Dom, który od razu zaczął się podobać
Natalia Kukulska pokazała, jak wygląda jej nowy dom. Choć inwestycja była wymagająca i długo niedomknięta detalami, artystka już wtedy czuła, że to przestrzeń „ich”, zaprojektowana pod rodzinny rytm dnia.
Centralnym punktem nowej przestrzeni stał się fortepian, czyli naturalny wybór w rodzinie, w której muzyka to codzienność. Instrument ustawiono z myślą o dzieciach Natalii i Michała, a szczególnie o najmłodszej Laurze, która chętnie „akompaniuje”. Obok fortepianu pojawiła się perkusja, na której gra Michał Dąbrówka. Ten duet instrumentów mówi więcej niż tysiąc słów: dom nie ma być tylko ładny, ma być żywy i dźwięczny.
Ale się urządziłam. 6-latka mi akompaniuje, niektóre kable zwisają jeszcze bez lamp, ale nastrojowe światło renifera i brzmienie fortepianu to i tak marzenie spełnione… Pierwsze święta w nowym miejscu. Padam, ale warto było… – napisała.
Uwagę przyciągają też detale: drewniany sufit ocieplający industrialną konstrukcję, duże przeszklenia otwierające dom na otoczenie oraz subtelne, świąteczne akcenty świetlne, które łagodzą surowość nowej przestrzeni.
To wnętrze wyraźnie zaprojektowane pod rytm życia Natalii Kukulskiej i jej rodziny: muzyczne, otwarte, niedoskonałe w najlepszym sensie tego słowa. Nie jest to gotowa aranżacja „pod katalog”, ale dom, który już wtedy żył dźwiękiem fortepianu, ruchem, obecnością i emocjami.
Najpierw tatuś Kukulski harował aż do śmierci, a teraz haruje mąż Dąbrówka. Brawo Natalka, brawo…