Edmund Janniger już nie jest doradcą Macierewicza?
Kilkanaście dni temu stał się prawdziwą sensacją – 20-letni Edmund Janniger, student, został mianowany na doradcę ministra obrony, Antoniego Macierewicza.
Chłopak współpracował z politykiem od trzech lat. Wspierał w pracach eksperckich w sprawie katastrofy smoleńskiej, asystował Macierewiczowi, przez pewien czas pełnił też funkcję dyrektora biura poselskiego polityka PiS.
Awans 20-latka był szeroko komentowany – rzadko komu w tak młodym wieku udaje się wspiąć na podobny szczebel kariery.
Tymczasem dziś Fakt pisze, że Janniger nie pełni już funkcji doradcy szefa MON. Tabloid podaje, że to resort zrezygnował z pomocy Jannigera. Ten na razie nie skomentował sprawy.
Prawdopodobnie były doradca Macierewicza przerwie urlop, który wziął na uczelni i wróci do nauki.
Posted by Edmund Janniger on 29 maja 2015
Żenada i tyle. Maciarewicz uważał, ze 20 latek jest mądrzejszy od niego skoro go wziął na doradcę…
Nie chciał bawić się dżojstikiem szefa.
co za buszmen mógł się chociaż obciąć wygląda jak małpa.
[b]gość, 09-12-15, 13:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-12-15, 12:41 napisał(a):[/b]nic dzwnego. moze w koncu zrozumieli,ze 20letni skarkacz z twarza downa nie nadaje sie do tak odwaznej i powaznej pracy.Jest za mądry i za rozsądny na doradcę dla Macierewicza.[/quote]tez mi sie tak wydaje 🙂 podejrzewam, ze mlody skrytykowal kilka ich odwetowo-obrazalsko-fochowych pomyslow (okopmy sie! byle dalej od niemcow! byle dalej od rosji! kupmy sobie atomowke! i trzymajmy ja w niestrzezonym skladzie desek pod mostem z drewniana konstrukcja!), to tamci sie obrazili i go wywalili…
jak do tego dopuścił PIS żeby znów po znajomości załatwiać pracę dla dzieci znajomych i do tego gówniarz jeszcze nawet studiów nie ukończył. Trzeba jeszcze sprawdzić cały proces rekrutacji i jego wyników……
patrząc na to zdjęcie to mam uczucie że Macierewicz patrzy na niego ojcowskim dumnym okiem trzeba to sprawdzić czy ten chłopak do rodziny czasem nie należy?
[b]gość, 09-12-15, 12:41 napisał(a):[/b]nic dzwnego. moze w koncu zrozumieli,ze 20letni skarkacz z twarza downa nie nadaje sie do tak odwaznej i powaznej pracy.!!!
[b]gość, 09-12-15, 12:41 napisał(a):[/b]nic dzwnego. moze w koncu zrozumieli,ze 20letni skarkacz z twarza downa nie nadaje sie do tak odwaznej i powaznej pracy. przynajmniej ma mózg, którego Tobie brakuje
Człowiek Antoniego Macierewicza sparaliżował prace nad powołaniem w Polsce Centrum Kontrwywiadu NATO. Szef Centrum płk Krzysztof Dusza alarmuje w tej sprawie prezydenta i sejmową speckomisję.Antek już sie nie kryje ze pracuje dla ruskow
nic dzwnego. moze w koncu zrozumieli,ze 20letni skarkacz z twarza downa nie nadaje sie do tak odwaznej i powaznej pracy.
[b]gość, 09-12-15, 13:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-12-15, 12:41 napisał(a):[/b]nic dzwnego. moze w koncu zrozumieli,ze 20letni skarkacz z twarza downa nie nadaje sie do tak odwaznej i powaznej pracy.Jest za mądry i za rozsądny na doradcę dla Macierewicza.[/quote]A tu co piszę mamusia synusia? Może mieć IQ 1000000 i tak jest za młody!!!!!!!!
Gówniarz doradcą w takiej poważnej sprawie….może sam zrezygnował po przeczytaniu Komentarzy na swój temat. To powinien być doświadczony generał!!! A nie siurek z innego kraju!!! Skandal
[b]gość, 09-12-15, 12:41 napisał(a):[/b]nic dzwnego. moze w koncu zrozumieli,ze 20letni skarkacz z twarza downa nie nadaje sie do tak odwaznej i powaznej pracy.Jest za mądry i za rozsądny na doradcę dla Macierewicza.
Za mało crazy jak na MON?
Jaka odprawa?
Dajcie spokój… W Polsce jest potężny problem z masą ludzi po studiach, którzy są bezrobotni albo pracują w McDonald’s a sam rząd zatrudnia gó*niarza, który do ukończenia studiów ma daleko a nawet jeśli ma jakieś mniejsze prywatne sukcesy to nijak się to ma do prawdziwego doświadczenia a te jego prywatne osiągnięcia to powinno być traktowane jako hobby a nie doświadczenie. To skandal, że w PL tylu jest bezrobotnych magistrów czy licencjatów po politologiach i podobnych kierunkach (które pasowałyby na takie stanowisko) a zatrudnia się STUDENTA a nie absolwenta, w dodatku studiującego w innym kraju (USA) i to po znajomości (jego ojciec to kolega Macierewicza). Jak dla mnie to jest po prostu żenada. Ciekawe czy był zorganizowany w ogóle normalny proces rekrutacyjny i ciekawe jak na tle tego dzieciaka wypadli inni kandydaci. Jestem zszokowana, że choć ta sprawa wyszła na jaw to dalej nikt nic z tym nie zrobił.
Pewnie doradca nie mogl okazac sie madrzejszy od osoby, ktorej ma doradzac.