Emma Watson nie potrafi się komunikować z Amerykanami
Emma Watson goszcząc na kanapie u Davida Lettermana nie może wyjść ze zdumienia, jak bardzo różnią się między sobą brytyjski i amerykański angielski.
Gwiazda studiuje w Stanach Zjednoczonych, ale wciąż ma problemy z komunikacją.
I to podstawową!
– Raz bardzo krwawiłam i poprosiłam o plaster [brytyjski angielski = plaster]. Jakieś pięć minut zajęło [kolegom] załapanie, że chodzi o plaster opatrunkowy [amerykański angielski = band-aid].
– Jest coś w tych amerykańskich dzieciakach. Widzą, że krwawisz, ale jakoś nie potrafią tych dwóch rzeczy skojarzyć. “O, może mówi o plastrze opatrunkowym.\”
Jest jeszcze inna, dość wstydliwa dla Emmy rzecz. Aktorka poprosiła kiedyś o \”rubber\” (gumkę).
– Dla mnie \”rubber\” to coś jak gumka to mazania. Więc bardzo głośno poprosiłam o \”rubber\”. A ludzie zaczęli się na mnie dziwnie patrzeć…
Bo Amerykanie mówiąc \”rubber\” myślą \”gumka\”, czyli… kondom.
gość, 27-02-11, 14:16 napisał(a):No proszę, a nas uczą tych różnic już w gimnazjach. nawet dzieci w podstawówce wiedzą że eraser to gumka do ścierania tak samo bandaż to bandage a nie plaster =.=; no ale cóż ludzie i tak uważają że Watson to przecudna dziewczyna z mózgiem geniusza tylko że na tym filmiku wychodzi jaka z niej pusta osóbka.
No proszę, a nas uczą tych różnic już w gimnazjach.
głupi ci amerykanie, nawet juz buty są mądrzejsze:P
Nie wiedziałam, że jest taka sztuczna ;( Myślałam, że to normalna dziewczyna a nie głupiutka panienka śmiejąca się na każde słowo Davida, Cóż, może to tylko taki styl…
gość, 17-11-10, 10:47 napisał(a):niby tak slowa sie roznia, ale pod wzgledem akcentu duzo gorzej zrozumiec brytyjczykow. ich angielski bardziej sie ” zlewa”. wiec ogolnie np ogladajac film , te produkcji amerykanskiej zrozumiec o wiele latwiej. no tylko te pozmieniane slowkaDziwne ale ja mam zupełnie odwrotnie. Amerykanie za szybko mówią a Brytyjczycy, wolniej, lepiej też akcentują.Zdecydowanie wolę Brytyjski 😉
Czepiacie się. Ona przynajmniej potrafi żartować z takich sytuacji.
gość, 17-11-10, 08:45 napisał(a):gość, 17-11-10, 07:24 napisał(a):i tak tego nie rozumialam zamiast isc na oxford wolala isc do Browna. to byla juz dziwna decyzjabo pójście na Oxford oznaczałoby zamknięcie się z książkami na długie lata. Ona i tak ma już stracone dzieciństwo, więc przynajmniej młodość może spędzić normalnie, na takim uniwersytecie, gdzie zostaje czas na normalne życie.Stracone dzieciństwo?! Czasami nie wierzę w to co, niektórzy wypisują. Przecietny Janek z podstawówki ma stracone dzieciństwo, bo musi łazić do szkoły i codziennie patrzeć na gęby nauczycieli i rówieśników. Później wraca do domu uczy się, je obiad i idzie spać. Każdy dzień taki sam. Jeśli zwiedzenie tak wielu miejsc, poznanie nowych ludzi, zasmakowanie czegoś innego niż to co zwykłe , przygoda związana z aktorstwem, bycie znanym, możliwość patrzenia na siebie i kolegow na ekranie jest straconym dzieciństwem to ja nie miałabym nic przeciwko temu, żeby stracić własne.
jest strasznie sztuczna, niby się śmieje, ale ma taki wredny wyraz twarzy ogólnie. zresztą na zdjęciach prywatnych też wygląda na niezłą sukę
fajna dziewczyna z niej 🙂
Uwielbiam ją. Jest śliczna i mądra. Sodówka jej nie uderzyła! Tak trzymać.
gość, 17-11-10, 16:28 napisał(a):gość, 17-11-10, 11:37 napisał(a):Ona jest jakaś głupia.Niby taką cwaniarę zgrywa a nie potrafi odróżnić podstawowych słów.Nie mogła powiedzieć “eraser”? Tyle czasu już tam siedzi że mogłaby sie czegoś nauczyć.Ale wstyd.a Ty zanim skomentujesz najpierw obejrzyj materiał, powiedziała przecież, że na początku miała takie problemyPytanie do ciebie: A czy ty będąc na kaszubach np. poprosisz o pokazanie drogi do kąpnicy?
Piękna, mądra, ambitna i utalentowana , tyle 😉
gość, 17-11-10, 11:37 napisał(a):Ona jest jakaś głupia.Niby taką cwaniarę zgrywa a nie potrafi odróżnić podstawowych słów.Nie mogła powiedzieć “eraser”? Tyle czasu już tam siedzi że mogłaby sie czegoś nauczyć.Ale wstyd.a Ty zanim skomentujesz najpierw obejrzyj materiał, powiedziała przecież, że na początku miała takie problemy
fajnie by było jakby zagrała w plotkarze;p albo innym serialu amerykańskim dla młodzieży, dzięki temu, mogłaby odciąć się od roli hermiony
gość, 17-11-10, 11:34 napisał(a):Jest urocza, inteligentna i piękna, nawet w tej okropnej fryzurze. Chciałabym być w jej skórze. Krytykanci niech najpierw spojrzą na siebie.Tja własnie pokazała jaka jest mądra skoro tak prostych rzeczy nie umie a co do urody to już nie bede komentować bo żal d*pe ściska.
Ona jest jakaś głupia.Niby taką cwaniarę zgrywa a nie potrafi odróżnić podstawowych słów.Nie mogła powiedzieć “eraser”? Tyle czasu już tam siedzi że mogłaby sie czegoś nauczyć.Ale wstyd.
gość, 17-11-10, 08:45 napisał(a):gość, 17-11-10, 07:24 napisał(a):i tak tego nie rozumialam zamiast isc na oxford wolala isc do Browna. to byla juz dziwna decyzjabo pójście na Oxford oznaczałoby zamknięcie się z książkami na długie lata. Ona i tak ma już stracone dzieciństwo, więc przynajmniej młodość może spędzić normalnie, na takim uniwersytecie, gdzie zostaje czas na normalne życie.Piszesz tak jakby Oxford tak bardzo różnił się od Browna pod względem poziomu nauczania, a to są przecież jedne z najlepszych uczelni świata. Różnica między nimi nie jest wcale aż tak duża i na obu trzeba się dużo uczyć. Oxford jest bardziej znany i ma większą renomę, ale Uniwersytet Browna to dalej czołówka Ivy League. Gdyby jej motywacja była taka jak piszesz, to wybrałaby jakąś zwyczajną, słabszą uczelnię. Czytałam wywiad, w którym powiedziała, że chciała iść na dobry uniwersytet, ale taki w USA, ponieważ w Anglii paparazzi i fani nie daliby jej spokoju.
Jest urocza, inteligentna i piękna, nawet w tej okropnej fryzurze. Chciałabym być w jej skórze. Krytykanci niech najpierw spojrzą na siebie.
Bardzo sympatyczna dziewczyna 🙂
Ta fryzura obnazyla jej urode, a raczej jej brak, a ci co pisza, ze pieknie wyglada to ciesza sie po prostu, ze sie oszpecila…
niby tak slowa sie roznia, ale pod wzgledem akcentu duzo gorzej zrozumiec brytyjczykow. ich angielski bardziej sie ” zlewa”. wiec ogolnie np ogladajac film , te produkcji amerykanskiej zrozumiec o wiele latwiej. no tylko te pozmieniane slowka
hmmm tępi ci amerykanie z którymi studiuje, zero błyskotliwości w ich mysleniu i kojarzeniu prostych faktów
Wiadomo,że Amerykanie to tępy naród, ale pokolenie młodych Brytyjczyków też nie należy do inteligentnych niestety.
i tak tego nie rozumialam zamiast isc na oxford wolala isc do Browna. to byla juz dziwna decyzja
gumka do mazania??????????? i widac roznice miedzy kozaczkowa polszczyzna i reszta!
gość, 17-11-10, 07:24 napisał(a):i tak tego nie rozumialam zamiast isc na oxford wolala isc do Browna. to byla juz dziwna decyzjabo pójście na Oxford oznaczałoby zamknięcie się z książkami na długie lata. Ona i tak ma już stracone dzieciństwo, więc przynajmniej młodość może spędzić normalnie, na takim uniwersytecie, gdzie zostaje czas na normalne życie.
gość, 17-11-10, 07:24 napisał(a):i tak tego nie rozumialam zamiast isc na oxford wolala isc do Browna. to byla juz dziwna decyzja a po co jej Oxford… pracy szukać nie musi, bo jest ustawiona do końca życia, więc wybrała uniwerek gdzie nauczy się tego co ją ciekawi, a pozostanie jej dużo czasu na fajne studenckie życie
gość, 17-11-10, 08:04 napisał(a):To proste, Amerykanie są zbyt głupi, żeby ją zrozumieć (ciekawe, czy już nauczyli się, gdzie na mapie leży ich kraj =) ? ).Tego sie pewnie nauczyli, bo na amerykanskich mapach sa tylko Stany i nic wiecej ;]. Ale to jakie miasto jest stolica ich kraju nadal pozostaje dla nich tajemnica.
To proste, Amerykanie są zbyt głupi, żeby ją zrozumieć (ciekawe, czy już nauczyli się, gdzie na mapie leży ich kraj =) ? ).
Co za durny stylista ubrał ją w tę sukienkę dodająca lat?