Dereszowska NIE POPIERA takiego zachowania rodziców. “Absolutnie jestem przeciwna”

Anna Dereszowska/fot. Akpa Anna Dereszowska/fot. Akpa

Obecnie panuje moda na bycie fit, w związku z czym siłownie są niezwykle oblegane. Na niektórych osiedlach powstają nawet siłownie plenerowe, do każdy ma darmowy dostęp. I choć wiele osób ćwiczy nawet kilka razy w tygodniu, to mniej chętne są do tego dzieci. Zajęcia z WF-u odbywają się w szkołach też kilka razy w tygodniu, jednak uczniowie niechętnie biorą w nich udział. Rozwiązaniem na to są zwolnienia z WF, które rodzice wypisują swoim pociechom, albo pobierają je od lekarzy.

Anna Dereszowska przerwała milczenie i opowiedziała o chorobie na którą cierpi

Anna Dereszowska o zwolnieniach z WF-u

Zwolnienia z WF-u mają swoich zwolenników i przeciwników. Do tych drugich zalicza się Anna Dereszowska. Aktorka w rozmowie z dziennikarzem portalu Plejada, jasno dała do zrozumienia, jaki ma stosunek do zwolnień. Co ciekawe, uważa, że nawet podczas miesiączki uczennice nie powinny rezygnować z ćwiczeń.

Absolutnie jestem przeciwna temu, żeby zwalniać dzieciaki z lekcji WF-u. Rozumiem, że dziewczynki miesiączkują i że to bywa bolesne… Jestem przekonana, że nauczyciele w większości są jednak wyrozumiali, jeśli dziewczynka zgłosi taki problem. Ale czy koniecznie musi się zwalniać z tej lekcji? Może odrobinę delikatniej ćwiczyć, nie forsować się… – powiedziała.

Anna Dereszowska o karmieniu piersią w miejscach publicznych

Dereszowska twierdzi, że dzieci niepoważnie podchodzą do zajęć WF-u. Traktują je jako małoistotny przedmiot, który może im jedynie służyć do podwyższenia średniej ocen.

Jak mówią dzieci, lekcje WF-u, podobnie jak muzyka czy plastyka, to lekcje do podwyższania średniej. Jeśli chodzi o wychowanie fizyczne, to moim zdaniem powinien to być jeden z ważniejszych przedmiotów w szkole. Tyle się mówi, że jeśli dzieci nie ćwiczą, to mają mniejszą wydolność umysłową, niestety, bo mózg jest niedotleniony. Sen i sport to są niezwykle istotne sprawy w przypadku dzieciaków – dodała.

Anna Dereszowska dodała, że jej dzieci nie tylko ćwiczą na lekcjach WF-u, ale także po szkole. Grają w tenisa, pływają, uczą się windsurfingu, a córka aktorki gra w piłkę nożną.

Wcale nie trzeba uprawiać tych dyscyplin sportu, które wymagają dużych nakładów finansowych… – zdradziła Dereszowska.

ZOBACZ TEŻ:

Dereszowska pokazała stare zdjęcie. W tej fryzurze wygląda jak SEXBOMBA!

Po TYM zdjęciu, wszyscy patrzą tylko na STOPĘ Anny Dereszowskiej

Ktoś kiedyś wytknął Annie Dereszowskiej pewien defekt

 
Anna Dereszowska/fot. Baranowski/AKPA
Anna Dereszowska/fot. Krzemiński Jordan/AKPA
Anna Dereszowska/fot. Kurnikowski/AKPA
 

Monika Tatara - Redaktor

7 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Powiedziała mistrzyni Polski we wyskakiwaniu żonatym do łóżka.

Moja nauczycielka wf była psychopatką. Wyśmiewała słabsze dziewczyny, nadawała im głupie ksywki. Ja akurat byłam wysportowana ale nie dziwiłam się że niektóre dziewczyny brały zwolnienia. Też bym tak zrobiła na ich miejscu. Już szczytem chamstwa były jej teksty do koleżanki która się super uczyła a była słaba w sporcie. Dziobak, rypion, nigdy chłopa nie zadowoli z taką kondycją i wiele innych.

No naprawdę akurat czepianie się jednego zwolnienia w miesiącu ze względu na okres to juz przesada… Nikomu kondycja nie spadnie od jednego dnia miesięcznie bez ćwiczeń, ja już szkołę dawno skończyłam ale też zawsze odpuszczam sobie gimnastykę w najgorszy dzień okresu, bo naprawdę mam bolesne miesiączki i nie jestem w stanie nawet przy komputerze wysiedzieć, a co dopiero ćwiczyć. Jak byłam w wieku szkolnym to zdarzyło mi się zemdleć z bólu, nie pomagały żadne tabletki. Może ona nie miała takich bolesnych miesiączek i tego nie rozumie, trochę wyrozumiałości.

jak sie nie umie zachecic dzieciaki do ruchu i sprawic, zeby to byla dla nich przyjemnosc, to biora zwolnienia. wf moze byc przyjemnoscią i nauką kultury fizycznej na reszte życia, moze byc tez horrorem, gdzie dzieciaki słabsze fizycznie czują sie poniżone, bo nie potrafia biegac wystarczajaco szybko. a co do okresu u dziewczyn, to jest bardzo indywidualna sprawa. są dziewczyny, które mają bolesne miesiączki i zmuszanie ich wtedy do ćwiczeń nie powinno miec miejsca, są dziewczyny, które poza krwawieniem nie odczuwaja z tego powodu dyskomfortu czy bólu i mogą ćwiczyć

Zapomniala Pani ze lekcje wf nie piwinny byc oceniane! To wlasnie dlatego dzieciaki biora zwolnienie. Jedni lubia biegac inni wola pilke a jeszcze inni tanczyc , plywac!!

I ma rację, dziewczyny 13 lat nie ćwiczą bo im się makijaż rozmyje, takie o to są priorytety teraz, a człowiek biegł jak głupi na lekcje pobiegać bo chciał