Dlaczego Kaley Cuoco rozwodzi się z mężem?
Wydaje się, że szybkie zaręczyny (po trzech miesiącach znajomości) i szybki ślub (po kolejnych 6 miesiącach) to sprawdzony sposób na również szybki rozwód. Właśnie takim schematem podążyli Kaley Cuoco (29 l.) i Ryan Sweeting (28 l.). Zakochani mając oczy przysłonięte miłosnymi klapkami wzięli szybki ślub, a po dwóch latach, gdy przechodzi stan zakochania, przejrzeli na oczy. I zupełnie nie spodobało się im to, co widzieli.
Wiadomo, początkom związków towarzyszą randki i wspólne wyjścia. Tak swój czas spędzali pan i pani Sweeting – chodzili razem na ścianki i rzadko, który wieczór spędzali w domu. Wraz z upływem czasu okazało się, że Ryan jest domatorem, a Kaley imprezowiczką nie mającą zamiaru zmieniać swoich nawyków.
W sądzie już leży pozew przygotowany przez małżonków, którzy zgodnie twierdzą, że dzielą ich różnice nie do pogodzenia.
Tak to jest, gdy bierze się ślub po niecałym roku znajomości?



Idioci z kozaka usuwają komentarze jeśli się im wypomni błąd w tekście 🙂 swoją drogą troche to żałosne że czytelnicy REDAKTOROM muszą wskazywać błędy
Oczywiscie fajnie, ze sa rozne zwiazki i kazdy rozwija swoj jak chce.Ale mnie wolami nie zaciagneliby do slubu z obcym czlowiekiem. Bo ktos, kogo zna sie trzy, czy szesc miesiecy jest OBCY. I juz nie mowie, ze nie wiemy o nim roznych pierdol, typu: jak sie z nim zyje w domu. Ale po tak krotkim czasie nie da sie okreslic, czy bedzie chcial nad zwiazkiem pracowac, czy zasiadzie na tylku i bedzie czekal az samo sie naprawi. Gadac mozna wszystko, pytanie co sie robi. Nieszczesliwe zycie wtedy wrecz gwarantowane. Dla mnie slub to powazna deklaracja, mieszkam z narzeczonym piec lat i mimo, ze o slubie mowilismy od poczatku, to dopiero po paru latach poczulismy ze dobrze sie znamy. Czlowiek to jednak nie ksiazka, ciezko poznac go w pare miesiecy.Ale oczywiscie tak jak mowie, kazdy zyje jak chce. Najwyrazniej te pary kochaja sie tak mocno, ze nie moga sie powstrzymac ;). Czlowiek ryzykuje z roznymi rzeczami w zyciu, ale ja akurat z ta bym nie ryzykowala.
Myślałam, że ona ma pod 40.
[b]gość, 28-09-15, 18:27 napisał(a):[/b]Można wziąć ślub po ponad 3 latach znajomości i poważnie się zastanawiać po niecałym roku nad rozwodem bo okazuje się że przez okres bezrobocia twój mąż stał się alkoholikiem, co dało się zauważyć dopiero jak ma nową pracę (bo nie jest normalne pice 3-5 mocnych piw każdego dnia) :(Można wziąć ślub po długoletniej przyjaźni z facetem a następnie 3 letnim życiu “na kocią łapę”, a po 10 latach małżeństwa i tak cie zdradzi przy pierwszej lepszej okazji…
Fajny jest. Posiedzialabym z nim w domu 😉
Można wziąć ślub po ponad 3 latach znajomości i poważnie się zastanawiać po niecałym roku nad rozwodem bo okazuje się że przez okres bezrobocia twój mąż stał się alkoholikiem, co dało się zauważyć dopiero jak ma nową pracę (bo nie jest normalne pice 3-5 mocnych piw każdego dnia) 🙁
[b]gość, 28-09-15, 14:13 napisał(a):[/b]PO 3 miesiącach wzięłam ślub i juz 9 lat żyje w szczęśliwym związku. I czuje się tak nabyć nasz ślub był wczoraj, wiec nie ma na szczęście reguły. Trzeba znaleźć tego jedynego i już 😊Raczej kogoś, kto tak jak my chce pracować nad związkiem.
Znam ,,porządne” katolickie małżeństwo (z miłości oczywiście), żyjące w trójkącie bo mężulek po 3 latach od ślubu zaczął puszczać się na prawo i lewo. Oczywiście na zewnątrz są idealnym małżeństwem z cudownymi dziećmi itp.
A mnie się wydaje, że oni bardzo szybko pożałowali tej decyzji o szybkim ślubie i byli ze sobą tylko dlatego, żeby udowodnić światu, że to prawdziwa miłość, zwłaszcza że media często pisały o kryzysie w ich związku. Po dwóch latach znudziło im się udawanie i każde poszło w swoją stronę.
[b]gość, 28-09-15, 14:19 napisał(a):[/b]No cóż, moi rodzice wzięli ślub po bodajże 9 miesiącach od poznania się a mój tato się oświadczył chyba po kilku miesiącach bycia razem 🙂 Są małżeństwem 28 lat 🙂 Ale to były inne czasy, ludzie się jakoś bardziej szanowali. Ślub to był ślub a nie zabawa w dom.Raczej tego, że jak się kiedyś wzięło ślub to się trwało w związku nie ważne czy źle czy dobrze ( w większości nijako).
[b]gość, 28-09-15, 14:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-09-15, 14:19 napisał(a):[/b]No cóż, moi rodzice wzięli ślub po bodajże 9 miesiącach od poznania się a mój tato się oświadczył chyba po kilku miesiącach bycia razem 🙂 Są małżeństwem 28 lat 🙂 Ale to były inne czasy, ludzie się jakoś bardziej szanowali. Ślub to był ślub a nie zabawa w dom.Raczej tego, że jak się kiedyś wzięło ślub to się trwało w związku nie ważne czy źle czy dobrze ( w większości nijako).[/quote]A ty już wiesz dlaczego oni ze sobą byli. To teraz jest modne lecieć szybko do ślubu, a potem każde robi co chce i to drugie powinno mu ustąpić. Zero kompromisów i zaraz lecą po rozwód.
No cóż, moi rodzice wzięli ślub po bodajże 9 miesiącach od poznania się a mój tato się oświadczył chyba po kilku miesiącach bycia razem 🙂 Są małżeństwem 28 lat 🙂 Ale to były inne czasy, ludzie się jakoś bardziej szanowali. Ślub to był ślub a nie zabawa w dom.
[b]gość, 28-09-15, 14:13 napisał(a):[/b]PO 3 miesiącach wzięłam ślub i juz 9 lat żyje w szczęśliwym związku. I czuje się tak nabyć nasz ślub był wczoraj, wiec nie ma na szczęście reguły. Trzeba znaleźć tego jedynego i już 😊Czyli wpadka!
PO 3 miesiącach wzięłam ślub i juz 9 lat żyje w szczęśliwym związku. I czuje się tak nabyć nasz ślub był wczoraj, wiec nie ma na szczęście reguły. Trzeba znaleźć tego jedynego i już 😊
Tak wyposażonego w rozporku męża należy trzymać w domu i ruchac:)