Dramatyczny wywiad Chestera Benningtona o depresji (VIDEO)
Informacja o tym, że Chester Bennington z Linkin Park popełnił samobójstwo, poraziła fanów na całym świecie.
CZYTAJ WIĘCEJ: Chester Bennington nie żyje przez GŁUPIĄ PLOTKĘ?!
Artysta odszedł w dniu urodzin Chrisa Cornella, wokalisty Audioslave i Soundgarden, z którym od lat wiązała go niezwykła więź.
Niestety artysta w ciągu ostatnich miesięcy walczył z depresją, którą tylko pogłębiła najbliższego przyjaciela.
I choć bliscy lidera LP wiedzieli, że od dawna ma problemy, to nic nie wskazywało na to, że targnie się na swoje życie. Tym bardziej że miał szóstkę dzieci i kochającą żonę, która od lat wspierała go na każdym kroku.
Nieco więcej światła na temat jego choroby może przynieść wywiad, jakiego udzielił 17 lutego br.
Bennington wyznał, że choć na zewnątrz jest uśmiechnięty, to w środku jest w rozsypce. Przyznał również, że wiele razy przemyślenia odbierały mu chęci do życia.
Pozostawił po sobie dziesiątki utworów, które na stałe wpisały się w popkulturę. Przy jego piosenkach dorastało miliony fanów na całym świecie.
CZYTAJ WIĘCEJ: Szczegóły śmierci Chestera Bennigtona z Linkin Park są PRZERAŻAJĄCE
W chwili śmierci miał jedynie 41 lat.
CZYTAJ WIĘCEJ: Chcesz pomóc osobie chorującej na depresję? Po pierwsze: zapomnij o tych komentarzach!
Ważna kwestia dla osób zmagających się z depresją. Oto numery telefonów, na które możecie zadzwonić w każdej chwili:
116 123 Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla dorosłych.
116 111 Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla dzieci i młodzieży.
Można dzwonić codziennie, w godzinach 14.00-22.00 (od poniedziałku do niedzieli, z wyjątkiem dni świątecznych).
Niebieska Linia – 800 120 002 – Bezpłatna linia jest czynna 24h/dobę.
Chester Bennington nie żyje



gość, 22-07-17, 15:41 napisał(a):Mam tak Samo , usmiechnieta a w srodku rozsypka Nie da sie tak żyćU mnie to samo.. w dodatku bez przyjaciół, bez pracy…
Zdrowy umysł tego nie zrozumie. I to też jest problem tej choroby i ciągłego spychania jej na margines, w stronę tabu. Depresanci to ludzie cienia, najczęściej depresja prowadzi do alkoholu, dragów… taka forma autodestrukcji… żeby było jakieś wyjaśnienie… np był ćpunem, alkoholikiem… Depresji nie ogarniesz zdrową głową, a kiedy jej doświadczysz staniesz po stronie cienia i inne zdrowe głowy Cię nie zrozumieją. Ważne jest to o czym wspomniał tu Chester. On wie, że to idzie od środka, od głowy… Tak jak ja wiem, że nieodbieranie telefonów, czy brak siły choćby na jedzenie, nie mówiąc o innych konstruktywniejszych rzeczach jest idiotyczne, to nie zmienia to faktu, że to się dzieje. Trzymajcie się ludzie i walczcie ze swoimi złymi myślami, jesteśmy dla siebie największymi krytykami i katami… Jeżeli oni w nas wygrają, powrót jest praktycznie niemożliwy…
Kolejny diamencik odszedł… depresja to chyba najgorsza choroba , niby czujesz się dobrze a jednocześnie myślisz sobie jak o kompletnie nikim… przeszłam to, wyszłam z tego ale to niszczy każdego dnia. Biedny… już nie cierpi ale fani i rodzina nie może się otrząsnąć id długo tego nie zrobi. Odpoczywaj aniołku , jesteś już bezpieczny.
gość, 22-07-17, 14:59 napisał(a):6 bachorów? na ilu by skończył? co za dzieciosiej, obrzydliwa patologiaW tym 2 adoptowanych, ignorancie.
gość, 22-07-17, 15:35 napisał(a):Pieniadze szczescia nie daja. Wiem to po sobie. Zarabiam sporo,mam wlasna firme, oraz udzialy, mam faceta ktory jest dyrektorem znanej na swiecie firmy, kilka razy w roku jestem na wakacjach, w Emiratach bylam 13 razy w ciagu 3 lat, w Korei 5.. poza tym RPA, Malediwy itp.i co z tego, sama mam depresje od ok 10 lat, i wielokrotkie myslalam o smierci. 2 razy probowalam, placze bez powodu co kilka dni, nie potrafie sie cieszyc zyciem a mam tak wiele. Ja mu sie nie dziwie ze nie dal rady, z depresja ciezko wygrac.Moze trzeba było,udać sie na terapie i kontynuować ja tak długo aż z tego wyjdziesz zamiast wyjeżdżać,
Ciagle opisujecie co wy czyjecie i co on czul, a czy ktos tu mysli co przechodza teraz jego dzieci. Jak wygladalo ich zycie z ojcem chorym na depresje uzaleznionym od narko i alkoholu?
Mam tak Samo , usmiechnieta a w srodku rozsypka Nie da sie tak żyć
6 bachorów? na ilu by skończył? co za dzieciosiej, obrzydliwa patologia
gość, 22-07-17, 14:59 napisał(a):6 bachorów? na ilu by skończył? co za dzieciosiej, obrzydliwa patologiaW tym 2 adoptowanych, ignorancie.
Pieniadze szczescia nie daja. Wiem to po sobie. Zarabiam sporo,mam wlasna firme, oraz udzialy, mam faceta ktory jest dyrektorem znanej na swiecie firmy, kilka razy w roku jestem na wakacjach, w Emiratach bylam 13 razy w ciagu 3 lat, w Korei 5.. poza tym RPA, Malediwy itp.i co z tego, sama mam depresje od ok 10 lat, i wielokrotkie myslalam o smierci. 2 razy probowalam, placze bez powodu co kilka dni, nie potrafie sie cieszyc zyciem a mam tak wiele. Ja mu sie nie dziwie ze nie dal rady, z depresja ciezko wygrac.
Depresja to straszna choroba
Szkoda, że ta choroba jest wyśmiewana, a coraz więcej ludzi odbiera sobie życie.
Świetny artysta świetny ojciec świetny człowiek…szkoda
Postawa kolesia z radia wyraznie pokazuje ze tylko depresyjni ludzie rozumieja co on mowi. Ja rozumiem kazde slowo i emocje ktore opisuje. Jestem dorosla, mam rodzine, nie brakuje mi niczego i generelanie powinnam byc szczesliwa. Sa dni ze nie jestem w stanie zmusic sie do wstania z lozka. No bo nie ma sensu.Biedny facet. Okropna choroba ignorowana I wysmiewana przez zdrowa czesc spoleczenstwa. Wez sie w garsc i nie wymyslaj to najczesciej slyszane slowa.
Szkoda chlopa.Szkoda dzieci.Szkoda zony , rodziny i przyjaciol.To straszne.Chyba wole moje zycienie chce sie zabijac.Nie mam meza ani dzieci on mial to ,czego ja jeszcze nie mam a mimo tego nie chcial zyc … Depresja jest straszna i pora ja brac na powaznie …RIP Chester & Chrisdwa wielkie talenty i glosy.Wielki smutek i zal
Wiem co to znaczy depresja,bo sama regularnie mam nawroty w ciągu jednego roku.Ta choroba wyniszcza człowieka.Człowiek jest wtedy wrakiem,zombie i więzieniem w sobie.Po pewnym czasie choroba odbiera emocje co jest jedno z najgorszych doznań,bo nic nie czujesz,na wszystko masz wywalone.Śnią ci się koszmary,nie możesz spać albo za dużo spisz i nie możesz się podnieść z łóżka,umyć się czy pójść do pracy. Jednym ratunkiem u mnie był szpital.Po szpitalu straciłam wszystkich znajomych i przyjaciół.Po chorobie zostajesz samotny jak pies,a po paru tygodniach znowu historia się powtarza,tylko że bez wsparcia wyżej wymienionych.
Swietnie o tym mowi i opisuje swoje idczucia, ale facet z radia ewidentnie ma pojecia o czym on gada.