Dramatyczna walka o życie siostry Bagiego. “Musiałem się stać odpowiedzialny”
Mikołaj “Bagi” Bagiński od dawna był jednym z najpopularniejszych influencerów w Polsce, a zwycięstwo w “Tańcu z gwiazdmi” pozwoliło mu zyskać jeszcze większy rozgłos. W programie wystąpiła również jego niepełnosprawna siostra, a teraz gwiazdor opowiedizał o jej dramatycznej walce o życie. Jego słowa poruszają.
Kolejne sukcesy Bagiego
Mikołaj Bagiński podbił polski show-biznes. Najpierw zdobył niesamowitą popularność w sieci, a potem on i jego partnerka taneczna – Magda Tarnowska wygrali “Taniec z Gwiazdami”, podbijając również świat telewizji. W rezultacie Bagi odebrał nagrodę główną, czyli Kryształową Kulę oraz 200 tysięcy złotych, zaś jego partnerka 100 tysięcy złotych. W zeszłym roku mężczyzna znalazł się rankingu “30 przed 30” magazynu “Forbes”, regularnie pojawia się też w mediach.
Bagi zdecydował się też na wyjątkowy gest. Postanowił bowiem, że nagrodę pieniężną przeznaczy na cele charytatywne – miały pójść na wsparcie dla osób, które urodziły się z zespołem Downa.
Siostra Bagiego podbiła serca widzów
W jednym z odcinków “Tańca z Gwizdami” zobaczyliśmy tańce w towarzystwie bliskich. Jedną z najbardziej pamiętnych trójek z tego odcinka była Magdalena Tarnowska, Matylda Bagińska i Bagi, którzy zachwycili swoim występem w jednym z odcinków, a szczególną sympatię widzów zdobyła Matylda, która ma zespół Downa.
Osoby takie jak ja, z zespołem Downa, mają cząstkę dziecka (…) są bardziej wrażliwe, wszystko przeżywają w sobie, są bardziej empatyczne, współczują, bardzo wspierają innych. (…) Mamy prawo, żeby pracować, śmiać się, uśmiechać, być między wami. Nie chcemy być wykluczani z grona z ludzi. Hejtowi mówimy »dość«! Koniec z hejtem. My to czujemy bardziej. My sobie pomagamy, ale też potrzebujemy waszej pomocy i wsparcia (…) Otwórzcie swoje głowy i serca na nas. Kocham każdego z was! – mówiła o swojej chorobie.
Bagi opowiedział o dramacie swojej siostry
Bagi znalazł się niedawno na okładce magazynu “Viva!”, dla którego udzielił również wywiadu, w którym poruszono również temat jego młodszej siostry i jej choroby. Jak się okazało, tuż po narodzinach Matylda musiała walczyć o swoje życie.
Pamiętam, jak się urodziła i jak potem polecieliśmy do Stanów Zjednoczonych, bo była śmiertelnie chora… Istniała możliwość, że po prostu nie będzie jej na tym świecie. W Stanach znalazł się lekarz, który zgodził się ją zoperować. Mam przed oczami, jak siedzę w tym amerykańskim szpitalu, mały chłopczyk, który po prostu czekał. I choć Matysia jest ode mnie tylko cztery lata młodsza, mam poczucie, że musiałem stać się odpowiedzialny trochę szybciej niż inne dzieci w moim wieku.
Rodzice wówczas poświęcali mu mniej uwagi, za co go przepraszali, jednak on sam nie czuje się z tego powodu poszkodowany.
Pamiętam, jak się urodziła i jak potem polecieliśmy do Stanów Zjednoczonych, bo była śmiertelnie chora… Istniała możliwość, że po prostu nie będzie jej na tym świecie. W Stanach znalazł się lekarz, który zgodził się ją zoperować. Mam przed oczami, jak siedzę w tym amerykańskim szpitalu, mały chłopczyk, który po prostu czekał. I choć Matysia jest ode mnie tylko cztery lata młodsza, mam poczucie, że musiałem stać się odpowiedzialny trochę szybciej niż inne dzieci w moim wieku.




