Edyta Górniak zrezygnowała z diety wegańskiej
W czasie wizyty w Pytaniu na śniadanie w ubiegłym roku Edyta Górniak zdradziła sekrety swojej diety. Oznajmiła, że jest weganką. Zapewniała, że dieta, którą stosuje, zapewnia jej szczupłą sylwetkę. Tłumaczyła też, że zwierzęta w momencie, kiedy są uśmiercane, uwalniają do krwiobiegu adrenalinę i mięso staje się trujące.
Jednak po ostatnich wypadkach, kiedy to chora i bezsilna musiała wracać do kraju, piosenkarka posłuchała rady lekarza i – przynajmniej na chwilę – zrezygnowała z weganizmu.
– Musiałam zjeść trochę mięsa, to było takie dziwne… No i czasami muszę teraz jeść to mięso, ale mam nadzieję, że wrócę do tej swojej normalnej diety takiej warzywno – owocowej. Trzeba podobno trochę tego mięska jeść, lekarz mi mówił. Wbrew mojej filozofii, ale tak zrobiłam. Posłuchałam się lekarzy. – powiedziała Edyta w rozmowie z jastrząbpost.
Górniak trudno było się przełamać:
– Zjadłam krówkę. Podziękowałam jej za to, że się dla mnie poświęciła – wytłumaczyła się Górniak.
Więcej o traumatycznych przeżyciach wokalistki z ostatnich kilkunastu dni przeczytacie tutaj.

kocham edyte – kasia
[b]gość, 27-09-15, 04:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 04:08 napisał(a):[/b]ta z komenta o spustoszeniu organizmu zwyczajnie pierdoli- była anorektyczką, a ściemniała cała rodzinkę że jest weganką! Dieta wegańska to najzdrowsza dieta pod słońcem- ale musi być zbilansowana. Ogólnie jest dla ludzi mądrych i przede wszystkim zdrowych psychicznie a nie dla świerk chcących wyglądać jak wychudzone szczapy!!tak, głupie pindy- odchudzacie się za wszelką cenę-a okłamujecie otoczenie że jesteście wege- później ludzie blednie sądzą że ta dieta niszczy organizm- co jest totalną bzdurą- ja , mój mąż i wiele innych osób jesteśmy przykładem że ta dieta jest najlepsza dla zdrowia i nie powoduje okrucieństwa wobec zwierząt oraz spustoszenia planety. Ale do niej trzeba mieć po prostu IQ!Tak zgadzam sie, jeśli ktoś na diecie wegańskiej ma “niedobory” to znaczy, że się po prostu źle odżywia. Nie licząc b12 to nie ma takiej witaminy czy pierwiastka, którego nie możnaby dostarczyć z roślin. Nie zgadzam się z tym, że to jest tylko kwestia niejedzenia fast foodów i śmieciowego jedzenia gdyz ja osobiście przerabiałam wiele diet, włącznie z low carb, ketogeniczną, gdzie również jadłam “czysto”, ale nie czułam się tak dobrze jak teraz, nie mówiąc o tym, że mimo wszystko musiałam pilnować kalorii. Do tego dochodzi jeszcze najistotniejsza kwestia, o której wszyscy zapominają a mianowicie zwierzęta. Jeśli można jeść zdrowo w taki sposób, że nie powodujemy niczyjego cierpienia to po co w ogóle jeść to mięso?[/quote]A spróbuj mądralo dla osoby która ma skłonność do anemii zastąpić żelazo z mięsa roślinami. Nie da się zjeść takiej ilości szpinaku, szczególnie że żelazo z roślin jest znacznie gorzej przyswajalne. Weganizm jest dla osób 100%zdrowych bez żadnych problemów zdrowotnych. A dorabianie do tego filozofii świadczy tylko o zaburzeniach osobowości.
[b]gość, 27-09-15, 18:30 napisał(a):[/b]Tak się składa, ze jestem osobą po anemii i ze skłonnościami do niej. Od lat cierpię na mięśniaki macicy, które jak wiadomo powodują krwotoczne miesiączki oraz same pobierają też żelazo z organizmu dla że tak powiem własnego budulca. Od roku jestem juz diecie wegańskiej, a po anemii pozostało tylko wspomnienie(dodam, że nie suplementuję żelaza). Akurat żelazo z roślin wchłania się równie dobrze jak to z czerwonego mięsa, pod warunkiem, z e jednocześnie aplikujesz wit.. C- wystarczy popić jedzenie sokiem pomarańczowym lub np. wodą z cytryną. Wyjątek stanowi pietruszka która sama w sobie zawiera i żelazo i wit,. C- dlatego żelaza z niej należy do najlepiej wchłanialnych jeśli chodzi o to pochodzenia roślinnego. Ponadto ośmieszasz sie tekstem o szpinaku- zapominasz chyba, ze dozę ilości zeza zawierają buraczki, produkty zbożowe, spirulina, chlorella, lucerna *( w tym kiełki), żurawina, borówka, aronia….oraz wszystkie rośliny zielone (kapusty, sałaty,- np jarmuż)…Także swojego braku wiedzy i nieuzasadnionej pewności siebie staraj sie dodatkowo nie ukraszać chamstwem (pisząc o ludziach wyznających filozofię wege) jako o chorych psychicznie. To są jedyni ludzie, którzy nie przyczyniają sie do cierpienia zwierząt i degradacji środowiska naturalnego na naszej Ziemi.Zgadzam się ps. chyba poniżej źle zacytowałaś. Dla mnie absurdalne jest to, że ktoś zarzuca komuś zaburzenia osobowości, bo ten nie chce krzywdzić zwierząt… Czy tego, nawiasem mówiąc, nie pisała dziewczyna, która przez kilka lat sama stosowała dietę roślinną? Zdumiewające… nie wiem kto tu ma zaburzenia osobowości…
K***a jakie cierpienie zwierząt to nie chodzi o cierpienie zwierząt tylko o to że mięso jest ciężko strawne więc większe szanse przeżycia masz jak go po prostu nie jesz
A spróbuj mądralo dla osoby która ma skłonność do anemii zastąpić żelazo z mięsa roślinami. Nie da się zjeść takiej ilości szpinaku, szczególnie że żelazo z roślin jest znacznie gorzej przyswajalne. Weganizm jest dla osób 100%zdrowych bez żadnych problemów zdrowotnych. A dorabianie do tego filozofii świadczy tylko o zaburzeniach osobowości.Tak się składa, ze jestem osobą po anemii i ze skłonnościami do niej. Od lat cierpię na mięśniaki macicy, które jak wiadomo powodują krwotoczne miesiączki oraz same pobierają też żelazo z organizmu dla że tak powiem własnego budulca. Od roku jestem juz diecie wegańskiej, a po anemii pozostało tylko wspomnienie(dodam, że nie suplementuję żelaza). Akurat żelazo z roślin wchłania się równie dobrze jak to z czerwonego mięsa, pod warunkiem, z e jednocześnie aplikujesz wit.. C- wystarczy popić jedzenie sokiem pomarańczowym lub np. wodą z cytryną. Wyjątek stanowi pietruszka która sama w sobie zawiera i żelazo i wit,. C- dlatego żelaza z niej należy do najlepiej wchłanialnych jeśli chodzi o to pochodzenia roślinnego. Ponadto ośmieszasz sie tekstem o szpinaku- zapominasz chyba, ze dozę ilości zeza zawierają buraczki, produkty zbożowe, spirulina, chlorella, lucerna *( w tym kiełki), żurawina, borówka, aronia….oraz wszystkie rośliny zielone (kapusty, sałaty,- np jarmuż)…Także swojego braku wiedzy i nieuzasadnionej pewności siebie staraj sie dodatkowo nie ukraszać chamstwem (pisząc o ludziach wyznających filozofię wege) jako o chorych psychicznie. To są jedyni ludzie, którzy nie przyczyniają sie do cierpienia zwierząt i degradacji środowiska naturalnego na naszej Ziemi.
[b]gość, 27-09-15, 13:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 04:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 04:08 napisał(a):[/b]ta z komenta o spustoszeniu organizmu zwyczajnie pierdoli- była anorektyczką, a ściemniała cała rodzinkę że jest weganką! Dieta wegańska to najzdrowsza dieta pod słońcem- ale musi być zbilansowana. Ogólnie jest dla ludzi mądrych i przede wszystkim zdrowych psychicznie a nie dla świerk chcących wyglądać jak wychudzone szczapy!!tak, głupie pindy- odchudzacie się za wszelką cenę-a okłamujecie otoczenie że jesteście wege- później ludzie blednie sądzą że ta dieta niszczy organizm- co jest totalną bzdurą- ja , mój mąż i wiele innych osób jesteśmy przykładem że ta dieta jest najlepsza dla zdrowia i nie powoduje okrucieństwa wobec zwierząt oraz spustoszenia planety. Ale do niej trzeba mieć po prostu IQ!Tak zgadzam sie, jeśli ktoś na diecie wegańskiej ma “niedobory” to znaczy, że się po prostu źle odżywia. Nie licząc b12 to nie ma takiej witaminy czy pierwiastka, którego nie możnaby dostarczyć z roślin. Nie zgadzam się z tym, że to jest tylko kwestia niejedzenia fast foodów i śmieciowego jedzenia gdyz ja osobiście przerabiałam wiele diet, włącznie z low carb, ketogeniczną, gdzie również jadłam “czysto”, ale nie czułam się tak dobrze jak teraz, nie mówiąc o tym, że mimo wszystko musiałam pilnować kalorii. Do tego dochodzi jeszcze najistotniejsza kwestia, o której wszyscy zapominają a mianowicie zwierzęta. Jeśli można jeść zdrowo w taki sposób, że nie powodujemy niczyjego cierpienia to po co w ogóle jeść to mięso?[/quote]A spróbuj mądralo dla osoby która ma skłonność do anemii zastąpić żelazo z mięsa roślinami. Nie da się zjeść takiej ilości szpinaku, szczególnie że żelazo z roślin jest znacznie gorzej przyswajalne. Weganizm jest dla osób 100%zdrowych bez żadnych problemów zdrowotnych. A dorabianie do tego filozofii świadczy tylko o zaburzeniach osobowości.[/quote]
[b]gość, 26-09-15, 21:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-09-15, 20:50 napisał(a):[/b]Nie wiem gdzie wyczytalas ze stawiam sie w roli autorytetu… Niemniej jednak istnieje wiele publikacji naukowych, które wskazują ze jedzenie mięsa nie jest człowiekowi absolutnie do niczego potrzebne. Poza tym zdrowa dieta wegańska nie polega tylko na tym czego nie jeść. Prawdopodobnie miałaś zle zbilansowana dietę i kolokwialnie mówiąc jadlas byle co. Tym bardziej ze jako nastolatka na pewno sama sie nie utrzymywałaś i sama sobie nie gotowalas wiec jadlas co bylo, a jednak Czymś to mięso trzeba w diecie zastąpić, to ze czesc wegan odzywia sie niezdrowo, monotonnie nie oznacza ze ten styl żywienia jest niezdrowy. Ja na własnym przykładzie widzę, ze plyna z tego same korzyści. PozdrawiamTo w końcu “mięso nie jest absolutnie do niczego potrzebne” czy “trzeba je czymś zastąpić”? Bo nieco się te dwa stwierdzenia wykluczają… :)[/quote]O ludzie czy naprawdę trzeba tłumaczyć takie oczywistości? Przecież to jasne, że jak przestajesz jeśc mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego to czymś te pokarmy musisz zastąpić, bo jednak troszkę ciężko żyć o samym chlebie z pomidorem (bez szyneczki) czy ziemniakach z surówką (bez kotlecika). Trzeba jednak organizmowi dostarczyć białka, zwlaszcza aminokwasów egzogennych, no i dochodzi kwestia odpowiedniej podaży kalorii. Podsumowując- w tym kontekście mięso nie jest człowiekowi potrzebne, że można je z powodzeniem zastąpić roślinami- kapiszi?
Wege sa lesbami
[b]gość, 27-09-15, 04:08 napisał(a):[/b]ta z komenta o spustoszeniu organizmu zwyczajnie pierdoli- była anorektyczką, a ściemniała cała rodzinkę że jest weganką! Dieta wegańska to najzdrowsza dieta pod słońcem- ale musi być zbilansowana. Ogólnie jest dla ludzi mądrych i przede wszystkim zdrowych psychicznie a nie dla świerk chcących wyglądać jak wychudzone szczapy!!tak, głupie pindy- odchudzacie się za wszelką cenę-a okłamujecie otoczenie że jesteście wege- później ludzie blednie sądzą że ta dieta niszczy organizm- co jest totalną bzdurą- ja , mój mąż i wiele innych osób jesteśmy przykładem że ta dieta jest najlepsza dla zdrowia i nie powoduje okrucieństwa wobec zwierząt oraz spustoszenia planety. Ale do niej trzeba mieć po prostu IQ! Tak zgadzam sie, jeśli ktoś na diecie wegańskiej ma “niedobory” to znaczy, że się po prostu źle odżywia. Nie licząc b12 to nie ma takiej witaminy czy pierwiastka, którego nie możnaby dostarczyć z roślin. Nie zgadzam się z tym, że to jest tylko kwestia niejedzenia fast foodów i śmieciowego jedzenia gdyz ja osobiście przerabiałam wiele diet, włącznie z low carb, ketogeniczną, gdzie również jadłam “czysto”, ale nie czułam się tak dobrze jak teraz, nie mówiąc o tym, że mimo wszystko musiałam pilnować kalorii. Do tego dochodzi jeszcze najistotniejsza kwestia, o której wszyscy zapominają a mianowicie zwierzęta. Jeśli można jeść zdrowo w taki sposób, że nie powodujemy niczyjego cierpienia to po co w ogóle jeść to mięso?
ta z komenta o spustoszeniu organizmu zwyczajnie pierdoli- była anorektyczką, a ściemniała cała rodzinkę że jest weganką! Dieta wegańska to najzdrowsza dieta pod słońcem- ale musi być zbilansowana. Ogólnie jest dla ludzi mądrych i przede wszystkim zdrowych psychicznie a nie dla świerk chcących wyglądać jak wychudzone szczapy!!tak, głupie pindy- odchudzacie się za wszelką cenę-a okłamujecie otoczenie że jesteście wege- później ludzie blednie sądzą że ta dieta niszczy organizm- co jest totalną bzdurą- ja , mój mąż i wiele innych osób jesteśmy przykładem że ta dieta jest najlepsza dla zdrowia i nie powoduje okrucieństwa wobec zwierząt oraz spustoszenia planety. Ale do niej trzeba mieć po prostu IQ!
Wszystkie weganki, które znam są porąbane …. i to widać po ich komentarzach
[b]gość, 26-09-15, 16:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-09-15, 16:33 napisał(a):[/b]Żeby stosować dietę wegetariańską trzeba mieć sporą wiedzę, rozum i serce a nie kierować się chwilowymi zachciankami, lekarze nawet z wieloletnim doświadczeniem potrafią się mylić nie tylko w kontekście walki z nowotworami najbardziej złośliwymi metodami innymi niż chemioterapia, po otrzymaniu kolejnych wyników ich miny są absolutnie bezcenne !I tak wszyscy umrzemy. Ile osob na swiecie odzywia sie w 100% zdrowo? Zdrowo dla ciala? Obawiam sie ze mozna ich policzyc na palcach dwoch rak. Uczepiliscie sie diety weganskiej, jaka niezdrowa, a czy Wasza dieta jest zdrowa? Czy dajecie organizmowi w 100% to czego potrzebuje? Obawiam sie ze nie, wiec darujcie sobie te bojkoty.[/quote] Może źle się wyraziłam w pierwszym komentarzu, właśnie dzięki diecie przeciwnowotworowej i wegetariańskiej w jednym udało się pokonać najgorszego z możliwych raka wbrew rokowaniom “wszystkowiedzących autorytetów” medycznych. Jestem przekonana o wyższości diety wegetariańskiej nad powiedzmy tradycyjną dietą, szczególnie jeżeli chodzi o bardzo odczuwalną poprawę zdrowia i samopoczucia w najcięższych chorobach. Niemniej jednak potrzebna jest wiedza i systematyczność.
[b]gość, 26-09-15, 18:24 napisał(a):[/b]Yhm, Twoja wiedza, z 2 miesięcznym juz przeciez doświadczeniem, z pewnoscia jest większa niz lekarza…. Ja w wieku 13 lat zostałam weganka do 18 r.ż. Ta dieta uczyniła spustoszenia w moim org, teraz mam 28 lat, trudności z trawieniem, juz do bycia chudej nie moge wrocic, mam nieregularne okresy, wypadają mi wlosy, mialam problemy z bezpłodnością, nawet 1 operacje z tego tytułu, w wieku 17 lat przeszłam neuroinfekcja, i tak, to wszystko jest konsekwencja tego, ze mialam niedobory, choc moi Rodzice lekarze, bardzo przeciwni tej diecie robili wszystko co moglam, zebym miała wszystkie potrzebne składnik w najbardziej możliwej formie. Wiec nie madruj sie, skoro jestes na tej diecie tylko 2 miesiące, bo sorry, ale autorytet z Ciebie żaden.Z Twojego posta wynika raczej, że to nie weganizm wywołał spustoszenia, tylko Twój organizm nie funkcjonuje jak trzeba (może czegoś nie przyswaja) i zachorowałabyś tak czy siak, niezależnie od tego jaką miałabyś dietę. Skoro przez 10 lat jedzenia mięsa nie doszłaś do siebie, to nie ma bata by to była wina 5 lat weganizmu. Nie wierzę by komuś leciały włosy czy wariowały hormony dlatego, że 10 lat temu miał niedobory spowodowane weganizmem. Tu musi być inna przyczyna. Niedobory to byś dawno temu uzupełniła.
dieta wege to dieta człowieka przyszłości, chcecie tego czy nie! i dobrze- zwierzaki przestaną cierpieć!
[b]gość, 26-09-15, 18:24 napisał(a):[/b]Yhm, Twoja wiedza, z 2 miesięcznym juz przeciez doświadczeniem, z pewnoscia jest większa niz lekarza…. Ja w wieku 13 lat zostałam weganka do 18 r.ż. Ta dieta uczyniła spustoszenia w moim org, teraz mam 28 lat, trudności z trawieniem, juz do bycia chudej nie moge wrocic, mam nieregularne okresy, wypadają mi wlosy, mialam problemy z bezpłodnością, nawet 1 operacje z tego tytułu, w wieku 17 lat przeszłam neuroinfekcja, i tak, to wszystko jest konsekwencja tego, ze mialam niedobory, choc moi Rodzice lekarze, bardzo przeciwni tej diecie robili wszystko co moglam, zebym miała wszystkie potrzebne składnik w najbardziej możliwej formie. Wiec nie madruj sie, skoro jestes na tej diecie tylko 2 miesiące, bo sorry, ale autorytet z Ciebie żaden.Nie wiem gdzie wyczytalas ze stawiam sie w roli autorytetu… Niemniej jednak istnieje wiele publikacji naukowych, które wskazują ze jedzenie mięsa nie jest człowiekowi absolutnie do niczego potrzebne. Poza tym zdrowa dieta wegańska nie polega tylko na tym czego nie jeść. Prawdopodobnie miałaś zle zbilansowana dietę i kolokwialnie mówiąc jadlas byle co. Tym bardziej ze jako nastolatka na pewno sama sie nie utrzymywałaś i sama sobie nie gotowalas wiec jadlas co bylo, a jednak Czymś to mięso trzeba w diecie zastąpić, to ze czesc wegan odzywia sie niezdrowo, monotonnie nie oznacza ze ten styl żywienia jest niezdrowy. Ja na własnym przykładzie widzę, ze plyna z tego same korzyści. Pozdrawiam
[b]gość, 26-09-15, 21:29 napisał(a):[/b]też byłam przez 2 lata weganką. też poczułam się lepiej, miałam lepszą cerę, włosy i paznokcie. a wiecie dlaczego? bo po prostu przestałam jeść mcdonalda, czipsy, siłą rzeczy jadłam więcej warzyw, owoców. i to jest powód waszego lepszego samopoczucia/wygląd, a nie eliminacja mięsa! mięso i produkty odzwierzęce wcale nie są szkodliwe, po prostu dieta musi być zbilansowana – ja do takiej wróciłam i czuję się równie dobrze, jak przez te lata.ale pierdolisz! mięso jest zdrowe? tak? a estrogeny w nim zawarte? a czynnik igf 1? nie mówiąc o GMO- tak- GMO mamy w mięsie- ponieważ zwierzęta są karmione paszą z GMO- na to UNIA zezwala…pOZA TYM JAK Z CIEBIE WEGANKA, SKORO WRÓCIŁAŚ DO JEDZENIA MIĘSA- CZYLI WTEDY KOCHAŁAŚ ZWIERZĘTA I NIE CHCIAŁAŚ KRZYWDZIĆ, A TERAZ JUŻ CI JEST TO OBOJĘTNE. weź KOBIETO ZAMILCZ, BO TYLKO WSTYD SOBIE ROBISZ!
też byłam przez 2 lata weganką. też poczułam się lepiej, miałam lepszą cerę, włosy i paznokcie. a wiecie dlaczego? bo po prostu przestałam jeść mcdonalda, czipsy, siłą rzeczy jadłam więcej warzyw, owoców. i to jest powód waszego lepszego samopoczucia/wygląd, a nie eliminacja mięsa! mięso i produkty odzwierzęce wcale nie są szkodliwe, po prostu dieta musi być zbilansowana – ja do takiej wróciłam i czuję się równie dobrze, jak przez te lata.
[b]gość, 26-09-15, 21:29 napisał(a):[/b]też byłam przez 2 lata weganką. też poczułam się lepiej, miałam lepszą cerę, włosy i paznokcie. a wiecie dlaczego? bo po prostu przestałam jeść mcdonalda, czipsy, siłą rzeczy jadłam więcej warzyw, owoców. i to jest powód waszego lepszego samopoczucia/wygląd, a nie eliminacja mięsa! mięso i produkty odzwierzęce wcale nie są szkodliwe, po prostu dieta musi być zbilansowana – ja do takiej wróciłam i czuję się równie dobrze, jak przez te lata.Masz rację. Wszystko musi być w odpowiedniej dawce…
[b]gość, 26-09-15, 19:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-09-15, 18:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-09-15, 17:41 napisał(a):[/b]5 lat nie jadłam mięsa zaczęło sie najpierw od nie jedzenia mięsa potem ryb i mięsa potem wszystkiego mięsa ryb jajek majonezów mleka śmietany i to było ok do momentu gdy moje zdrowie samopoczucie wygląd zaczęły sie pogarszać z czasem twarz robi sie wysuszona kobieta robi sie szczupła lecz nie wyglada to apetycznie powyżej 30 ten młodzieńczy blask ucieka a ta dieta to jeszcze podkreśla wiec efekt wyglądasz jak RENI JUSSis czy jakoś tam mogła bym wymieniać ile złego potrafi wyrządzić człowiek staje sie ortodoksyjny w swoich przekonaniach wiele pisać i szkoda pisaćJem mięso znowu od 2 lat i inne produkty pochodzenia zwierzęcego wracam do zdrowia i normy psychicznej w czsie byciem weganem człowiek staje sie bardzo przewrażliwiony ogłupiony nigdy w życiu nie powtórzę tego[/quote]ale błaznicie, nie jem miesa od ponad 30 lat, jestem zdrowa, nic mi nie dolega, jedyne co to jem nabial, jem tak aby nie mordowac zwierzaka, czyli nabial, owszem i jajka tez jadam i zyje, lepiej niz moj maz co je mieso i wiecznie choruje, a ja od dziecka nie bylam chora, nie wiem co to lekarz, nawet mojej kartoteki nie maja w przychodni bo nigdy nie bylam pacjentka :)[/quote]Bo ty nie wiedzialas co jesc wiedzialas tylko czego nie jesc! Juz pisalam ze moja kolezanka jest weganka w dodatku ma nadwage przez slodycze. Ma ladna cere wlosy i paznokcie jedynie weganie musza robic szczepionki na ktoras z witamin B poza tym nic im nie dolega
[b]gość, 26-09-15, 20:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-09-15, 18:24 napisał(a):[/b]Yhm, Twoja wiedza, z 2 miesięcznym juz przeciez doświadczeniem, z pewnoscia jest większa niz lekarza…. Ja w wieku 13 lat zostałam weganka do 18 r.ż. Ta dieta uczyniła spustoszenia w moim org, teraz mam 28 lat, trudności z trawieniem, juz do bycia chudej nie moge wrocic, mam nieregularne okresy, wypadają mi wlosy, mialam problemy z bezpłodnością, nawet 1 operacje z tego tytułu, w wieku 17 lat przeszłam neuroinfekcja, i tak, to wszystko jest konsekwencja tego, ze mialam niedobory, choc moi Rodzice lekarze, bardzo przeciwni tej diecie robili wszystko co moglam, zebym miała wszystkie potrzebne składnik w najbardziej możliwej formie. Wiec nie madruj sie, skoro jestes na tej diecie tylko 2 miesiące, bo sorry, ale autorytet z Ciebie żaden.Nie wiem gdzie wyczytalas ze stawiam sie w roli autorytetu… Niemniej jednak istnieje wiele publikacji naukowych, które wskazują ze jedzenie mięsa nie jest człowiekowi absolutnie do niczego potrzebne. Poza tym zdrowa dieta wegańska nie polega tylko na tym czego nie jeść. Prawdopodobnie miałaś zle zbilansowana dietę i kolokwialnie mówiąc jadlas byle co. Tym bardziej ze jako nastolatka na pewno sama sie nie utrzymywałaś i sama sobie nie gotowalas wiec jadlas co bylo, a jednak Czymś to mięso trzeba w diecie zastąpić, to ze czesc wegan odzywia sie niezdrowo, monotonnie nie oznacza ze ten styl żywienia jest niezdrowy. Ja na własnym przykładzie widzę, ze plyna z tego same korzyści. Pozdrawiam[/quote]To w końcu “mięso nie jest absolutnie do niczego potrzebne” czy “trzeba je czymś zastąpić”? Bo nieco się te dwa stwierdzenia wykluczają… 🙂
Pierdzielicie jak potłuczone. W defaceto porównywali sportowca wegana do takiego samego sportowca ale mięsożercy. To byli chyba jacyś kulturyści. Nie pamiętam dokładnie. I wegan miał dużo lepsze wyniki. Co więcej mięsożerca był narażony w przyszłości na wiele chorób, a wegan nie. Było też w uwadze na temat wegan. Dzieci pokazujących tam wegan byli lepsi od rówieśników mięsożernych nawet w sporcie. Jeśli lubicie mięso lub nie maci tyle siły, żeby z niego zrezygnować to ok ale nie wypisujcie farmazonów, że dieta wegańska jest zła.
[b]gość, 26-09-15, 16:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-09-15, 12:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-09-15, 12:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-09-15, 02:03 napisał(a):[/b]Po 1 weganizm nie jest dieta po 2 weganizm to nie tylko mieso ale wszystko co pochodzi od miesa wiec jajka sery mleko i wszystko inne lacznie ze smietana i majonezem. Mam kolezanke weganke i mimo “diety” ma piekne wlosy i paznokcieA jak uzupełnia B12? W sztucznych suplementach, których produkcja truje rzeki? (Prosze mi nie wyskakiwać z białkami i żelazem, nie o to pytam)[/quote]Jako dietetyk powiem, ze weganizm to jest dieta. Trzeba tylko pojecie diety znac. Dieta to sposob odrzywiania. Moze byc dieta weganska , odchudzajadza, dla diabetykow.[/quote]b12 z drożdży suszonych[/quote]Nie nie ona cos pisala ze weganie przyjmuja szczepienia na b12 wlasnie…
[b]gość, 26-09-15, 19:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-09-15, 16:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-09-15, 12:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-09-15, 12:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-09-15, 02:03 napisał(a):[/b]Po 1 weganizm nie jest dieta po 2 weganizm to nie tylko mieso ale wszystko co pochodzi od miesa wiec jajka sery mleko i wszystko inne lacznie ze smietana i majonezem. Mam kolezanke weganke i mimo “diety” ma piekne wlosy i paznokcieA jak uzupełnia B12? W sztucznych suplementach, których produkcja truje rzeki? (Prosze mi nie wyskakiwać z białkami i żelazem, nie o to pytam)[/quote]Jako dietetyk powiem, ze weganizm to jest dieta. Trzeba tylko pojecie diety znac. Dieta to sposob odrzywiania. Moze byc dieta weganska , odchudzajadza, dla diabetykow.[/quote]b12 z drożdży suszonych[/quote]Nie nie ona cos pisala ze weganie przyjmuja szczepienia na b12 wlasnie…[/quote]Dla ciebie to dieta dla niej sposob zycia! I nie wcianiesz jej ze jest na diecie bo dziewczyna walczy o prawa zwierzat jak malo kto wiec jakbys jej wyskoczyla ze to dieta to by cie chyba strzelila w twarz!
[b]gość, 26-09-15, 19:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-09-15, 18:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-09-15, 17:41 napisał(a):[/b]5 lat nie jadłam mięsa zaczęło sie najpierw od nie jedzenia mięsa potem ryb i mięsa potem wszystkiego mięsa ryb jajek majonezów mleka śmietany i to było ok do momentu gdy moje zdrowie samopoczucie wygląd zaczęły sie pogarszać z czasem twarz robi sie wysuszona kobieta robi sie szczupła lecz nie wyglada to apetycznie powyżej 30 ten młodzieńczy blask ucieka a ta dieta to jeszcze podkreśla wiec efekt wyglądasz jak RENI JUSSis czy jakoś tam mogła bym wymieniać ile złego potrafi wyrządzić człowiek staje sie ortodoksyjny w swoich przekonaniach wiele pisać i szkoda pisaćJem mięso znowu od 2 lat i inne produkty pochodzenia zwierzęcego wracam do zdrowia i normy psychicznej w czsie byciem weganem człowiek staje sie bardzo przewrażliwiony ogłupiony nigdy w życiu nie powtórzę tego[/quote]ale błaznicie, nie jem miesa od ponad 30 lat, jestem zdrowa, nic mi nie dolega, jedyne co to jem nabial, jem tak aby nie mordowac zwierzaka, czyli nabial, owszem i jajka tez jadam i zyje, lepiej niz moj maz co je mieso i wiecznie choruje, a ja od dziecka nie bylam chora, nie wiem co to lekarz, nawet mojej kartoteki nie maja w przychodni bo nigdy nie bylam pacjentka :)[/quote]To akurat nie ma sie czym chwalić no to zwykła głupota, moj sąsiad okaz zdrowa 30 lat na L4 nie był nigdy u lekarza itp zdrowy tryb życia bla bla bla az przyszedł moment gdy trafił do tego lekarza za późno i go rak w 3 miesiące do trumny wpędził
Jestem weganką do 6 lat. Od tego czasu nie miałam nawet kataru. Mam prześliczną cerę, włosy i paznokcie. Nigdy w życiu się tak dobrze nie czułam. Trzeba tylko wiedzieć co i jak i są same korzyści z niej.
W swoim życiu spotkałam sporo wegan, z jednym nawet byłam w związku. I moim zdaniem wszyscy oni nadają się na leczenie psychiatryczne. Ostatnio jestem na diecie nisko węglowodanowej (-10kg w 2 i pół miesiąca) i nie dało by rady jej zrobić bez odrobiny mięsa czy ryby i nabiału.
[b]gość, 26-09-15, 12:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-09-15, 12:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-09-15, 02:03 napisał(a):[/b]Po 1 weganizm nie jest dieta po 2 weganizm to nie tylko mieso ale wszystko co pochodzi od miesa wiec jajka sery mleko i wszystko inne lacznie ze smietana i majonezem. Mam kolezanke weganke i mimo “diety” ma piekne wlosy i paznokcieA jak uzupełnia B12? W sztucznych suplementach, których produkcja truje rzeki? (Prosze mi nie wyskakiwać z białkami i żelazem, nie o to pytam)[/quote]Jako dietetyk powiem, ze weganizm to jest dieta. Trzeba tylko pojecie diety znac. Dieta to sposob odrzywiania. Moze byc dieta weganska , odchudzajadza, dla diabetykow.[/quote]b12 z drożdży suszonych
[b]gość, 26-09-15, 16:56 napisał(a):[/b]Ja 2 miesiące temu przestałam jeść mięso, pić mleko, pozostały nabiał ograniczyłam w 95%, okazjonalnie jem jajka i czuje się znacznie znacznie lepiej. Skoro Górniak odczuwała jakieś niedobory to prawdopodobnie miała źle zbilansowaną dietę. Na diecie wegańskiej, zwłaszcza niskotłuszczowej trzeba przyjmować naprawdę duże objętościowo ilości pokarmów aby “nabić” kalorie i wszystkie wartości odżywcze. Domyślam się, że Górniaczka (jak większość kobiet które “dbają o linie”) przez wiele lat była nauczona, że je się małe porcyjki, to ja się nie dziwię, że takie racje, tyle, że bez mięsa ją nie satysfakcjonowały. Poza tym po co w ogóle trąbiła wszem i wobec o tym, że została weganką skoro jej motywacja była taka słaba. Jeszcze ten śmieszny argument “lekarz kazał”… przecież wiadomo, że w powszechnej opinii dieta wege jest dietą niedoborową, więc sugerowanie się zdaniem jakiegoś doktorka, którego wiedza nt odżywiania stoi pewnie na takim samym poziomie jak przeciętnego Kowalskiego jest absurdalneYhm, Twoja wiedza, z 2 miesięcznym juz przeciez doświadczeniem, z pewnoscia jest większa niz lekarza…. Ja w wieku 13 lat zostałam weganka do 18 r.ż. Ta dieta uczyniła spustoszenia w moim org, teraz mam 28 lat, trudności z trawieniem, juz do bycia chudej nie moge wrocic, mam nieregularne okresy, wypadają mi wlosy, mialam problemy z bezpłodnością, nawet 1 operacje z tego tytułu, w wieku 17 lat przeszłam neuroinfekcja, i tak, to wszystko jest konsekwencja tego, ze mialam niedobory, choc moi Rodzice lekarze, bardzo przeciwni tej diecie robili wszystko co moglam, zebym miała wszystkie potrzebne składnik w najbardziej możliwej formie. Wiec nie madruj sie, skoro jestes na tej diecie tylko 2 miesiące, bo sorry, ale autorytet z Ciebie żaden.
5 lat nie jadłam mięsa zaczęło sie najpierw od nie jedzenia mięsa potem ryb i mięsa potem wszystkiego mięsa ryb jajek majonezów mleka śmietany i to było ok do momentu gdy moje zdrowie samopoczucie wygląd zaczęły sie pogarszać z czasem twarz robi sie wysuszona kobieta robi sie szczupła lecz nie wyglada to apetycznie powyżej 30 ten młodzieńczy blask ucieka a ta dieta to jeszcze podkreśla wiec efekt wyglądasz jak RENI JUSSis czy jakoś tam mogła bym wymieniać ile złego potrafi wyrządzić człowiek staje sie ortodoksyjny w swoich przekonaniach wiele pisać i szkoda pisać
[b]gość, 26-09-15, 18:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-09-15, 17:41 napisał(a):[/b]5 lat nie jadłam mięsa zaczęło sie najpierw od nie jedzenia mięsa potem ryb i mięsa potem wszystkiego mięsa ryb jajek majonezów mleka śmietany i to było ok do momentu gdy moje zdrowie samopoczucie wygląd zaczęły sie pogarszać z czasem twarz robi sie wysuszona kobieta robi sie szczupła lecz nie wyglada to apetycznie powyżej 30 ten młodzieńczy blask ucieka a ta dieta to jeszcze podkreśla wiec efekt wyglądasz jak RENI JUSSis czy jakoś tam mogła bym wymieniać ile złego potrafi wyrządzić człowiek staje sie ortodoksyjny w swoich przekonaniach wiele pisać i szkoda pisaćJem mięso znowu od 2 lat i inne produkty pochodzenia zwierzęcego wracam do zdrowia i normy psychicznej w czsie byciem weganem człowiek staje sie bardzo przewrażliwiony ogłupiony nigdy w życiu nie powtórzę tego[/quote]ale błaznicie, nie jem miesa od ponad 30 lat, jestem zdrowa, nic mi nie dolega, jedyne co to jem nabial, jem tak aby nie mordowac zwierzaka, czyli nabial, owszem i jajka tez jadam i zyje, lepiej niz moj maz co je mieso i wiecznie choruje, a ja od dziecka nie bylam chora, nie wiem co to lekarz, nawet mojej kartoteki nie maja w przychodni bo nigdy nie bylam pacjentka 🙂
[b]gość, 26-09-15, 17:41 napisał(a):[/b]5 lat nie jadłam mięsa zaczęło sie najpierw od nie jedzenia mięsa potem ryb i mięsa potem wszystkiego mięsa ryb jajek majonezów mleka śmietany i to było ok do momentu gdy moje zdrowie samopoczucie wygląd zaczęły sie pogarszać z czasem twarz robi sie wysuszona kobieta robi sie szczupła lecz nie wyglada to apetycznie powyżej 30 ten młodzieńczy blask ucieka a ta dieta to jeszcze podkreśla wiec efekt wyglądasz jak RENI JUSSis czy jakoś tam mogła bym wymieniać ile złego potrafi wyrządzić człowiek staje sie ortodoksyjny w swoich przekonaniach wiele pisać i szkoda pisaćJem mięso znowu od 2 lat i inne produkty pochodzenia zwierzęcego wracam do zdrowia i normy psychicznej w czsie byciem weganem człowiek staje sie bardzo przewrażliwiony ogłupiony nigdy w życiu nie powtórzę tego
Myślę, że niepotrzebnie to mięso zjadła, skoro dieta wegańska jej służy.
Ja 2 miesiące temu przestałam jeść mięso, pić mleko, pozostały nabiał ograniczyłam w 95%, okazjonalnie jem jajka i czuje się znacznie znacznie lepiej. Skoro Górniak odczuwała jakieś niedobory to prawdopodobnie miała źle zbilansowaną dietę. Na diecie wegańskiej, zwłaszcza niskotłuszczowej trzeba przyjmować naprawdę duże objętościowo ilości pokarmów aby “nabić” kalorie i wszystkie wartości odżywcze. Domyślam się, że Górniaczka (jak większość kobiet które “dbają o linie”) przez wiele lat była nauczona, że je się małe porcyjki, to ja się nie dziwię, że takie racje, tyle, że bez mięsa ją nie satysfakcjonowały. Poza tym po co w ogóle trąbiła wszem i wobec o tym, że została weganką skoro jej motywacja była taka słaba. Jeszcze ten śmieszny argument “lekarz kazał”… przecież wiadomo, że w powszechnej opinii dieta wege jest dietą niedoborową, więc sugerowanie się zdaniem jakiegoś doktorka, którego wiedza nt odżywiania stoi pewnie na takim samym poziomie jak przeciętnego Kowalskiego jest absurdalne
[b]gość, 26-09-15, 16:33 napisał(a):[/b]Żeby stosować dietę wegetariańską trzeba mieć sporą wiedzę, rozum i serce a nie kierować się chwilowymi zachciankami, lekarze nawet z wieloletnim doświadczeniem potrafią się mylić nie tylko w kontekście walki z nowotworami najbardziej złośliwymi metodami innymi niż chemioterapia, po otrzymaniu kolejnych wyników ich miny są absolutnie bezcenne !I tak wszyscy umrzemy. Ile osob na swiecie odzywia sie w 100% zdrowo? Zdrowo dla ciala? Obawiam sie ze mozna ich policzyc na palcach dwoch rak. Uczepiliscie sie diety weganskiej, jaka niezdrowa, a czy Wasza dieta jest zdrowa? Czy dajecie organizmowi w 100% to czego potrzebuje? Obawiam sie ze nie, wiec darujcie sobie te bojkoty.
[b]gość, 26-09-15, 08:19 napisał(a):[/b]A czy podziekowala krowkom ktore sie poswiecily na jej buciki i torebeczki?Dokładnie!!!!!! HIPOKRYTKA!!!!!!!! Na pewno ma same z prawdziwej skóry!!!!!!!!!!
[b]gość, 26-09-15, 12:32 napisał(a):[/b]Ja pierdzielę! Wlasnie sie dowiedzialam,ze ludzie od zarania dziejow jedza trucizne i swietnie sie mają! Toż to szok!To tylko moda,za kilka lat bedzie modne cos innego a warzywa beda juz fe
Ona przynajmniej robi cos dobrego dla swiata – stara sie nie jesc miesa i nie przyklada reki do codziennego morderstwa milionow zwierzat na swiecie. A Wy co robicie dla swiata?
Żeby stosować dietę wegetariańską trzeba mieć sporą wiedzę, rozum i serce a nie kierować się chwilowymi zachciankami, lekarze nawet z wieloletnim doświadczeniem potrafią się mylić nie tylko w kontekście walki z nowotworami najbardziej złośliwymi metodami innymi niż chemioterapia, po otrzymaniu kolejnych wyników ich miny są absolutnie bezcenne !
Ta laska naprawdę ma źle z głową
Ja od dawna nie jem miesa ale jak kiedys bedzie trza zjesc to zjem rybe ale na pewno nie krowe ,swinie itp Poza tym dieta weganska to głupota,ma sie za mało witamin,wystarczy jesc nanial i bedzie git:)
[b]gość, 26-09-15, 02:03 napisał(a):[/b]Po 1 weganizm nie jest dieta po 2 weganizm to nie tylko mieso ale wszystko co pochodzi od miesa wiec jajka sery mleko i wszystko inne lacznie ze smietana i majonezem. Mam kolezanke weganke i mimo “diety” ma piekne wlosy i paznokcieA jak uzupełnia B12? W sztucznych suplementach, których produkcja truje rzeki? (Prosze mi nie wyskakiwać z białkami i żelazem, nie o to pytam)
Powiedziala slusznie! Kiedys ludzie bardziej szanowali ziwerzeta, bo musieli je sami upolowac i widzieli jak cierpia. Natomiast teraz, w dobie konsumpcjonizmu, stracilismy empatie, bo widzimy kawal miesa na tacce i nie zastanawiamy sie, czy zwierze cierpialo itd. A przeciez zylo! czulo! Powinnismy znow wracac do odnoszenia sie do kazdej istoty zyjacej z wiekszym szacunkiem.
Kiedy ona zacznie głowę leczyć! :-/ zobaczycie skończy jak villas!
[b]gość, 26-09-15, 12:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-09-15, 02:03 napisał(a):[/b]Po 1 weganizm nie jest dieta po 2 weganizm to nie tylko mieso ale wszystko co pochodzi od miesa wiec jajka sery mleko i wszystko inne lacznie ze smietana i majonezem. Mam kolezanke weganke i mimo “diety” ma piekne wlosy i paznokcieA jak uzupełnia B12? W sztucznych suplementach, których produkcja truje rzeki? (Prosze mi nie wyskakiwać z białkami i żelazem, nie o to pytam)[/quote]Jako dietetyk powiem, ze weganizm to jest dieta. Trzeba tylko pojecie diety znac. Dieta to sposob odrzywiania. Moze byc dieta weganska , odchudzajadza, dla diabetykow.
Ja pierdzielę! Wlasnie sie dowiedzialam,ze ludzie od zarania dziejow jedza trucizne i swietnie sie mają! Toż to szok!
mówi tak jakby ta krowa miała jakiś wybór.
[b]gość, 26-09-15, 12:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-09-15, 12:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-09-15, 02:03 napisał(a):[/b]Po 1 weganizm nie jest dieta po 2 weganizm to nie tylko mieso ale wszystko co pochodzi od miesa wiec jajka sery mleko i wszystko inne lacznie ze smietana i majonezem. Mam kolezanke weganke i mimo “diety” ma piekne wlosy i paznokcieA jak uzupełnia B12? W sztucznych suplementach, których produkcja truje rzeki? (Prosze mi nie wyskakiwać z białkami i żelazem, nie o to pytam)[/quote]Jako dietetyk powiem, ze weganizm to jest dieta. Trzeba tylko pojecie diety znac. Dieta to sposob odrzywiania. Moze byc dieta weganska , odchudzajadza, dla diabetykow.[/quote]Niby jesteś dietetykiem a piszesz “odrzywiania” zamiast “odżywiania? No naprawdę, kształcenie w Polsce schodzi na psy.
A czy podziekowala krowkom ktore sie poswiecily na jej buciki i torebeczki?
Jak dla mnie weganizm głownie ze wgledow humanitarnych, nie ma innych przesłanek za taką dietą weganską, wprost przeciwnie o ile nabial odzwierzęcy może szkodzić ludziom o tyle sporadyczne nawet spożywanie mięsa jest wskazane ze względów zdrowotnych
Można być na diecie weganskiej nie będąc weganinem. Jeśli nie jesz produktów odzwierzecych z powodów zdrowotnych, ale nosisz skórzane buty itp – jesteś na diecie weganskiej. Jeśli nie jesz tych produktów z powodu przekonań, nie używasz też skór, kosmetyków testowanych itp, wtedy jesteś weganka.