozak, tytul na poziomie gimbazy
gość, 06-04-18, 16:48 napisał(a):Co by nie powiedziec naturalna czy zrobiona to i tak brzykaa właśnie, że ma coś takiego w twarzy co pomimo pozornej brzydoty sprawia, że jest ładna…ciekawa.
Dakota Johnson jest naturalna i to jest największą i odważną cechą jej urody.Ma nie tylko szparę między zębami,ale i wcale nie za ładne zęby.Ma również jasną,piegowatą skórę.Za to ciało absolutnie idealne!.Przysięgam,kompletnie nie rozumiem gdy młodziutkie aktorki i modelki już są poprawiane!I to one są uznawane za piękne.
Co by nie powiedziec naturalna czy zrobiona to i tak brzyka
Żenujący tytuł artykułu.