Dereszowska daje partnerowi wolność
Anna Dereszowska jest w szczęśliwym związku z Piotrem Grabowskim, który już rozwiódł się ze swoją byłą żoną. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, by zalegalizować nowy związek, którego owocem jest mała Lenka. Jednak – jak pisze Rewia – aktorka nie zamierza stawiać przed ukochanym żadnych żądań.
Wie, że mężczyzny nie zatrzyma przy kobiecie ani dziecko, ani żaden urzędowy glejt, tylko prawdziwe uczucie – czytamy.
Póki co, zamiast o ślubie, para myśli o budowie domu. Ma już działkę w ekskluzywnym miejscu, w Warszawie.
Sceptycy przypominają, że ze swym byłym narzeczonym Dereszowska także zaczynała od mieszkania, by – kiedy było już wyremontowane – powiedzieć sobie “do widzenia\”. Być
może jednak tym razem jest zupełnie inaczej…
zgadzam sie – faceta nie da sie zatrzymac ani na papierek, ani na dziecko,najwazniejsza jest milosc
K.C. KO <3 ;* z M-ka Don Juan ;*
gość, 05-06-09, 18:34 napisał(a):gość, 04-06-09, 10:34 napisał(a):dlaczego zawsze obwinia się kobietę? to przecież on miał żonę i dziecko, on ślubował wierność aż po grób! popieramole ona święta też nie jest, są temu winni pół na pół
życzyć im zawsze możesz kredeczko.Ale on nigdy już nie będzie taki szczęśliwy jak był.I może sobie mówić co chce- ja nie wierzę że jest szczęśliwy.Wystarczy popatrzeć jak się postarzał za te dwa lata.A ona? no cóż …jakoś mi jej nie żal
zycze im jak najlepiej:)
gość, 04-06-09, 10:34 napisał(a):dlaczego zawsze obwinia się kobietę? to przecież on miał żonę i dziecko, on ślubował wierność aż po grób! popieram
Bzdury ta Ania mówi, świadomie czy też nie, ale bzdury.Ja Wam coś powiem, miałam tak samo. Chodziłam z facetem, którego baaaardzo kochałam, teraz wiem, że za bardzo. Po 4 latach chodzenia napomykałam o ślubie, a On oczywiście, że nie, że po co, że trzeba sobie dawać wolność, ple, ple. A ja głupia się na to godziłam, bo myślałam sobie, że jak kocham, to dam radę. Prawda była taka, że On tak tylko się próbował wymigać – mieć co poruchać, ale zero zobowiązań. Trochę długo zajęło mi dojście do tej smutnej prawdy, bo prawie 5 lat, ale, w końcu się z Nim rozstałam. Poznałam nowego, NORMALNEGO człowieka, który po 5 miesiącach znajomości mi się oświadczył i zawsze powtarzał, że chce abym była tylko Jego i to już od teraz, choćby od dziś !!! Tak więc Ania jeszcze nie poznała tego, co by Ją faktycznie kochał. Ten to jakiś idiota, stary ruchacz.
Nikt nie wini kobiety.On wiadomo samiec znudzony starą żoną!A jej nie przeszkadza to,że facet jest mocno zuzyty!I tak ją puści kantem…Posunie parę razy naje sie i baj..baj!!Znajdzie następną głupią i chętną na te klocki!
Jak żyć z takim ciężarem krzywd wyrządzonym jego żonie i jego dzieciom. Jak można o tym nie pomyśleć! Trzeba być ZAKOCHANYM ,ale w samym sobie, żeby tak postąpić.Dla mnie dno.
ma dziewczyna racje. ja z perspektywy czasu tez uwazam, ze slub to zadna gwarancja.
dlaczego zawsze obwinia się kobietę? to przecież on miał żonę i dziecko, on ślubował wierność aż po grób!
No tak, ta kobitka doskonale wie, że “urzędowo” potwierdzony honor nic nie znaczy w dzisiejszych czasach, ani dziecko, a niemal każde samczysko i tak pójdzie za głosem rozporka
to niemoralne zabierać się za czyjegoś męża i ojca, niemoralne jest też zostawianie żony i dzieci dla niemoralnej kobiety:-/ świat staje na głowie pomału:-(
Zgadzam się z tym że nie buduje się szczęścia kosztem innych. Być może tamto małżeństwo było nieudane ale powinna to inaczej rozegrać…krzywda wyrządzona innym wraca z portójnym odwetem
Z tę wolnością to zwykle jest tak, że to mężczyzna woli sobie zostawić szybką drogę ewakuacyjną, a my kobiety się na to godzimy, bo nie mamy innego wyjścia…
Oj tak …kto jak kto ale ona wie najlepiej że faceta ani “glejt” kilkunastoletni ani dzieci nie zatrzymają…
jak moze być szcześliwy związek zbudowany na czyimś nieszczęściu? lepiej niech ona nie obnosi sie z tym swoim “szczęściem” bo to obrzydliwe zabrac komuś ojca i meźa i udawać ze się nic nie stało ! Bo co? Bo juź dawno bylo?
no to ladnie