Ethan Hawke ostro o koledze po fachu
Ethan Hawke gościł w wieczornym talk show Watch What Happens Live. Kiedy prowadzący program, Andy Cohen zapytał go o najtrudniejszego aktora z jakim przyszło mu współpracować, na początku nie chciał odpowiedzieć.
Po namowach wypalił jednak bez owijania w bawełnę:
William Hurt to su***n! On jest problemem.
Aktorzy grali razem w 2010 roku w dwuczęściowym miniserialu Moby Dick.
Scenariusz filmu opiera się na powieści Hermana Melville o takim samym tytule. Mimo trudnej współpracy między aktorami, miniseria została dość wysoko oceniona przez krytyków.

Niestety Ethan miał rację… 🙂
Dla mnie Ethan wyglada na takiego typowego zajetego soba dupka. W Hurt jest wielkim aktorem. Nie zawsze musi grac glowna role …. a i tak blyszczy, wlasnie przez swietne aktorstwo.Ethan sie moze tylko uczyc.
gość, 05-10-12, 15:07 napisał(a):na pewno nie jest aż takim s…nem jak moja była już na szczęście koleżanka z pracy, suka jakich mało, stara lesba (nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że zamiast zaakceptować swoją orientację ona woli być sama i wyżywać się na innych) chora psychicznie, dzień dobry nie potrafi powiedzieć, kopie dołki za plecami, dobrze że już jej nie muszę oglądać.jak sie wabi?
W. Hurt to wybitny aktor, Ethan to przy nim pikuś;)
gość, 05-10-12, 14:46 napisał(a):Uwielbiam Hurta, aż mi sie nie chce wierzyc, no ale kto wie, może to i prawda, że ciężki we współpracy :)Ja rowniez Go uwielbiam.Wielki aktor.Uznany,nagradzany,ale nie zadna gwiazda. Obejrze dla niedo wszystko.
gość, 05-10-12, 15:00 napisał(a):Ethan ma to coś:)Oj zdecydowanie, jednoznacznie, niepodważalnie tak;);)
na pewno nie jest aż takim s…nem jak moja była już na szczęście koleżanka z pracy, suka jakich mało, stara lesba (nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że zamiast zaakceptować swoją orientację ona woli być sama i wyżywać się na innych) chora psychicznie, dzień dobry nie potrafi powiedzieć, kopie dołki za plecami, dobrze że już jej nie muszę oglądać.
Ethan ma to coś:)
Uwielbiam Hurta, aż mi sie nie chce wierzyc, no ale kto wie, może to i prawda, że ciężki we współpracy 🙂