Eva Mendes: Małżeństwo nie jest konieczne

102 102

Eva Mendes, pożądana przez miliony mężczyzn, nie zmienia ich jak rękawiczek. Od 10 lat jest związana z jednym partnerem, filmowcem Georgem Augusto.

Para nie planuje jednak ślubu, a Mendes wypytywana o plany matrymonialne odpowiada, że ślub “nie jest do niczego potrzebny\”.

– Nie sądzę, by małżeństwo było konieczne, przynajmniej nie tak konieczne, jak kreuje go społeczeństwo. Nie mam na jego temat negatywnego zdania. Myślę po prostu, że to bardzo stara tradycja, która w pierwszej kolejności ma znaczenie symboliczne i nie ma nic wspólnego z tym, jak małżeństwa wyglądają dziś – powiedziała.

Wcześniej gwiazda wywołała małą burzę stwierdzeniem, że małżeństwo jest \”nudne\”. Tym razem dała znaczniej bardziej rozbudowane wyjaśnienie swojej niechęci wobec tej instytucji.

&nbsp

Na zdjęciu aktorka z mamą.
 
8 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Małżeństwo to jedna z najlepszych rzeczy, jaka mnie w życiu spotkała. Jestem 8 lat po ślubie i jestem zadowolona coraz bardziej.

gość, 29-04-11, 18:01 napisał(a):ślub trzeba brać z głową.Z kimś kto naprawdę nas kocha. A my kochamy jego. Slub to takie ukoronowanie i złączenie. Owszem można żyć w wolnym związku. Tylko że wtedy z łatwością można kopnąć kogoś w tyłek i nie liczyć się z konsekwencjami.Jasne, bo jak masz ten papierek to już cie partner w tyłek nie kopnie? Nie rozumiem, skąd w kobietach taka naiwność. Jak ma cię zdradzić, zostawić, zrobi to, z papierkiem albo bez. Nie ma gwarancji, a chyba widzisz, co się dookoła dzieje, ile rozwodów, z roku na rok więcej. A alimenty? Pożal się Boże 100zł, a i tak potem są problemy z ich wyegzekwowaniem, a sądy bezradne. Lepiej liczyć na siebie, a nie, że jak papierek to już pomyśli dwa razy, zanim odejdzie. Bzdura, jeszcze chętniej ucieknie do kochanki, gdzie spokój, nie ma dzieci, świeżość itp.

ślub trzeba brać z głową.Z kimś kto naprawdę nas kocha. A my kochamy jego. Slub to takie ukoronowanie i złączenie. Owszem można żyć w wolnym związku. Tylko że wtedy z łatwością można kopnąć kogoś w tyłek i nie liczyć się z konsekwencjami.

u nas w Polsce formalizuje się związki a jak ona nie chce widocznie chce żyć w chaosie, nie wie czego chce i nie będzie mieć poczucia bezpieczeństwa, że jej nie zostawi w trudnej chwili partner.

Ślub można wziąć, oby nie z szybko. Nie znam żadnego szczęśliwego małżeństwa. Poważnie, ani jednego. Wszędzie zdrady, alkohol, problemy finansowe itd. Przeraża mnie to.

Kiedyś małżeństwa może i miały sens, dziś nie ma takiego parcia… no może finansowe- mój facet i ja nie mogliśmy zarejestrować związku partnerskiego, bo w Polsce czegoś takiego nie ma, więc wzięliśmy ślub, żeby dostać kredyt na dom.

Mądrze gada 🙂 Takie pragnienie małżeństwa jako priorytetu w życiu jest głupie. Jak ktoś chce to ok, ale niech ludzie przestaną to traktować jako jakiś obowiazek…

ja tez nie uważam małżeństwa za konieczne a nawet nie za przydatne.To mój partner nalega na slub:/ A ja wole być panną:D