Eva Longoria o życiu po rozwodzie (FOTO)

777 777

Eva Longoria znalazła sobie pocieszenie po rozstaniu z mężem (przystojny brat Penelope Cruz pomógł otrzeć pierwsze łzy), ale nadal nie radzi sobie z sytuacją, w jakiej się znalazła.

W rozmowie z magazynem Allure aktorka mówi, że najgorsze jest układanie swego życia według zupełnie nowego, jeszcze nieznanego planu.

Przyzwyczaiłam się do tego, że ciągle jestem w samolocie i lecę na jakiś mecz koszykówki… [były mąż Evy jest koszykarzem – przyp. red.]. Za każdym razem, gdy o tym mówię, chce mi się płakać. To trudne. To bardzo trudne. Staram się przejść przez to bez histeryzowania – mówi Longoria.

Jestem na etapie przejściowym, w okresie wchodzenia w nowe zwyczaje – podkreśla aktorka.

Hmm… Ciekawe czy nowy chłopak Evy, Eduardo, również jest “przejściowym etapem\”.

\"\"

\"\"

 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

17 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Pakuje się w związki z młodszymi facetami,bo sama jest jeszcze mega infantylna. Nie tęskni za człowiekiem, tylko za jakimiś przyzwyczajeniami. Widać,że potrzebuje jeszcze wielu lat,żeby dorosnąć. stary nie zawsze znaczy madry moja panno!

koszmar.glupiutka straszliwie. niech zagra w koncu w jakims filmie aktoreczka, a nie zyje swoim BYLYM malzenstwem jak czytam wypowiedzi takich debli jak ty, to naprawde mam wstret do ludzi. Skad sie biorą take zakały? Ciocia dobra rada? Nawet nie chce mi się uzasadniać o co mi chodzi, każdy madry zrozumie to bez słow. pozdro gnido! gnida nie ma serca,to robot wiec nie zrozumie,szkoda slow

gość, 15-03-11, 18:36 napisał(a):koszmar.glupiutka straszliwie. niech zagra w koncu w jakims filmie aktoreczka, a nie zyje swoim BYLYM malzenstwemjak czytam wypowiedzi takich debli jak ty, to naprawde mam wstret do ludzi. Skad sie biorą take zakały? Ciocia dobra rada? Nawet nie chce mi się uzasadniać o co mi chodzi, każdy madry zrozumie to bez słow. pozdro gnido!

gość, 15-03-11, 14:03 napisał(a):Niestety, w USA małżeństwo to jest fastfood. Pierwszy problem i już rozwód. I zaraz kolejne małżeństwo, w którym jest dokładnie to samo. mąż ją zdradzał, to nie jest jakiś tam pierwszy problem

najlepsze lekarstow na zbolałe serce to nowy zwiazek , na poczatku ma sie wrecz niechec do nowego zauroczenia ale jak sie spotka kogos ma sie zajeta glowe itp i nawet sami nie wiemy kiedy zapominamy.

po co te gwiazdy się pobierają jak itak się rozwodzą?? chyba żadna celebrytka nie wysiedziała dłużej niż 5 lat

gość, 15-03-11, 14:03 napisał(a):Niestety, w USA małżeństwo to jest fastfood. Pierwszy problem i już rozwód. I zaraz kolejne małżeństwo, w którym jest dokładnie to samo. Zdrada to nie to samo co maz zostawia skarpetki na podlodze. Sorry, ale pewnych rzeczy sie nie da rady wybaczyc, wypracowac. Takie podejscie w ogolnikach nikomu nie sluzy.

Bardzo lubię Ewcię. Dobra aktorka i piękna kobieta. Jednak nie podoba mi się to wywlekanie problemów. Zamiast udzielać wywiadów, niech idzie na drinka ze znajomymi. Jestem fanką portali plotkarskich i kolorowych pisemek, ale jednak nie wszystko jest na sprzedaż.

Zobaczcie, co znaczy imię Ewa na magia imion pl

biedna naprawdę szkoda mi dziewczyny

koszmar.glupiutka straszliwie. niech zagra w koncu w jakims filmie aktoreczka, a nie zyje swoim BYLYM malzenstwem

Bardzo ją lubię jest inteligentna i piękna, bardzo młodo wygląda jak na swój wiek

Niestety, w USA małżeństwo to jest fastfood. Pierwszy problem i już rozwód. I zaraz kolejne małżeństwo, w którym jest dokładnie to samo.

jest głupiutka, to widać na pierwszy rzut oka

To co mówi w gazetach to czysty PR, a to co czuje na prawdę to już tajemnica. Ja tam współczuję, bo się facet zachował jak skończony ch.j (sorry za słownictwo)

Co za ŻENADA!!! Puszcza się z Cruzem, żeby było o niej głośno, całe to małżeństwo i rozwód były autopromocją, a teraz udaje, że jest “taaaakaaa biednaaa” – sranie w banie.

Pakuje się w związki z młodszymi facetami,bo sama jest jeszcze mega infantylna. Nie tęskni za człowiekiem, tylko za jakimiś przyzwyczajeniami. Widać,że potrzebuje jeszcze wielu lat,żeby dorosnąć.