Dancewicz jest odważna

pb907 pb907

O dzieciach wypada mówić z zachwytem. Właściwie my, Polacy, mamy wpojoną normę “matki Polki\”, która za dar od losu uważa zmianę pieluszek.

Pod tym względem Renata Dancewicz stereotypowa na pewno nie jest.

– Nie zmieniłam się pod wpływem dziecka – mówi w wywiadzie dla magazynu Świat i ludzie. – Nigdy nie zachwycałam się dziećmi i to też się nie zmieniło. Muszę wstać rano, czasem coś ugotować, czego nienawidzę. Muszę się z nim bawić, choć mam szczerze dosyć.

Może czasami warto zatrudnić nianię?

 
54 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Za co ja Ją tak lubię ? Napewno za oczy i chyba jeszcze za coś ..

kurwa z taka laska mowi odziecku ze az mu wspolczuje takiej matki… dla mnie jest flegmatyczna i prozna!! ale ok…. i pewnie ma swoje dziecko gleboko w dupsku… wspolczuje mu szczerze…

Dzieci nie są pełnowartościowymi ludzmi. Zachowują się jak zwierzaki, myślą jak zwierzaki i są zwierzakami. To już zdecydowanie wolę oryginały i kupię sobie świnię jak clooney

wpadła i tyle, pewnie już nie jest z tym facetem i sie wyrzywa na dziecku za to ze zamiast imprezowac musi sie nim zająć. kobieto, skoro tak ci zle to moze pomysl czasem o zabezpieczeniu?myslałas ze wychowanie dziecka to same przyjemnosci? Boże, a ja myslałąm ze to tylko nastolatki które wpadły tak sie zachowuja…

ale robi to mimo, ze nie sprawia jej to przyjemnosci, bo ktora mama powie z reka na sercu, ze np wstawanie w nocy do wyjacego w nieboglosy dziecka czy karmienie marudnego niejadka to radocha?!

żałośni jesteście z tym ocenianiem Renaty, naprawdę. Tak trudno przyjąć do wiadomości, że ktoś ma inny styl życia niż Wy i nie ćwierka z zachwytem nad tym jaką kaszkę mannę właśnie ugotował dziecku? Dajcie jej spokój, no ludzie… I drogie, złośliwe kobietki – wcale jej nie porzucił ten ojciec dziecka, a sama Renata jest sympatyczną, kulturalną i ciepłą osobą

:):):)) ładna jest :ptrzyma sie kobietka 🙂

Nie cierpie bab, ktore sie zachwycaja bachorami w ten specyficzny sposob, ze laza i pierdziela “jak ty mozesz nie miec dziecka w tym wieku, dziecko to skarb, macierzynstwo to najwazniejsze chwile w zyciu kobiety” …. rzygac sie chce … dzieciak to dzieciak – nie kazdy musi srac na jego widok. Zwierzęta sa o wiele rozkoszniejszewidać że nie masz dziecka i uwazasz to za koniec świata. Pewnie łazisz na imprezki z małolatami i cie to kręci ale ciekawe co powiesz jak juz tego ”bachiora” bedziesz miała. Też tak pieprzyłam jak ty – do czasu. masz z jednym racje – nie powinno sie nikomu dziecka na siłę wciskać i życzyć albo prawić mu morały typu miej dziecko. ja sama chciałam isama do tego dojrzałam. ty faktycznie lepiej poczekaj bo byś sie tylko wyrzywałą na dziecku za to że musisz mu sie poświecać. ja mam zajebistego synka, nie czuje sie niewolnica, nadal robie to co lubie a on jest cudownym ubogaceniem mojego zycia.

To po co jej to dziecko? Żeby podtrzymać tradycję? Jeśli ma dosyć, niech się nie bawi. Myślę, że niejedna rodzina przyjęłaby jej dziecko.

lubię dzieci,ale to nie znaczy,że chciałabym jedno urodzić,albo O ZGROZO! się nim zajmować-dlatego stawiam na czystość do końca zycia 😉

ale wy wszyscy jesteście niedojrzali, a pieprzyć lubicie się

Nie cierpie bab, ktore sie zachwycaja bachorami w ten specyficzny sposob, ze laza i pierdziela “jak ty mozesz nie miec dziecka w tym wieku, dziecko to skarb, macierzynstwo to najwazniejsze chwile w zyciu kobiety” …. rzygac sie chce … dzieciak to dzieciak – nie kazdy musi srac na jego widok. Zwierzęta sa o wiele rozkoszniejsze.

każde dziecko jest fajne, kiedy jest małe.. więc w sumie po co się rozczulać nad każdym ‘jakai ty fajniutka\\i jesteś, ti ti’.. Homegirl- popieram..

hymmmm znam taka jedną osobe która mówi tak samo taki kobiety sie nie zmienia na nieszczeście dziecka

pewnie- przecież macierzyństwo, to raczej obowiązki a nie przyjemności.. kobiety mają jakieś poczucie winy jak się nie spełniają w roli matek.

choć jedna szczera jest taka jest prawda czasem i my matki mamy dość chcemy odpocząć

nareszcie ktoraś ze szczęśliwych matek przyznała sie że macierzyństwo to nie tylko laurki, to cięzka praca i można mieć jej czasem dosyć, a nie można sie zwolnić, trzymam kciuki za Renate i inne mamy.

To po co se dziecka robiła !!!!!!!!!! głupia jest i tyle! dzieci sa cude… a oan jest poj..

ona nie ogłasza na siłę. na pewno ją o to zapytano i po prostu szczerze odpowiedziała. nic w tym złego, żyje normalnie, przynajmniej jest szansa, że jej dziecko nie będzie rozpuszczone do nieprzyzwoitości

ja tak samo mam z psami, ale nie ogłaszam tego wszem i wobec.

RENATA JEST SPOKO:d

to po co rodziła,nierozumiem takich bab

Mam takie same odczucia jak Dancewicz w stosunku do dzieci … co ni zmienia faktu, ze generalnie baby nie lubie.

brawo Renata.Matki, które znam, mają dokładnie to samo (przynajmniej większość), swoje kochają (bo jakie mają w sumie wyjście 😉 ale to nie znaczy, że od razu głoszą wszem i wobec “wszystkie dzieci nasze są” czy, że wkładają innym ludziom głowy do wózków dziecinnych piszcząc z zachwytu nad maluchem. Raczej wręcz przeciwnie -swoimi się zajmują choć nierzadko padają na twarz ze zmęczenia, obcych unikają. I swoje też traktują normalnie, po prostu jak małego człowieka, a nie ciumkają i rozczulają się nad nim całymi dniami. Ale publicznie mało która się do tego przyzna

Na starosc role moga sie odwrocic pani Renato

bardzo ją lubiałam,ale dosyć często słysze jej wypowiedzi o dzeieciach,myśle żę jest wyrodną matką,pamiętam jak jej syn się urodził,to ona ledwo co po porodzie pojechała grać w brydża,fatalna matka

Glupia Dancewicz.

kocham tę kobietę:D:D:D

gość25-06-07, 11:57 true… zwłaszcza że dzieci pochłaniają mnóstwo czasu, uwagi i energii…

Kazda z nas ma czasem dosyc, poprostu czasami czowiek pada na “pysk” a tu pobaw sie , jesc, pic, itd. Ale faktycznie niewiele kobiet sie do tego glosno przyznaje – bo coby sobie luddzie pomysleli, taki zascianek, kazda chce grac najlepsza mamusie pod sloncem a w domu _ lanie na sniadanie….

Po prostu mówi głośno to,co wielu myśli,ale boi sie powiedzieć w tym “katolicko-rozmnażalskim” kraju;)

czytałam kiedyś wywiad z nią i wcale nie jest wyrodną matką, po prostu jej świat nie kręci się tylko wokół dziecka i bardzo dobrze

noi dobrze , ona napewno kocha to dziecko a że gotowanie zupek nie jest jej pasją to już inna para kaloszy

wow! zgadzam sie z toba.. ja to nie wiem co bym zrobila gdyby moja matka powedziala cos takiego ;p

Poprostu ma inne poglądy niż większość ludzie, ale swoje dziecko kocha nad życie

Mówi to, co każda matka czuje od czasu do czasu, chyba że zyje w totalnym wyparciu.

Ciekawa jestem jak będzie czuło się jej dziecko kiedy przeczyta to za kilka lat ;//

Jakas wyrodna…

Scarlett, miłość objawia się przez czyny, nie słowa. Czy ktoś widział Dancewicz z dzieckiem? Jak sama mówi, choć nie lubi gotować, to i tak to robi. A dla kogo? Rozumiem, że niektórym może wydawać się dziwne, że zmienianie pieluch nie jest spełnieniem jej marzeń ;/ Ale od razu, że nie kocha własnego dziecka?

Halo!!! nie oceniajcie jej na przykładzie tej notki a konkretnie kilku zdań. ona wcale nie jest wyrodna. jakby nie chciała tego dziecka to by usunęła i nie byłoby całej akcji. Jak komuś się chce to niech znajdzie na necie odc. Miasta Kobiet z sprzed roku może półtora własnie z Dancewicz i niech sobie obejrzy i przekonacie się że nie jest wyrodna, nie jest chamem i nie jest głupim babskiem

Z tego co mi wiadomo nigdy nie padło z jej ust stwierdzenie, że nie kocha… Wg mnie kochać a bawić się na siłę czy wstawać niechętnie zmęczonym w srodku nocy zmieniać dziecku pieluchę NIE wyklucza się. Chylińska też mówiła że obecnie dziecko kojarzy jej się z wrzeszczącą przyssawką do cycka. I co, też jest wyrodną matką, też nie kocha? A może w ogóle zmusił je ktoś do urodzenia dziecka….

alchemisti i Loża_Szyderców – Dancewicz dość czytelnie wypowiadała się w wielu wywiadach w okresie okołociążowym, miłość się objawia inaczej, nie takimi słowami

Gdzie jest napisane, że nie kocha własnego dziecka?Fajnie, że potrafi mówić wprost o tym, że macierzynstwo nie jest takie cudowne, jak to opisuję lpr. Może zaczniemy wychodzić z tego ciemnogrodu.

ale głupie babsko.. ja nie chce miec dzieci i wiem ,że nie lubiłabym (jak narazie) swojego dziecka wiec po prostu ich nie mam, logiczne?? a nie ma dziecko i teraz ono biedne czuje, że matka go nie kocha ani się nim nie interesuje.. eh beznadziejnie myśli to babsko… pustkak z niej…

==>gość25-06-07, 09:47 nienawidzę jej.. obnosi się z tym, że nie kocha swojego dziecka.Czy ona kiedyś powiedziała, że nie kocha swojego dziecka? Nie każda kobieta ślini sie na widok malucha w wózku, nie każda lubi bawić się całymi dniami z dzieckiem, nierzadko wrzeszczacym i zmieniającym swoje upodobania co pięć minut. Nie każda lubi babrać się w pieluchach własnego dziecka! A ona tylko powiedziała prawdę. Wiele matek zapewne tak myśli, ale mało która powie [ooo, Chylińska też się wypowiedziała w tym temacie] .

Obawiam się, że za kilka lat będę miała takie samo podejscie do dzieci…

😐 Chociaż w wywiadach mogłaby mówić, że kocha własne dziecko 😐

Ona jest jakas taka inna…

Szczera jest i tyle…

nienawidzę jej..obnosi się z tym, że nie kocha swojego dziecka.