Dzieci Smithów tłumaczą, dlaczego nie chodzą do szkoły

smith-g-R1 smith-g-R1

O tym, że Will Smith (46 l.) i jego żona, Jada Pinkett Smith (43 l.) wychowują swoje dzieci w nietypowy sposób, pisaliśmy już nie raz. Teraz głos zabrały same dzieci.

14-letnia Willow i 16-letni Jaden udzielili wywiadu, w którym zdradzili, dlaczego nie chodzą do szkoły.

Chodziłam do szkoły przez rok – uściśliła Willow. – To było moje najlepsze i zarazem najgorsze doświadczenie.

Najlepsze, ponieważ zrozumiałam, dlaczego dzieciaki mają depresję. Najgorsze, bo stwierdziłam, że i ja ją mam.

Jaden twierdzi, że edukacja w szkole jest bez sensu, podobnie jak kursy nauki jazdy:

W szkole nigdy niczego się nie nauczysz. Pomyślcie, ile wypadków ma miejsce każdego dnia. Kursy nauki jazdy? O co chodzi?

Jaden dodaje:

Szkoła nie jest autentyczna, ponieważ się kończy. Jest nieprawdziwa, nierealna. Nasza nauka nigdy się nie kończy. Szkoła życia, do której budzimy się każdego ranka, nie kończy się.

Szkoła nie jest potrzebna Willow, która czyta podręczniki fizyki kwantowej i uważa, że potrafi kontrolować przepływ czasu:

Mogę sprawić, że płynie wolniej lub szybciej, tak jak, ja chcę. Wiem po prostu, że on nie istnieje, jest względny – tłumaczy.

Willow zapewnia także, że pamięta, jak czuła się tuż po urodzeniu. Mówi, że tęskni za tamtym czasem.

Dzieci Smithów tłumaczą, dlaczego nie chodzą do szkoły

Dzieci Smithów tłumaczą, dlaczego nie chodzą do szkoły

Dzieci Smithów tłumaczą, dlaczego nie chodzą do szkoły

Dzieci Smithów tłumaczą, dlaczego nie chodzą do szkoły

Dzieci Smithów tłumaczą, dlaczego nie chodzą do szkoły

Dzieci Smithów tłumaczą, dlaczego nie chodzą do szkoły

Dzieci Smithów tłumaczą, dlaczego nie chodzą do szkoły

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

70 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Bardzo ciekawe, ponieważ chodzę do szkoły od…. 7 lat i w depresję jeszcze nie wpadłam ani nie spotkałam żadnej dziewczyny która by ją miała. Ale spoko.

[b]gość, 21-11-14, 21:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-11-14, 19:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-11-14, 19:22 napisał(a):[/b]Mojego syna gimnazjum doprowadziło do depresji… Już jest lepiej, ale nie wiem czy kiedyś wróci do jakiejś szkoły. Zaczął pracować. Musi wzmocnić swoje poczucie wartości i podobno jest jeszcze szansa na wykształcenie, zwłaszcza ze on ma w sobie ciekawość i zainteresowania. A jeśli nie, to tez ma szanse na szczęście, ale to już poniżej możliwości. Szkoła (dzieci i nauczyciele) nie ma litości dla wrażliwych dzieci. Moze w prywatnych jest lepiej.Nie jest. Chodziłam do prywatnego gimnazjum po państwowej podstawówce i przeżyłam koszmar, zarówno na linii uczeń-nauczyciel jak i uczeń-reszta klasy. Blizny po samookaleczeniu juz nie znikną z mojego ciała, nie sadze tez żebym kiedykolwiek doznała poczucia posiadania własnej wartości. Mawet gdy słyszę banalne komplementy, ze jestem piękna i inteligentna – nie trafia to do mnie. Spływa to po mnie jak po kaczce, ja sie czuje śmieciem i mam żal, ze sie urodzilam, bo nie pisałam sie na to.[/quote]a co takiego strasznego jest w tych gimnazjach, że wpędza ludzi w depresję? pytam serio – znęcają się nad ludźmi?[/quote]Kurde dziewczyno życie to nie bajka, gimnazjum zniszczyło Ci zycie? Wtf? I tak się kończy wychowanie obecnej młodzieży, macie zbyt roszczeniowy stosunek do życia i jak przychodzi Wam sie zmierzyć z dorosłością to słyszy sie takie głupoty jak Twoj komentarz. W życiu trzeba być twardym, takie słabe jednostki jak Ty niestety nie radzą sobie w dzisiejszym świecie.

Szkoła uczy przetrwania i radzenia sobie w grupie. Izolowanie się od reszty sprawia że nie możesz porównać swojej wiedzy do innych, uczy rywalizacji bo przez resztę życia czy to w pracy czy gdziekolwiek indziej starasz się by to co robisz wykonywać najlepiej lub lepiej niż inni. Nie masz porównania więc wyrastasz w przekonaniu że jesteś najlepszy

Półmózgi!!!!!!!

[b]gość, 21-11-14, 22:40 napisał(a):[/b]bambusy rozwijają się do 16 roku życia tak jak biali, a potem biali idą dalej, a oni mają zastój w mózgu. Jest to udowodnione naukowo. Ten jeden w wieku 16 już się niczego nie nauczy, a ta głupia gówniara w 2 lata raczej też nie. Po co mają więc tracić czas. Lepiej zjeść banana. Pokaż mi te badania. To ty pokazujesz jaki z ciebie niedorozwój. Żyjesz w kraju gdzie zdecydowana większość to biali i zobacz ilu debili chodzi po ulicach, więc jak się ma do tego twoja teoria?

[b]gość, 23-11-14, 01:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-11-14, 13:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-11-14, 09:34 napisał(a):[/b]Szkoła nie ‘uczy się uczyć’ ! Czy kiedykolwiek nauczyciel poświęcił chociaż 1 lekcje na to jak się uczyć? Wątpię. Oni uczą tylko pod egzamin. Rok temu jak byłam w 1 gim, już na początku roku dawali nam zadania z egzaminu. ,, Takie zadanie może być na egzaminie. Ucz się ! ” – typowy nauczyciel w mojej szkole. To jest chore. Jest sobota a ja już stresuje się poniedziałkiem…… fajnie nie?Jeśli jesteś w gimnazjum, to prawdopodobnie nie masz pojęcia o co mi chodzi. Bo jestem dwa razy starsza od Ciebie, przeszłam przez wszystkie etapy edukacji, i jestem w stanie wysnuć wnioski, co daje szkoła. Wybacz, ale ty jeszcze nie wiesz, co wyniesiesz z nauki w szkole.[/quote]Kolejna ofiara prania mózgu…[/quote]O czym piszesz?

[b]gość, 22-11-14, 13:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-11-14, 09:34 napisał(a):[/b]Szkoła nie ‘uczy się uczyć’ ! Czy kiedykolwiek nauczyciel poświęcił chociaż 1 lekcje na to jak się uczyć? Wątpię. Oni uczą tylko pod egzamin. Rok temu jak byłam w 1 gim, już na początku roku dawali nam zadania z egzaminu. ,, Takie zadanie może być na egzaminie. Ucz się ! ” – typowy nauczyciel w mojej szkole. To jest chore. Jest sobota a ja już stresuje się poniedziałkiem…… fajnie nie?Jeśli jesteś w gimnazjum, to prawdopodobnie nie masz pojęcia o co mi chodzi. Bo jestem dwa razy starsza od Ciebie, przeszłam przez wszystkie etapy edukacji, i jestem w stanie wysnuć wnioski, co daje szkoła. Wybacz, ale ty jeszcze nie wiesz, co wyniesiesz z nauki w szkole.[/quote]Kolejna ofiara prania mózgu…

[b]gość, 21-11-14, 09:51 napisał(a):[/b]I o właśnie jest przykład co robią sekty i ich pranie mózgu. Nie od dziś wiadomo, ze cala rodzina należy do ,,Kościoła Scientologow” tak samo piorą mózgi swoim wyznawcom muzułmanie i ŚJ, Przede wszystkim to należy kierować się dekalogiem swoja moralnością i etyka. A takie zabijanie, święte wojny, przeciąganie na wiarę sposobami psychologicznymi w imię Boga to zwykłą ściema i wymysły chorych ludzi.Eeee.. Hahaha a krzyżacy to przepraszam jakiego byli wyznania? W radiu maryja z okazji rocznicy bitwy pod grunwaldem było odprawianie modłów i panie, które dzwoniły na stację nazywały same siebie “rycerkami maryi panny” – o śmieszna sprawa, ale one to tą bitwę raczej przegrały.

[b]gość, 22-11-14, 07:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-11-14, 21:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-11-14, 19:18 napisał(a):[/b]Az mi sie slabo robi jak sobie przypominam gimnazjum i liceum i moje ciagle problemy z matematyka i chemia i ogromem czasu i pieniedzy wydanych na korepetycje, ze juz nie wspomne o łzach, ze oczekują ode mnie czegos, co jest NIE DLA MNIE. Dopiero teraz po studiach i w ich trakcie moglam sie skupic na tym, na czym chcialam i juz sa tego efekty.Kiedys byl taki obrazek z rożnymi zwierzętami: wielorybem, żyrafa, rybka i małpka, a nauczyciel na zaliczenie kazał wleźć na drzewo. I tak wlasnie wyglada nasza edukacja. Zamiast uczyc kierunkowo, to wtłacza sie w glowe masę pierdol, a na dodatek oczekuje od dzieci, ze beda identycznie zdolne w kazdym możliwym kierunku.Jakim debilem trzeba byc, zeby wymyślić taki system?Moim zdaniem ten system jest dobry. Ja co prawda nie pamiętam wzoru np. na tarcie, ale przynajmniej kojarzę, że w fizyce coś takiego występuje. Nie pamiętam budowy pantofelka, ale wiem, że takie stworzenie istnieje. Dzięki nauce ćwiczymy pamięć, uczymy się logicznego myślenia. A z tego co wiem, to teraz poziom nauki bardzo się obniżył. Również na studiach, bo po prostu przyjmuje się głupich ludzi.[/quote]Aha, super, czyli nie pamiętasz pantofelka ani wzoru na tarcie, nie masz pojęcia skąd to się wzięło i po co ci to było, ale szkoła kształtuje pamięć i logiczne myślenie, hahahahhahha[/quote]Podstawy każdy powinien znać, zarówno jeśli chodzi o nauki ścisłe jak i humanistyczne i przyrodnicze. Trzeba mieć ogólne pojęcie o świecie, liczeniu, pisaniu itd. Natomiast później na studiach ukierunkowujemy się w konkretnej dziedzinie bądź kilku i poglebiamy naszą wiedzę. To dobry system. Przynajmniej był dobry, zanim wprowadzili gimnazja. Niestety teraz poziom jest dużo niższy. Szkoda. Po co było reformowac coś, co dobrze funkcjonowało?

[b]gość, 22-11-14, 12:11 napisał(a):[/b]Podstawy każdy powinien znać, zarówno jeśli chodzi o nauki ścisłe jak i humanistyczne i przyrodnicze. Trzeba mieć ogólne pojęcie o świecie, liczeniu, pisaniu itd. Natomiast później na studiach ukierunkowujemy się w konkretnej dziedzinie bądź kilku i poglebiamy naszą wiedzę. To dobry system. Przynajmniej był dobry, zanim wprowadzili gimnazja. Niestety teraz poziom jest dużo niższy. Szkoda. Po co było reformowac coś, co dobrze funkcjonowało?Dokładnie. Póki nie powstał ten dziwaczny twór zwany gimnazjami, wszystko w miarę dobrze funkcjonowało. Teraz dzieciaki w tym najgłupszym wieku wyrywane są z jednego środowiska do drugiego. Akurat w okresie, kiedy do głowy przychodzą najdziwniejsze i najgłupsze pomysły. Zagubione i szukające akceptacji w nowym otoczeniu dzieciak popełniają błędy, które potem ciągną się za nimi przez resztę edukacji.

[b]gość, 22-11-14, 13:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-11-14, 12:11 napisał(a):[/b]Podstawy każdy powinien znać, zarówno jeśli chodzi o nauki ścisłe jak i humanistyczne i przyrodnicze. Trzeba mieć ogólne pojęcie o świecie, liczeniu, pisaniu itd. Natomiast później na studiach ukierunkowujemy się w konkretnej dziedzinie bądź kilku i poglebiamy naszą wiedzę. To dobry system. Przynajmniej był dobry, zanim wprowadzili gimnazja. Niestety teraz poziom jest dużo niższy. Szkoda. Po co było reformowac coś, co dobrze funkcjonowało?Dokładnie. Póki nie powstał ten dziwaczny twór zwany gimnazjami, wszystko w miarę dobrze funkcjonowało. Teraz dzieciaki w tym najgłupszym wieku wyrywane są z jednego środowiska do drugiego. Akurat w okresie, kiedy do głowy przychodzą najdziwniejsze i najgłupsze pomysły. Zagubione i szukające akceptacji w nowym otoczeniu dzieciak popełniają błędy, które potem ciągną się za nimi przez resztę edukacji.[/quote]święta prawda, było dobrze to k..wa polepszyli, komu to przeszkadzało?

[b]gość, 21-11-14, 18:48 napisał(a):[/b]Bardzo dobrze robia. Szkoda, ze zyje w chorym kraju i nie moge decydować sama za edukacje moich dzieci. Sa przygnębione codziennie rano gdy musza isc do szkoły, moja młodsza pare razy w szkole wymiotowała ze stresu, a w klasie nie ma żadnych problemów większych z adaptacja. Gdy czasem pyta mnie co robie (jestem wykładowca biochemii) jest zainteresowana, tłumacze jej rożne rzeczy i ona to wszystko łapie i zapamiętuje. Tak, nastolatek bez szkoły jest w stanie zrozumieć fizykę kwantowa, skoro nawet moja 12-letnia córka moze. Nie umie matematyki na tyle zeby płynnie wyrażać swoje mysli w tym temacie, ale to co jej sie uda wydukac jest z sensem. Nie karam jej za brak pracy domowej czy jedynki za brak znajomosci lektury (chore, sama nie przebrnelam przez hobbita wiec byłaby ze mnie niezła hipokrytka), dzieki czemu młoda czuje sie troche lepiej i jej zapał do nauki stygnie wolniej. Boje sie, ze za te kilka lat gdy skonczy ona edukacje w liceum bedzie juz kompletnie sfrustrowana i szkoła zabije w niej potencjał. Kazdy rodzic bystrego dziecka ma z tym problem. Moi znajomi maja syna geniusza, ktory przestał sie uczyć. W przedszkolu chciał zostać antropologiem, teraz gra w gry i olewa szkole zupełnie, bo to nie jest jego poziom.U ciebie córka genialna, i u Twoich znajomych też? Nie wiem, gdzie mieszkasz, ale masz sporą wyobraźnie, albo inaczej niż ja rozumiesz słowo geniusz… W szkole nie chodzi tylko o to, żeby nauczyć się wzorów czy przeczytać X lektur. Szkoła kształtuje relacje, pojęcie o świecie, przystosowanie do niego. Pozwala poszerzać horyzonty, uczy myślenia, rozwija pamięć. Uczy się uczyć! Możesz sobie mieć jakiego chcesz geniusza w domu, ale bez szkoły będzie Ci wymyślał w domu nowe piewiastki chemiczne czy badał prawa fizyki, a jak przyjdzie do prezentacji tej wiedzy, to się schowa pod biurko…

To czas nie istnieje czy jest względny? Bo sama sobie przeczy i totalny brak logiki

Szkoła nie ‘uczy się uczyć’ ! Czy kiedykolwiek nauczyciel poświęcił chociaż 1 lekcje na to jak się uczyć? Wątpię. Oni uczą tylko pod egzamin. Rok temu jak byłam w 1 gim, już na początku roku dawali nam zadania z egzaminu. ,, Takie zadanie może być na egzaminie. Ucz się ! ” – typowy nauczyciel w mojej szkole. To jest chore. Jest sobota a ja już stresuje się poniedziałkiem…… fajnie nie?

[b]gość, 22-11-14, 09:34 napisał(a):[/b]Szkoła nie ‘uczy się uczyć’ ! Czy kiedykolwiek nauczyciel poświęcił chociaż 1 lekcje na to jak się uczyć? Wątpię. Oni uczą tylko pod egzamin. Rok temu jak byłam w 1 gim, już na początku roku dawali nam zadania z egzaminu. ,, Takie zadanie może być na egzaminie. Ucz się ! ” – typowy nauczyciel w mojej szkole. To jest chore. Jest sobota a ja już stresuje się poniedziałkiem…… fajnie nie?Jeśli jesteś w gimnazjum, to prawdopodobnie nie masz pojęcia o co mi chodzi. Bo jestem dwa razy starsza od Ciebie, przeszłam przez wszystkie etapy edukacji, i jestem w stanie wysnuć wnioski, co daje szkoła. Wybacz, ale ty jeszcze nie wiesz, co wyniesiesz z nauki w szkole.

Biedne dzieci….. 🙁

[b]gość, 21-11-14, 21:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-11-14, 19:18 napisał(a):[/b]Az mi sie slabo robi jak sobie przypominam gimnazjum i liceum i moje ciagle problemy z matematyka i chemia i ogromem czasu i pieniedzy wydanych na korepetycje, ze juz nie wspomne o łzach, ze oczekują ode mnie czegos, co jest NIE DLA MNIE. Dopiero teraz po studiach i w ich trakcie moglam sie skupic na tym, na czym chcialam i juz sa tego efekty.Kiedys byl taki obrazek z rożnymi zwierzętami: wielorybem, żyrafa, rybka i małpka, a nauczyciel na zaliczenie kazał wleźć na drzewo. I tak wlasnie wyglada nasza edukacja. Zamiast uczyc kierunkowo, to wtłacza sie w glowe masę pierdol, a na dodatek oczekuje od dzieci, ze beda identycznie zdolne w kazdym możliwym kierunku.Jakim debilem trzeba byc, zeby wymyślić taki system?Moim zdaniem ten system jest dobry. Ja co prawda nie pamiętam wzoru np. na tarcie, ale przynajmniej kojarzę, że w fizyce coś takiego występuje. Nie pamiętam budowy pantofelka, ale wiem, że takie stworzenie istnieje. Dzięki nauce ćwiczymy pamięć, uczymy się logicznego myślenia. A z tego co wiem, to teraz poziom nauki bardzo się obniżył. Również na studiach, bo po prostu przyjmuje się głupich ludzi.[/quote]Aha, super, czyli nie pamiętasz pantofelka ani wzoru na tarcie, nie masz pojęcia skąd to się wzięło i po co ci to było, ale szkoła kształtuje pamięć i logiczne myślenie, hahahahhahha

[b]gość, 21-11-14, 09:51 napisał(a):[/b]I o właśnie jest przykład co robią sekty i ich pranie mózgu. Nie od dziś wiadomo, ze cala rodzina należy do ,,Kościoła Scientologow” tak samo piorą mózgi swoim wyznawcom muzułmanie i ŚJ, Przede wszystkim to należy kierować się dekalogiem swoja moralnością i etyka. A takie zabijanie, święte wojny, przeciąganie na wiarę sposobami psychologicznymi w imię Boga to zwykłą ściema i wymysły chorych ludzi.Jak już jeździsz po religiach to chociaż bądź obiektywna, kościół katolicki to może nie pierze mózgów? A akurat islam i ŚJ to religie pokoju,

[b]gość, 21-11-14, 19:22 napisał(a):[/b]Mojego syna gimnazjum doprowadziło do depresji… Już jest lepiej, ale nie wiem czy kiedyś wróci do jakiejś szkoły. Zaczął pracować. Musi wzmocnić swoje poczucie wartości i podobno jest jeszcze szansa na wykształcenie, zwłaszcza ze on ma w sobie ciekawość i zainteresowania. A jeśli nie, to tez ma szanse na szczęście, ale to już poniżej możliwości. Szkoła (dzieci i nauczyciele) nie ma litości dla wrażliwych dzieci. Moze w prywatnych jest lepiej.Nie jest. Chodziłam do prywatnego gimnazjum po państwowej podstawówce i przeżyłam koszmar, zarówno na linii uczeń-nauczyciel jak i uczeń-reszta klasy. Blizny po samookaleczeniu juz nie znikną z mojego ciała, nie sadze tez żebym kiedykolwiek doznała poczucia posiadania własnej wartości. Mawet gdy słyszę banalne komplementy, ze jestem piękna i inteligentna – nie trafia to do mnie. Spływa to po mnie jak po kaczce, ja sie czuje śmieciem i mam żal, ze sie urodzilam, bo nie pisałam sie na to.

[b]gość, 21-11-14, 11:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-11-14, 10:55 napisał(a):[/b]sorry dzieciaki ale jak nie bedziecie chodzic do szkoły, nie nauczycie sie ze w zyciu ze nie wszystko przychodzi od rodziców. Zycie to ciągła praca, szkoła to tylko przedsmak. Trzeba zdobyc zawod i wyobrazcie sobie ze nawet zawody “fizyczne” tez potrzebują szkoly. Zyjecie w Polsce i nie jestescie z rodziny gwiazd filmowych. W USA ci zyjacy w prawdziwej rzeczywistosci, ktorzy uwazaja ze nauka im nie potrzebna zyja na osiedlach przyczep kempingowych.Naprawdę mówisz to swoim dzieciom jak mają 13 lat? Sądzisz =, że 13-14-latka to zrozumie i zgodzi sie z tym? Czy ty w wieku 14 lat tak myślałaś? Przecież po takim truciu jak ty tu fundujesz, dzieci właśnie mją depresję i się buntują. Kopmrpomituesz się jako dorosły (nawet jerśli masz rację).[/quote]to jest właśnie odpowiedni wiek, że by “truć” dziecko. a raczej przeprowadzać poważne rozmowy. ja w tym wieku też się buntowałam, ale przez takie “trucie” jakoś w depresję nie wpadłam. wręcz przeciwnie. kilka lat później oprzytomniałam i wyrosłam na ludzi.

dziewczyno ogarnij sie wygladasz strasznie

bambusy rozwijają się do 16 roku życia tak jak biali, a potem biali idą dalej, a oni mają zastój w mózgu. Jest to udowodnione naukowo. Ten jeden w wieku 16 już się niczego nie nauczy, a ta głupia gówniara w 2 lata raczej też nie. Po co mają więc tracić czas. Lepiej zjeść banana.

[b]gość, 21-11-14, 19:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-11-14, 19:22 napisał(a):[/b]Mojego syna gimnazjum doprowadziło do depresji… Już jest lepiej, ale nie wiem czy kiedyś wróci do jakiejś szkoły. Zaczął pracować. Musi wzmocnić swoje poczucie wartości i podobno jest jeszcze szansa na wykształcenie, zwłaszcza ze on ma w sobie ciekawość i zainteresowania. A jeśli nie, to tez ma szanse na szczęście, ale to już poniżej możliwości. Szkoła (dzieci i nauczyciele) nie ma litości dla wrażliwych dzieci. Moze w prywatnych jest lepiej.Nie jest. Chodziłam do prywatnego gimnazjum po państwowej podstawówce i przeżyłam koszmar, zarówno na linii uczeń-nauczyciel jak i uczeń-reszta klasy. Blizny po samookaleczeniu juz nie znikną z mojego ciała, nie sadze tez żebym kiedykolwiek doznała poczucia posiadania własnej wartości. Mawet gdy słyszę banalne komplementy, ze jestem piękna i inteligentna – nie trafia to do mnie. Spływa to po mnie jak po kaczce, ja sie czuje śmieciem i mam żal, ze sie urodzilam, bo nie pisałam sie na to.[/quote]a co takiego strasznego jest w tych gimnazjach, że wpędza ludzi w depresję? pytam serio – znęcają się nad ludźmi?

[tak na marginesie ]Gimnazjum wcale nie jest takie straszne, przynajmniej te do którego chodzę. Jestem w 2 kl i jest ok. Wszystko zależy od nauczycieli i od klasy. Narazie nie mam żadnych złych wspomnień. Wystarczy się uczyć a średnia 5.1 na koniec daje satysfakcję 🙂 i chęć do dalszej pracy.

[b]gość, 21-11-14, 19:18 napisał(a):[/b]Az mi sie slabo robi jak sobie przypominam gimnazjum i liceum i moje ciagle problemy z matematyka i chemia i ogromem czasu i pieniedzy wydanych na korepetycje, ze juz nie wspomne o łzach, ze oczekują ode mnie czegos, co jest NIE DLA MNIE. Dopiero teraz po studiach i w ich trakcie moglam sie skupic na tym, na czym chcialam i juz sa tego efekty.Kiedys byl taki obrazek z rożnymi zwierzętami: wielorybem, żyrafa, rybka i małpka, a nauczyciel na zaliczenie kazał wleźć na drzewo. I tak wlasnie wyglada nasza edukacja. Zamiast uczyc kierunkowo, to wtłacza sie w glowe masę pierdol, a na dodatek oczekuje od dzieci, ze beda identycznie zdolne w kazdym możliwym kierunku.Jakim debilem trzeba byc, zeby wymyślić taki system?Moim zdaniem ten system jest dobry. Ja co prawda nie pamiętam wzoru np. na tarcie, ale przynajmniej kojarzę, że w fizyce coś takiego występuje. Nie pamiętam budowy pantofelka, ale wiem, że takie stworzenie istnieje. Dzięki nauce ćwiczymy pamięć, uczymy się logicznego myślenia. A z tego co wiem, to teraz poziom nauki bardzo się obniżył. Również na studiach, bo po prostu przyjmuje się głupich ludzi.

Mojego syna gimnazjum doprowadziło do depresji… Już jest lepiej, ale nie wiem czy kiedyś wróci do jakiejś szkoły. Zaczął pracować. Musi wzmocnić swoje poczucie wartości i podobno jest jeszcze szansa na wykształcenie, zwłaszcza ze on ma w sobie ciekawość i zainteresowania. A jeśli nie, to tez ma szanse na szczęście, ale to już poniżej możliwości. Szkoła (dzieci i nauczyciele) nie ma litości dla wrażliwych dzieci. Moze w prywatnych jest lepiej.

brzydka dziewczynka

gdzie są usta Kylie?

Az mi sie slabo robi jak sobie przypominam gimnazjum i liceum i moje ciagle problemy z matematyka i chemia i ogromem czasu i pieniedzy wydanych na korepetycje, ze juz nie wspomne o łzach, ze oczekują ode mnie czegos, co jest NIE DLA MNIE. Dopiero teraz po studiach i w ich trakcie moglam sie skupic na tym, na czym chcialam i juz sa tego efekty.Kiedys byl taki obrazek z rożnymi zwierzętami: wielorybem, żyrafa, rybka i małpka, a nauczyciel na zaliczenie kazał wleźć na drzewo. I tak wlasnie wyglada nasza edukacja. Zamiast uczyc kierunkowo, to wtłacza sie w glowe masę pierdol, a na dodatek oczekuje od dzieci, ze beda identycznie zdolne w kazdym możliwym kierunku.Jakim debilem trzeba byc, zeby wymyślić taki system?

kto bogatemu zabroni ?

Tiaa… już widzę, jak dziecko, które tylko rok chodziło do szkoły, WIE w ogóle co to jest fizyka kwantowa, a co dopiero ją rozumie. Na pewno.Oderwane od rzeczywistości te dzieciaki.. Fiu bzdziu we łbie. No ale to wszystko wina rodziców. Rodzic jest od tego, zeby podejmowac decyzje, a nie mowic “rob, co chcesz. Nie chcesz chodzic do szkoly, spoko, nie musisz”. I ze niby pamieta moment, w ktorym się urodziła. Moze gdyby pochodziła do szkoły, to wiedziałaby, że istnieje coś takiego jak amnezja dziecięcia, czyli masowa reorganizacja kory mózgowej, która następuje mniej więcej w wieku 4 lat, i nie ma szans, żeby pamiętać coś sprzed tych zmian.I co do kursów nauki jazdy… chyba Jaden nie chciałby wiedzieć jak bardzo wzroslaby liczba wypadkow, gdyby kazdy dostawal prawko na zawolanie.

taaaa biedne dzieci maja w szkole depresje. No to co ma je przygotowac na cale dalsze zycie? na prace za minimalna, na glupiego szefa, na rachunki, kredyty, pranie, sprzatanie, na wlasne dzieci…ludzie mysla ze dziecko trzeba za wszelka cene chronic pzred przykrosciami ale oczekuja ze jak juz skonczy 18 lat to splynie na nie oswiecenie i zacznie byc porzadnym odpowiedzialnym dorosłym. Kazda nauka, nawet ta malo przyjemna jest wazna. I gdzies tu pod spodem ktos napisal ze nie mozna dziecka dołowac bo sie bedzie buntowac- taka juz natura nastolatka i wlasnie do tego jest rodzic zeby nad tym buntem zapanowac. Pewnych rzeczy trzeba sie uczyc najwczesniej jak sie da, potem szok w dorosłym zyciu jest mniejszy- za to dziekuje moim rodzicom, nawet jesli nie uwazalam tak pare lat temu

Bardzo dobrze robia. Szkoda, ze zyje w chorym kraju i nie moge decydować sama za edukacje moich dzieci. Sa przygnębione codziennie rano gdy musza isc do szkoły, moja młodsza pare razy w szkole wymiotowała ze stresu, a w klasie nie ma żadnych problemów większych z adaptacja. Gdy czasem pyta mnie co robie (jestem wykładowca biochemii) jest zainteresowana, tłumacze jej rożne rzeczy i ona to wszystko łapie i zapamiętuje. Tak, nastolatek bez szkoły jest w stanie zrozumieć fizykę kwantowa, skoro nawet moja 12-letnia córka moze. Nie umie matematyki na tyle zeby płynnie wyrażać swoje mysli w tym temacie, ale to co jej sie uda wydukac jest z sensem. Nie karam jej za brak pracy domowej czy jedynki za brak znajomosci lektury (chore, sama nie przebrnelam przez hobbita wiec byłaby ze mnie niezła hipokrytka), dzieki czemu młoda czuje sie troche lepiej i jej zapał do nauki stygnie wolniej. Boje sie, ze za te kilka lat gdy skonczy ona edukacje w liceum bedzie juz kompletnie sfrustrowana i szkoła zabije w niej potencjał. Kazdy rodzic bystrego dziecka ma z tym problem. Moi znajomi maja syna geniusza, ktory przestał sie uczyć. W przedszkolu chciał zostać antropologiem, teraz gra w gry i olewa szkole zupełnie, bo to nie jest jego poziom.

Faktem jest że szkoła ogranicza, zabija wyobraźnię i zdolność samodzielnego myślenia.

Nie zgadzam sie z czescia ich wypowiedzi, ale przyznam, ze szkola w obecnej formie jest troche bez sensu. Mialam wrazenie, ze szkola uczyla mnie jak byc poslusznym trybikiem w systemie bez wlasnego zdania.Jezeli mnie czegos ucza, to chcialabym wiedziec dlaczego to jest wazne w moim zyciu i rozwoju. Chcialabym, zeby wiecej uwagi poswiecano na odkrywanie i rozwijanie talentow, szukaniu wlasnej sciezki. Chialabym, zeby moja szkola mnie inspirowala!

Po części mają rację, szkoła i nauczyciele muszą być na poziomie żeby czegoś nauczyć, zwykła szkoła to najczęściej strata czasu. Z drugiej strony coś te dzieci muszą robić całymi dniami i latami – w domu siedzieć przecież nie będą. Momentami ich wypowiedzi to jednak bełkot..

Dobra szkoła im sie nie podoba.. ale mając taką kasę mają nieograniczone możliwości jeśli chodzi o rózne kursy.. mogą się uczyc języków, grać na instrumentach.. kurde ile ja bym dała, żeby miec na to kase

A potem cała masa pozwów sądowych bo ktoś się oparzył gorącą kawą w restaruacji i wie wiedział że kawa moze być w kubku gorąca albo że palnie szkodzi itp.

gadają jakby zielsko paliły

Ciekawe, co sobie pomyślą, jak za parę lat przeczytają, co wygadywali

ość, 21-11-14, 10:55 napisał(a): sorry dzieciaki ale jak nie bedziecie chodzic do szkoły, nie nauczycie sie ze w zyciu ze nie wszystko przychodzi od rodziców. Zycie to ciągła praca, szkoła to tylko przedsmak. Trzeba zdobyc zawod i wyobrazcie sobie ze nawet zawody “fizyczne” tez potrzebują szkoly. Zyjecie w Polsce i nie jestescie z rodziny gwiazd filmowych. W USA ci zyjacy w prawdziwej rzeczywistosci, ktorzy uwazaja ze nauka im nie potrzebna zyja na osiedlach przyczep kempingowych.Naprawdę mówisz to swoim dzieciom jak mają 13 lat? Sądzisz =, że 13-14-latka to zrozumie i zgodzi sie z tym? Czy ty w wieku 14 lat tak myślałaś? Przecież po takim truciu jak ty tu fundujesz, dzieci właśnie mją depresję i się buntują. Kopmrpomituesz się jako dorosły (nawet jerśli masz rację).Wychowalam sie w biednej rodzinie i wierz mi gówno mialam w porownianiu z moimi dziecmi. Pracowalam w kazde wakacje zeby kupic sobie wymarzone ciuchy czy zabawki i zaczelam dosc wczesnie-chocby od pomagania dziadkom w ciezszych pracach domowych. Widzialam takie dzieciaki jak moje teraz i bylo mi cholernie zal ze nie jezdze na wakacje, czy nie ubieram sie jak one. Moim rodzicom bylo zal ze nie maja wiekszych mozliwosci ale od malego motywowali nas do nauki, zeby bylo nam lepiej. Musialam wczesnie zaczac sie uczyc zeby cos osiagnac. Nie mow mi o depresji bo ja powinnam byla sobie z dziesiec razy w łeb strzelic zanim dorosłam. Bylabym nikim gdyby nie motywacja ze strony rodziców, szkola i moja wlasna sila woli. Tego probuje nauczyc moje dzieci-zeby byly silne, bo najwazniejsze zyciowe decyzje niestety podejmuje sie jako mlody czlowiek, wlasnie majac te kilkanascie lat

Wytłumaczenie jest jedno: bo to para kretynow

[b]gość, 21-11-14, 10:55 napisał(a):[/b]sorry dzieciaki ale jak nie bedziecie chodzic do szkoły, nie nauczycie sie ze w zyciu ze nie wszystko przychodzi od rodziców. Zycie to ciągła praca, szkoła to tylko przedsmak. Trzeba zdobyc zawod i wyobrazcie sobie ze nawet zawody “fizyczne” tez potrzebują szkoly. Zyjecie w Polsce i nie jestescie z rodziny gwiazd filmowych. W USA ci zyjacy w prawdziwej rzeczywistosci, ktorzy uwazaja ze nauka im nie potrzebna zyja na osiedlach przyczep kempingowych.Naprawdę mówisz to swoim dzieciom jak mają 13 lat? Sądzisz =, że 13-14-latka to zrozumie i zgodzi sie z tym? Czy ty w wieku 14 lat tak myślałaś? Przecież po takim truciu jak ty tu fundujesz, dzieci właśnie mją depresję i się buntują. Kopmrpomituesz się jako dorosły (nawet jerśli masz rację).

[b]gość, 21-11-14, 11:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-11-14, 10:55 napisał(a):[/b]sorry dzieciaki ale jak nie bedziecie chodzic do szkoły, nie nauczycie sie ze w zyciu ze nie wszystko przychodzi od rodziców. Zycie to ciągła praca, szkoła to tylko przedsmak. Trzeba zdobyc zawod i wyobrazcie sobie ze nawet zawody “fizyczne” tez potrzebują szkoly. Zyjecie w Polsce i nie jestescie z rodziny gwiazd filmowych. W USA ci zyjacy w prawdziwej rzeczywistosci, ktorzy uwazaja ze nauka im nie potrzebna zyja na osiedlach przyczep kempingowych.Naprawdę mówisz to swoim dzieciom jak mają 13 lat? Sądzisz =, że 13-14-latka to zrozumie i zgodzi sie z tym? Czy ty w wieku 14 lat tak myślałaś? Przecież po takim truciu jak ty tu fundujesz, dzieci właśnie mją depresję i się buntują. Kopmrpomituesz się jako dorosły (nawet jerśli masz rację).[/quote]Według mnie to nie jest trucie tyko sprowadzanie rozwydrzonego nastolatka na ziemię. Czy uważasz, że dziecko ( o ile człowieka w wieku 14 lat można nazwać dzieckiem) nic nie rozumie? Mam mu wmawiać, że czeka go świetlana przyszłość bo inaczej zafunduję mu depresję? Weź kobieto bo chyba sama nie wiesz co mówisz i to Ty się kompromitujesz. Depresję to mają dzieci wychowane przez takich rodziców jak Ty, którzy wychowują dziecko pod kloszem. Niestety prędzej czy później trzeba zmierzyć się z rzeczywistością i jest klops.

najgłupsze i najbardziej rozwydrzone dzieciory na świecie

jakież ta dziewczyna ma nogi, jak niedożywiona

Dwa rozpieszczone do granic możliwości dzieciaki chronione przez kasę rodziców. Kiedyś kasa się skończy, rodziców zabraknie i zostaną dwa dziwaki nieprzystosowane do życia w normalnym świecie.

sorry dzieciaki ale jak nie bedziecie chodzic do szkoły, nie nauczycie sie ze w zyciu ze nie wszystko przychodzi od rodziców. Zycie to ciągła praca, szkoła to tylko przedsmak. Trzeba zdobyc zawod i wyobrazcie sobie ze nawet zawody “fizyczne” tez potrzebują szkoly. Zyjecie w Polsce i nie jestescie z rodziny gwiazd filmowych. W USA ci zyjacy w prawdziwej rzeczywistosci, ktorzy uwazaja ze nauka im nie potrzebna zyja na osiedlach przyczep kempingowych.

Gdyby czytała podreczniki do fizyki, wiedziałaby, że czas to materia, więc istnieje. Sekta wpaja im pochodzenie od wielkiego kosmicznego morsa, zatem czego się po nich spodziewać?

Uczylam dziwci idealow trzeba byc uczciwym nie klamac nie robic przykrosci innym i takie tam ; i tak robily i co ? spotkalo ich to co im wpajalam ! byly okradane robiono im przykrosci kradziono piora niszczono zeczy za uczciwosc dostawaly ciegi do dzis mi wypomunaja ze zrobilam im krzywde bo rzeczywistisc jest inna!! powinnam ich uczyc przetrwania i przebieglosc w tym guwnie !!!!