Doda uderza w Eurowizję i wyśmiewa reprezentantów Polski. Mocne słowa
TVP potwierdziła udział Polski w Eurowizji 2025, ale decyzja nie spotkała się z powszechnym aplauzem. Do głosu dołączyła Doda, która w typowy dla siebie, ironiczny sposób skomentowała sytuację. W sieci wybuchła burza.
Decyzja TVP ws. Eurowizji
Telewizja Polska zdecydowała, nasz kraj wystartuje w przyszłorocznej Eurowizji. W oficjalnym komunikacie nadawca przyznał wprawdzie, że ma “świadomość napięć” wokół udziału Izraela, ale jednocześnie wyraził nadzieję, że konkurs “ma jeszcze szansę na to, by ponownie stać się przestrzenią, którą wypełnia muzyka”.
Eurowizja: gwiazdy krytykują TVP
Decyzja ta odbiła się szerokim echem, spotykając się z falą krytyki. Wcześniej swój sprzeciw wyrażali m.in. Krzysztof Zalewski i Julia Kaffka, a reprezentantka Polski z 2024 roku, Luna, przyznała w wywiadzie, że “wciąż odczuwa niepokój” związany z sytuacją.
Teraz do głosu dołączyła jedna z najbarwniejszych postaci polskiej sceny muzycznej. Doda, znana z ciętego języka i bezkompromisowych wypowiedzi, postanowiła skomentować decyzję TVP w swoim stylu.
Doda komentuje udział Polski w Eurowizji
Na wieść o tym, że Islandia dołączyła do grona krajów bojkotujących konkurs w geście protestu, artystka nie mogła powstrzymać się od gorzkiej ironii. W mediach społecznościowych napisała:
Jeszcze kilka honorowych państw i w końcu Polska będzie miała szansę na wygraną.
To cięte podsumowanie trafiło w sedno frustracji części fanów i obserwatorów. Doda zdaje się wyśmiewać zarówno polityczne zawirowania wokół konkursu, jak i… szanse polskich reprezentantów, które w ostatnich latach nie były wysokie.
Komentarz piosenkarki momentalnie podzielił internautów. Jedni uznali go za celny i odzwierciedlający absurdu sytuacji, w której konkurs muzyczny staje się areną politycznych sporów. Drudzy zarzucili Dodzie brak wrażliwości i lekceważenie powagi sytuacji, która stoi za bojkotem części państw.
Pozostaje pytanie, czy ironiczna przepowiednia Dody się spełni? Na razie pewne jest jedno: eurowizyjna debata w Polsce znów rozgrzała emocje do czerwoności, a decyzja TVP zamiast połączyć, stała się kolejnym powodem do podziałów.



A co ta kobieta osiągnęła jako wykonawca, żeby zabierać głos? Czy ma choć jeden przebój, jedną kompozycję, która zaistniałaby nie tylko na weselach i w powiatowych domach kultury? Przecież więcej tam pokazywania tyłka i cycków, niż muzyki.
Jedyna szansa Polski to by startowała sam w konkursie bo na nas nikt nie chce głosować bo nie liczymy się w Europie (nie ma co się łudzić).
Polska powinna też zrezygnować gdyż Izrael nie może brać udziału w konkursie bo czym różni się od Rosji – niczym
Brawo Doda
Konkurs krajów z Europy to dlaczego jest tam Izrael. Doda jak zawsze konkretnie .