Drake miał problem z sąsiadami. Pozbył się go za 3 miliony dolarów
Wspominałam już, że dla bogatych nie ma rzeczy niemożliwych?
Zobacz: W ten nietypowy sposób Drake pokazał Rihannie, że nie ma przed nią sekretów
Drake (29 l.) jest muzykalnym chłopcem. Kocha też imprezy do białego rana i ignoruje ciszę nocną. Stąd tyle skarg od sąsiadów.
Do rapera często przyjeżdżała policja wezwana przez osoby zamieszkujące dom zaraz obok jego willi. Sytuacja powtarzała się notorycznie i muzyk postanowił wziąć sprawę w swoje bogate ręce.
Muzyk złożył sąsiadom wizytę i zaproponował, że odkupi od ich ich dom za zawyżona kwotę w wysokości 3 milionów dolarów. Nie usłyszał odmowy.
W ten sposobu Drake może hałasować do rana.
Zobacz: Jaki mężczyzna jest seksowniejszy: z włosami łonowymi czy bez?
Czy przepłacił? Na jego koncie widnieje pomad 85 milionów dolarów. Straty prawdopodobnie nie odczuł.




[b]gość, 15-09-16, 09:50 napisał(a):[/b]Sama mam głośnych sąsiadów. Mieszkają tuż za ścianą i robią imprezy co tydzień. Na moje nieszczęście wszystko słychać w pokoju mojego dziecka które nie może spać przez to. Pogrozilam im policją to się uspokoili.Wspolczuje :/ tez mialam glosnych sasiadow przez 2 lata na szczescie sie przeprowadzilam i mam wresscie cisze i spokoj.
Sama mam głośnych sąsiadów. Mieszkają tuż za ścianą i robią imprezy co tydzień. Na moje nieszczęście wszystko słychać w pokoju mojego dziecka które nie może spać przez to. Pogrozilam im policją to się uspokoili.
Glosni sasiedzi to ogromny problem. Sama tego doświadczyłam i współczuję wszystkim osobom które cierpią z tego powodu
[b]gość, 14-09-16, 18:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-09-16, 17:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-09-16, 17:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-09-16, 15:50 napisał(a):[/b] rozumiem Cie doskonale! nie mam nic do dzieci, i rozumiem ze rodzice moga byc zajeci i nie maja czasu wyjsc z nimi.Ale czesto juz poprostu przeginaja. Gdybym ja zrobila impreze ( pierwsza, bo jeszcze nie robilam) pewnie od razu by przyleciala ze dzieci nie moga spac. Brak szacunku do sasiadow to nie wynik tego czy wychowalo sie w warunkach blokowych czy w domku z ogrodkiem. To sie wynosi doslownie z domu. I dotyczy to dzieci, zwierzat, remontow, imprez itpCo za zawistne krytykantki. Co wam przeszkadzaja dzieci? Powinny sie wybawic, wyszalec. Poczytajcie sobie o rozwoju dziecka. Nigdy bym nieograniczala moich dzieci bo komus przeszkadza ich smiech czy zabawa. Nie bywale jak mozna byc tak zawistnym i ograniczonym[/quote]wybawic, wyszalec zamkniete w czterech scianach? to dopiero ograniczenie.[/quote]Do kogo to mowisz? Do mnie? Moje dzieci czesto bawia sie tez na zewnatrz[/quote]Widac nie za czesto, skoro w domu je roznosi energia tak, ze musi”sz świecić oczami przed sąsiadami. W szkole pewnie tez je tak tłumaczysz, w czasie klasówki biegał po klasie, bo potrzebował ruchu i zabawy a nie myślenia?
[b]gość, 14-09-16, 22:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-09-16, 20:25 napisał(a):[/b]W Paryżu robi się casting na sąsiadów w dobrych dzielnicach. Jednym z kryteriów jest zachowanie ciszy sasiedzkiej. Żadnych dresiarskich rodzinek, zadnych głośnych dzieci. Jak się nie umieją dostosować to mieszkają w głośnych arabskich gettach No ok a co jesli cicha i spokojna kobieta na poziomie zajdzie w ciaze, urodzi dziecko i niemowlak bedzie plakac dniami i nocami? Wyrzuca ja?[/quote]W takich dzielnicach chyba zakładają niańki
Obecne wychowanie dzieci przypomina słynna filmowa scenę NIE KOP PANA BO SIE SPOCISZ
[b]gość, 14-09-16, 20:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-09-16, 20:09 napisał(a):[/b]Nie chodzi o zamykanie dzieci w klatce lecz o szanowanie innych ludzi To niech najpierw inni szanuja moje dzieci i zrozumieja ze potrzebuja ruch i zabawe. A ze sa glosno – trudno. Takie sa dzieci wy tez nimi bylyscie!![/quote]Jak potrzebują ruch i zabawę to idź z nimi do parku a nie zamykasz w 4 ścianach a jak z nudów dostają pierdolca i wariują, to sie cieszysz ze swoich metod wychowawczych
Co robić z sąsiadami takimi jak Drake którzy kompletnie ignorują moje prośby o ciszę i dziko imprezuja?
[b]gość, 14-09-16, 20:25 napisał(a):[/b]W Paryżu robi się casting na sąsiadów w dobrych dzielnicach. Jednym z kryteriów jest zachowanie ciszy sasiedzkiej. Żadnych dresiarskich rodzinek, zadnych głośnych dzieci. Jak się nie umieją dostosować to mieszkają w głośnych arabskich gettach No ok a co jesli cicha i spokojna kobieta na poziomie zajdzie w ciaze, urodzi dziecko i niemowlak bedzie plakac dniami i nocami? Wyrzuca ja?
W Paryżu robi się casting na sąsiadów w dobrych dzielnicach. Jednym z kryteriów jest zachowanie ciszy sasiedzkiej. Żadnych dresiarskich rodzinek, zadnych głośnych dzieci. Jak się nie umieją dostosować to mieszkają w głośnych arabskich gettach
Jak synek sąsiadów wysikal się na klatce, to ich matka uznała ze to tylko dziecko … Kompletna patologia
Dzieci muszą być edukowane, uczone kultury i jakichś zasad. Bez tego będą chamami i burakami
[b]gość, 14-09-16, 20:09 napisał(a):[/b]Nie chodzi o zamykanie dzieci w klatce lecz o szanowanie innych ludzi To niech najpierw inni szanuja moje dzieci i zrozumieja ze potrzebuja ruch i zabawe. A ze sa glosno – trudno. Takie sa dzieci wy tez nimi bylyscie!!
Nie chodzi o zamykanie dzieci w klatce lecz o szanowanie innych ludzi
[b]gość, 14-09-16, 15:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-09-16, 15:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-09-16, 14:56 napisał(a):[/b]Jak chce sie ciszy to wypad na zadupie!!!!!!Tyle, ze to wlasnie tacy przyjezdni z rożnych zadupi, nie przyzwyczajeni od małego do życia w dużych aglomeracjach, hałasują i maja zero szacunku dla sąsiadów 🙂 moja babcia opowiadała jak to przed wojna było nie do pomyślenia, zeby dzieci tupały w dębowe podłogi czy darły buzie na podwórkach-studniach[/quote]Bo ja wiem to raczej kwestia wychowania a raczej jego braku niż pochodzenia.[/quote]no nie tylko, bo spojrz – jak zawsze sie mialo dookola domu pola-łąki, to nikomu do glowy nie przyjdzie, ze “zwykle” zachowania moglyby byc przez kogos slyszane, komus przeszkadzac. a jak sie z dziecinstwa pamieta, jak to potrafil obudzic w srodku nocy sasiad, ktory wracajac z (pol)nocnej zmiany tupal po skrzypiacej klatce schodowej (kiedys sporo bylo na drewnie), albo jak sasiadka z gory lubiąca przy prasowaniu tanczyc w pantoflach do piosenki z radia potrafila wytracic z rownowagi przy odrabianiu lekcji, to sam dwa razy pomysli, jak jego zachowanie moze byc odbierane 😉 oczywiscie nie mowie tu o imprezie raz na kwartal, tylko o codziennych, malych rzeczach, jak np tupiace kapcie, odbijanie pilki o podloge itp 🙂
[b]gość, 14-09-16, 19:08 napisał(a):[/b]Rodzice traktują swoje dzieci jak swiete krowy i nie rozumieja że można je uczyc pewnych kuluralnych zachowań. Tupanie, halasowanie, głośna muzyka naprawdę przeszkadza sąsiadom A moze mam dzieci w klatce zamknac bo komus sie ich zabawa nie podoba? Pomysl troche samolubie
[b]gość, 14-09-16, 17:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-09-16, 17:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-09-16, 15:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-09-16, 14:44 napisał(a):[/b]Ja bym zapłaciła moim głośnym sasiadom żeby się wyprowadzili, bo ich dzieci zachowują się skandalicznie, ale nie mam na to środków:( rozumiem Cie doskonale! nie mam nic do dzieci, i rozumiem ze rodzice moga byc zajeci i nie maja czasu wyjsc z nimi.Ale czesto juz poprostu przeginaja. Gdybym ja zrobila impreze ( pierwsza, bo jeszcze nie robilam) pewnie od razu by przyleciala ze dzieci nie moga spac. Brak szacunku do sasiadow to nie wynik tego czy wychowalo sie w warunkach blokowych czy w domku z ogrodkiem. To sie wynosi doslownie z domu. I dotyczy to dzieci, zwierzat, remontow, imprez itp[/quote]Co za zawistne krytykantki. Co wam przeszkadzaja dzieci? Powinny sie wybawic, wyszalec. Poczytajcie sobie o rozwoju dziecka. Nigdy bym nieograniczala moich dzieci bo komus przeszkadza ich smiech czy zabawa. Nie bywale jak mozna byc tak zawistnym i ograniczonym[/quote]wybawic, wyszalec zamkniete w czterech scianach? to dopiero ograniczenie.[/quote]Do kogo to mowisz? Do mnie? Moje dzieci czesto bawia sie tez na zewnatrz
[b]gość, 14-09-16, 17:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-09-16, 15:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-09-16, 14:44 napisał(a):[/b]Ja bym zapłaciła moim głośnym sasiadom żeby się wyprowadzili, bo ich dzieci zachowują się skandalicznie, ale nie mam na to środków:( rozumiem Cie doskonale! nie mam nic do dzieci, i rozumiem ze rodzice moga byc zajeci i nie maja czasu wyjsc z nimi.Ale czesto juz poprostu przeginaja. Gdybym ja zrobila impreze ( pierwsza, bo jeszcze nie robilam) pewnie od razu by przyleciala ze dzieci nie moga spac. Brak szacunku do sasiadow to nie wynik tego czy wychowalo sie w warunkach blokowych czy w domku z ogrodkiem. To sie wynosi doslownie z domu. I dotyczy to dzieci, zwierzat, remontow, imprez itp[/quote]Co za zawistne krytykantki. Co wam przeszkadzaja dzieci? Powinny sie wybawic, wyszalec. Poczytajcie sobie o rozwoju dziecka. Nigdy bym nieograniczala moich dzieci bo komus przeszkadza ich smiech czy zabawa. Nie bywale jak mozna byc tak zawistnym i ograniczonym[/quote]wybawic, wyszalec zamkniete w czterech scianach? to dopiero ograniczenie.
Rodzice traktują swoje dzieci jak swiete krowy i nie rozumieja że można je uczyc pewnych kuluralnych zachowań. Tupanie, halasowanie, głośna muzyka naprawdę przeszkadza sąsiadom
[b]gość, 14-09-16, 18:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-09-16, 17:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-09-16, 17:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-09-16, 15:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-09-16, 14:44 napisał(a):[/b]Ja bym zapłaciła moim głośnym sasiadom żeby się wyprowadzili, bo ich dzieci zachowują się skandalicznie, ale nie mam na to środków:( rozumiem Cie doskonale! nie mam nic do dzieci, i rozumiem ze rodzice moga byc zajeci i nie maja czasu wyjsc z nimi.Ale czesto juz poprostu przeginaja. Gdybym ja zrobila impreze ( pierwsza, bo jeszcze nie robilam) pewnie od razu by przyleciala ze dzieci nie moga spac. Brak szacunku do sasiadow to nie wynik tego czy wychowalo sie w warunkach blokowych czy w domku z ogrodkiem. To sie wynosi doslownie z domu. I dotyczy to dzieci, zwierzat, remontow, imprez itp[/quote]Co za zawistne krytykantki. Co wam przeszkadzaja dzieci? Powinny sie wybawic, wyszalec. Poczytajcie sobie o rozwoju dziecka. Nigdy bym nieograniczala moich dzieci bo komus przeszkadza ich smiech czy zabawa. Nie bywale jak mozna byc tak zawistnym i ograniczonym[/quote]wybawic, wyszalec zamkniete w czterech scianach? to dopiero ograniczenie.[/quote]Do kogo to mowisz? Do mnie? Moje dzieci czesto bawia sie tez na zewnatrz[/quote]Ale kogo Teoje dzieci obchodzą?
boże dla niego 3 miliony to jak 3 złote
[b]gość, 14-09-16, 14:44 napisał(a):[/b]Ja bym zapłaciła moim głośnym sasiadom żeby się wyprowadzili, bo ich dzieci zachowują się skandalicznie, ale nie mam na to środków:( rozumiem Cie doskonale! nie mam nic do dzieci, i rozumiem ze rodzice moga byc zajeci i nie maja czasu wyjsc z nimi.Ale czesto juz poprostu przeginaja. Gdybym ja zrobila impreze ( pierwsza, bo jeszcze nie robilam) pewnie od razu by przyleciala ze dzieci nie moga spac. Brak szacunku do sasiadow to nie wynik tego czy wychowalo sie w warunkach blokowych czy w domku z ogrodkiem. To sie wynosi doslownie z domu. I dotyczy to dzieci, zwierzat, remontow, imprez itp
[b]gość, 14-09-16, 18:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-09-16, 18:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-09-16, 17:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-09-16, 17:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-09-16, 15:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-09-16, 14:44 napisał(a):[/b]Ja bym zapłaciła moim głośnym sasiadom żeby się wyprowadzili, bo ich dzieci zachowują się skandalicznie, ale nie mam na to środków:( rozumiem Cie doskonale! nie mam nic do dzieci, i rozumiem ze rodzice moga byc zajeci i nie maja czasu wyjsc z nimi.Ale czesto juz poprostu przeginaja. Gdybym ja zrobila impreze ( pierwsza, bo jeszcze nie robilam) pewnie od razu by przyleciala ze dzieci nie moga spac. Brak szacunku do sasiadow to nie wynik tego czy wychowalo sie w warunkach blokowych czy w domku z ogrodkiem. To sie wynosi doslownie z domu. I dotyczy to dzieci, zwierzat, remontow, imprez itp[/quote]Co za zawistne krytykantki. Co wam przeszkadzaja dzieci? Powinny sie wybawic, wyszalec. Poczytajcie sobie o rozwoju dziecka. Nigdy bym nieograniczala moich dzieci bo komus przeszkadza ich smiech czy zabawa. Nie bywale jak mozna byc tak zawistnym i ograniczonym[/quote]wybawic, wyszalec zamkniete w czterech scianach? to dopiero ograniczenie.[/quote]Do kogo to mowisz? Do mnie? Moje dzieci czesto bawia sie tez na zewnatrz[/quote]Ale kogo Teoje dzieci obchodzą?[/quote]Was skoro tak bardzo zabraniacie im zabawy!
[b]gość, 14-09-16, 15:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-09-16, 14:44 napisał(a):[/b]Ja bym zapłaciła moim głośnym sasiadom żeby się wyprowadzili, bo ich dzieci zachowują się skandalicznie, ale nie mam na to środków:( rozumiem Cie doskonale! nie mam nic do dzieci, i rozumiem ze rodzice moga byc zajeci i nie maja czasu wyjsc z nimi.Ale czesto juz poprostu przeginaja. Gdybym ja zrobila impreze ( pierwsza, bo jeszcze nie robilam) pewnie od razu by przyleciala ze dzieci nie moga spac. Brak szacunku do sasiadow to nie wynik tego czy wychowalo sie w warunkach blokowych czy w domku z ogrodkiem. To sie wynosi doslownie z domu. I dotyczy to dzieci, zwierzat, remontow, imprez itp[/quote]Co za zawistne krytykantki. Co wam przeszkadzaja dzieci? Powinny sie wybawic, wyszalec. Poczytajcie sobie o rozwoju dziecka. Nigdy bym nieograniczala moich dzieci bo komus przeszkadza ich smiech czy zabawa. Nie bywale jak mozna byc tak zawistnym i ograniczonym
to gdzie on mieszka, skoro jego sasiadow zadowolila suma 3 mln dolarów? na pewno nie jest to dzielnica gdzie mieszkaja celebryci i gwiazdki
Głośne dzieci to wina rodziców którzy nie umieja ich edukować
Ja potwierdzam że ludzie wychowani w mieście mają więcej szacunku dla sąsiadów, zaś przyjezdni z małych wiosek (bez urazy) nie umieją zachowywać się cicho bo nie przywykli do sąsiadów za ściana
[b]gość, 14-09-16, 15:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-09-16, 14:56 napisał(a):[/b]Jak chce sie ciszy to wypad na zadupie!!!!!!Tyle, ze to wlasnie tacy przyjezdni z rożnych zadupi, nie przyzwyczajeni od małego do życia w dużych aglomeracjach, hałasują i maja zero szacunku dla sąsiadów 🙂 moja babcia opowiadała jak to przed wojna było nie do pomyślenia, zeby dzieci tupały w dębowe podłogi czy darły buzie na podwórkach-studniach[/quote]Bo ja wiem to raczej kwestia wychowania a raczej jego braku niż pochodzenia.
Wiem jak to jest. Prowadzę nieustanną walkę o ciszę ale sąsiedzi uważają że wszystko im wolno.
[b]gość, 14-09-16, 14:13 napisał(a):[/b]Tez mam problemy z sasiadami. Sasiad z lewej tak trzaska drzwiami jak wychodzi albo wchodzi, ze by trupa obudzil a dzieci sasiadow z prawej tak sie dra na klatce schodowej, ze wlosy deba staja. Ludzie nie jestescie sami na swiecie!A ile razy dziennie on trzaska tymi drzwiami? Co 10 minut z domu wychodzi? Daj żyć, albo po prostu mu powiedz. A dzieciaki (a raczej ich rodzice) to już większy problem.
[b]gość, 14-09-16, 15:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-09-16, 14:56 napisał(a):[/b]Jak chce sie ciszy to wypad na zadupie!!!!!!Tyle, ze to wlasnie tacy przyjezdni z rożnych zadupi, nie przyzwyczajeni od małego do życia w dużych aglomeracjach, hałasują i maja zero szacunku dla sąsiadów 🙂 moja babcia opowiadała jak to przed wojna było nie do pomyślenia, zeby dzieci tupały w dębowe podłogi czy darły buzie na podwórkach-studniach[/quote]Nikt normalny nie wezwie policji na sąsiada bo raz na jakiś czas urzadzi imprezę ale gdy impreza jest kilka/kilkanaście razy w miesiącu to w końcu jego cierpliwość się skończy. Drake chciał zagluszac ciszę nocną to odkupił od niego ville teraz nikomu nie przeszkadza to może szaleć a sąsiad kupić lepszy dom(skoro Drake zawyzyl cenę) i ma spokój. Wszyscy szczęśliwi. Afera o nic. Ludzie płacą mu za bilety i płyty to się dorobił. Ma to wydaje jak mu się podoba. Nic w tym złego.
[b]gość, 14-09-16, 14:50 napisał(a):[/b]u mnie to samo, dzieci sąsiadów tak tupia ze popekaly mi ściany, a sąsiadka na to: takie są dzieci, nic nie mogę zrobić
Jak chce sie ciszy to wypad na zadupie!!!!!!
Ja bym zapłaciła moim głośnym sasiadom żeby się wyprowadzili, bo ich dzieci zachowują się skandalicznie, ale nie mam na to środków:(
Tez mam problemy z sasiadami. Sasiad z lewej tak trzaska drzwiami jak wychodzi albo wchodzi, ze by trupa obudzil a dzieci sasiadow z prawej tak sie dra na klatce schodowej, ze wlosy deba staja. Ludzie nie jestescie sami na swiecie!
[b]gość, 14-09-16, 14:56 napisał(a):[/b]Jak chce sie ciszy to wypad na zadupie!!!!!!Tyle, ze to wlasnie tacy przyjezdni z rożnych zadupi, nie przyzwyczajeni od małego do życia w dużych aglomeracjach, hałasują i maja zero szacunku dla sąsiadów 🙂 moja babcia opowiadała jak to przed wojna było nie do pomyślenia, zeby dzieci tupały w dębowe podłogi czy darły buzie na podwórkach-studniach
u mnie to samo, dzieci sąsiadów tak tupia ze popekaly mi ściany, a sąsiadka na to: takie są dzieci, nic nie mogę zrobić