Doda się wściekła po spotkaniu w Sejmie. “Żenada”. Punktuje bez litości

Doda, fot. Instagram Doda, fot. Instagram

Doda od kilku miesięcy pozostaje twarzą akcji charytatywnej ratującej zwierzęta w schroniskach. Dziś pod budynkiem sejmu zjawiły się tłumy protestantów, a teraz Doda skomentowała całą sytuację i nie gryzła się w język.

Doda protestowała pod sejmem

Ten dzień miał być przełomem w sprawie pomocy dla zwierząt. 26 marca pod Sejmem w Warszawie zaczęli gromadzić się liczni protestanci, którzy przybyli tam, by wyrazić swoje niezadowolenie z obecnej sytuacji zwierząt w Polsce. Hasłem protestu było “Mamy dość! Stop cierpieniu zwierząt w Polsce”. Na wydarzeniu pojawiło się wiele znanych twarzy, m.in. Anna Korcz, Agata Młynarska, Edyta Herbuś czy Stifler. Największą uwagę przykuła jednak Doda, która zjawiła się na miejscu w wielkim stylu.

Według relacji świadków Doda przybyła do Sejmu szybkim krokiem, przechodząc obok protestujących i ignorując wielkie zamieszanie dookoła. To nie była pierwsza wizyta Dody w sejmie – wokalistka już wcześniej kilkukrotnie brała udział w spotkaniach, które miały na celu poprawienie sytuacji w polskich schroniskach i położenie kresu cierpieniu zwierząt.

Zobacz więcej: Gwiazdy na promocji książki “Matka nikt”. Gałązka, Mrozowska, Popek, Jarosińska

Doda opowiedziała nam o spotkaniu z Donaldem Tuskiem

Doda udzieliła wywiadu dla Kozaczka, w którym mówiła o spotkaniu z premierem Donaldem Tuskiem. Według niej nawet krótka rozmowa mogłaby dużo zmienić w tej ważnej sprawie.

Myślę, że jak posłucha i poświęci te 10 minut, żeby zrozumieć, żeby chcieć zrozumieć jako osoba też kochająca zwierzęta, to też zmieni trochę optykę i narrację. Nie wiem, być może też go nakręca Giertych, który jest jego jakimś doradcą, a moim bardzo dużym wrogiem, ponieważ reprezentował mojego byłego eks w walce przeciwko mnie. Mam nadzieję, że te zwierzęta są dla niego ważniejsze niż jakieś prywatne sympatie i antypatie. I mam nadzieję, że po prostu weźmy pod uwagę pół miliona podpisów obywateli i tego, że jako bardzo decyzyjna osoba, jako osoba bardzo sprawcza, małym swoim gestem będzie mógł nam naprawdę bardzo pomóc – stwierdziła w rozmowie z Klaudią Lewandowską.

Zobacz więcej: Eutanazja 25-latki. Matka przerywa milczenie. Ta historia rozrywa serce

Doda oburzona po proteście pod Sejmem

Doda już wcześniej wielokrotnie krytykowała swoich kolegów i koleżanki ze świata show-biznesu. Według niej polskie gwiazdy powinny wykorzystać swoją popularność, by nagłaśniać sprawę.

Pytam się, gdzie są wszyscy celebryci? Gdzie byli wszyscy celebryci? Którzy potrafią szlajać się po Warszawie godzinami, w “fancy” restauracjach siedzieć, znajdować nie wiadomo jakie preteksty, żeby wychodzić z domu, mieszkając w stolicy – mówiła na swoim Instagramie.

Jak stwierdziła, nie muszą spędzać tam całego dnia, ponieważ nawet symboliczne pojawienie się na proteście może przynieść znaczące skutki.

15 minut zabrakło, żeby przyjść na chwilę, stanąć na scenie, powiedzieć, nagrać parę słów, zmotywować ludzi, pokazać swoją dezaprobatę, zaznaczyć swoją obecność. No żenada! Po prostu żenada.

Według niej gwiazdy pomagają wyłącznie w teorii.

Gdzie są te wszystkie osoby, które tak szumnie podpisywały się pod tę akcję w trakcie mrozów? Teraz widać czarno na białym, kto z gwiazd, kto z celebrytów, komu faktycznie zależy na zwierzętach. Raptem 15 minut, tylko tyle!

Zobacz więcej: To on zastąpił Rogacewicza! Kolejny przystojniak na horyzoncie
Doda, fot. Instagram
Doda, fot. Instagram
Doda, fot. Instagram
Doda, fot. Instagram
Doda, fot. Kozaczek Exclusive
Doda, fot. Kozaczek Exclusive
Doda, fot. Kozaczek Exclusive
Doda, fot. Kozaczek Exclusive
Doda, fot. AKPA.
Doda, fot. AKPA.
YouTube Video
 

Kacper Kulaszewski - Redaktor

Redaktor serwisu kozaczek.pl i student filologii angielskiej. Na co dzień zajmuje się również nauczaniem języka angielskiego i pochłanianiem popkultury.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze