Donieśli do władz na matkę pięcioraczków z Horyńca
Jeszcze niedawno dzielili się w sieci codziennością z egzotycznej Tajlandii. Dziś musieli tłumaczyć się przed urzędnikami. Dominika i Vincent Clarke, rodzice jedenaściorga dzieci znaleźli się w centrum poważnej sytuacji po tym, jak na ich temat zaczęły napływać liczne donosy.
Życie w Tajlandii pod lupą internautów
Rodzina Clarke’ów od miesięcy mieszka w Tajlandii, gdzie próbuje ułożyć sobie życie z dala od Polski. Ich codzienność, pokazująca wychowywanie licznej gromadki dzieci w egzotycznym otoczeniu przyciąga uwagę tysięcy obserwatorów.
Dominika regularnie relacjonuje życie rodziny w mediach społecznościowych. Pokazuje zarówno radosne chwile, jak i wyzwania związane z opieką nad dziećmi. Dla jednych to inspirująca historia odwagi i determinacji, a dla innych powód do krytyki. Z czasem pod jej postami zaczęły pojawiać się coraz ostrzejsze komentarze. Internauci zarzucali jej m.in. niewłaściwe warunki wychowywania dzieci oraz kwestionowali legalność pobytu rodziny w Tajlandii.
Lawina donosów
Z relacji samej Dominiki wynika, że skala zgłoszeń była ogromna. Donosy trafiały zarówno do polskich, jak i tajskich instytucji. Aż w końcu sprawa dotarła do tamtejszego urzędu imigracyjnego. Rodzina została oficjalnie wezwana, co tylko potwierdziło, że sytuacja wymknęła się spod kontroli.
Tuż przed wizytą Dominika nie kryła obaw:
Tym razem już idziemy do urzędu imigracyjnego. Jak na ścięcie. I trochę się obawiamy.
Jak dodała, nawet lokalni urzędnicy byli zaskoczeni skalą zgłoszeń:
Księgowa wspomniała, że cały czas są na mnie liczne donosy. I urząd tajski nigdy czegoś takiego nie widział.
Ulgę przyniosła decyzja urzędu
Po pełnej napięcia wizycie przyszła jednak wyraźna ulga. Dominika szybko poinformowała swoich obserwatorów, że sytuacja zakończyła się dla nich pozytywnie.
Wyszłam z urzędu tanecznym krokiem.
Clarke’owie będą musieli ponownie ubiegać się o wizę pracowniczą i dostarczyć odpowiednie dokumenty. To standardowa procedura, ale po ostatnich wydarzeniach z pewnością będzie przebiegać pod większą kontrolą.




