Dziewczyny ze słynnej, wielodzietnej rodziny mówią o aborcji

7-R1 7-R1

Kojarzycie słynną wielodzietną rodzinę Duggarów? Państwo Duggar mają aż 19 pociech i prowadzą własny reality show, stronę internetową oraz sklep dla rodzin z wieloma dzieciakami. Okazało się, że nie tylko jest popyt na Rodzinę Kardashianów i Honey Boo Boo – rodzina Duggarów przyciągnęła przed telewizory miliony osób, a ich show emitowane jest od 6 lat.

Od kwietnia na antenie TLC pojawi się kolejny sezon, w którym najstarsze dziewczyny z klanu wypowiadają się na temat aborcji. Temat ciekawy – bo wiele osób zarzuca państwu Duggarom, że tyle dzieci to gruba przesada i powinni zainwestować w antykoncepcję. Oczywiście niejednokrotnie spotkali się też z namawianiem na aborcję. W każdym razie najstarsze córki pani Duggar są położnymi i apelują:

– Nikt nie ma prawa odbierać dziecku życia! Aborcja może wydawać się szybkim rozwiązaniem problemu, ale osobiście znam kilka kobiet, które ją zrobiły i żałują tego do dzisiaj. To je prześladuje! Ciąża to odpowiedzialność! Ty odpowiadasz za dziecko, a tobą zaopiekuje się Bóg.

Śledzicie ich losy?

Dziewczyny ze słynnej, wielodzietnej rodziny o aborcji

Dziewczyny ze słynnej, wielodzietnej rodziny o aborcji

Dziewczyny ze słynnej, wielodzietnej rodziny o aborcji

   
172 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Holenderskie państwo da i to ile.Radze sie przenieść i to jak najszybciej 😛

[b]gość, 10-03-14, 23:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-03-14, 22:09 napisał(a):[/b]Wazektomii nie zabrania zadna ustawa, bo plodnosc w większości przypadków mozna przywrócić.To jakim cudem w Polsce jest tylko 2 lekarzy którzy to robią, w tym jeden zgadza się tylko pod warunkiem, że para już posiada 2 dzieci?Poza tym wazektomia jest czasami odwracalna, w większości przypadku jest to stałe pozbawienie płodności, co podchodzi pod KK.[/quote] Panowie NIE CHCĄ się podcinać, wolą niszczyć nieswoją płodność. Znasz już odpowiedź.

[b]gość, 10-03-14, 11:55 napisał(a):[/b]Nie stać mnie na dziecko to nie mam i nie chodzi tu o jakieś luksusy poprostu jestem odpowiedzialna chociaż jak widzę niektóre znajome które mają dzieci i uważają że państwo da…no cóż też tak można żyć na koszt państwa bo mam dziecko i mi sie należy a mam wrażenie że czym więcej dzieci tym wymagania finansowe większePaństwo da ? No nie żartuje sobie , polskie państwo nic nie da , niestety ale pomocy dla rodzin od państwa nie ma praktycznie żadnej !

Nie stać mnie na dziecko to nie mam i nie chodzi tu o jakieś luksusy poprostu jestem odpowiedzialna chociaż jak widzę niektóre znajome które mają dzieci i uważają że państwo da…no cóż też tak można żyć na koszt państwa bo mam dziecko i mi sie należy a mam wrażenie że czym więcej dzieci tym wymagania finansowe większe

[b]gość, 09-03-14, 22:09 napisał(a):[/b]Wazektomii nie zabrania zadna ustawa, bo plodnosc w większości przypadków mozna przywrócić.To jakim cudem w Polsce jest tylko 2 lekarzy którzy to robią, w tym jeden zgadza się tylko pod warunkiem, że para już posiada 2 dzieci?Poza tym wazektomia jest czasami odwracalna, w większości przypadku jest to stałe pozbawienie płodności, co podchodzi pod KK.

muszą być niewiarygodnie płodni i dobrego zdrowia, skoro 19-stkę dzieci zmajstrowali…

[b]gość, 10-03-14, 07:57 napisał(a):[/b]Szkoda ze zwolenników aborcji rodzice nie wyskrobali.Szkoda, ze ciwielodzietni zwolennicy życia jak chcą kasy to wyciągają ręce do rządu i pasozytują na podatkach tych lepiej zarabiających zamiast żyć zg z zasadą “tobą zaopiekuje się Bóg”…

Taaa a bog da mi na chlebek i pampersy .Co za prymitywne myslenie.

Ta rodzina to patologia.Po co im tyle dzieci ?Robią TV show a wcześniej z czego się utrzymywali ?Matka tych dzieci została sprowadzona do roli inkubatora i maszyny do rodzenia. Taki tryb życia nie jest zdrowy dla organizmu kobiety.Jaki kontakt mają z dziećmi rodzice ? Ile czasu rodzice mogą poświęcić 1 dziecku każdego dnia.

Nie śledzę ich losów bo nie znamich ;cyt.”Nikt nie ma prawa…Bóg” SZACUN za te mądre słowa!!!

Widzisz nie rozumiesz prostej zasady. Urodzenie dziecka to dobrowolny wybór każdej kobiety. Moi rodzice mnie nie wyskrobali bo chcieli mnie i moją siostrę. Ja mam córeczkę bo ją chciałam i nie potępiam kogoś kto nie chce mieć dzieci i wpada przez przypadek a nie tak jak większość z Was mówi bo rucha się na prawo i lewo. Po pierwsze uświadamianie dzieci w kwestii zabezpieczeń przed ciążą a potem prawa do aborcji. Zagorzałe obrończynie pewnie za antykoncepcją też krzyczycie na nie bo kościół tego zabrania[b]gość, 10-03-14, 07:57 napisał(a):[/b]Szkoda ze zwolenników aborcji rodzice nie wyskrobali.

dla mnie to jest to samo co rumunka żebrająca z dzieckiem na kolanach – idea ta sama – uczynić sobie źródło utrzymania z dzieci

Szkoda ze zwolenników aborcji rodzice nie wyskrobali.

[b]gość, 09-03-14, 21:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-03-14, 21:10 napisał(a):[/b]Łatwo się mówi o tym, że “dziewczyna się puściła i chcę usunąć” akurat z tego co wiem, to przynajmniej wśród osób które spotkałam w swoim życiu takie ciąże są donaszane i kończą się ślubem (po kilku latach zaś rozwodem, ale to inna bajka).Za to mam znajomych, który wiedzą, że jeżeli zajdą w ciąże mimo bardzo starannego zabezpieczania się to aborcja:1. Przyjaciółka z problemami natury psychicznej – sama wie że z tym co w niej siedzi nie może być matką.2. Małżeństwo znajomych, gdzie oby dwoje mają duże obciążenie rakiem, więc zdecydowali się nie przekazywać genów dalej, bo uważają za skrajnie nieodpowiedzialne dawać życie dziecku które będzie bardzo cierpieć w przyszłości.3. Znajoma której lekarz powiedział, że nie przeżyje 3 ciąży. Mimo iż chciałaby więcej dzieci ale że jest odpowiedzialna za wychowanie tej dwójki którą posiada więc nie może sobie pozwolić na świadome ryzyko.Dlatego ja aborcję rozumiem. I uważam, że powinna być legalna, dodatkowo nowoczesna antykoncepcja powinna być refundowana a także edukacja seksualna pozbawiona mitów i ideologii, która by uczyła młodzież o tym czym jest seksualność i jak jej używać z rozumem.Co do przykładu numer 2, skoro rezygnują z dziecka na całe życie, a chcą się cieszyć seksem bez obawy o wpadkę, zawsze można podwiązać jajowody lub mężczyzna może skorzystać z zabiegu wazektomii także argument o aborcji w tym przypadku jest z dupy wzięty, bo jeśli para decyduje się, że nigdy nie chce mieć dzieci to może skorzystać z tych zabiegów, a nie od razu usuwać dzieciaka.[/quote]Takie zabiegi sa nielegalne

wolałabym być dzieckiem z okna życia niż zamordowanym w 4 czy 5 miesiącu… a skoro ty wybrałabyś śmierć to chyba nie kochasz życia…Najgłupsza odpowiedź w całym wątku. Jak to “wolałabyś”? Zdajesz sobie sprawę, że po prostu by Cię nie było? Co tu do “wolenia”?Moja mama miała aborcję kilkakrotnie przede mną. Wtedy to było normalne. Nie mam prawa jej oceniać, a już takie gdybanie typu “a co by było jakby mnie usunęła” to szczyt głupoty – jak to co? Nie byłoby mnie, po prostu.

“Nie ma 100% zabezpieczenia bez ingerencji w organizm” nuaucz się czytać ze zrozumieniem podwiązanie jajowodów to ingerencja w organizm. Polska to kraj katolicki, aborcja nigdy nie będzie legalna. Jednak patrząc na patologię – molestowanie dzieci w domach dziecka, w rodzinach zastępczych, w kościołach czy szkołach nasuwa się pytanie co lepsze, czy zabić zarodek czy pozwolić na krzywdę przez całe życie[b]gość, 09-03-14, 21:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-03-14, 21:02 napisał(a):[/b]Jestem dorosła i uświadomiona w kwesti antykoncepcyjnej. Mam jednego partnera od 8lat,zapezpieczam się przed ciążą bo nie chcę być matką.Mój partenr też nie chce mieć dzieci.Uważamy żeby nie było wpadki jednak jak każdy dorosły człowiek wiem,że nie ma 100% zabezpieczenia bez ingerencji w organizm.Gdyby stało się,że wpadliśmy bez wachania usunęłabym ciążę.Nie traktuje aborcji jako środka antykoncepcyjnego, po prostu są takie kobiety jak ja które nie chcą mieć dzieci, które uważają a mimo wszystko zdarza się,że wpadają.Nie oceniam nikogo ale też uważam,że bardzo jesteście skrajne w ocenach.Nigdy nie wiecie jakie ktoś ma życie,tolerujecie aborcje po gwałcie (w większości zdrowego dziecka) a nie tolerujecie usuwania płodu z wadami i chorobami.Trochę to hipokryzja.Nie oceniajcie innych bo nigdy nie wiecie jak jest na prawdęA o wazektomii Państwo nie pomyśleli? Albo podwiązaniu jajowodów? Jest to jedna z najbardziej skutecznych metod by nie zajść w ciążę. Owszem jest to drogi zabieg, ale skoro oboje nie chcecie mieć dzieci to może warto? Zero stresu przynajmniej, bo szansa na to, że przy podwiązanych jajowodach lub nasieniowodach zajdzie się w ciążę jest tak mała, że nawet sobie tego nie wyobrażasz także nie rób z siebie takiej wielkiej wyedukowanej skoro nie znasz takich metod.[/quote]

[b]gość, 10-03-14, 07:57 napisał(a):[/b]Szkoda ze zwolenników aborcji rodzice nie wyskrobali.Fantastyczna odpowiedź zwolenniku życia, popisałeś się.

[b]gość, 09-03-14, 22:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-03-14, 20:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-03-14, 20:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-03-14, 19:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-03-14, 19:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-03-14, 18:47 napisał(a):[/b]KOBIETA MA PRAWO DOWYBORU I DO DECYDOWANIA O WLASNYM CIELE TO FAKT ALE PRZED ZAJSCIEM W CIAZE WTEDY MA CZAS NA TO ABY SIE ZABEZPIECZYC ALE KIEDY W JEJ CIELE JEST JUZ NOWE ZYCIE TO NIE MA PRAWA DECYDOWAC O CZLOWIEKU KTORY W NIEJ ROSNIEOtóż to. Nie ma prawa decydowac. A powinna miec to prawo.[/quote]Mylisz się. Ma prawo. Ale przed stosunkiem. Skoro decyduje się na współżycie nieech weźmie pod uwage wszystkie za i przeciw, jeżeli nie chce lub nie jest gotowa na ciąże to niech nie rozkłada nóg.[/quote]Rozumiem, że to samo powiesz kobiecie, która zajdzie w ciążę z powodu gwałtu. Pewnie jeszcze, dodasz, że to jej wina bo pewnie faceta prowokowała więc ma.[/quote]Akurat w kwestii gwałtu to jestem za tym żeby kobieta miała wybór. Ale tylko i wyłącznie wtedy. A jeżeli sama się decyduje, dobrowolnie na współżycie to niech liczy się z konsekwencjami.[/quote]co za brednie, chyba sie gubisz skarbie bo jedno wyklucza drugie, skoro twoim zdaniem kobieta która zaszła w ciążę w normalnych warunkach nie ma prawa zabijać swojego dziecka bo przecież to nie wina dziecka to dlaczego kobieta zgwałcona ma prawo? przecież tutaj to też NIE JEST WINA DZIECKA :][/quote]Jestem jeszcze ciekawa co autorka poprzedniego komentarza sądzi np. o aborcji gdy zagrożone jest życie matki. Dla mnie to wyjątkowo ciężkie dla kobiety doświadczenie. A zmuszanie jej do utrzymania takiej ciąży stawia ją w pozycji żywego inkubatora. Dodatkowo pozbawia męża żony, rodziców córki, poprzednich dzieci matki, znajomych przyjaciółki itd. Nie mówiąc już o tym, że na siłę robi z niej bohaterkę.

co za tłumok. Gdyby Cię usunęli to raczej nie wolałabyś niczego bo byś nie istniała. Ja wolałabym żeby mnie Matka wyskroboała niż żebym żyła w patologi bądź kochana mamusia którą system zmusza do rodzenia wyrzyczała mi kiedyś, że przez moje narodziny zmarnowała sobie życie. Miała w liceum koleżankę która miała paskudnych rodziców, usłyszła od nich że była wpadką i że żałują że jej nie wyskrobali. Mentalnie większość z Was jest chyba w na poziomie żłobka. Żyjemy w wolnym kraju i dopóki to dziecko jest w brzuchu matki TYLKO ona ma prawo decydować co się z tym dzieckiem stanie a nie mocherowe berety zakochane w Rydzyku. Szkoda,że stajecie w obronie nienarodzonych dzieci a już nie jesteście takie chętne do pomagania tym które zostały porzucone bo ich matki zmuszono do rodzenia.[b]gość, 09-03-14, 23:09 napisał(a):[/b][quote]wolałabym być dzieckiem z okna życia niż zamordowanym w 4 czy 5 miesiącu… a skoro ty wybrałabyś śmierć to chyba nie kochasz życia…Najgłupsza odpowiedź w całym wątku. Jak to “wolałabyś”? Zdajesz sobie sprawę, że po prostu by Cię nie było? Co tu do “wolenia”?Moja mama miała aborcję kilkakrotnie przede mną. Wtedy to było normalne. Nie mam prawa jej oceniać, a już takie gdybanie typu “a co by było jakby mnie usunęła” to szczyt głupoty – jak to co? Nie byłoby mnie, po prostu.[/quote]

[b]gość, 09-03-14, 21:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-03-14, 21:39 napisał(a):[/b]zastanawiam sie czy chcialybyscie aby Wasza matka usunela Was, obojetnie z jakich przyczyn, nie dajac wam szansy na zycie, jakiekolwiek, ale zycie./ wg mnie dzieci to blogoslawienstwo i co to kogo obchodzi ile kto ich ma? rozumiem kiedy wielodzietnosc jest zrodlem biedy patologii i zaniedbania, ale jezeli rodzice sa w stanie zapewnic przyzwoity byt i co wazniejsze odpowiednie wychowanie, to co to kogo obchodzi .Prawda jest taka, że gdyby dziecko się nie urodziło…to by się nie urodziło i tyle. Świat kręciłby się dalej, słońce by wschodziło i zachodziło. Prawdopodobnie za jakiś czas rodzice zdecydowaliby się na kolejne. Pierwsza żona mojego ojca zginęła w wypadku będąc w ciąży. Pewnie czasem myśli “co by było gdyby” ale życie ułożył sobie na nowo, ma rodzinę, córki, jest szczęśliwy.Tak samo w przypadku aborcji, życie się na niej nie kończy.[/quote]Dziwnie wychował cię twój ojciec…, mówisz o poprzedniej żonie i dziecku jakby to było nic takiego. Co dzisiaj jest z tymi ludźmi? Pytam się?

czy ty nie rozumiesz, że tu chodzi nie tylko o decydowanie o sobie ale też o tym (potencjalnym) dziecku? z jakiej paki ty masz mieć prawo decydowac o swoim losie a to dziecko nie? nikt nie każe tym babskom rodzić i wychowywać, tylko urodzić i oddać do adopcji, poczytaj dane – 100% noworodków znajduje domy, u nas wciąż pełno par czeka na te maleństwa, a o waśniewskiej mi nie gadaj, bo to jest psychopatka i każda matka która rzuci swoim dzieckiem o podłogę ma skłonności psychopatyczne, nie wiem czemu w kwestii aborcji jest poruszana kwestia tych psychicznych ludzi, którzy nawet jak pragną dziecka to i tak tylko po to, żeby się na nim wyżywać i wyładowywać swoje chore pragnienia.. polski naród nie ma pojęcia o podstawach psychologii…[/quote]Wiesz jaki jest problem z tymi psychopatycznymi ludźmi? Oni nigdy nie powinni mieć dzieci. A na przykładzie Waśniewskiej widać doskonale schemat ciągle w Polsce popularny: wpadka=ślub. Przecież ona mówiła, że od początku tego dziecka nie chciała.[/quote]bez przesady, akurat jej ślub był na rękę bo bartuś wyrwał ją z patologii, a on pochodzi z zamożnej rodziny. jakby tak bardzo nie chciała to nawet by się nie przyznała i od razu poszła abortować, albo wywołałaby poronienie, albo oddałaby po porodzie, psychopaci mają to do siebie, że celem ich życia jest zaspokajanie własnych potrzeb bez względu na cenę, widocznie przez pewien czas dziecko było jej potrzebne, w przeciwnym razie nawet by się nie zastanawiała czy je zatrzymać… A obecnie nikt nikogo nie zmusi do ślubu, to nie średniowiecze, jak baba nie chce dziecka to niech je chociaż urodzi, to minimum tego co może zrobić skoro już powołała nową osobę do życia…

Wiesz jaki jest problem z tymi psychopatycznymi ludźmi? Oni nigdy nie powinni mieć dzieci. A na przykładzie Waśniewskiej widać doskonale schemat ciągle w Polsce popularny: wpadka=ślub. Przecież ona mówiła, że od początku tego dziecka nie chciała. (cytat)………………………………bez przesady, akurat jej ślub był na rękę bo bartuś wyrwał ją z patologii, a on pochodzi z zamożnej rodziny. jakby tak bardzo nie chciała to nawet by się nie przyznała i od razu poszła abortować, albo wywołałaby poronienie, albo oddałaby po porodzie, psychopaci mają to do siebie, że celem ich życia jest zaspokajanie własnych potrzeb bez względu na cenę, widocznie przez pewien czas dziecko było jej potrzebne, w przeciwnym razie nawet by się nie zastanawiała czy je zatrzymać… A obecnie nikt nikogo nie zmusi do ślubu, to nie średniowiecze, jak baba nie chce dziecka to niech je chociaż urodzi, to minimum tego co może zrobić skoro już powołała nową osobę do życia…

[b]gość, 09-03-14, 20:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-03-14, 20:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-03-14, 19:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-03-14, 19:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-03-14, 18:47 napisał(a):[/b]KOBIETA MA PRAWO DOWYBORU I DO DECYDOWANIA O WLASNYM CIELE TO FAKT ALE PRZED ZAJSCIEM W CIAZE WTEDY MA CZAS NA TO ABY SIE ZABEZPIECZYC ALE KIEDY W JEJ CIELE JEST JUZ NOWE ZYCIE TO NIE MA PRAWA DECYDOWAC O CZLOWIEKU KTORY W NIEJ ROSNIEOtóż to. Nie ma prawa decydowac. A powinna miec to prawo.[/quote]Mylisz się. Ma prawo. Ale przed stosunkiem. Skoro decyduje się na współżycie nieech weźmie pod uwage wszystkie za i przeciw, jeżeli nie chce lub nie jest gotowa na ciąże to niech nie rozkłada nóg.[/quote]Rozumiem, że to samo powiesz kobiecie, która zajdzie w ciążę z powodu gwałtu. Pewnie jeszcze, dodasz, że to jej wina bo pewnie faceta prowokowała więc ma.[/quote]Akurat w kwestii gwałtu to jestem za tym żeby kobieta miała wybór. Ale tylko i wyłącznie wtedy. A jeżeli sama się decyduje, dobrowolnie na współżycie to niech liczy się z konsekwencjami.[/quote]co za brednie, chyba sie gubisz skarbie bo jedno wyklucza drugie, skoro twoim zdaniem kobieta która zaszła w ciążę w normalnych warunkach nie ma prawa zabijać swojego dziecka bo przecież to nie wina dziecka to dlaczego kobieta zgwałcona ma prawo? przecież tutaj to też NIE JEST WINA DZIECKA :]

Jak sie ruchasz a nie chcesz dziecka to załóż gumę a jak nie to weź odpowiedzialność za dziecko proste

[b]gość, 09-03-14, 21:39 napisał(a):[/b]zastanawiam sie czy chcialybyscie aby Wasza matka usunela Was, obojetnie z jakich przyczyn, nie dajac wam szansy na zycie, jakiekolwiek, ale zycie./ wg mnie dzieci to blogoslawienstwo i co to kogo obchodzi ile kto ich ma? rozumiem kiedy wielodzietnosc jest zrodlem biedy patologii i zaniedbania, ale jezeli rodzice sa w stanie zapewnic przyzwoity byt i co wazniejsze odpowiednie wychowanie, to co to kogo obchodzi .Prawda jest taka, że gdyby dziecko się nie urodziło…to by się nie urodziło i tyle. Świat kręciłby się dalej, słońce by wschodziło i zachodziło. Prawdopodobnie za jakiś czas rodzice zdecydowaliby się na kolejne. Pierwsza żona mojego ojca zginęła w wypadku będąc w ciąży. Pewnie czasem myśli “co by było gdyby” ale życie ułożył sobie na nowo, ma rodzinę, córki, jest szczęśliwy.Tak samo w przypadku aborcji, życie się na niej nie kończy.

[b]gość, 09-03-14, 21:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-03-14, 21:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-03-14, 21:39 napisał(a):[/b]zastanawiam sie czy chcialybyscie aby Wasza matka usunela Was, obojetnie z jakich przyczyn, nie dajac wam szansy na zycie, jakiekolwiek, ale zycie./ wg mnie dzieci to blogoslawienstwo i co to kogo obchodzi ile kto ich ma? rozumiem kiedy wielodzietnosc jest zrodlem biedy patologii i zaniedbania, ale jezeli rodzice sa w stanie zapewnic przyzwoity byt i co wazniejsze odpowiednie wychowanie, to co to kogo obchodzi .Prawda jest taka, że gdyby dziecko się nie urodziło…to by się nie urodziło i tyle. Świat kręciłby się dalej, słońce by wschodziło i zachodziło. Prawdopodobnie za jakiś czas rodzice zdecydowaliby się na kolejne. Pierwsza żona mojego ojca zginęła w wypadku będąc w ciąży. Pewnie czasem myśli “co by było gdyby” ale życie ułożył sobie na nowo, ma rodzinę, córki, jest szczęśliwy.Tak samo w przypadku aborcji, życie się na niej nie kończy.[/quote]Dziwnie wychował cię twój ojciec…, mówisz o poprzedniej żonie i dziecku jakby to było nic takiego. Co dzisiaj jest z tymi ludźmi? Pytam się?[/quote]Lepiej nie pytaj, bo strach wiedzieć co niektórym w głowach siedzi. Każdy tylko ma prawa, prawo do zabawy, prawo do seksu, prawo do beztroskiego życia, ale nikt nie poczuwa się do odpowiedzialności, do obowiązku, do myślenia. ehhh

Wazektomii nie zabrania zadna ustawa, bo plodnosc w większości przypadków mozna przywrócić.

[b]gość, 09-03-14, 21:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-03-14, 21:02 napisał(a):[/b]Jestem dorosła i uświadomiona w kwesti antykoncepcyjnej. Mam jednego partnera od 8lat,zapezpieczam się przed ciążą bo nie chcę być matką.Mój partenr też nie chce mieć dzieci.Uważamy żeby nie było wpadki jednak jak każdy dorosły człowiek wiem,że nie ma 100% zabezpieczenia bez ingerencji w organizm.Gdyby stało się,że wpadliśmy bez wachania usunęłabym ciążę.Nie traktuje aborcji jako środka antykoncepcyjnego, po prostu są takie kobiety jak ja które nie chcą mieć dzieci, które uważają a mimo wszystko zdarza się,że wpadają.Nie oceniam nikogo ale też uważam,że bardzo jesteście skrajne w ocenach.Nigdy nie wiecie jakie ktoś ma życie,tolerujecie aborcje po gwałcie (w większości zdrowego dziecka) a nie tolerujecie usuwania płodu z wadami i chorobami.Trochę to hipokryzja.Nie oceniajcie innych bo nigdy nie wiecie jak jest na prawdęA o wazektomii Państwo nie pomyśleli? Albo podwiązaniu jajowodów? Jest to jedna z najbardziej skutecznych metod by nie zajść w ciążę. Owszem jest to drogi zabieg, ale skoro oboje nie chcecie mieć dzieci to może warto? Zero stresu przynajmniej, bo szansa na to, że przy podwiązanych jajowodach lub nasieniowodach zajdzie się w ciążę jest tak mała, że nawet sobie tego nie wyobrażasz także nie rób z siebie takiej wielkiej wyedukowanej skoro nie znasz takich metod.[/quote]“Zabrania tego Art. 156 par.1 k.k., który mówi, że kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci: pozbawienia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia podlega karze pozbawienia wolności od roku od 10 lat. Można oczywiście wykonać zabieg jeśli jest to uzasadnione innymi wskazaniami medycznymi, nie może ich jednak stanowić sama chęć ubezpłodnienia.”

[b]gość, 09-03-14, 21:02 napisał(a):[/b]Jestem dorosła i uświadomiona w kwesti antykoncepcyjnej. Mam jednego partnera od 8lat,zapezpieczam się przed ciążą bo nie chcę być matką.Mój partenr też nie chce mieć dzieci.Uważamy żeby nie było wpadki jednak jak każdy dorosły człowiek wiem,że nie ma 100% zabezpieczenia bez ingerencji w organizm.Gdyby stało się,że wpadliśmy bez wachania usunęłabym ciążę.Nie traktuje aborcji jako środka antykoncepcyjnego, po prostu są takie kobiety jak ja które nie chcą mieć dzieci, które uważają a mimo wszystko zdarza się,że wpadają.Nie oceniam nikogo ale też uważam,że bardzo jesteście skrajne w ocenach.Nigdy nie wiecie jakie ktoś ma życie,tolerujecie aborcje po gwałcie (w większości zdrowego dziecka) a nie tolerujecie usuwania płodu z wadami i chorobami.Trochę to hipokryzja.Nie oceniajcie innych bo nigdy nie wiecie jak jest na prawdęA o wazektomii Państwo nie pomyśleli? Albo podwiązaniu jajowodów? Jest to jedna z najbardziej skutecznych metod by nie zajść w ciążę. Owszem jest to drogi zabieg, ale skoro oboje nie chcecie mieć dzieci to może warto? Zero stresu przynajmniej, bo szansa na to, że przy podwiązanych jajowodach lub nasieniowodach zajdzie się w ciążę jest tak mała, że nawet sobie tego nie wyobrażasz także nie rób z siebie takiej wielkiej wyedukowanej skoro nie znasz takich metod.

[b]gość, 09-03-14, 20:46 napisał(a):[/b]Ludzie każdy powinien mieć prawo decydowania o sobie i swoim losie. I niech to pozostanie pomiędzy nim / jego sumieniem i Bogiem/lub w kogo wierzy. Czy ktoś z antyaborcynych głosów wsparł jakąs organizację albo dom samotnej matki? Czy wie ile kosztują książki do szkoły? Niech się wypowie…bo jak narazie to każdy ktoś coś komus karze bo on ma racje… Temat aborcji w Polsce to temat zastępczy czy jak p. Wasniewska, a międzyczasie wysprzedają wszystko, bezrobocie wzrasta, pracy nie ma.. czy ty nie rozumiesz, że tu chodzi nie tylko o decydowanie o sobie ale też o tym (potencjalnym) dziecku? z jakiej paki ty masz mieć prawo decydowac o swoim losie a to dziecko nie? nikt nie każe tym babskom rodzić i wychowywać, tylko urodzić i oddać do adopcji, poczytaj dane – 100% noworodków znajduje domy, u nas wciąż pełno par czeka na te maleństwa, a o waśniewskiej mi nie gadaj, bo to jest psychopatka i każda matka która rzuci swoim dzieckiem o podłogę ma skłonności psychopatyczne, nie wiem czemu w kwestii aborcji jest poruszana kwestia tych psychicznych ludzi, którzy nawet jak pragną dziecka to i tak tylko po to, żeby się na nim wyżywać i wyładowywać swoje chore pragnienia.. polski naród nie ma pojęcia o podstawach psychologii…

[b]gość, 09-03-14, 16:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-03-14, 10:16 napisał(a):[/b]Osobiście jestem zdania, że kobieta powinna miec tyle dzieci, ile posiada rąk.[/qunie ma czegoś takiego jak powinnaPrzecież napisała “osobiście jestem zdania”, czyli jeśli to jej zdanie, to sobie może tak uważać, przecież nikogo do niczego nie zmusza. Jak dla mnie komentarz bardzo trafny, dodam, że sama mam dwójkę dzieci.

[b]gość, 09-03-14, 21:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-03-14, 20:46 napisał(a):[/b]Ludzie każdy powinien mieć prawo decydowania o sobie i swoim losie. I niech to pozostanie pomiędzy nim / jego sumieniem i Bogiem/lub w kogo wierzy. Czy ktoś z antyaborcynych głosów wsparł jakąs organizację albo dom samotnej matki? Czy wie ile kosztują książki do szkoły? Niech się wypowie…bo jak narazie to każdy ktoś coś komus karze bo on ma racje… Temat aborcji w Polsce to temat zastępczy czy jak p. Wasniewska, a międzyczasie wysprzedają wszystko, bezrobocie wzrasta, pracy nie ma.. czy ty nie rozumiesz, że tu chodzi nie tylko o decydowanie o sobie ale też o tym (potencjalnym) dziecku? z jakiej paki ty masz mieć prawo decydowac o swoim losie a to dziecko nie? nikt nie każe tym babskom rodzić i wychowywać, tylko urodzić i oddać do adopcji, poczytaj dane – 100% noworodków znajduje domy, u nas wciąż pełno par czeka na te maleństwa, a o waśniewskiej mi nie gadaj, bo to jest psychopatka i każda matka która rzuci swoim dzieckiem o podłogę ma skłonności psychopatyczne, nie wiem czemu w kwestii aborcji jest poruszana kwestia tych psychicznych ludzi, którzy nawet jak pragną dziecka to i tak tylko po to, żeby się na nim wyżywać i wyładowywać swoje chore pragnienia.. polski naród nie ma pojęcia o podstawach psychologii…[/quote]Wiesz jaki jest problem z tymi psychopatycznymi ludźmi? Oni nigdy nie powinni mieć dzieci. A na przykładzie Waśniewskiej widać doskonale schemat ciągle w Polsce popularny: wpadka=ślub. Przecież ona mówiła, że od początku tego dziecka nie chciała.

[b]gość, 09-03-14, 21:10 napisał(a):[/b]Łatwo się mówi o tym, że “dziewczyna się puściła i chcę usunąć” akurat z tego co wiem, to przynajmniej wśród osób które spotkałam w swoim życiu takie ciąże są donaszane i kończą się ślubem (po kilku latach zaś rozwodem, ale to inna bajka).Za to mam znajomych, który wiedzą, że jeżeli zajdą w ciąże mimo bardzo starannego zabezpieczania się to aborcja:1. Przyjaciółka z problemami natury psychicznej – sama wie że z tym co w niej siedzi nie może być matką.2. Małżeństwo znajomych, gdzie oby dwoje mają duże obciążenie rakiem, więc zdecydowali się nie przekazywać genów dalej, bo uważają za skrajnie nieodpowiedzialne dawać życie dziecku które będzie bardzo cierpieć w przyszłości.3. Znajoma której lekarz powiedział, że nie przeżyje 3 ciąży. Mimo iż chciałaby więcej dzieci ale że jest odpowiedzialna za wychowanie tej dwójki którą posiada więc nie może sobie pozwolić na świadome ryzyko.Dlatego ja aborcję rozumiem. I uważam, że powinna być legalna, dodatkowo nowoczesna antykoncepcja powinna być refundowana a także edukacja seksualna pozbawiona mitów i ideologii, która by uczyła młodzież o tym czym jest seksualność i jak jej używać z rozumem.Co do przykładu numer 2, skoro rezygnują z dziecka na całe życie, a chcą się cieszyć seksem bez obawy o wpadkę, zawsze można podwiązać jajowody lub mężczyzna może skorzystać z zabiegu wazektomii także argument o aborcji w tym przypadku jest z dupy wzięty, bo jeśli para decyduje się, że nigdy nie chce mieć dzieci to może skorzystać z tych zabiegów, a nie od razu usuwać dzieciaka.

zastanawiam sie czy chcialybyscie aby Wasza matka usunela Was, obojetnie z jakich przyczyn, nie dajac wam szansy na zycie, jakiekolwiek, ale zycie./ wg mnie dzieci to blogoslawienstwo i co to kogo obchodzi ile kto ich ma? rozumiem kiedy wielodzietnosc jest zrodlem biedy patologii i zaniedbania, ale jezeli rodzice sa w stanie zapewnic przyzwoity byt i co wazniejsze odpowiednie wychowanie, to co to kogo obchodzi .

Łatwo się mówi o tym, że “dziewczyna się puściła i chcę usunąć” akurat z tego co wiem, to przynajmniej wśród osób które spotkałam w swoim życiu takie ciąże są donaszane i kończą się ślubem (po kilku latach zaś rozwodem, ale to inna bajka).Za to mam znajomych, który wiedzą, że jeżeli zajdą w ciąże mimo bardzo starannego zabezpieczania się to aborcja:1. Przyjaciółka z problemami natury psychicznej – sama wie że z tym co w niej siedzi nie może być matką.2. Małżeństwo znajomych, gdzie oby dwoje mają duże obciążenie rakiem, więc zdecydowali się nie przekazywać genów dalej, bo uważają za skrajnie nieodpowiedzialne dawać życie dziecku które będzie bardzo cierpieć w przyszłości.3. Znajoma której lekarz powiedział, że nie przeżyje 3 ciąży. Mimo iż chciałaby więcej dzieci ale że jest odpowiedzialna za wychowanie tej dwójki którą posiada więc nie może sobie pozwolić na świadome ryzyko.Dlatego ja aborcję rozumiem. I uważam, że powinna być legalna, dodatkowo nowoczesna antykoncepcja powinna być refundowana a także edukacja seksualna pozbawiona mitów i ideologii, która by uczyła młodzież o tym czym jest seksualność i jak jej używać z rozumem.

pierwszym prawem jest prawo do życia jełopie, a o godności lepiej nie praw, jeśli mowa o durnych babach rozkładających nogi i myślących, że od ich seksu dziecka nie będzie. Metody antykon. są niemal w 100% skuteczne, więc nie ma potrzeby wprowadzać aborcji w więcej niż 3 przypadkach. I wkurza mnie, że tacy jak ty robią z tych bab ofiary ich własnego puszczalstwa, jakie zmuszanie do donoszania, jakie odbieranie godności, nikt jej nie zmuszał by uprawiała seks, a tylko tym sposobem można zajść, więc niech przynajmniej okaże resztki odpowiedzialności i przynajmniej donosi to co zmajstrowała ze swoim partnerem czy tam jednym z wielu… A jakie jest prawo w japonii mam gdzieś, akurat ten kraj nie jest żadnym autorytetem, bo tam jest najwięcej samobójców i ludzi nieszczęśliwych, depresja w niemal każdym domu, więc daruj sobie branie przykładu z tego narodu, skoro coś w ich obyczajowości, jak widać, poszło nie tak…Za to Polacy – naród pijany szczęściem. Nie mają pojęcia, że istnieje coś takiego jak depresja.

Jestem dorosła i uświadomiona w kwesti antykoncepcyjnej. Mam jednego partnera od 8lat,zapezpieczam się przed ciążą bo nie chcę być matką.Mój partenr też nie chce mieć dzieci.Uważamy żeby nie było wpadki jednak jak każdy dorosły człowiek wiem,że nie ma 100% zabezpieczenia bez ingerencji w organizm.Gdyby stało się,że wpadliśmy bez wachania usunęłabym ciążę.Nie traktuje aborcji jako środka antykoncepcyjnego, po prostu są takie kobiety jak ja które nie chcą mieć dzieci, które uważają a mimo wszystko zdarza się,że wpadają.Nie oceniam nikogo ale też uważam,że bardzo jesteście skrajne w ocenach.Nigdy nie wiecie jakie ktoś ma życie,tolerujecie aborcje po gwałcie (w większości zdrowego dziecka) a nie tolerujecie usuwania płodu z wadami i chorobami.Trochę to hipokryzja.Nie oceniajcie innych bo nigdy nie wiecie jak jest na prawdę

[b]gość, 09-03-14, 20:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-03-14, 20:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-03-14, 19:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-03-14, 19:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-03-14, 18:47 napisał(a):[/b]KOBIETA MA PRAWO DOWYBORU I DO DECYDOWANIA O WLASNYM CIELE TO FAKT ALE PRZED ZAJSCIEM W CIAZE WTEDY MA CZAS NA TO ABY SIE ZABEZPIECZYC ALE KIEDY W JEJ CIELE JEST JUZ NOWE ZYCIE TO NIE MA PRAWA DECYDOWAC O CZLOWIEKU KTORY W NIEJ ROSNIEOtóż to. Nie ma prawa decydowac. A powinna miec to prawo.[/quote]Mylisz się. Ma prawo. Ale przed stosunkiem. Skoro decyduje się na współżycie nieech weźmie pod uwage wszystkie za i przeciw, jeżeli nie chce lub nie jest gotowa na ciąże to niech nie rozkłada nóg.[/quote]Wiesz co, ja to mam już 40 lat, całe życie z jednym partnerem i dla mnie to akurat nie problem, raczej mało prawdopodobne jest, żebym kiedyś stanęła przed takim dylematem. Ale powiedz to młodym dziewczynom, dla których, cytuję znajomą 18-latkę: “seks to zabawa”. Powiedz to studentkom mieszkającym w akademikach, gdzie trwa niekończąca się impreza, które kładą się obok jednego chłopaka, a budzą się przy innym. Powiedz im to wszystko, chętnie nawet tego sama posłucham. Życzę powodzenia.[/quote]Ależ ja im nie zabraniam, ale skoro się decydują na seks niech potem ponoszą konsekwencje jeżeli zajdą w ciąże.Dokonanie aborcji to też poniesienie konsekwencji. To jest portal, na który wchodzą głównie dziewczyny. Przeczytaj poniższe posty, zobacz, ile wśród nich deklaruje, że nigdy by się nie poddało aborcji. To jest tak naprawdę pocieszające, to jest sygnał, że wiele kobiet ma wpojone właściwe zasady etyczne i nie traktują prawa do aborcji jako środek antykoncepcyjny. Chodzi jednak o to, żeby kobiety miały wybór i nie rezygnowały z aborcji ze strachu przed sankcjami prawnymi, ale dlatego, że kochają swoje dzieci od poczęcia i chcą je wychowac.

[b]gość, 09-03-14, 20:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-03-14, 19:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-03-14, 19:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-03-14, 18:47 napisał(a):[/b]KOBIETA MA PRAWO DOWYBORU I DO DECYDOWANIA O WLASNYM CIELE TO FAKT ALE PRZED ZAJSCIEM W CIAZE WTEDY MA CZAS NA TO ABY SIE ZABEZPIECZYC ALE KIEDY W JEJ CIELE JEST JUZ NOWE ZYCIE TO NIE MA PRAWA DECYDOWAC O CZLOWIEKU KTORY W NIEJ ROSNIEOtóż to. Nie ma prawa decydowac. A powinna miec to prawo.[/quote]Mylisz się. Ma prawo. Ale przed stosunkiem. Skoro decyduje się na współżycie nieech weźmie pod uwage wszystkie za i przeciw, jeżeli nie chce lub nie jest gotowa na ciąże to niech nie rozkłada nóg.[/quote]Rozumiem, że to samo powiesz kobiecie, która zajdzie w ciążę z powodu gwałtu. Pewnie jeszcze, dodasz, że to jej wina bo pewnie faceta prowokowała więc ma.[/quote]Akurat w kwestii gwałtu to jestem za tym żeby kobieta miała wybór. Ale tylko i wyłącznie wtedy. A jeżeli sama się decyduje, dobrowolnie na współżycie to niech liczy się z konsekwencjami.

Ludzie każdy powinien mieć prawo decydowania o sobie i swoim losie. I niech to pozostanie pomiędzy nim / jego sumieniem i Bogiem/lub w kogo wierzy. Czy ktoś z antyaborcynych głosów wsparł jakąs organizację albo dom samotnej matki? Czy wie ile kosztują książki do szkoły? Niech się wypowie…bo jak narazie to każdy ktoś coś komus karze bo on ma racje… Temat aborcji w Polsce to temat zastępczy czy jak p. Wasniewska, a międzyczasie wysprzedają wszystko, bezrobocie wzrasta, pracy nie ma..

[b]gość, 09-03-14, 20:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-03-14, 19:19 napisał(a):[/b]Niektóre z was zachowują się jakby zapładniano nas fabrycznie i jesteście oburzone, że musicie rodzić. Macie mózg żeby kłócić się o swoje prawa min. do aborcji, ale nie po to by odpowiadać za swoje czyny? Mózg daje najwyższe prawa człowiekowi, ale i najwięcej obowiązków. Tylko upośledzeni nie mają obowiązków i nie mogą odpowiadać za swoje czyny, a jak to jest z Tobą?pierwszym i niezbywalnym prawem każdego człowieka jest GODNOŚĆ. zmuszanie kobiety do donoszenia niechcianej ciąży i porodu jest odebraniem jej tej godności. ciągle piszecie o tym zabezpieczaniu się! ale przecież nawet jak kobieta myśli przed stosunkiem i zabezpiecza się, to metoda może okazać się zawodna i to już nie jest jej wina ani bezmyślność i powinna mieć wtedy prawo do usunięcia ciąży. ps: w japonii aborcja jest legalna mi.in jeżeli metoda antykoncepcyjna zawiodła.[/quote] pierwszym prawem jest prawo do życia jełopie, a o godności lepiej nie praw, jeśli mowa o durnych babach rozkładających nogi i myślących, że od ich seksu dziecka nie będzie. Metody antykon. są niemal w 100% skuteczne, więc nie ma potrzeby wprowadzać aborcji w więcej niż 3 przypadkach. I wkurza mnie, że tacy jak ty robią z tych bab ofiary ich własnego puszczalstwa, jakie zmuszanie do donoszania, jakie odbieranie godności, nikt jej nie zmuszał by uprawiała seks, a tylko tym sposobem można zajść, więc niech przynajmniej okaże resztki odpowiedzialności i przynajmniej donosi to co zmajstrowała ze swoim partnerem czy tam jednym z wielu… A jakie jest prawo w japonii mam gdzieś, akurat ten kraj nie jest żadnym autorytetem, bo tam jest najwięcej samobójców i ludzi nieszczęśliwych, depresja w niemal każdym domu, więc daruj sobie branie przykładu z tego narodu, skoro coś w ich obyczajowości, jak widać, poszło nie tak…

[b]gość, 09-03-14, 20:09 napisał(a):[/b]wiecie że w niektórych stanach w USA można zabijać nienarodzone dzieci w 9tym (!) miesiącu ciąży? a w przypadku gdy zdarzy się, że dziecko przeżyje aborcję to zostawiają go na stole dopóki umrze… Takie tam jest “prawo”. Czy to jest nowoczesno-feministyczne spojrzenie na wybór kobiety czy może zwyczajne bestialstwo, barbarzyństwo i sku…..ństwo? czy taka kobieta/para nie powinna sobie ręki podać z troglodytą z czasów prehistorycznych, dla którego zabić to było jedynie pozbyć się zagrożenia/problemu, czyli splunąć? nie nie wiemy i nie siej durnej propagandy, w niektórych stanach? to wymień w jakich bom ciekawa!

[b]gość, 09-03-14, 19:19 napisał(a):[/b]Niektóre z was zachowują się jakby zapładniano nas fabrycznie i jesteście oburzone, że musicie rodzić. Macie mózg żeby kłócić się o swoje prawa min. do aborcji, ale nie po to by odpowiadać za swoje czyny? Mózg daje najwyższe prawa człowiekowi, ale i najwięcej obowiązków. Tylko upośledzeni nie mają obowiązków i nie mogą odpowiadać za swoje czyny, a jak to jest z Tobą?pierwszym i niezbywalnym prawem każdego człowieka jest GODNOŚĆ. zmuszanie kobiety do donoszenia niechcianej ciąży i porodu jest odebraniem jej tej godności. ciągle piszecie o tym zabezpieczaniu się! ale przecież nawet jak kobieta myśli przed stosunkiem i zabezpiecza się, to metoda może okazać się zawodna i to już nie jest jej wina ani bezmyślność i powinna mieć wtedy prawo do usunięcia ciąży. ps: w japonii aborcja jest legalna mi.in jeżeli metoda antykoncepcyjna zawiodła.

[b]gość, 09-03-14, 20:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-03-14, 19:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-03-14, 19:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-03-14, 18:47 napisał(a):[/b]KOBIETA MA PRAWO DOWYBORU I DO DECYDOWANIA O WLASNYM CIELE TO FAKT ALE PRZED ZAJSCIEM W CIAZE WTEDY MA CZAS NA TO ABY SIE ZABEZPIECZYC ALE KIEDY W JEJ CIELE JEST JUZ NOWE ZYCIE TO NIE MA PRAWA DECYDOWAC O CZLOWIEKU KTORY W NIEJ ROSNIEOtóż to. Nie ma prawa decydowac. A powinna miec to prawo.[/quote]Mylisz się. Ma prawo. Ale przed stosunkiem. Skoro decyduje się na współżycie nieech weźmie pod uwage wszystkie za i przeciw, jeżeli nie chce lub nie jest gotowa na ciąże to niech nie rozkłada nóg.[/quote]Wiesz co, ja to mam już 40 lat, całe życie z jednym partnerem i dla mnie to akurat nie problem, raczej mało prawdopodobne jest, żebym kiedyś stanęła przed takim dylematem. Ale powiedz to młodym dziewczynom, dla których, cytuję znajomą 18-latkę: “seks to zabawa”. Powiedz to studentkom mieszkającym w akademikach, gdzie trwa niekończąca się impreza, które kładą się obok jednego chłopaka, a budzą się przy innym. Powiedz im to wszystko, chętnie nawet tego sama posłucham. Życzę powodzenia.[/quote]Ależ ja im nie zabraniam, ale skoro się decydują na seks niech potem ponoszą konsekwencje jeżeli zajdą w ciąże.

wiecie że w niektórych stanach w USA można zabijać nienarodzone dzieci w 9tym (!) miesiącu ciąży? a w przypadku gdy zdarzy się, że dziecko przeżyje aborcję to zostawiają go na stole dopóki umrze… Takie tam jest “prawo”. Czy to jest nowoczesno-feministyczne spojrzenie na wybór kobiety czy może zwyczajne bestialstwo, barbarzyństwo i sku…..ństwo? czy taka kobieta/para nie powinna sobie ręki podać z troglodytą z czasów prehistorycznych, dla którego zabić to było jedynie pozbyć się zagrożenia/problemu, czyli splunąć?

Matko jaki zaścianek! Tak musimy rodzić a potem jak Kasia z Sosnowca jebnąć tym dzieckiem o podłoge. Każda kobieta ma prawo decydować o swoim ciele, ma prawo decydować o swoim dziecku do ukończonia przez niego pełnoletności (o dziwo takie ubezwłasnowolnienie dziecka wam nie przeszkadza) a Wy niedodymane idiotki jak chcecie to róbcie dzieci ale nie mówcie innym jak mają żyć

[b]gość, 09-03-14, 19:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-03-14, 19:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-03-14, 18:47 napisał(a):[/b]KOBIETA MA PRAWO DOWYBORU I DO DECYDOWANIA O WLASNYM CIELE TO FAKT ALE PRZED ZAJSCIEM W CIAZE WTEDY MA CZAS NA TO ABY SIE ZABEZPIECZYC ALE KIEDY W JEJ CIELE JEST JUZ NOWE ZYCIE TO NIE MA PRAWA DECYDOWAC O CZLOWIEKU KTORY W NIEJ ROSNIEOtóż to. Nie ma prawa decydowac. A powinna miec to prawo.[/quote]Mylisz się. Ma prawo. Ale przed stosunkiem. Skoro decyduje się na współżycie nieech weźmie pod uwage wszystkie za i przeciw, jeżeli nie chce lub nie jest gotowa na ciąże to niech nie rozkłada nóg.[/quote]Rozumiem, że to samo powiesz kobiecie, która zajdzie w ciążę z powodu gwałtu. Pewnie jeszcze, dodasz, że to jej wina bo pewnie faceta prowokowała więc ma.

jedno jest pewne, skoro jeszcze nigdy nie zdarzyło sie aby kobita po stosunku z mężczyzną i zajściu w ciążę urodziła np. żabę, psa czy kota, no trudno polemizować ze ludzkie życie zaczyna sie inaczej niż od pierwszych momentów zapłodnienia, no do niektórych to nie dociera, ale 150 lat temu tez do niektórych nie docierało, ze Indianie i czarni tez normalni ludzie. Argument o ciąży patologicznej, po gwałcie itp. jest głupi, bo doskonale wszyscy wiedza, ze na np. 600 tys. aborcji w UK takich jest może 50 sztuk! na dodatek prawo pozwala na aborcję po gwałcie. Reszta to substytut gumy, o której trzeba było myśleć Przed a nie Po, teraz oddać do okna życia a nie zabić.

[b]gość, 09-03-14, 19:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-03-14, 19:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-03-14, 18:47 napisał(a):[/b]KOBIETA MA PRAWO DOWYBORU I DO DECYDOWANIA O WLASNYM CIELE TO FAKT ALE PRZED ZAJSCIEM W CIAZE WTEDY MA CZAS NA TO ABY SIE ZABEZPIECZYC ALE KIEDY W JEJ CIELE JEST JUZ NOWE ZYCIE TO NIE MA PRAWA DECYDOWAC O CZLOWIEKU KTORY W NIEJ ROSNIEOtóż to. Nie ma prawa decydowac. A powinna miec to prawo.[/quote]Mylisz się. Ma prawo. Ale przed stosunkiem. Skoro decyduje się na współżycie nieech weźmie pod uwage wszystkie za i przeciw, jeżeli nie chce lub nie jest gotowa na ciąże to niech nie rozkłada nóg.[/quote]Wiesz co, ja to mam już 40 lat, całe życie z jednym partnerem i dla mnie to akurat nie problem, raczej mało prawdopodobne jest, żebym kiedyś stanęła przed takim dylematem. Ale powiedz to młodym dziewczynom, dla których, cytuję znajomą 18-latkę: “seks to zabawa”. Powiedz to studentkom mieszkającym w akademikach, gdzie trwa niekończąca się impreza, które kładą się obok jednego chłopaka, a budzą się przy innym. Powiedz im to wszystko, chętnie nawet tego sama posłucham. Życzę powodzenia.

Pierdolenie o Szopenie jakis amerykanskich oszolomow z rodziny krolikow.