Doda relacjonuje prosto ze szpitalnej sali. „Rafi mnie widzi po raz ostatni”
We wtorkowy wieczór Doda wrzuciła relację na swoim profilu instagramowym, czym wprawiła w zaniepokojenie swoich fanów. Pojawiła się w niej na szpitalnej sali, prosząc o trzymanie kciuków. Co się stało?
Czy Doda na coś choruje?
To nie pierwszy raz, kiedy Doda pojawia się w niepokojących nagraniach. Ostatnimi czasy gwiazda mocno skupiła się na pomocy schroniskom i zaniedbanym zwierzętom w nich przebywających. Walka z patochroniskami doprowadziła do tego, że jej organizm oraz psychika były na skraju wytrzymałości. W ostatnim emocjonalnym nagraniu wyznała nawet, że choroba, z którą zmaga się od lat, znów dała o sobie znać.
Dziś spałam trzy godziny. To jest już tydzień, odkąd prawie w ogóle nie śpię. Obrazy i informacje, które do mnie dotarły w ostatnich dniach, bardzo mnie psychicznie poturbowały. Najnormalniej w świecie nie daję sobie już z tym rady— powiedziała.
To z czym zmaga się od lat artystka to nabyta nerwica lękowa, która uaktywnia się w momentach skrajnego stresu, a tych ostatnio było w jej życiu bardzo dużo. Szczególnie w ostatnich tygodniach, kiedy to całkowicie poświęciła się walce o zwierzęta, nie zważając na swoje życie prywatne, a nawet pracę.
Od trzech tygodni nie istnieje moja praca, nie istnieje moje życie prywatne. Moi bliscy zapytali mnie, gdzie jest granica. Obiecałam sobie, że jeśli uda się zamknąć choć dwa patoschroniska, powiem stop — wyznała.
Doda walczy o prawa zwierząt
Od pierwszych tygodni tego roku Doda z pełnym zaangażowaniem włączyła się w działania na rzecz zwierząt ze schronisk. Impulsem do jej aktywności okazały się siarczyste mrozy, które zwróciły uwagę artystki na trudną sytuację bezdomnych czworonogów i skłoniły ją do realnej pomocy. Gwiazda zaczęła osobiście odwiedzać placówki w całej Polsce, niosąc realną pomoc. Jednocześnie pokazywała w social mediach, jak wygląda sytuacja oraz apelowała, aby pomóc psiakom przetrwać mrozy.
Zaangażowanie Dody bardzo szybko stało się głośne. Artystka doprowadziła do bezpośredniego spotkania z prezydentem Bytomia oraz szefową jednego z najbardziej zaniedbanych schronisk, co wywołało lawinę komentarzy. Sprawa szeroko przebiła się do mediów i zwróciła uwagę opinii publicznej na problemy, które przez lata pozostawały w cieniu i były ignorowane.
Na tym jednak nie poprzestała. Piosenkarka pojawiła się również w Sejmie, gdzie wzięła udział w posiedzeniu komisji ds. ochrony zwierząt. Podczas obrad aktywnie zabierała głos, m.in. apelując o wprowadzenie zakazu używania fajerwerków, podkreślając ich negatywny wpływ na czworonogi.

Doda relacja prosto ze szpitalnej sali
Wczoraj na profilu artystki pojawiło się kolejna relacja, która mogła zaniepokoić fanów. Widzimy na niej gwiazdę nadającą prosto ze szpitalnej sali. Na szczęście tym razem wydarzenie nie dotyczyło jej osobiście. Znalazła się w szpitalu po to, aby wesprzeć swojego menadżera, który właśnie szykował się do operacji wzorku.
No dobrze Kochani, nadszedł ten dzień. Rafi mnie widzi po raz ostatni – usłyszeliśmy w relacji. Oczywiście, taką troszeczkę zamazaną – dodała po chwili wyjaśniając wszystko.
Na koniec zaapelowała do swoich fanów, aby razem z nią wspierali menadżera w walce o polepszenie wzroku.
Trzymajcie kciuki za Rafiego.
Mamy nadzieję, że operacja przebiegła bez komplikacji.





A tak przy okazji: popieram komentarz, w którym ktoś z państwa zapytał „czy możemy się dogadać, że widzimy ją po raz ostatni” 👍
Cóż, kariera polityczna, do której – jak widać po akcji z psami – się szykuje, kosztuje trochę zdrowia. Kiedyś już była partia pana Rewińskiego – PPPP. Teraz powstanie Polska Partia Przyjaciół Psów. Wkrótce się o tym przekonacie.
a kochani czy ktoś zechce nam pomóc, nie przebijemy się wśród zbiórek influenserów:( każda złotówka jest dla nas na wagę złota, by choć trochę ułatwić to krótkie życie Olka. https://www.siepomaga.pl/olek-gambus
Ja dwa dni byłem 🙂↔️ rzuty mny na n urządzenia kot 🐱, do głowy mi nie przyszło. Tak być zdjęć jak t n pustak pod dowództwem lony
Po co to kogo ?
Czy możemy się dogadać, że my też widzimy ją po raz ostatni?!
Za operację oczu trzeba się modlić Pani Doroto.