Doda ogłosiła we wtorek po spotkaniu z prezydentem. To wyniosła z pałacu
Doda we wtorek 3 lutego spotkała się z prezydentem Karolem Nawrockim, by porozmawiać o sytuacji psów w polskich schroniskach. Po wszystkich zabrała głos w mediach społecznościowych. Jakie wrażenie zrobiła na niej para prezydencka? O tym miał nie wiedzieć nawet polityk. Zaskakująca relacja piosenkarki.
Doda w obronie zwierząt
Piosenkarka w ostatnich tygodniach nie zwalnia tempa. Na początku roku zaangażowała się w pomoc zwierzętom przebywającym w schroniskach, szczególnie dotkniętych falą siarczystych mrozów. Wizyty w kolejnych placówkach ujawniły jednak szereg niepokojących nieprawidłowości, które występują w wielu miejscach w kraju. Poruszona dramatycznym losem zwierząt, artystka postanowiła nagłośnić problem na szeroką skalę. Jej działania szybko wykroczyły poza media społecznościowe i dotarły aż do Sejmu, gdzie Doda wielokrotnie zabierała głos podczas obrad polityków.
Inicjatywa odbiła się szerokim echem w mediach, sprawiając, że gwiazda ponownie znalazła się w centrum zainteresowania opinii publicznej. Teraz poszła o krok dalej i spotkała się z parą prezydencką. Jak przebiegły rozmowy? Doda zaskakuje.

Doda na spotkaniu z Karolem Nawrockim
Doda już wczoraj zapowiedziała w mediach społecznościowych ważny przełom w sprawie walki o dobro zwierząt. Po południu miała przekazać internautom istotne wiadomości.
Jutro Wasze gorące serca będą mi potrzebne – pisała Doda na Instagramie.
Teraz wiemy, że faktycznie artystka spotkała się twarzą w twarz z parą prezydencką. Do jakich wniosków doszli? Doda z ogromnym entuzjazmem wypowiadała się na temat prezydenta, choć zwróciła uwagę na jedną rzecz. O tym nie wiedział sam Karol Nawrocki.
Doda zabrała głos po spotkaniu z prezydentem. Nawrocki nie miał pojęcia
Na wstępie Doda zaznaczyła, że jest bardzo zadowolona ze spotkania z Karolem Nawrockim oraz Martą Nawrocką. Para prezydencka zrobiła na piosenkarce pozytywne wrażenie.
Wracam ze spotkania z parą prezydencką. Jestem bardzo zadowolona z tego spotkania. Porozmawialiśmy absolutnie o wszystkim tym, co było najważniejsze i też widzę po drugiej stronie ogromną chęć pomocy. Wierzę, że to nie będą słowa bez pokrycia – zaczęła.
Piosenkarka zwróciła uwagę na to, że nie tylko obywatele żyli w nieświadomości wobec tego, co dzieje się w niektórych schroniskach. Informacje o nieprawidłowościach miały omijać nawet samego prezydenta.
Nie tylko my nie mieliśmy świadomości jak funkcjonują patoschroniska i ile sadystów zgodnie z prawem może obejmować nad nimi włądze. Prezydent również nie miał tej świadomości. Jestem pewna, że dokona wszelkich starań żeby to zmienić – zapewniała.
W ostatnich tygodniach gwiazda mogła zobaczyć, jak wygląda świat polityki. Uważa, że w kwestii zwierząt nie powinno być podziałów na partie czy ugrupowania, dlatego wystosowała apel.
Wystosowuję apolityczny apel dla zwierząt ponad podziałami. Zwierzęta nie mają barw politycznych i nie powinny być używane jako narzędzia do przepychanki politycznej, do wojny ego czy kłótni między partiami. To jest ten moment, w którym my obywatele musimy dopilnować, żeby sprawa ochrony zwierząt nie została zapomniana.
Doda zwróciła się także do przedstawicieli prawa. To od nich zależy, czy sytuacja zwierząt zostanie polepszona. Ostatnie protesty, petycje i obywatelskie zrywy udowodniły, że jest to kwestia bliska sercom Polaków.
POLITYCY! Posłanki, Posłowie, Panie Prezydencie! Tylko Wy możecie przerwać dekady cierpienia zwierząt i naginania przestarzałych przepisów. To w Waszych rękach jest jak najszybsze znowelizowanie przepisów! My, podpisani pod apelem, oczekujemy tego od Was. Zachowajcie się odpowiedzialnie. Tylko razem, wspólnie, ramie w ramię -możemy przerwać łańcuch cierpienia!
Czy zwrócenie uwagi głowy państwa na problem zwierząt w schroniskach faktycznie zapowiada przełom? Gwiazda jest dobrej myśli po spotkaniu z parą prezydencką.





