Dramatyczne wyznanie córki Kopiczyńskiego: “Mój tata odszedł jako absolutny nędzarz. Nie miał zupełnie nic”
Andrzej Kopiczyński był jednym z najpoularniejszych polskich aktorów lat 70. Dzięki “Czterdziestolatkowi” znali go wszyscy, ale nikt nie miał pojęcia, jak wyglądało jego życie prywatne. Córka po latach zdradza zatrważającą prawdę. Ojciec ledwo wiązał koniec z końcem.
Kariera Andrzeja Kopiczyńskiego
Andrzej Kopiczyński był jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów filmowych, teatralnych i telewizyjnych. Karierę rozpoczął w latach 50., występując na scenach teatralnych m.in. w Warszawie, gdzie przez wiele lat był związany z Teatrem Narodowym i Teatrem Ateneum. Największą popularność przyniosła mu rola inżyniera Stefana Karwowskiego w kultowym serialu „Czterdziestolatek” oraz w jego kontynuacjach, która na stałe wpisała go w historię polskiej telewizji.
Aktor występował także w kultowych filmach, m.in. w „Trędowatej”, „Nie lubię poniedziałku” czy „Czarnych chmurach”. Choć ogromna popularność serialowa niekiedy przysłaniała jego inne dokonania, pozostaje ikoną polskiej kultury masowej.
Wieść o śmierci pogrążyła cały kraj w żałobie. Dopiero teraz córka ujawnia prawdę na temat ojca. Tego nikt o nim nie wiedział.

Śmierć Andrzeja Kopiczyńskiego
Odejście Andrzeja Kopiczyńskiego było dla wszystkich ogromnym zaskoczeniem. Aktor zmarł 13 października 2016 roku w Warszawie, w wieku 82 lat. Jego ciało odnaleziono w mieszkaniu, a informacja o tragedii przez dłuższy czas nie była publicznie znana. Okoliczności odejścia nie zostały oficjalnie ujawnione. Rodzina oraz bliscy konsekwentnie prosili o uszanowanie prywatności i nie podawali przyczyny zgonu.
Wiadomo jedynie, że w ostatnich latach życia aktor wycofał się z życia publicznego, zmagał się z problemami zdrowotnymi i żył w odosobnieniu. Jego śmierć wywołała poruszenie w mediach i wśród fanów, którzy wspominali go przede wszystkim jako niezapomnianego Stefana Karwowskiego i jedną z ikon polskiej telewizji.
Został pochowany na warszawskich Powązkach, a podczas ostatniego pożegnania towarzyszył mu tłum fanów i przyjaciół z show-biznesu.
Córka Andrzeja Kopiczyńskiego zdradza smutną prawdę o ojcu
Gwiazdor był czterokrotnie żonaty. W czasie trzeciego małżeństwa z Ewą Żukowską doczekał się córki, Katarzyny. Córka nie poszła w artystyczne ślady ojca. Po studiach weterynaryjnych zajęła się zupełnie innym zawodem.
Skończyłam studia na wydziale medycyny weterynaryjnej SGGW, już dawno, bo 25 lat temu. Ale nie pracuję w zawodzie weterynarza. Zajmuję się artystycznym makijażem permanentnym i medyczną pigmentacją rekonstrukcyjną. Z tym wiążę swoją przyszłość – mówiła w jednym z wywiadów.
Teraz udzieliła wywiadu w stacji radiowej Polskie Radio RDC. Po raz pierwszy otworzyła się na temat kłopotów finansowych ojca. Nikt nie miał pojęcia, że po słynnym “Czterdziestolatku” czekał go taki los.
Mój tata odszedł jako biedak. Jako absolutny nędzarz. Nie miał nic. Miał starą skórzaną torbę, w której były jakieś spodnie od pidżamy, maszynka do golenia, resztka wody kolońskiej i to jest wszystko. Nie miał domu, nie miał absolutnie nic. Oficjalnie doszło do tego, że przepisał cały majątek na swoją żonę. Działo się to przez lata, ale na pewno zahaczało to o moment, kiedy był już rzeczywiście bardzo chory. Zbieg różnych sytuacji, bardzo wyraźnie pokazywał to, że musiał podpisać papiery mówiące o tym, że cały jego majątek przekazuje swoje żonie – wyznała Katarzyna.
To zaskakujące informacje, które rzucają zupełnie nowe światło na ostatnie lata życia Andrzeja Kopiczyńskiego.





Żałosna ta córka
Jeśli nawet tak było, to jego żona umarła 4 miesiące przed nim. Więc on był spadkobiercą.
Oburzające. Córka powinna walczyć o swoje. To się w głowie nie mieści. On musiał być odużony jak tej babie wszystko przepisywał. A co rodzonej córce? Szok!!
WykPan Mna!
Pani Kasiu niech się stanie diawua ty, mają kiem, pNi a nie 🙂↔️ 🙂↔️ Radom. Trzykm
A. Królik.kiii, niè to NI uesj QYKIWALI Z TYM MAUATJIEM SMIECBUE.
A co w tym dziwnego, że przepisał majątek na swoją żonę? Córka upokarza ojca mówiąc, że umarł jako nędzarz.